krzyk10
25.10.04, 15:57
Takie pytanie usłyszałem z ust kilku pań. Nie jestem gejem, jestem singlem,
ale niektórym osobom wydaje się, że to to samo. Jedna wręcz udowadniała mi,
że muszę być nieuświadomionym homoseksualistą. Gdy jej powiedziałem, że
współżyję tylko z kobietami, odpowiedziała, że w ten sposób udowadniam sobie
i innym swoją męskość, któej nie jestem pewien. Cudowna logika, za pomocą
której można udowodnić wszystko. Mentalność naszych ciotek, którym nie mogło
się pomieścić w głowie, że jest inaczej, niż by sobie wyobrażały, tylko
podlana sosem wygotowanym przez pogrobowców Freuda.
Inna sprawa, że być może ta pani chciała po prostu, żebym jej udowodnił, że
jestem mężczyzną. Ale niedoczekanie jej, bo pewnego rodzaju głupota czyni
mnie nie tylko gejem, ale i impotentem.