Gość: mimi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.10.04, 23:56
Jestem ze świetnym facetem już kilka lat i go kocham bardzo, on mnie też, i
wszystko wskazuje na to, że będziemy ze sobą już na zawsze. Problem w tym, że
on już od pewnego czasu jest gotowy do małżeństwa, a mnie to przeraża- wydaje
mi się, że to jest bardzo poważna decyzja, że trzeba to dokladnie przemyśleć
itd. On wie, że ja najpierw chcę skończyć studia, więc czeka na ten moment, a
ja boję się coraz bardziej-bo czas leci.Nie mam wątpliwości, że go kocham,
ale nie czuję się gotowa do rozmów o małżeństwie; wiem, że go to rani, bo on
odbiera to jako znak, że nie traktuję naszego związku poważnie.Obawiam sie,
że mój lęk do powiedzenia "tak" nie zniknie z dnia na dzień,a wręcz
przeciwnie-że będzie się nasilać. Boję się, że on niedługo będzie chciał mi
się oświadczyć i co ja mu powiem-"tak, ale jeszcze nie teraz"? Nie chcę go
zranić ale przede wszystkim nie chce go stracić. Czy ktoś z was miał podobny
problem i może mi coś poradzić?Jak to wygląda z punktu widzenia faceta?