jesteś gejem?

25.10.04, 15:57
Takie pytanie usłyszałem z ust kilku pań. Nie jestem gejem, jestem singlem,
ale niektórym osobom wydaje się, że to to samo. Jedna wręcz udowadniała mi,
że muszę być nieuświadomionym homoseksualistą. Gdy jej powiedziałem, że
współżyję tylko z kobietami, odpowiedziała, że w ten sposób udowadniam sobie
i innym swoją męskość, któej nie jestem pewien. Cudowna logika, za pomocą
której można udowodnić wszystko. Mentalność naszych ciotek, którym nie mogło
się pomieścić w głowie, że jest inaczej, niż by sobie wyobrażały, tylko
podlana sosem wygotowanym przez pogrobowców Freuda.
Inna sprawa, że być może ta pani chciała po prostu, żebym jej udowodnił, że
jestem mężczyzną. Ale niedoczekanie jej, bo pewnego rodzaju głupota czyni
mnie nie tylko gejem, ale i impotentem.
    • Gość: katinka Re: jesteś gejem? IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 25.10.04, 16:05
      no tak, czasami zbyt intensywne myslenie moze prowadzic do katastrofalnych
      wnioskow ;) (...)

      (a niby czemu sie utarlo, ze geje to jakis gorszy sort czlowieka?)

      • krzyk10 Re: jesteś gejem? 25.10.04, 20:07
        Nie mam nic przeciwko gejom, tylko po co mi się wmawia, że jestem kimś innym,
        niż jestem. Na tym polega problem.
        • uncledonken Re: jesteś gejem? 25.10.04, 20:08
          Wmów jej że jest lesbijką (jeśli nie ma faceta)
    • gomory Re: jesteś gejem? 25.10.04, 21:21
      Widac ze trafila w czuly punkt skoro sie tak bardzo przejales ;). Moze wlasnie
      o to jej chodzilo? Nie daj sie, nie daj babie takiej satysfakcji :->.
    • sloggi Re: jesteś gejem? 25.10.04, 21:34
      A ja jestem gejem i nie widzę powodu, aby robić z tego temat do rozważań. Po
      prostu lubię spać z chłopem - co nie ma prawa mieć wpływu na resztę mojego życia.
      • Gość: katinka Re: jesteś gejem? IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 25.10.04, 21:51
        no wlasnie, niektorzy podchodza do tematu, jak do ciekawostki geograficznej ;)

        milego wieczoru, Sloggi :)
        • Gość: krzyk10 Re: jesteś gejem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 22:38
          Macie rację, nie ma problemu
    • Gość: ADAM Re: jesteś gejem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 11:25
      To ja ci powiem tak: NIE JESTEM ale odpowiadam na takie pytanie ,że OCZYWISCIE
      TAK! i mam problem z głowy z podejrzeniami...Tak samo odpowiadam na pytanie czy
      jestem ŻYDEM.Tylko murzynem zostać nie mogę.... Nie widzę innej drogi budowania
      tolerancji w tym kraju.....Bronienie się?...przed czym??? Cokolwiek ludzie będą
      o nas gadać udowadnianie że jest inaczej kosztuje strasznie dużo energii. A
      niech se myślą....
      • gomory Re: jesteś gejem? 26.10.04, 12:32
        > Tylko murzynem zostać nie mogę

        Mozesz. Tylko musisz przekonywujaco bajerowac ze w kolejce do lekarza stales za
        Michaelem Jacksonem ;).
    • vars2 Re: jesteś gejem? 26.10.04, 12:14
      Na tej samej zasadzie mozna zapytac:udowodni, że nie jestes kaczka!
      Kobieta zwyczajnie miala chęć, żebyś ją przeleciał. A twoja ignorancja jej
      osoby pokazała jej prawdziwą naturę. To takie typowe dla fałszywej ambicji-
      atak.
    • Gość: aga Re: jesteś gejem? IP: *.toya.net.pl 26.10.04, 12:55
      Ja kiedys znalam dziewczyne ,ktora namietnie tropila Zydow. Niestety nie
      zostalam przez nia "sklasyfikowana" ale moj blondwlosy kolega jak
      najbardziej :) Domysl sie dlaczego :)
      • krzyk10 Re: jesteś gejem? 26.10.04, 14:38
        Słuszne uwagi. Zresztą kiedyś nawet zapytano mnie, czy jestem Żydem i
        odpwiedziałem, że tak. Rzeczywiście miałem potem sposkój. Następnym razem
        spokojnie powiem, że jestem gejem. Zresztą jednej pani chyba już tak
        powiedziałem.
        • cent-urion Coś na rzeczy?? 26.10.04, 21:15
          Wiesz mysle ze gdyby tak nie bylo to bys sie tym az tak nie przejmowali- wiec
          czy pogrobowcy czy nie psychoanalityk nie miał by watpliwosc. Dopóki sam tego
          ze soba nie załatwisz to będziesz sie pojawial na tym forum z tego typu
          problemami- a ze uważasz ze to odpowiednie miejsce to juz tylko współczucie po
          adresem Twojego IQ.
          • Gość: Krzyk10 Re: Coś na rzeczy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 22:16
            Dzięki za trafne spostrzeżenia. Gratuluję dobrego samopoczucia co do swojego IQ.
            • Gość: aga Re: Coś na rzeczy?? IP: *.toya.net.pl 26.10.04, 22:42
              Zawsze znajdzie sie ktos kto "wie lepiej" :)
              Pozdro :)
              • krzyk10 Re: Coś na rzeczy?? 26.10.04, 23:46
                No właśnie
                • agent88 Re: Coś na rzeczy?? 27.10.04, 09:59
                  a czy na pewno nie ma niczego na rzeczy?
                  nie chce Ci niczego wmawiac, ale kojarze ze w innym watku pisales, ze nie
                  opieralbys sie za bardzo facetowi ktory by Cie "pieknie kusil"...

                  pozdrawiam :-)
                  • Gość: ADAM Re: Coś na rzeczy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 10:20
                    No i AGENT,wystraszyłeś chłopaka... a niech se podywaguje...
                    • agent88 Re: Coś na rzeczy?? 27.10.04, 14:46
                      ee, nie jestem taki straszny ;-)

                      No i o to wlasnie chodzilo - niech se chlopak podywaguje... a nuz mu wyjdzie,
                      ze tlumi w sobie biseksualna nature? :-)

                      wszak: zeby zycie mialo smaczek...

                      pozdrawiam :-)
                      • Gość: ADAM Re: Coś na rzeczy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 15:35
                        Oj...usłyszałem kiedyś taki tekst pod swoim adresem od kierowcy autokaru...
                        żeby go pokręciło....
                        BISEKSUALNA NATURA...hmmm to nawet "WYGODNE"...większy zasięg rażenia...nie?
                        • agent88 Re: Coś na rzeczy?? 27.10.04, 20:03
                          tzn? kierowca powiedzial, ze jestes bi?? :D
                          Czy rzucil ww. tekstem proponujac Ci cos? ;)))
                      • Gość: krzyk10 Re: Coś na rzeczy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 09:53
                        Gdybyście przeczytali dokładnie, co napisałem, to byście zrozumieli, o co
                        chodzi, mądrale. Nie o moją taką czy inną naturę, tylko o takich jak Wy
                        przemądrzałych ludzi, którzy wiedzą lepiej, nie znając człowieka. Istnieje
                        teraz obsesja na punkcie gejostwa, tak jak żydostwa czy masonerii. I o to
                        chodziło w moim poscie. Jasne, że ktoś pytany w ten sposób powinien takie
                        pytanie zignorować i zupełnie się nim nie przejmować. A jednak ono irytuje.
                        Bardziej więc zwracałem się do pytających niż do zapytywanych. To pytający i
                        wszyscy wiedzący lepiej o "prawdziwej" naturze innych powinni się nad sobą
                        zastanowić.
                        • agent88 Re: Coś na rzeczy?? 29.10.04, 10:52
                          o wypraszam sobie, krzyku. specjalnie zwracam uwage na forme moich wypowiedzi i
                          jestem przekonany ze nie mam obsesji, ze nie twierdze ze wszystko wiem
                          najlepiej i ze niczego Ci nie wmawiam. Ja tylko zadalem pytanie, bo mnie to
                          zainteresowalo.
                          pozdrawiam :-)
                          • vars2 Re: Coś na rzeczy?? 29.10.04, 13:52
                            Ciekawe Agent, dlaczego Ciebie tak to specjalnie zainteresowalo?! Tez chyba
                            jestes BI...a moze kryptogej?!;-)
                            • Gość: katinka Re: Coś na rzeczy?? IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 29.10.04, 13:58
                              Agent jest moj, wiec sie prosze odczepic :P
                              • agent88 Re: Coś na rzeczy?? 29.10.04, 14:04
                                Katinko, jak Ty mnie dzielnie bronisz... :-]
                                a moze Ty zazdrosna jestes?:>
                                (-;
                                • Gość: katinka Re: Coś na rzeczy?? IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 29.10.04, 14:06
                                  uuuu.... :/

                                  nie jestem.
                                  • agent88 Re: Coś na rzeczy?? 29.10.04, 14:08
                                    ejj, a co to za "uuuu"??
                                    usmiech prosze, zartujemy sobie, tak? :)
                                    • Gość: katinka Re: Coś na rzeczy?? IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 29.10.04, 14:09
                                      tak ;)
                                      • agent88 Re: Coś na rzeczy?? 29.10.04, 14:10
                                        no!
                                        :*
                                        :)
                            • agent88 Re: Coś na rzeczy?? 29.10.04, 14:03
                              vars, po prostu lubie wytykac ludziom ich niekonsekwencje :-) W innym watku
                              krzyk pisal ze moze dalby sie skusic facetowi, wiec pytam Go czy moze
                              zastanawial sie nad tym glebiej...
                              Co do Twoich przypuszczen - zapomnialas/es o jeszcze jednej opcji -
                              zdeklarowany gej :P ;-)

                              POZDRAWIAM (-;
                              • Gość: krzyk10 Re: Coś na rzeczy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 16:19
                                Ależ Varsie, szukasz niekonsekwencji tam, gdzie jej nie ma. Czym innym jest
                                problem irytujących pytań, czym innym kwestia prawdy. Każdy z nas ma prawo być,
                                kim chce, ale też ma prawo do tego, żeby inni pozwolili mu być własnie tym, kim
                                chce. Jeśli gej z jakiegoś powodu chce udawać heteryka, niech to robi, jaki
                                sens ma "demaskowanie" na podstawie domysłów? Dotyczy to również wielu innych
                                sytuacji. Tego dotyczy moja irytacja. Bo przecież pytanie "jesteś gejem?"
                                zawiera w sobie odpowiedź. Na zasadzie uzasadnij, że nie jesteś wielbłądem. To
                                i tylko to jest tematem tego wątku.
                                A Wy z jakiegoś powodu dokonujecie psychoanalizy wzajemnych wypowiedzi.
                                Mowa o dwóch zasadach relacji międzyludzkich: opierania się na takiej wiedzy o
                                innych, która nie wynika z domysłów, tylko z pewności faktów oraz zwykłej
                                grzeczności.

                                • agent88 Re: Coś na rzeczy?? 30.10.04, 12:30
                                  Gość portalu: krzyk10 napisał(a):

                                  > Ależ Varsie, szukasz niekonsekwencji tam, gdzie jej nie ma.

                                  rozumiem, ze to do mnie ta cala wypowiedz? :-)


                                  > Każdy z nas ma prawo być,
                                  > kim chce, ale też ma prawo do tego, żeby inni pozwolili mu być własnie tym,
                                  kim chce.

                                  Zgadzam sie w zupelnosci.

                                  Na reszte chcialem jakos odpowiedziec, ale przyznam ze nieco namieszales :-)
                                  Wiem co jest tematem tego watku. Ale pozwolilem sobie zadac pytanie, nawet nie
                                  tak daleko odbiegajace od tematu. Jeszcze raz powtarzam - niczego nie probuje
                                  wmawiac. Zasugerowalem, ze 'cos moze byc na rzeczy' po lekturze Twoich
                                  wczesniejszych wypowiedzi, ktorych chyba sie nie wyprzesz? :-) Ale moja
                                  sugestia byla w formie pytania... oczywiscie nie musisz na nie odpowiadac,
                                  jesli nie chcesz.

                                  pozdrawiam,
                                  agent88
                                  :-)
                                  • Gość: krzyk10 Re: Coś na rzeczy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 00:21
                                    Odpowiadam:
                                    tematem, który zaproponowałem jest pewien sposób myślenia, który między innymi
                                    wyraża się w pytaniach tego rodzaju, jakie zacytowałem. Jest to myślenie
                                    podejrzliwe, doszukujące się w ludziach tego, co skrywają, czego nie chcą
                                    ujawnić. Podejrzewanie w ludziach homoseksualizmu stało się teraz taką obsesja,
                                    jaką kiedys było doszukiwanie się diabła, o do dziś bywa szukanie Żyda (albo
                                    antysemity), fałszywego Polaka, złego katolika czy masona. Mam na myśli swego
                                    rodzaju obsesję.
                                    Pytacie, co jest na rzeczy w tym, że taki temat poruszyłem. Właśnie jak w
                                    pytaniu "czy jestes gejem?" O to chodzi, że na takie pytanie nie ma odpowiedzi,
                                    gdyż w nim już jest zawarta oczekiwana odpwowiedź. Jedynie satysfakcjonujące
                                    jest "takz', bo"nie" za założenia podszyte jest wątpieniem.

                                    Ponieważ jednak, jak widzę, nie sama kwestia jest ciekawa, tylko to, co
                                    skłoniło mnie do pisania, odpowiadam. Jestem mężczyzną heterseksualnym, pożądam
                                    kobiet i z kobietami tylko współżyłem. Jeśli w innym wątku napisałem, że
                                    wyobrażam sobie siebie w stosunku homoesksualnym, to dlatego że sobie
                                    WYOBRAŻAM. Nie tylko nie czuję niechęci wobec gejów, ale nawet nie budzi we
                                    mnie obrzydzenia myśl o obcowaniu mężczyzny z drugim mężczyzną. Jeśli to
                                    oznacza, że jestem ukrytym homoseksualistą, to nim jestem. Zadowoleni?
                                    Problem w tym, że niektórzy psychoanalitycy twierdzą, iż to homofobia, a nawet
                                    maczoizm są wyrazami ukrytego homeseksualizmu. Jest tym niechęć mężczyzn do
                                    bliskości z innymi mężczyznami (np. do dotyku). Czytałem analizy westernów, z
                                    któych wynikało, że przyjażń kowbojów byłą podszyta hmoseksualizmem. A nawet
                                    czytałem o tym, że Don Juan był ukrytym homoseksualistą (zdobywał panie po to,
                                    żeby sobie udowodnić, ze jest inaczej). Football i picie piwa są formami
                                    homoseksualnymi.
                                    To prawdziwa obsesja. Wszystko jest ukrytym homoseksualizmem, niechęć wobec
                                    gejów i brak niechęci wobec nich, obrzydzenie na myśl o seksie z facetem i brak
                                    takiego obrzydzenia.
                                    Zamiast więc domyślania, co jest na rzeczy, może lepiej przeczytać to, co jest
                                    napisane, i tyle.

                                    A tak w ogóle to pozdrawiam wszystkich. Najważniejsze to nie przejmować się
                                    głupotami. Od tej chwili spróbuję się nie przejmować.

                                    Wasz ukryty gej krzyk10
                                    • agent88 Re: Coś na rzeczy?? 31.10.04, 11:59
                                      easy man! :)

                                      generalnie chyba sie ze soba zgadzamy w tych kwestiach, ktore podejmujesz.
                                      Nagonki, wlazenie z buciorami w cudze zycie, niezdrowa ciekawosc,
                                      podjerzliwosc, obsesje itepe itede...
                                      Wiec nie traktuj mojego pytania jako ataku na Ciebie czy proby wmowienia Ci
                                      czegokolwiek.
                                      Wiesz, czytalem gdzies, ze nie ma 100-procetnowych heteroseksualnych ludzi i
                                      100-procentowych homoseksualnych. Ze w kazdym tkwi jakas czastka 'przeciwnej
                                      orientacji'. Moze tak jest, moze nie... nie wiem. Ale cos w tym moze byc.
                                      I tyle, to zreszta chyba nie ma znaczenia...
                                      pozdrawiam :-)
                                      • Gość: krzyk10 Re: Coś na rzeczy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 16:40
                                        Chyba rzeczywiście jest tak, jak mówisz.

                                        Też pozdrawiam

                                        krzyk10
    • rafi.raf Re: jesteś gejem? 27.10.04, 10:43
      zabawne ale kilka lat temu tez spotykalem sie z podobnymi opiniami o sobie. w
      moim przypadku bylo troche gorzej... nigdy nie krytykowalem gejow.

      ludzie nie pojmuje, ze niektorzy cenia sobie samotnosc (nie oznacza to jednak
      braku partnerek tylko o bycie singlem)
    • Gość: Gapa Re: jesteś gejem? IP: *.babinski.pl / 212.244.190.* 27.10.04, 15:33
      No właśnie, trzeba jej było tak odpowiedzieć! O tym pewnym rodzaju głupoty.
    • Gość: Joanna Re: jesteś gejem? IP: *.lubin.dialog.net.pl 28.10.04, 12:00
      Mnie z kolei podejrzewają o lesbijskie inklinacje. Nigdy nie zaprzeczam i mam
      święty spokój.
      • sloggi_so Re: jesteś gejem? 30.10.04, 14:38
        Gość portalu: Joanna napisał(a):

        > Mnie z kolei podejrzewają o lesbijskie inklinacje. Nigdy nie zaprzeczam i mam
        > święty spokój.

        Podejrzenia ludzi biorą się najczęściej z ich kompleksów, chorych wyobrażeń, a
        co najśmieszniejsze (lub najżałośniejsze) z prób dowartościowania się czyimś
        kosztem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja