Panowie co sądzicie o słodzeniu....

IP: 195.116.69.* 18.10.04, 22:21
Zostałem zaproszony na ślub przez moja dziewczynę, która była starszą na tym
weselu. Jestesmy razem od prawie 2 lat-jest miedzy nami bardzo dobrze, z
małymi przelotnymi burzami a czasem jakimś sztormem, ale jak to wszedzie.
No i doszło do tego ze posłodziła tą wódeczkę (bleeeeee) oczywiście to
widziałem, zygać mi sie tylko chciało na ten widok i zabrałem sie i wyszedłem
stamtąd. (wczesniej obiecywała nie tylko mi, że nie zrobi tego bo sie brzydzi
i z obcym facetm nic nie bedzie robiła-stąd moje wieksze rozczarowanie).

Czuje sie z tym fatalnie i choć wiem ze to nie był pocałunek z uczuciem to
jednak nie był to obojętny pocałunek. Lizanko do takich nie nalezy.

Wkurwiłem się niezmiernie gdyz planowałem oświadczyny na ten wieczór zeby
miec wspomnienie do konca zycia. Jednak nie odwazyłe się tego zrobic z
powyzszego incydentu. Jej starzy mówią ze nie jestem dojrzały (tak na
marginesie dodam ze mam 24 lata i i juz nie z jednego piece chleb jadłem).

Nie wiem co mam z tym fantem zrobić, bo mnie to jednak boli-ja bym nie mógł
jej czegoś takiego zrobić-brzydził bym się.

Z góry dziekuje za wasze opinie.



P.S wychodzi na to ze jej nie mogę ufać co sie wiąze z tym ze nie moge złożyć
tej obietnicy w kosciele, chyba nie jestem w stanie normlanie z tym żyć i
czasem myślę żeby ........z tym skonczyć :(
    • blinski Re: Panowie co sądzicie o słodzeniu.... 18.10.04, 22:25
      'posłodzić wódeczkę' - tak się mówi na lizanie? kurcze, nigdy nie słyszałem:)
      • Gość: Max Heheh! IP: *.dyn.optonline.net 19.10.04, 02:54
        Ja tez sie troche zastanawialem o co mu chodzilo...??
    • qrczybyk Re: Panowie co sądzicie o słodzeniu.... 18.10.04, 22:28
      Ja bym sie rowniez wkurwil, pokaz jej ze jestes wkurwiony, jak jej nie pasi i
      tobie tez nie... 2 lata nie tak wiele
    • Gość: Worm Re: Panowie co sądzicie o słodzeniu.... IP: 80.51.227.* 18.10.04, 22:40
      Na poczatku nie skumalem o co chodzi z tym slodzeniem, ale w koncu zalapalem.
      Przykra sprawa...
      Pozwol, ze Cie uracze pewna maksyma: swiat dzieli sie na inteligentnych i na
      tych co slodza.
      Jak mawiali starozytni, oczywiscie!
    • password01 Re: Panowie co sądzicie o słodzeniu.... 18.10.04, 22:41
      No to rzeczywiście problem. Co do wkurwienia to rozumiem cię. Mój kumpel zerwał
      z podobnego powodu - byli razem na imprezie a panna migdaliła się z kimś innym ,
      data słubu już była ustalona. No ale nic z tego nie wyszło bo on zerwał.
      W twojej sprawie to zastanów się czy może panna nie wchłoneła wcześniej iluś
      tam wódeczek nie słodzonych i może miała już szmera pod czaszką. :) Poza tym
      zastanów się czy ty czasem też nie byłeś wstawiony może już miałeś problemy z
      oceną sytuacji :)
      • Gość: Natasha Re: Panowie co sądzicie o słodzeniu.... IP: *.fnet.pl 18.10.04, 22:43
        Czy nie byłoby najprościej z nią o tym porozmawiać i wysłuchać co ma do
        powiedzenia?
        • password01 Re: Panowie co sądzicie o słodzeniu.... 18.10.04, 22:51
          Czy to pytanie do mnie ????
        • Gość: Mariusz Re: Panowie co sądzicie o słodzeniu.... IP: 195.116.69.* 18.10.04, 22:56
          Jasne, rozmawalismy o tym juz z 1000 razy od tego momentu. Ona mówi ze to obcy
          facet i to bez uczucia było. Jaj jej na to ze ja sobie pojde bez uczucia
          zalicze obca kobiete i bedzie fajnie. A Tobie powiem ze Cie kocham.

          Mnie az nosi. Ja bym zrobił wszytko zeby Ona sie dobrze czuła, a najgorsze
          jest to ze na tym weselu mnie uspokajała ze tego nie bedzie, zrobiła to jakby
          zupełnie nie miał własnego rozumu-mówi ze zrobiła to bo publika sie domagała.
          Ona chyba zabardzo czuje ze mi tak mocno na niej zalezy i jej wszytko wybacze.
          A ja dla niej chyle KURWA rąbek nieba...a ona mi robi cos takiego...normlanie
          zaraz cos sobie chyba zrobie :((((
          • Gość: ewa Re: Panowie co sądzicie o słodzeniu.... IP: *.elektron.com.pl 19.10.04, 00:12
            masz rację-ona wie,że Tobie bardzo zależy i moim zdaniem pozwoli sobie na to
            znów,jeśli nie poczuje,ze zraniła-ja bym tak robiła.Teraz pokaz jej,że jestes
            silnym facetem,zyskasz jej szacunek(swój tez ocalisz).Myślę,ze dobrze jak
            zarządzisz przerwę miedzy wami,powiedz jej,że tego potrzebujesz dla poukładania
            sie z tym, niech poczeka trochę bez gwarancji ,że na pewno wybaczysz.Nie
            spanikuj,bo przegrasz.Powodzenia:)
          • Gość: baha Re: Panowie co sądzicie o słodzeniu.... IP: *.netron.pl / 213.17.241.* 19.10.04, 00:50
            Czułabym się identycznie gdyby mój facet wywinął mi taki numer :( współczucia
            Wiesz co, chyba potrzeba Ci trochę czasu, by sobie to poukładać i przestać
            tak emocjonalnie do tego podchodzić. Pewnie strasznie kochasz swoją dziewczynę
            i dlatego, to co się stało tak cholernie boli.
            Byłam juz nie na jednym weselu i cieszę się, że tylko jako gość. Spoko jestem
            za tym, że namiętne całusy należą do Młodych, ale nie do starostów, świadków
            itd. <------
            • Gość: Mariusz Re: Panowie co sądzicie o słodzeniu.... IP: 195.116.69.* 19.10.04, 09:11
              Dziękuje za te słowa. Ale nie wiem nadal co z tym zrobić. Bo plany na
              najbliższą przyszłość były naprawde wspaniałe :/ .Moze za bardzo chce ją
              uszczesliwiać, moze jestem tylko dodatkiem do jej zycia. Moze ona sie pruje na
              tych zjazdach co 2 tygodnie (studiuje zaocznie) jak trzeba, a mi mówi ze
              delikatnie pobalowali. Mam straszny mętlik w głowie juz sam nie wiem co jest
              prawda a co fałszem.
              Mówiłem jej ze bede miał probelm z zaufaniem w tym zwiazku, z wileu wzglęów,
              moje zycie tak sie potoczyło ze ona była jednyą osoba której mogłem ufać i miec
              w niej oparcie:( .Kiedy brakowała jedna chwilką do tego zeby zrobić TEN gest,
              Ona to spieprzyła.


              Jeszcze raz CI dziekuje za te słowa.Pozdrawiam.
              Jesli masz ochotę napisz do mnie na maila Timekeeper@interia.pl
    • Gość: Max Re: Panowie co sądzicie o słodzeniu.... IP: *.dyn.optonline.net 19.10.04, 02:59
      Mam ndzieje ze "z tym skonczyc" odnosi sie do twojego z nia zwiazku.

      naprawde zrobila ci swinstwo i musisz sie zastanowic czy to cie bedzie juz na
      zawsze gnebilo. Jesli odpowiedz jest tak to ruszaj do przodu i znajdz sobie
      inna. Masz zaledwie 24 lata i cale zycie przed toba.
    • cyberfiut45 Mariusz, spojrz prawdzie w oczy i zgodz sie ze 19.10.04, 06:40
      starymi. Przyznaj im racje. Tak bedzie dla ciebie lepiej, qrva...
      • Gość: wadera3 Re: Mariusz, spojrz prawdzie w oczy i zgodz sie z IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.10.04, 17:07
        ...na co on ma się zgodzić???????????? na to, że jest nieodpowiedzialny bo nie
        podoba mu się ,że jego dziewczyna całuje się publicznie z obcym
        facetem??????????????? chyba was porąbało!!!na weselach jest taki idiotyczny
        zwyczaj,że jak młodzi "słodzą wódkę"-słynne ["gorzko"]to i świadkowie mają to
        samo robić-ale w takiej sytuacji przyjęte jest,że wystarcza całus "z
        dubeltówki" dziewdczyna-chyba głupia,albo jeszcze głupsza ;(((
    • Gość: prion Re: Panowie co sądzicie o słodzeniu.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 08:08
      Jesli jestes ciota to sobie jakos wytlumaczysz.
      "Jestem niedojrzaly", "moze nie miala zlych intencji",
      "wszystko sie ulozy" itp "dojrzale" pierdy.
      Ale jesli jestes facetem z jajami, to pierdolniesz
      to wszystko w kat i wybaczysz tylko wtedy kiedy
      kobialka uzna swoj blad i szczerze Cie za niego przeprosi.

      ps. Mam nadzieje, ze wyszedles tak, ze wszyscy widzieli
      ze masz taka zabawe w dupie?!
      • Gość: Mariusz Re: Panowie co sądzicie o słodzeniu.... IP: 195.116.69.* 19.10.04, 09:03
        Tak, wstałem i wyszedłem z potwornym obrzydzeniem na twarzy. Pierdolnąłem
        drzwiami z całej siły i jakby ktos mi sie w tym momencie podsunął pod pięść to
        chyba bym jednym strzałem zabił. :(
    • Gość: Heniek Czyli masz pewność... IP: *.acn.waw.pl 19.10.04, 11:24
      ...że bedzie ci w przyszłosci mówić "nie słonko nie zrobiłabym tego nigdy z
      obcym facetem" a po kilku dniach dowiesz sie lub nie że własnie jest już
      po "zabiegu" wykonanym przez kogoś obcego:)))) Taka natura kobieca
      • Gość: Krzyśka Re: Czyli masz pewność... IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 19.10.04, 20:55
        Hej,

        zostawiłabym ja na Twoim miejscu.
        POzdr.
    • Gość: baha Re: Panowie co sądzicie o słodzeniu.... IP: *.netron.pl / 213.17.241.* 19.10.04, 23:42
      cos mi si powalilo w klawiaturze i nie mam literek niektórych, ale i tak cos
      napisze :P

      Nie rozumiem niektorych wypowiedzi :( nie potrafilabym tak po prostu wszystko
      rzucic, zapomniec, nie wiem, moze to oznaka slabosci :(
      Daj sobie czas.... i wytrzymaj w tym postanowieniu..... nie spotykaj sie z nia
      przez jakis okres - choc Wiem, ze to cholernie trudne. Moze wlasnie ten czas Ci
      pomoze, w koncu skads sie powiedzenie wziasc musialo "czas leczy rany" ....
      zobaczysz , jak ona zareaguje na ten pomysl, co powie,jak sie poczuje, czy w
      trakcie tej przerwy bedzie probowala nawiazac z Toba kontakt....
      Tak trudno tu cos sensownego doradzic :(
      Cholera jak ludzie moga tak siebie ranic :( tym bardziej, ze tak trudno o
      kochanego czlowieka przy boku :(
      Ale nie konczylabym wszystkiego od razu, moze ten czas cos pomoze.....

      A jezeli chodzi o kwestie "bycia za dobrym" to powoli zaczynam w to wierzyc :(
      Mam taki przyklad prawie obok siebie - brat. Dla swojej dziewczyny wszystko,
      a jej zaczyna palma do glowy uderzac :( tego tym bardziej nie rozumiem :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja