Kobieta z przeszłością...

23.10.04, 21:50
Dowiadujesz się, że Twoja kobieta była kiedyś prostytutką (natchnął mnie
artykuł na Gazecie) i...
    • password01 Re: Kobieta z przeszłością... 23.10.04, 21:54
      Też czytałem. Mam wątpliwości czy to jest prawda. Jakoś za bardo happy end
    • uncledonken Re: Kobieta z przeszłością... 23.10.04, 22:32
      o losie...
    • romulus.i.remus tez stan sie prostytutkiem 24.10.04, 03:21
      wtedy jej wybaczysz;))
    • leff Re: Kobieta z przeszłością... 24.10.04, 10:50
      tony - five ;-)

      kiedyś czytałem ,ze byłe prostytutki są najlepszymi żonami
      a co potrafią w łóżku - to twoje :-)))
      • tony82 Re: Kobieta z przeszłością... 24.10.04, 10:51
        Dobre :)))
        Leff - five:)
      • aniol.nie.kobieta Re: Kobieta z przeszłością... 24.10.04, 13:53
        leff napisał:

        > tony - five ;-)
        >
        > kiedyś czytałem ,ze byłe prostytutki są najlepszymi żonami
        > a co potrafią w łóżku - to twoje :-)))

        Ja mam w takim razie pytanie co oznacza termin "dobra zona". I jak ma sie do
        tego handlowe traktowanie seksu.
    • kuba_halford taka kobieta to skarb 25.10.04, 12:23
      niemusialbym do roboty latac :)
    • Gość: katinka Re: Kobieta z przeszłością... IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 25.10.04, 12:44
      a Ty co bys zrobil, Tony?...
    • gomory Re: Kobieta z przeszłością... 25.10.04, 12:48
      Jako wiekszy problem postrzegalbym alkoholizm.
      • ingrid0 Re: Kobieta z przeszłością... 25.10.04, 13:37
        tony, trochę spłyciłeś problem;
        facet z artykułu (jeśli mówimy o tym samym wywiadzie z eksprostytutką w
        ostatnich WO)ożenił się z kobietą, która nie miała żadnej "przeszłości"
        ona stała się prostytutką w trakcie trwania małżeństwa, bo nie starczało
        pieniędzy na rachunki i uznała, że to nalepsze wyjście z sytuacji.
        Ponadto ona jest też alkoholiczką.
        Jej mąż ma ostre przejścia za sobą...
        • tony82 Re: Kobieta z przeszłością... 25.10.04, 17:02
          Nie, nie... Mi nie chodzi o artykuł. Tylko o wasz stosunek do zaproponowanej
          przez mnie sytuacji.
          pzdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja