neostrador
22.11.04, 21:23
Na lekcji powiedziałem do dziewczyny w klasie "Aneta, muszę ci coś
powiedzieć". Na następnej lekcji napisałem jej karteczkę "Masz niezwykle
dobrane kolory twoich ubrań do kolorów twoich włosów." Ona "Masz racje, ja
zawsze się ubieram pod kolor. A jak to dostrzegłeś? Ja "Nie wyglądasz wcale
na 16 lat, sądzac po twoim wygladzie i zachowaniu. Zachowujesz się dojrzalej
od swoich rówieśniczek. Ona "Dziękuję za komplement! Schlebia mi to!" To
napisałem jej ostatnią karteczkę "Zapewne nie masz na tyle odwagi, żeby..."
Ona "Żeby co?" Ja "Żeby powiedzieć mi szczerze czy mnie lubisz czy nie!" I
nie odpisała. Spytałem się jej gdzie odpowiedź, to ona powiedziałą że
pogadamy na ten temat. Aha, jeszcze na karteczce wczesniej pytała się mnie
czy mam komórkę, to mogłaby mi wysłać sms-a. No a ja nie mam komórki. I teraz
straciłem u niej szanse, bo napisałem jej idiotyczne zdanie że nie ma odwagi
powiedzieć czy mnie lubi czy nie. Ale ona teraz zupełnie inaczej na mnie
patrzy, dłużej, głebiej w moje oczy, długo nie chce spuścić ze mnie wzroku.
Czy mam z nią szanse? Czy można to uratować? Jeśli tak, to jak? Obiecuję, że
nic już jej więcej nie będę pisał na karteczkach! Ale co mam teraz robić?