O facetach...

IP: *.fnet.pl 22.11.04, 18:04
Ostatnio doszłam do pewnych wnioskow: jeśli facet mowi ze nie chce się
wiązać, to znaczy że nie chce się wiązać z osobą ktorej to mowi,bo tak w ogle
to moze i z kims innym bylby gotow się zwiazać...Co Wy na to?
    • gomory Re: O facetach... 22.11.04, 18:09
      No, no, no. Ktoby pomyslal ze mozna spotkac tak inteligentne kobiety :)))
    • Gość: kasia Re: O facetach... IP: *.tarman.pl / *.tarman.pl 22.11.04, 18:09
      Ja się z tym zgadzam, skoro tak mowi to znaczy ze tak jest! W stosunku do tej
      ktorej to mowi. Trzeba sluchac co się do nas mowi wtedy i klopotow byloby mniej
      • Gość: Natasha Re: O facetach... IP: *.fnet.pl 22.11.04, 18:12
        Tak, tylko czasami wygodniej wierzyc w to, o czym się marzy... Ale faktem jest
        ze im szybciej zejdziemy na ziemię, tym lepiej...choc nie jest to łatwe...:(
        • Gość: kasia Re: O facetach... IP: *.tarman.pl / *.tarman.pl 22.11.04, 18:55
          No jasne, lubimy wierzyc w rozne rzeczy i slowa, bo to raz wierzylam w slowa
          ktore znaczyly zupelnie co innego?P
    • Gość: Max Re: O facetach... IP: *.mad.east.verizon.net 22.11.04, 18:11
      Mysle ze masz racje
    • Gość: Natasha Re: O facetach... IP: *.fnet.pl 22.11.04, 18:13
      A myślicie że to w ogole możliwe, żeby ktoś NIGDY nie chciał się z kimś zwiazac?
      • Gość: kasia Re: O facetach... IP: *.tarman.pl / *.tarman.pl 22.11.04, 19:01
        W to ze NIGDY- nie wierzę.Po prostu czasem pewne potrzeby przychodzą pozno i
        tyle. Mężczyzna to wygodna istota , wczesnie czy pozniej z wygody chocby się
        związe. Tak myslę, a moze się mylę. Im dluzej zyję tym mniej rozumiem.
    • Gość: ... Re: O facetach... IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 22.11.04, 18:23
      nie tylko facet
    • chi Re: O facetach... 22.11.04, 19:11
      to prawda, sam kiedys tak zrobilem z czego wcale nie jestem dumny.
    • Gość: prion Re: O facetach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 19:14
      Kurtka na wacie! Chyba mam slabosci do imion zza Buga.
      Natasza, Tamara, od razu sie w takich zakochuje :-|
    • hebe82 Re: O facetach... 22.11.04, 19:18
      Jak zwykle: wszystko zalezy od kontekstu. Gdy mówi to zakochanej w sobie
      dziewusze, to jest tak, jak mówisz.
      Zresztą kobiety tez tak robią - to pzrecież bardzo dobry wybieg:-)
      Pozdrawiam!
      • Gość: Natasha Re: O facetach... IP: *.fnet.pl 22.11.04, 19:21
        wybieg?
        • hebe82 Re: O facetach... 22.11.04, 23:59
          Chodzilło mi o delikatne potraktowanie zakochanej w sobie osoby.
          Tzn: "Wybacz mi, ale wogóle nie chcę się z nikim wiązać. Jesteś fajny, ale ja
          tak wybieram i tak bedzie lepiej".
          Nie wprost. Bywa skuteczne, choć czasem niektórych nakręca. Kobiety do zajęcia
          się takim gosciem biednym, co to po doświadzceniach i jesli się nim dobzre
          takowa zaopiekuje, to on zmieni zdanie i będzie się chciał z nią spotykać; a
          facetów: ze nie taka łatwa do zdobycia, wiec tez warto się nią zająć.
          Juz wiesz, o co mi chodzi?
          Pozdrawiam!
          • yvona73pol Re: O facetach... 23.11.04, 12:53
            no wlasnie, jak to jest?,
            ja uwazam, ze lepiej powiedziec cos takiego, niz rzeczy przykre, np. to, ze
            facet mi nie odpowiada bo wg. mnie jest badziewiarzem i nieco malo
            inteligentnym, i ze nie ma stylu/klasy;
            bo przeciez to jaki jest, to wylacznie jego sprawa, moze dla kogos innego
            bedzie zaje...bisty, i nic (prawie) w nim nie bedzie wada dla tej drugiej
            osoby, to po co ma sie gryzc i miec niska samoocene?
            a z drugiej strony, tak jak poprzednik pisal - nie bardzo to trafia i chec
            zdobywania jeszcze wieksza :/
            no, a jakie jest wasze zdanie?....
            • Gość: Natasha Re: O facetach... IP: *.fnet.pl 23.11.04, 15:13
              Ja zdecydowanie wolałabym usłyszeć prawdę, nawet przykrą, przynajmniej wiem, na
              czym stoje i się nie łudzę... Taki tekst nie chcę się wiazać... to właściwie
              nie jest konkretne "nie", sama nie wiem, co to jest...
              • blue_as_can_be Re: O facetach... 23.11.04, 15:21
                obawiam sie, ze to jest bardzo konkretne NIE. moze slabo uzasadnione, ale
                jednak NIE. naprawde mi przykro.
                bedzie nastepny, zobaczysz.
    • Gość: c.kapturek Re: O facetach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 20:13
      no tak, ale innej osobie nie powiedział nie, tylko tej, której powiedział nie ,
      więc nie znaczyło nie.......chyba.......i Kolubm odkrył Łameryke ;DDDDDDDDDDDDD
    • katia.pl Re: O facetach... 24.11.04, 00:22
      nie wiem jak jest...
      sama kiedys też usłyszałam: "jesteś wyjątkowa, ale to nie jest dobry moment,
      nie szukam teraz związku"
      od razu zrozumiałam, ze to nie jest dobry moment - powiem wam szczerze, że to
      był koszmarny moment
      pewne jest, że nie szukał związku ze mną, a czy szukał z kimś innym jest mi
      wszystko jedno
      z pewnością nie uwierzyłam w swoją wyjątkowość i bardzo długo nie mogłam.
      przecież gdybym była wyjątkowa, zrobiłby dla mnie wyjątek....
      • Gość: Daria Re: O facetach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 12:26
        ja również miałam do czynienia z takim typem.....ale jedyne czego nie jestem w
        stanie pojąć to czemu codziennie przez 1,5 roku spędziliśmy godzinę lub więcej
        na głebokie rozmowy?? zawsze zaznaczał że nie chce związku z nikim bo w nie nie
        wierzy ale mimo to ja zaczełam wierzyć w to że się zmieni- dlatego też zaczął
        sie romans. Teraz on mi wyrzuca że usiłuję go wplątać w związek- jak gdyby to
        by było czymś strasznym i nieoczekiwanym po niesamowicie głębokiej przyjaźni i
        wsolnych nocy. To bardzo boli kiedy nie jestem pewna czy mam go na
        wyłączność....albo emocjonalny kaleka albo wytrawny don juan. Jak wy sobie z
        tym radzicie? Może jest jakiś sposób żeby zmienił zdanie?
        • Gość: Natasha Re: O facetach... IP: *.fnet.pl 01.12.04, 13:14
          Nie wiem, czy jestsposób, żeby zmienił zdanie, moze jest, ale ja go na pewno
          nie znam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja