Gość: oliwka
IP: *.upc-h.chello.nl
10.11.04, 13:56
bylam z facetem kilka miesiecy - po prostu milosc: cudownie, slodko i naj
naj. ale po kilku miesiacach postanowilismy sie rozstac. tzn. odleglosc w
jakiej od siebie mieszkamy jest baaaardzo duza. ja spotykalam sie z 2
facetami on tez z jakimis dziewczynami. kontakt utrzymujemy caly czas - od
wielu miesiecy piszemy do siebie mnostwo mejli (cala nasza znajomosc trwa
prawie 2 lata). spotkalismy sie w sierpniu i spedzilismy razem pare dni.
powiedzial mi ze mnie kocha. po tym wszystkim znowu nastal czas mejli, ale
ani slowa o kochaniu itd, tylko teksty typu "caluski; kochanie; buziaki".
dystans, mejle nieco rzadziej niz zwykle... no i po tylu tygodniach tej
dziwnej sytuacji odbieram jego mejla przedwczoraj a tam "kocham cie
kochanie". myslalam ze z krzesla spadne (ja ciagle go kocham). chlopaki, czy
ten facet sobie jaja ze mnie robi? chodzi mu tylko o sex, a moze jednak to
prawda co pisze?? o co chodzi??