czy ja kiedyś bedę gotowa???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 23:56
Jestem ze świetnym facetem już kilka lat i go kocham bardzo, on mnie też, i
wszystko wskazuje na to, że będziemy ze sobą już na zawsze. Problem w tym, że
on już od pewnego czasu jest gotowy do małżeństwa, a mnie to przeraża- wydaje
mi się, że to jest bardzo poważna decyzja, że trzeba to dokladnie przemyśleć
itd. On wie, że ja najpierw chcę skończyć studia, więc czeka na ten moment, a
ja boję się coraz bardziej-bo czas leci.Nie mam wątpliwości, że go kocham,
ale nie czuję się gotowa do rozmów o małżeństwie; wiem, że go to rani, bo on
odbiera to jako znak, że nie traktuję naszego związku poważnie.Obawiam sie,
że mój lęk do powiedzenia "tak" nie zniknie z dnia na dzień,a wręcz
przeciwnie-że będzie się nasilać. Boję się, że on niedługo będzie chciał mi
się oświadczyć i co ja mu powiem-"tak, ale jeszcze nie teraz"? Nie chcę go
zranić ale przede wszystkim nie chce go stracić. Czy ktoś z was miał podobny
problem i może mi coś poradzić?Jak to wygląda z punktu widzenia faceta?
    • Gość: Iga Re: czy ja kiedyś bedę gotowa??? IP: *.sip.asm.bellsouth.net 01.11.04, 00:07
      I tak wlasnie mu powiesz "tak, ale jeszcze nie teraz"
      Dlaczego sie tego boisz?
      Ze odejdzie?
      Jak bedziesz go tak zwodzic przez 20 lat to moze odejsc.
      Zranic go tez to nie powinno, nie jestes gotowa i tyle.
      Tylko na spokojnie z nim porozmawiaj. Powinnie zrozumiec.
      Glowa do gory, dziewczyno.
    • Gość: g Re: czy ja kiedyś bedę gotowa??? IP: 194.88.12.* 01.11.04, 06:44
      Powiedz mu "tak, ale nie teraz" to sie ucieszy. Pewnie sie martwi ze musi Ci to
      powiedziec bo inaczej zaczniesz sie rozgladac za kims innym.
      • Gość: anna Re: czy ja kiedyś bedę gotowa??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.04, 07:44
        Mam podobny problem. Też jestem długo z chłopakiem (4lata), studia już
        skończyłam, tak więc nie mogą być już wymówką. Kocham go i sama nawet myślę o
        małżeństwie, a może nawet dziecku, ale za chwilę ta myśl mnie przeraża. Mój coś
        wspominał o zaręczynach w styczniu 2005 i boję się, bo ten moment nieubłaganie
        się zbliża. Nie umię podjąć decyzji.
    • nom73 Re: czy ja kiedyś bedę gotowa??? 01.11.04, 08:46
      Gość portalu: mimi napisał(a):

      > zranić ale przede wszystkim nie chce go stracić. Czy ktoś z was miał podobny
      > problem i może mi coś poradzić?Jak to wygląda z punktu widzenia faceta?

      Z mojego punktu widzenia kobieta taka jak Ty to skarb. :-)
      Nie dosc, ze nie nalega na malzenstwo to jeszcze sama nie chce. Tylko gdzie
      taka znalezc? ;-)
Pełna wersja