Gość: 1 (kobieta)
IP: *.sieci.netglob.com.pl
26.10.04, 19:04
Właściwie, to wiadomo, że można...
Ale co o tym sądzicie?
Mam na myśli miłość jeśli chodzi o psychikę, a nie wyczyny seksualne. Czy to
moralne wg Was, normalne? Czy to świadczy o jakiejś niedojrzałości, brakach
emocjonalnych? Czy należy przyjąć to jako coś dopuszczalnego? Czy powinno sie
nad tym zapanować? (znów psychikę mam na myśli) Czy da się w ogóle nad tym
zapanować?
Czy to należy "leczyć", czy tez jest to jakby wyższy poziom miłości...
skierowany nie tylko do jednej osoby, bardziej bezinteresowny...
Mowa na razie o psychice a nie konkretnych czynach...
Wreszcie czy Was dotknęło takie uczucie?