Dodaj do ulubionych

Podczas seksu mu się wypsnęło...

08.01.20, 16:24
Ponoć byłam pierwszą i jedyną kobietą, z jaką się kochał. Dla mnie to znaczenia nie miało, więc raczej nie kłamał. Od dłuższego czasu źle się dzieje w naszym małżeństwie, seks jest rzadko, bardzo- z mojej winy. Kiedy doszło ostatnio do zbliżenia, mój mąż wykrzyknął "jesteś najlepsza!". Wtedy to zignorowałam, ale teraz, ni stąd ni zowąd, nagle przypomniało mi się i zadudniło w uszach-zdradził mnie? Jak długo facet może wytrzymać odsunięcie od łóżka? Może? Nie zdradzam męża, nie daję mu żadnych powodów do zazdrości - po prostu nie pociąga mnie, a moje libido generalnie leży i kwiczy z powodu choroby... Należę do naiwniaczek, ufam i wierzę, ale teraz się zastanawiam, czy nie jestem ślepa i głucha...
Obserwuj wątek
    • tapatik Re: Podczas seksu mu się wypsnęło... 10.01.20, 18:42
      Porozmawiaj z mężem.
      I o domniemanej zdradzie i o braku seksu.
      Jeżeli ty nie masz ochoty na seks, ale zależy ci na mężu, to czemu nie zrobisz mu pettingu?

      --
      Pieniądze nie zmieniają człowieka.
      Pieniądze pozwalają mu być sobą.
      • tapatik Re: Podczas seksu mu się wypsnęło... 10.01.20, 22:47
        Tak po przemyśleniu - zdrada to jest twój domysł i możliwe, że jej wcale nie było.
        Natomiast problemem może być brak rozmowy, bo jeśli się pytasz nas na forum o rozwiązanie problemu, to znaczy że się z mężem nie komunikujecie.

        --
        Pieniądze nie zmieniają człowieka.
        Pieniądze pozwalają mu być sobą.
        • menea Re: Podczas seksu mu się wypsnęło... 14.01.20, 11:10
          Brak seksu jest moją winą w tym sensie, że nie mam ochoty, generalnie przy Hashimoto libido jest na poziomie zero. Istotną jednak kwestią jest to, że mój mąż jest do bani w łóżku. Twierdzi, że się we mnie wsłuchuje - a robi podstawowe błędy w sztuce kochania. Jest nudny i nastawiony na siebie bez wysiłku. Choć twierdzi inaczej. Jesteśmy 20 lat małżeństwem. Trudno, żebym go uczyła- nie lubię być mamuśką. Kiedyś byłam aktywna w łóżku, potem mi się odechciało, a teraz nie mam ochoty się zmuszać - bo niby po co? Zadałam Wam konkretne pytanie- czy potraficie wytrzymać kilka miesięcy bez seksu i czy taki tekst- jak y nie było, porównawczy- był tylko pustosłowiem, czy jednak mąż się rypnął?
    • l.george.l Re: Podczas seksu mu się wypsnęło... 23.02.20, 00:08
      Nie dziwię się, że takie wyznanie wzbudziło w Tobie niepokój. Skoro Ty jesteś najlepsza, to kto był tą gorszą. Wbrew pozorom jest to kiepski komplement. Miałem kochankę, która lubiła powtarzać, że nikt jej tak nie zaspokaja jak ja i że mam najwspanialszego siusiaka. Gdyby go porównywała z tymi ze stron erotycznych to pół biedy, ale wiedziałem, że byłem jej którymś z kolei kochankiem, więc świadomość, że w danej chwili porównuje te wszystkie sześć, siedem czy więcej fiutów, które wylizywała z moim, nie było wcale budujące. Z jednej strony szczerość w związku jest istotną wartością, ale podstawową zasadą jest milczeć jak grób na temat byłych kochanków, a jeśli się zdradza męża, żonę to za żadne skarby nie wolno się do tego przyznać i czymkolwiek wywołać podejrzenie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka