Gość: buru bes kfiatuska ale slicznie posprzontane hm hm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 18:06 kiedys to ja regularnie rano kaffke robiłam, ale cóz - realia sie czasem zmieniają i w nowej pracce nie mam czasa na forumowe pogaduszki :( niemniej wszystkim kobietkom przesyłam :*********** i usmieszki kobietki sa dzielne i tyle! dobra, starczy, bo jakos sie jusz feministycznie zaczynam czuć ;) wino malinowe dla wszystkich (o dziwo nie zamieniło sie w ocet, a owoce i cukier i woda zamieniły sie w wino :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katinka dzien dobry wieczor :) IP: *.attu.pl 08.03.05, 18:44 ach, ta zima... oszalala chyba. drogi zasypane, sciezki zawiane, a i sosenki w naszym lesie jakies takie identyczne sie zrobily, noooo.... zabladzilam (nie do wiary!). ale jestem juz :) i od razu przy kominku siadam, ogrzac sie trzeba, az sie policzki zarumienia i oczy zablyszcza... i kawy napic, koniecznie! alez mi kawy pysznej goracej i smakowicie pachnacej brakowalo... bo tam to nawyzej kubki plastikowe jednorazowe, a kawa z automatu przeciez zadnego aromatu i smaku nie ma! no dobrze, ciasto pokrojone, faworki-chrusty z okazji Dnia Kobietek kusza ksztaltem puszystym, zjem sobie... w oczekiwaniu na Lesnym Ludzikow. :* Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaBiWy Re: dzien dobry wieczor :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 18:57 :) Odpowiedz Link Zgłoś
agent88 Re: dzien dobry wieczor :) 08.03.05, 21:21 dobrze ze jestes, Kasiu :) :* Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: dzien dobry wieczor :) IP: *.spray.net.pl 08.03.05, 22:01 dobrze Cię znowu widzieć:))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: dzien dobry wieczor :) 08.03.05, 22:53 strasznie, strasznie sie ciesze, ze cie widze:)) a jeszcze bardziej - ze jestes w dobrym nastroju:)))))))))))))) Pauli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: dzien dobry wieczor :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 13:08 Dzień doberek :)))))) Mabiwy miał racyjkę, ile cieni się wczorajszego wieczoreczka pojawiło w chatce echhh hihihihi :))))))))) chatka pojaśniała od wesołości, i słonko swieci u nas nad morzem piekny dzień. przyjemnej pracki i nauki wszystkim Ludzikom życze.... miłego południa :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
burrunduk och 15.03.05, 08:51 jak długo musiałam szukać nastrojowego... pewnie sie jusz wszyscy do wadery przenieśli, na te placuszki pobiegi i na kaffke goracą :) a ja mam dzś wolne w związku z tym również zamierzam zrobic wiele pożytecznych rzeczy - może w chatce okienka przetre, żeby więcej światełka wpadło i żeby było widac, czy ktos nie czai sie po katach ;) ciesze sie, ze wróciłaś kati... wogóle sie ciesze nie ma to jak dzień besstrosski :) zrobiłam sniadanko - kanapeczki, herbatka, kakao - poczekam, może ktos przyjdzie do mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
burrunduk problem w tym 15.03.05, 09:22 że ja sie przyzwyczajam do miejsc ;) a może jusz chatka przeniesiona, a ja siedze na pieńku i mam urojenia? rzuccie mi prosze linke zebym droge znalazła... Odpowiedz Link Zgłoś
morlok.rap Re: problem w tym 15.03.05, 09:35 Oto i owa linka: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24677. Tylko Waderka teraz pewnie śpi po pracy i wpuści cię później. :) Odpowiedz Link Zgłoś
burrunduk hihi 15.03.05, 09:38 ja jusz kiedys byłam wpuszczona... to chyba znaczy, ze terass moge wejść normalnie? a może nie... Odpowiedz Link Zgłoś
burrunduk ooo 15.03.05, 09:41 napisało mi, że podane forum nie istnieje lub jest niedostepne, czy to znaczy, że - f jest dostepne dopiero jak wadera je uruchomi - mam szukac starego zaproszenia w czeluściach mojej skrzynki i wtedy wejde - linka prowadziła gdzie indziej? Odpowiedz Link Zgłoś
morlok.rap Re: ooo 15.03.05, 09:43 Burrun! ja klikam na ten link: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24677 i wchodzę, więc i ty pewnie powinnaś bez problemów wejść :) Odpowiedz Link Zgłoś
morlok.rap Re: ooo 15.03.05, 09:45 jeszcze tak: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24677 Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: ooo...bez kropki..... 15.03.05, 11:34 teraz podobno pewne jak w banku-byłam w sklepiku z linkami:) Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 16.03.05, 12:33 Po cichu po wielkiemu cichu idu sobie ku miastu na zwiadu idu i patrzu Na ulicach cichosza na chodnikach cichosza nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza Tu cichosza tam cicho szaro brudno i zima nie ma Słowackiego i nie ma Tuwima Po cichu po wielkiemu cichu idu sobie i idu i idu i patrzu i widzu W rękach w głowach cichosza w ustach w oczach cichosza nie ma samozwańców i nie ma rokoszan Tu cichosza tam cicho szaro brudno i śnieży nie ma kosmonautów i nie ma papieży Tu cichosza tam cicho i wogóle nic ni ma wiosna to czy lato jesień albo zima g. turnau juz nie długo wiosna, za 5 dni!!!!! pieknie hihihi :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
c.rayback Re: forum nastrojowe cd... :) 16.03.05, 15:38 Wcale nie pieknie Towarzyszko...Zalalo mi osiedle i mam rzeke epizodyczna zamiast chodnika.Chrzanie taka pogode.Nawet slonca nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
morlok.rap Re: forum nastrojowe cd... :) 16.03.05, 15:42 Jest dementuję! Jest we Wrocławiu :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 16.03.05, 21:08 Buru Kochana... jak ja sie za Toba stesknilam. juz nic nie napisze, albo napisze Ci, ze... tak, napisze. caluje wszystkich Lesnych Ludzikow :* porwala mnie burza sniezna, bardzo wialo i bylo niebezpiecznie, ale spotkalam Lesnego Skrzata, przygarnal mnie do siebie, ogrzal... odkrywa przede mna takie cudownosci. nie wierze w to, co sie ostatnio dzieje... (kiedys siadziemy przy kominku, opowiem Wam bajke...) Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 16.03.05, 22:27 jak miło Katinko, ze przed burza uchronił ciebie Skrzacik, wszystkiego dobrego i pozdrawiam :))))))) i mnie najdzie czas, by do końca pozbierać zabawki i ruszyć dalej hihihihi ;-))) "Idę dalej Blade słońce, szare niebo Droga kręta, ale idę dalej Twarze puste, myśli głuche Zmysły martwe, idę... Szukam ognia, szukam światła Może płonie gdzieś tam... Szukam źródła czystej prawdy Może płynie gdzieś tam Wiatrem w oczy, mrozem w dłonie Słowem w serce, ale idę dalej Łzy, co dławią, głód, co pali Dusza boli, idę... Szukam ognia, szukam światła Może płonie gdzieś tam... Szukam źródła czystej prawdy Może płynie gdzieś tam Czasem padam, czasem nie chcę Potem wstaję i znów idę dalej Znowu wiara, znowu siła Innej drogi nie ma Szukam ognia, szukam światła Może płonie gdzieś tam... Szukam źródła czystej prawdy Może płynie gdzieś tam" varius manx Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 16.03.05, 21:06 a tam gadacie Towarzyszu Rayback ;-))))))) to chwilowe, słońce to nie księżyc, że sie na pół rozerwie, było u nas, to i do was dojdzie niebawem hihihi to pogoda chwilowa, a rzeczka spłynie i będzie lśnił chodnik jak nowy..... czekajcie juz za chwileczkę 4 dni, a najdzie wiosenka i się rozjasni wokoło hihihi pozdr ;-))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
c.rayback Re: forum nastrojowe cd... :) 18.03.05, 12:42 Ehhh,trzymaj lepiej kciuki za mnie coby mnie pogoda nie dobila,bo mi to w tym momencie nie jest potrzebne do niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 18.03.05, 14:05 oki, potrzymam wszystkie jakie tylko mam kciuki hihihihi a pogoda warjuje dziś i u mnie powrócił lekki śnieżek, ale to nic nie poddam się bedę wołać dalej wiosenke jak się tylko da hihihi ;-))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
c.rayback Ehhh,ZYJECIE JESZCZE?! 18.03.05, 12:44 Tony,Irla,Pauli,Buru,Katinka,Leff? Kaptur to wiem ze tak :) Odpowiedz Link Zgłoś
morlok.rap Re: Ehhh,ZYJECIE JESZCZE?! 18.03.05, 12:52 Rayback zajrzyj na forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24677. Tam się dowiesz wszystkiego. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: Ehhh,ZYJECIE JESZCZE?! 18.03.05, 13:11 rayback, zyjemy i mamy sie dobrze:) chociaz chyba zaniedbalismy chatke ostatnio:( nie wiem czemu, mi tu dobrze i cieplo:))) kati, ciesze sie, ze zaladasz:) <usciski> milego dnia kochani Pauli Odpowiedz Link Zgłoś
katinka_w_plaszczyku Re: Ehhh,ZYJECIE JESZCZE?! 20.03.05, 20:49 ja sie zaszylam na pieterku z Agencikiem, objadamy sie marcepanowymi czekoladkami i opracowujemy Plan Specjalny na wiosne :) jakos zyje(my), jakos... przelamalam sie, zajrzalam i odzyly we mnie wszystkie tesknoty z poczatku tego watku. a tyle juz razem przeszlismy... brakuje mi Was, Lesne Ludziki. cieszcie sie Wiosna :* Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 22.03.05, 13:49 o właśnie, a rybka Krasnalki też już chyba zdechła nam hihihihihi ;-))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
c.rayback Re: forum nastrojowe cd... :) 22.03.05, 23:41 Alez zapewniam ze ona zyje...Tylko spi! Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 22.03.05, 13:55 Dziś piękny słoneczny dzionek, nawet kotek zamruczał cichutko z tej radości, że moze wygrzac wreszcie nań futerko ;-)))))))))))))) Kolejny raz zagladając do chatki naszej gospodyni Katinki, zachodzi wspomnienie me ujete w słowach: "Tam, między jedną a drugą duną gajem sosnowym obrosłą, otwierała się cicha dolina. A za doliną wznosiła się duna osobna, którą od podnóża do szczytu pokrył żarnowiec sam jedyny. Witeczki jego, z korzeni twardych jak róg pędzące nagimi rózgami, nie miały jeszcze liści. Sam jeno jasnożółty, płomiennobarwny kwiat od korzenia do najwyższego pędu je okrył. I wszystka góra od podnóża do okrągłego, najwyższego wierzchołka stała jako jeden krzak ognisty, jasnożółta, na wzór słońca płomieniejąc. Zapach traw młodych niósł się z poprzecznych łąk między górami, gdzie Kaczy Strumień po kamieniach z lasów spada, ażeby potem cichym błądzikiem zataczać się między wierzbami i niepostrzeżenie w żółtych piaskach przelewać swe leśne wody. Daleki odgłos morza uderzał w ciche doliny między górami. Jakby usiłując naśladować piękność i nieskończoną melodię morskiego szumu, zanosiły się od śpiewu słowiki i kosy, przelewając melodie w melodie swoje. A jak gdyby na skutek śpiewu kosów i słowików, wzruszała się śniada i żółta ziemia, gliny i piaski, a z łona jej wonne konwalie tryskały." fragm. 'wiatr od morza" s. żeromski a ja tam wróce, by upajac się tym widokiem i chatkę też byc moze kiedy zbuduję, achhh wspomnień czar.....:)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 22.03.05, 20:57 wiesz, Kapturku... czasami mam wrazenie, ze patrzysz moimi oczami... chcialabym miec Dom z Ogrodkiem, niedaleko Sosnowego Lasu. to taka niedokonczona bajka... uszyjesz mi kolorowa sukienke? Twoj mieciutki golf sluzyl mi cala zime, w koncu znalazlam do niego jasnobezowe sztruksy. ale zima juz odeszla, prawda Kapturku? pomozesz mi posprzatac? okienka umyje, zawiesze leciutkie muslinowe zaslonki, a potem usiade w progu Chatki i popatrze tesknym wzrokiem, hen daleko... :* Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 23.03.05, 00:59 dziekuję bardzo Katinko, za tak sympatyczne słówka :)))))))) o tak, taki domek na skraju lasu z ogordem piekne marzenie, i do spełnienia, moze nie odrazu, ale któregoś dnia..........wszystko może sie zdarzyć, może nawet taka niedokończona bajka :)))))))) oczywiście, ze uszyje, najpiekniejszą kolorową sukieneczkę :)))) a zima w zupełnosci odeszła, więc z chęcia pomogę tobie Katinko przy sprzątaniu chatki. zasłonki będa pieknie lśniły na czyściutkich okienkach. takie miejsca maja swoje uroki cudne, cisza i głebia spokoju, dla zmęczonej trudem duszy......... Niech słodki Elf do snu ukołysze Niech szmaragdowe zesle sny Utkany z gwiazd promiennych nocnej ciszy sen jak marzenie pięknych myśli......Dobranocek, senków mocek :))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 24.03.05, 18:55 Ludziki Kochane, troszke sie napowydarzalo ostatnio... Wielkie Nieporozumienie. i chcialam powiedziec, zeby mnie nigdzie nie szukac, tylko w Chatce... ja cichutko na pieterku posiedze, pisanki pomaluje i pospiewam przy okienku, patrzac na lesna sciezke... jak spedzacie Swieta, cieszycie sie na nie? Wiosna przyszla, rozjasnila buzie, zaczarowala. tesknilam juz za cieplym sloneczkiem, swiezoscia. dziekuje Kapturku za pomoc, poczekam na Twoja sukienke :) i zaparze herbate, bo moze ktos zajrzy, zachecony malym swiatelkiem... :* Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 25.03.05, 00:04 :)))))))))) na wiosenkę się cieszę, bo wierzę i ufam, ze zapewni mi ona spokój mego ducha. a święta są szczególne dla mnie, wiele mnie uczą, że tak powiem. a wszystkim Ludzikom życzę zdrowych, szczęśliwych, pogodnych Świąt Wielkanocnych, prawdziwie wiosennego nastroju, słońca i radości :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 25.03.05, 00:19 i jeszcze dopiszę słówka, że to drugie świeta juz, tak ten czas leci.....i mogę ponownie złozyć życzenia sympatycznym ludzikom z chatki, choc juz tutaj mniej zagladającym jak kiedyś. mimo to dziekuję wszystkim za sympatyczne rozmowy, za dużo dozę tolerancji, dla mego kapturkowego bazgrania, a szczególnie Katince i Waderce oraz innym ludzikom Mabiwyemu, Raybackowi, Laydy, Pauli, Morlokowi, Diastemce, Tony, Burunduk, Jill i innym.......wszystkiego dobrego i pozdrawiam :)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tamara_t Córka marnotrawna 25.03.05, 15:17 Dzień dobry wszystkim :) Weszłam za czymś na FM (pierwszy raz od baaardzo dawna) i patrzę - w chatce pali się w kominku bo cieniutka stróżka dymu unosi się z komina :) Aż mi się cieplutko zrobiło i pomyslałam że przyniosę mazurek, który dziś kupiłam :) kolejne święta, co?... jak ten czas leci - niedawno wrzesień był... Mam też zaparzoną świeżutką Irish coffe - przygarniecie mnie? :) Wszystkich znajomych i nieznajomych witam cieplutko :) Ray - widziałam że wróciłeś? Jak się udała misja? [przepraszam, pewnie pisałeś coś o tym, ale postów jest ponad 1000 - nie ogarnę tego :)))] Odpowiedz Link Zgłoś
morlok.rap Re: Córka marnotrawna 25.03.05, 15:23 A pewnie - linka do Wadery posłałem. Wejdź wszystko streścimy. Odpowiedz Link Zgłoś
tamara_t Re: Córka marnotrawna 25.03.05, 15:43 morlok - gdzie posłałeś? nic nie dostałam.. jeśli to ten link który podawaliście buru - to wysłałam prośbę o akces :) Odpowiedz Link Zgłoś
morlok.rap Re: Córka marnotrawna 25.03.05, 15:49 tak jest - problem w tym, że Waderki to chyba nie ma w sieci. sprawdzę. i dam znać :) Odpowiedz Link Zgłoś
morlok.rap Re: Córka marnotrawna 25.03.05, 15:58 właśnie Wadi wróciła i już cię chyba wpuściła Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek świateczne forum nastrojowe cd... :) 27.03.05, 16:55 wesolego alleluja!!! * Mały Książę * Antoine de Saint - Exupery Przepraszam wszystkie dzieci za poświęcenie tej książki dorosłemu. Mam ważne ku temu powody: ten dorosły jest moim najlepszym przyjacielem na świecie. Drugi powód: ten dorosły potrafi zrozumieć wszystko, nawet książki dla dzieci. Mam też trzeci powód: ten dorosły znajduje się we Francji, gdzie cierpi głód i chłód. I trzeba go pocieszyć. Jeśli te powody nie wystarczą - chętnie poświęcę tę książkę dziecku, jakim był kiedyś ten dorosły. Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi. Choć niewielu z nich o tym pamięta. Zmieniam, więc moją dedykację: LEONOWI WERTH gdy był małym chłopcem Gdy miałem sześć lat, zobaczyłem pewnego razu wspaniały obrazek w książce opisującej puszczę dziewiczą. Książka nazywała się "Historie prawdziwe". Obrazek przedstawiał węża boa, połykającego drapieżne zwierzę. Oto kopia rysunku: W książce było napisane: "Węże boa połykają w całości schwytane zwierzęta. Następnie nie mogą się ruszać i śpią przez sześć miesięcy, dopóki zdobycz nie zostanie strawiona". Po obejrzeniu obrazka wiele myślałem o życiu dżungli. Pod wpływem tych myśli udało mi się przy pomocy kredki stworzyć mój pierwszy rysunek. Rysunek numer 1. Wyglądał on tak: Pokazałem moje dzieło dorosłym i spytałem, czy ich przeraża. - Dlaczego kapelusz miałby przerażać? - odpowiedzieli dorośli. Mój obrazek nie przedstawiał kapelusza. To był wąż boa, który trawił słonia. Narysowałem następnie przekrój węża, aby dorośli mogli zrozumieć. Im zawsze trzeba tłumaczyć. Mój rysunek numer 2 wyglądał następująco: Dorośli poradzili mi, abym porzucił rysowanie węży zamkniętych oraz otwartych i abym się raczej zajął geografią, historią, arytmetyką i gramatyką. W ten sposób, mając lat sześć, porzuciłem wspaniałą karierę malarską. Zraziłem się niepowodzeniem rysunku numer 1 i numer 2. Dorośli nigdy nie potrafią sami zrozumieć. A dzieci bardzo męczy konieczność stałego objaśniania. Musiałem wybrać sobie inny zawód: zostałem pilotem. Latałem po całym świecie i muszę przyznać, że znajomość geografii bardzo mi się przydała. Potrafiłem jednym rzutem oka odróżnić Chiny od Arizony. Ta wiedza oddaje duże usługi, szczególnie wówczas, gdy się błądzi nocą. Zawód pilota dał mi okazję do licznych spotkań z wieloma poważnymi ludźmi. Wiele czasu spędziłem z dorosłymi. Obserwowałem ich z bliska. Lecz to nie zmieniło mej opinii o nich. Gdy spotykałem dorosłą osobę, która wydawała mi się trochę mądrzejsza, robiłem na niej doświadczenie z moim rysunkiem numer 1, który stale nosiłem przy sobie. Chciałem wiedzieć, czy mam do czynienia z osobą rzeczywiście pojętną. Lecz za każdym razem odpowiadano mi: - To jest kapelusz. - Wobec tego nie rozmawiałem ani o wężach boa, ani o lasach dziewiczych, ani o gwiazdach. Starałem się być na poziomie mego rozmówcy. Rozmawiałem o brydżu, golfie, polityce i krawatach. A dorosły był zadowolony, że poznał tak rozsądnego człowieka. II W ten sposób, nie znajdując z nikim wspólnego języka, prowadziłem samotne życie aż do momentu przymusowego lądowania na Saharze. Było to sześć lat temu. Coś sie zepsuło w motorze. Ponieważ nie towarzyszył mi ani mechanik, ani pasażerowie, musiałem sam zabrać się do bardzo trudnej naprawy. Była to dla mnie kwestia życia lub śmierci. Miałem zapas wody zaledwie na osiem dni. Pierwszego wieczoru zasnąłem na piasku, o tysiąc mil od terenów zamieszkałych. Byłem bardziej osamotniony, niż rozbitek na tratwie pośrodku oceanu. Toteż proszę sobie wyobrazić moje zdziwienie, gdy o świcie obudził mnie czyjś głosik. Posłyszalem: - Proszę cię, narysuj mi baranka. - Co takiego? - Narysuj mi baranka. Zerwałem się na równe nogi. Przetarłem dobrze oczy. Natężyłem wzrok. I zobaczyłem niezwykłego małego człowieka, który bacznie mi się przyglądał. Oto jego najlepszy portret, który udało mi się zrobić później: Oczywiście nie jest on na tym rysunku tak czarujący jak w rzeczywistości. To nie moja wina. Gdy miałem sześć lat, dorośli zniechęcili mnie do malarstwa i dlatego umiem rysować tylko węże boa zamknięte i otwarte. Patrzyłem na to zjawisko oczyma okrągłymi ze zdziwienia. Nie zapominajcie, że znajdowałem się o tysiąc mil od terenów zamieszkałych. Tymczasem człowieczek nie wyglądał ani na zabłąkanego, ani na ginącego ze zmęczenia, ani na umierającego z pragnienia czy głodu, ani na przestraszonego. W niczym nie przypominał dziecka zgubionego w środku pustyni, o tysiąc mil od miejsc zamieszkałych. Gdy wreszcie odzyskałem mowę, odezwałem się: - Ale... cóż ty tutaj robisz? A on powtórzył bardzo powoli, jak gdyby chodziło o niezwykle ważną sprawę: - Proszę cię, narysuj mi baranka ... Zawsze ulega się urokowi tajemnicy. Pomimo niedorzeczności sytuacji - byłem bowiem o tysiąc mil od terenów zamieszkałych i grozi mi niebezpieczeństwo śmierci - wyciągnąłem z kieszeni kartkę papieru i wieczne pióro. W tym momencie przypomniałem sobie, że przecież uczyłem się tylko geografii, historii, rachunków i gramatyki, więc zmartwiony powiedziałem chłopcu, że nie umiem rysować. Ale on odrzekł: - To nic nie szkodzi. Narysuj mi baranka. Ponieważ nigdy w życiu nie rysowałem baranka, pokazałem mu jeden z dwóch rysunków, jakie umiałem zrobić: rysunek węża boa zamkniętego. Ku memu zdziwieniu chłopczyk odpowiedział: - Nie, nie. Nie chcę słonia połkniętego przez węża boa. Boa jest zbyt niebezpieczny, a słoń za duży. Mam za mało miejsca. Potrzebny mi jest baranek. Narysuj mi baranka. Narysowałem baranka. Mały przyjrzał się uważnie i rzekł: - Nie, ten baranek jest już bardzo chory. Zrób innego. Narysowałem. Mały przyjaciel uśmiechnął się grzecznie z pobłażaniem: - Przyjrzyj się. To nie jest baranek, to baran. On ma rogi. Zrobiłem nowy rysunek, ale został odrzucony tak jak poprzedni: - Ten baranek jest za stary. Chcę mieć baranka, który będzie długo żył. Tracąc już cierpliwość - chciałem bowiem jak najprędzej zabrać się do naprawy motoru - nabazgrałem ten obrazek i powiedziałem: - To jest skrzynka. Baranek, którego chciałeś mieć, jest w środku. Byłem bardzo zdziwiony, widząc radość na buzi małego krytyka. - To jest właśnie to, czego chciałem. Czy myślisz, ze trzeba dużo trawy dla tego baranka? - Dlaczego pytasz? - Bo mam tak mało miejsca ... - Na pewno wystarczy. Dałem ci zupełnie małego baranka. Pochylił główkę nad rysunkiem. - Nie taki znowu mały. Zobacz, zasnął ... Tak wyglądał początek mojej znajomości z Małym Księciem. III Dużo czasu upłynęło, zanim zrozumiałem, skąd przybył. Mały Książę, choć sam zadawał mi wiele pytań udawał, że moich nie słyszy dopiero z wypowiedzianych przypadkowo słów poznałem jego historię. Kiedy po raz pierwszy ujrzał mój samolot (nie narysuję mego samolotu, ponieważ jest to rysunek zbyt trudny), zapytał: - Co to za przedmiot? - To nie jest przedmiot. To lata. To samolot. To mój samolot. Byłem bardzo dumny, mogąc mu powiedzieć, latam. Wtedy zapytał: - Jak to? Spadłeś z nieba? - Tak - odparłem skromnie. - Ach, to zabawne... I Mały Książe wybuchnął śmiechem, który mnie rozgniewał. Wolałbym, aby poważniej traktowano moje nieszczęście. Po chwili powiedział: - A więc ty też spadłeś z nieba? Z jakiej planety pochodzisz? W tym momencie rozjaśnił mi się nieco mrok otaczający jego zjawienie się i spytałem natychmiast: - Więc ty przybyłeś z innej planety? Ale on nie odpowiadał. Schylił głowę i uważnie przyglądał się memu samolotowi. - To prawda. Przy pomocy czegoś takiego nie mogłeś przybyć z daleka. I pogrążył się w rozmyślaniach. Następnie wyjął z kieszeni baranka i zaczął uważnie przyglądać się swemu skarbowi. Możecie sobie wyobrazić, jak bardzo byłem zaintrygowany tym zagadkowym zwierze Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 27.03.05, 17:00 zwierzeniem o innych planetach. Starałem się, zatem dowiedzieć czegoś więcej. - Skąd przybyłeś, mój mały? Gdzie jest twój dom? Dokąd chcesz zabrać baranka? Po chwili pełnej skupienia powiedział: - Dobrą stroną tej skrzynki, którą mi dałeś, jest to, że będzie w nocy jego domkiem. - Naturalnie. Jeżeli będziesz grzeczny, dam ci jeszcze linkę i palik, abyś mógł go w dzień przywiązywać. Ta propozycja uraziła Małego Księcia. - Przywiązywać? Też pomysł! - Jeżeli go nie przywiążesz, to pójdzie gdziekolwiek i zginie. Mój mały przyjaciel znowu się roześmiał. - A gdzież on ma iść? - Gdziekolwiek, prosto przed siebie. Wtedy Mały Książę powiedział z powagą: - To nie ma znaczenia. Ja mam tak mało miejsca. Następnie dorzucił z odrobiną - jak mi się wydawało - smutku: - Idąc prosto przed siebie nie można zajść daleko... IV W ten sposób dowiedziałem się drugiej ważnej rzeczy:, że planeta, z której pochodził, niewiele była większa od zwykłego domu. Ta wiadomość nie zdziwiła mnie. Wiedziałem dobrze, że oprócz dużych planet, takich jak Ziemia, Jowisz, Mars, Wenus, którym nadano imiona, są setki innych, tak małych, że z wielkim trudem można je zobaczyć przy pomocy teleskopu. Kiedy astronom odkrywa którąś z nich, daje jej zamiast imienia numer. Nazywa ją na przykład gwiazdą 3251. Miałem pewne podstawy, aby sądzić, że planeta, z której przybył Mały Książę, jest gwiazdą B-612. Ta gwiazda była widziana raz tylko, w 1909 roku, przez tureckiego astronoma, który swoje odkrycie ogłosił na Międzynarodowym Kongresie Astronomów. Nikt jednak nie chciał mu uwierzyć, ponieważ miał bardzo dziwne ubranie. Tacy bowiem są dorośli ludzie. Na szczęście dla planety B-612 turecki dyktator kazał pod karą śmierci zmienić swojemu ludowi ubiór na europejski. Astronom ogłosił po raz wtóry swoje odkrycie w roku 1920 - i tym razem był ubrany w elegancki frak. Cały świat mu uwierzył. Opowiedziałem wam te szczegóły o planecie B-612 i podałem numer ze względu na dorosłych. Dorośli są zakochani w cyfrach. Jeżeli opowiadacie im o nowym przyjacielu, nigdy nie spytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie usłyszycie:, "Jaki jest dźwięk jego głosu? W co lubi się bawić? Czy zbiera motyle?" Oni spytają was: "Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?" Wówczas dopiero sądzą, że coś wiedzą o waszym przyjacielu. Jeżeli mówicie dorosłym: "Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z geranium w oknach i gołębiami na dachu" - nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba im powiedzieć: "Widziałem dom za sto tysięcy złotych". Wtedy krzykną: "Jaki to piękny dom!" Jeżeli powiecie dorosłym: "Dowodem istnienia Małego Księcia jest to, że był śliczny, że śmiał się i że chciał mieć baranka, a jeżeli chce się mieć baranka, to dowód, że się istnieje" - wówczas wzruszą ramionami i potraktują was jak dzieci. Lecz jeżeli im powiecie, że przybył z planety B-612, uwierzą i nie będą zadawać niemądrych pytań. Oni są właśnie tacy. Nie można od nich za dużo wymagać. Dzieci muszą być bardzo pobłażliwe w stosunku do dorosłych. My jednak, którzy dobrze rozumiemy życie, kpimy sobie z cyfr. Chciałbym zacząć tę historię, jak zaczyna się baśń. Wolałbym powiedzieć: "Był pewnego razu Mały Książę, który mieszkał na planecie troszeczkę większej od niego i który bardzo chciał mieć przyjaciela ..." Dla tych, którzy znają życie, wyglądałoby to o wiele prawdziwiej. Byłoby mi przykro, gdyby moją książkę traktowano niepoważnie. Z wielkim bólem opowiadam te wspomnienia. Sześć lat minęło już od chwili, kiedy mój przyjaciel odszedł ze swoim barankiem. Próbuję opisać go po to, aby nie zapomnieć. To bardzo przykre zapomnieć przyjaciela. A przecież nie każdy dorosły ma przyjaciela. I mógłbym stać się podobny do dorosłych, którzy interesują się tylko cyframi. Dlatego też kupiłem sobie pudełko z farbami i ołówki. Bardzo trudno zabrać się do rysowania w moim wieku, tym bardziej, że jedyne próby w tym kierunku, to były rysunki węża boa zamkniętego i otwartego, rysunki, które robiłem mając sześć lat. Postaram się jednak, aby portrety były jak najwierniejsze. Sam nie jestem pewien, czy mi się to uda. Jeden rysunek jest dobry, drugi gorszy. Myli mi się trochę wzrost Małego Księcia. Tutaj jest za duży, tam znów za mały. Waham się, malując kolory jego stroju. Błądzę w ciemnościach wspomnień i w rezultacie mylę się w rzeczach bardzo zasadniczych. Ale trzeba mi to wybaczyć. Mój przyjaciel nigdy mi nic nie objaśniał. Uważał pewnie, że jestem podobny do niego. Ja jednak nie potrafię, niestety, widzieć baranka przez ściany skrzynki. Możliwe więc, że jestem trochę podobny do dorosłych. Już się prawdopodobnie zestarzałem. V Codziennie dowiadywałem się czegoś nowego o planecie, o wyjeździe, o podróży. Wiadomości te gromadziły się z wolna i przypadkowo. I tak trzeciego dnia poznałem dramat baobabów. W tym przypadku stało się to dzięki barankowi. Mały Książę spytał mnie nagle, jakby w coś zwątpił: - Czy to prawda, że baranki zjadają krzaki? - Tak, to prawda. - O, to bardzo się z tego cieszę. - Nie rozumiałem, jakie znaczenie może mieć wiadomość, że baranki zjadają krzaki. Ale Mały Książę dodał: - Wobec tego one jedzą także baobaby? Wytłumaczyłem mu, że baobaby nie są krzakami, lecz drzewami, i to tak dużymi jak kościoły, i gdyby nawet zabrał ze sobą całe stado słoni, to nie dałyby one rady jednemu baobabowi. Na myśl o stadzie słoni Mały Książę roześmiał się: - Trzeba byłoby poustawiać jednego na drugim. Później dodał z namysłem: - Ale nim baobaby staną się drzewami, są malutkie. - To prawda. Ale dlaczego chcesz, żeby baranki zjadały małe baobaby? Odpowiedział mi: - Dobrze, dobrze... - jakby chodziło o rzecz najzupełniej oczywistą. Musiałem zrobić duży wysiłek, aby zrozumieć to bez niczyjej pomocy. Okazało się, że na planecie Małego Księcia, tak jak na wszystkich planetach, rosły rośliny pożyteczne oraz zielska. W rezultacie znajdowały się tam dobre nasiona roślin pożytecznych i złe nasiona zielsk. Ale ziarna są niewidoczne. Śpią sobie skrycie w ziemi aż do chwili, kiedy któremuś z nich przyjdzie ochota obudzić się. Wypuszcza wtedy cudowny, bezbronny pęd, który najpierw nieśmiało wyciąga się ku słońcu. Jeżeli jest to pęd rzodkiewki albo róży, można mu pozwolić rosnąć, jak chce. Ale jeżeli jest to zielsko, trzeba wyrwać je jak najszybciej, gdy tylko się je rozpozna. Otóż na planecie Małego Księcia były ziarna straszliwe. Ziarna baobabu. Zakażony był nimi cały grunt. A kiedy baobab wyrośnie, to na wyrwanie jest za późno i nigdy już nie można się go pozbyć. Zajmie całą planetę. Przeorze ją korzeniami. A jeżeli planeta jest mała, a baobabów jest dużo, to one ją rozsadzają. - Jest to kwestia dyscypliny - powiedział mi później Mały Książę. - Rano, po umyciu się, trzeba robić bardzo dokładną toaletę planety. Trzeba się zmusić do regularnego wyrywania baobabów, i to natychmiast po odróżnieniu ich od krzewów róży, do których są w młodości bardzo podobne. Jest to praca bardzo nudna, lecz bardzo łatwa... Pewnego dnia poradził mi, abym spróbował narysować ładny obrazek, który by pomógł dzieciom z naszej planety zrozumieć niebezpieczeństwo baobabów. - Gdyby kiedyś podróżowały - mówił mi - może im się przydać. Czasem odłożenie pracy na później nie przynosi szkody. Lecz w wypadku baobabu jest to zawsze katastrofą. Znałem planetę, którą zamieszkiwał leniuch. Zlekceważył trzy pędy... Według wskazówek Małego Księcia narysowałem tę planetę. Nie lubię prawić morałów. Lecz niebezpieczeństwo baobabów jest tak mało znane, a ryzyko, na jakie narażają się ci, którzy zabłądzą na jedną z małych planet, jest tak poważne, że tym razem odstąpię od mych zasad. I mówię: dzieci, uważajcie na baobaby! Wiele pracy kosztował mnie ten rysunek, który zrobiłem po to, aby ostrzec mych przyjaciół przed niebezpieczeństwem od dawna grożącym, a nieznany Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 27.03.05, 17:06 echh...ładne opowiadanko ale długie, to podrzucę stronke: www.zosia.piasta.pl/maly-ksiaze.htm tam cdn....hihihihi alem zajeła pół chatki tymi postami.... jeszcze razik wszytskiego dobrego i sympatycznego drugiego dnia świeta. pozdrawiam Ludziki wesolutko hihihi ;-)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mabiwy Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 27.03.05, 18:58 wolę książkę Kapturku, tak zwykłą, najzwyklejszą z kartkami do przewracania i zapachem farby drukarskiej. Poczytam Małego Księcia i posłucham Prońko...i zrobi się nastrojowo chociaż na inną strunę niż tu Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 27.03.05, 19:07 hmmm....w inną.... Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 27.03.05, 19:36 Dobry wieczorek :))) no tak, rozumiem Mabiwy :))))))) pamietam jeszcze, co to książeczka z księgarni taka prawdziwa. przepraszam najmocniej za zaśmiecanie chatki Katinki i forum Waderki, takimi linkami dzisiej. w końcu świetą, dla mnie okres pokory życiowej, i miałam taki nastrojek.......ale to że ja nie znaczy, że inni w rzeczy samej....ja juz tak mam, że czasem się zapominam....chyba za długo na forumie juz jestem przez zimę i się rozleniwiłam....pozdrawiam i sympatycznego wieczoreczka zyczę :)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 27.03.05, 23:45 nie zasmiecasz Kapturku.... Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 28.03.05, 00:19 echh Waderko masz dla mnie anielską cierpliwość hihihihi, dziekuję :)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
katinka_w_plaszczyku chwila... 28.03.05, 00:56 tak sobie siedze i mysle, o wszystkim i o niczym, ale jednak o sprawach waznych... zalozylam Forum Nastrojowe w potrzebie chwili (serca). pieklam ciasto ze sliwkami i marzylam, z kazda nowa wydrylowana sliwka moja wyobraznia wedrowala dalej i dalej. sami wiecie, gdzie mnie zaprowadzila: do Chatki. potem marzylam jeszcze wiecej, byl kominek, piekne dziewczyny i pogodni chlopcy, cieple opiekuncze futro, nastrojowa muzyka albo tance i niekonczace sie w noc rozmowy, szepty i lagodne przytulenia. pieterko i kocyk, miejsce na dobry spokojny sen. i droga do Chatki, sciezki niewydeptane, pozne powroty i bezpieczne odprowadzania, sosenki, za ktorymi chowaly sie niepokoje. bardzo sie zzylismy. pamietacie? zaczelismy dzielic sie troskami i radosciami, zaczelismy tesknic. ja na pewno, nie pamietalam, ze to internet. byla Nasza Knajpka, to tam sie zobaczylismy i moglismy z dala od innych opowiedziec wiecej... cieszylismy sie soba. ale cos sie stalo. spadlam z chmur na ziemie i chyba juz nie potrafie tak jak kiedys. nagle wydoroslalam, stalam sie jeszcze bardziej odpowiedzialna. przezylam duzo strachu, bardzo zlego i wyczerpujacego. trudno to opisac... mysle o Was, Ludziki, bardzo tak. chcialabym, zeby Leff wygral w totka i zabral nas w Pewne Urocze Miejsce, gdzie woda i las i nasze wesole twarzyczki. i zeby bylo jak kiedys... tesknie :* Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: chwila... 28.03.05, 01:20 ciepłe słówka Katinko :))))))) ja na zakończenie tego dnia, dopisze jeszcze, że do twojego watku Katinko zaprowadził mnie sentyment chatki, sentyment z dzieciństwa, lubie przyrodę i take zaciszne miejsca.....taka mam juz duszyczkę dziwną ;-)))))))) choc byłam od początku twego wątku droga Katinko, to zawsze byłam tzw. outsaider'em, do knajpki nie chodziłam i nie dzieliłam sie swymi troskami :( twój strach Katinko, jest dla mnie jedynie wyobrazalny, bo nie mam swej iskiereczki, mimo to zycze wszystkiego dobrego i pozdrawiam :))))) Dobranoc Ludziki i chatko :)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agent88 Re: chwila... 28.03.05, 11:37 Panta Rei, Katinko... nie przejmuj sie :) Ja tylko mam nadzieje, ze Leff nie wygral w totka i nie poplynal sobie TAM bez nas! ;-) pozdr for all! :**88 Odpowiedz Link Zgłoś
burrunduk aaaaaaaaaaaa 28.03.05, 12:07 witajcie światecznie :) dziekujem wszystkim za życzenia, to miłe... ja jakos ostatnimi czasy na bakier jestem z karteczkami... ech, gdzie te cudne czasy gdy sama kleiłam ;) wiecie co, ja mysle, że warto ciągnąć ewne rzeczy - czasem może nawet troszke na siłe, ale przynajmniej jest dokąd wrócić ;) a ja lubie tą chatkę w lesie musze sie przyznac, że ja mieszkam bardzo blisko lasu, ale te domiki rosna i rosną wciąż nowe... wielkanoc miałam wybitnie pijacką wraz z moimi przyjaciółmi, duch w narodzie nei ginie, a jutro... do pracy :( siąde i kaffki sie napije - moze mazurka, omże pierożka francuskiego z kurczaczkiem i grzybkami i serkiem, może sałatki??? hihi Odpowiedz Link Zgłoś
c.rayback Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 29.03.05, 10:50 Ehhh...Narysuj mi baranka,co? :| Odpowiedz Link Zgłoś
tony82 Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 29.03.05, 10:58 beeeeeeeeeeeeeeeeee Resztę musi Ci wyobraźnie stworzyć:))) Odpowiedz Link Zgłoś
c.rayback Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 29.03.05, 15:01 :)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 29.03.05, 16:33 dzieńdoberek :)))) a ja mam owieczki, co Konradzik podrzucił heksa.mine.nu/barany/b1kolor.swf ;-)))))) a tutej zobaczcie pieska o silnego: www.funnyjunk.com/p/killer_dog-jpg.html i zmeczonego kotka: www.funnyjunk.com/p/tiredkitten-jpg.html i też silnego kotka: www.funnyjunk.com/p/notcute-jpg.html swoja drogą niezła animacja zwierzątek hehehe ;-))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
c.rayback UNCLEEEEEE!!! 30.03.05, 09:47 AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!! TY ZYJESZ!!! :))))))))))))))))))))) Jakze sie ciesze!Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: UNCLEEEEEE!!! 30.03.05, 12:14 o nie ma jak powroty do wirtualnie zywych hihihihi i ja pozdrawiam wysokiego Unclena ;-))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
uncledonken Re: UNCLEEEEEE!!! 31.03.05, 11:49 Ciesze sie, że się cieszycie :)Pozdrawiam i do rzeczywistości wracam. W maju martura :| hyhy Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: UNCLEEEEEE!!! 31.03.05, 12:48 <"o w morde"> To już nie długo, ale to nic będzie dobrze, grunt to spokój, to i do głowy lepiej wchodzi wiedza. to w maju kcuki rezerwuję hehehe ;DDDDdddddd powodzenia Unclenie, "połamania pióra" :)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 02.04.05, 14:18 ....po cichu, po wielkiemu cichu, wchodzi kapturek do chatki, siada za stoliczkiem i zaczyna skrobać gęsim piórkiem na wyblakłym jesiennym listku.... "I mnie nadszedł czas rozprawunku z myślami. Chatko leśna, tyś powstała dzięki Katince, tutaj w neciku :) a ja tak sobie pewnego dzionka zapukałam, zajrzałam, a potem zagladałam częściej, przez jesień i zimkę. Ludziki zachodziły, rozmawiały, pięknie było, wesoło bylo....żem w chodakach tańcowała, gdy kolejne imprezki były hehehe tu zostawiam mą pepeszkę, a w kąciku sieni kołowrotek, com sweterki i bluzeczki dziergała dla dziewczat, dla chłopaków skarpety hehehe...zabawne wspomnienia :DDDDDDDddd i moglam sie pochowac tutej, jak mnie na forumie kaptura rwali i trolem zwali hihihi fajne doświadczenie, że tak wszyscy daleko klikali, a w chatce wrazenie jakby byli obok :) "obce" ludziki, zajrzawszy tutej, się dziwowały naszym chatkowym pogadankom ;P potem Waderka nas zaprosiła do siebie :))) szkoda chatka, żeś wirtualnie-necikowa, ale w mej wyobraźni, prawie byłaś realna....a marzenie kiedyś się może uda i ciebie zbuduję tam w mym miejscu, jak u żeromskiego, nad jeziorkiem żarnowieckim ;-)))) póki co, wiosenka się zaczeła, słonko pieknie świeci, mniej czasu by tutej tyle zagladać i czas zawrócic z leśnej ścieżki, do wymiaru reala, tam zmagać się z życiem, ale nadal z uśmiechem na twarzy. Chatko, bedziesz tutej nadal, w tym morzu myśli ludzkich nastrojowo pływala. jak się zajrzy na foruma to i tu, na kawkę i cichutkie pomyślenie w tym zyciowym pędzie :)))) juz krokusy zakwitły obok werandy i bedziesz piekniejsza po zimie ;-))) www.geol.agh.edu.pl/~koziol/wyswietl.php?plik=kwiaty/kwiaty_22.jpg&hi=600 <papa>" ...kapturek odłozyła piórko, listek nakryła kamykiem bursztynu, a przy nim jeden piękny krokusik ;-)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 02.04.05, 17:57 i ja zajrzalam do Chatki, zostawilam cos w kaciku (a zgadnijcie co mogla przyniesc lesna dziewczyna). usiadlam na chwilke, wypilam aromatyczna kawe (na kominku wyjatkowo sie zaparza), ulamalam kawalek faworka z cukrem pudrem. zamyslilam sie, podumalam, rozejrzalam wokolo. lubie to miejsce, ma klimat, piekne lesne otoczenie. pachnie drzewem i ziolami, a wieczorami juz z daleka widac plomien swiecy... nasza Chatka... tak, Kapturku, duzo sie napowydarzalo. Twoje stukanie remontowe przypominalo o zblizajacej sie zimie. a teraz szeroko otwarte okiennice wesolo oznajmiaja: Wiosna. bylam dzis na lakach, oparlam sie o drzewo i wystawilam buzie do slonca. mam pierwsze malenkie piegi! sa urocze, cieple i powoduja, ze mam ochote zdjac plaszczyk i zalozyc cieniusienka sukienke. lesne skrzaty niosa wiesc, iz tegoroczne lato bedzie gorace, ach... pobiegam boso po zroszonej trawie, rozpuszcze wlosy, by slonce wplotlo w nie zlotobiale refleksy. pozdrawiam Lesne Ludziki, caluje :* Odpowiedz Link Zgłoś
mabiwy Re: forum nastrojowe cd... :) 02.04.05, 18:36 cudnie ubierasz myśli w słowa, kapturku... Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 03.04.05, 20:16 Dziękuję Mabiwy :))) Katinko, pamiętasz moje chatkowe remonciki ;-))) może to dziwnie zabrzmi, ale dla mnie, ta Chatka była taką bareczką na tym morzu j/w, dlatego chciałam zostawić jej słówko........ jakże się cieszę, że spotkałas Słoneczko i już masz piegi. jeszcze troszkę, się ociepli i bedziesz tańczyc w swej sukieneczce w kroplach rosy o poranku... wzajemnie, pozdrawiam Was, zwłaszcza w tych obecnie szczególnych chwilach dla nas wszystkich :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 13:21 dzień doberek:))) echh...chatko mam dziś ochotkę sobie posiedzieć u ciebie, popijajac ciepłą kawkę, troszkę pomyśleć....słoneczko się schowało za chmurki i wiaterek lekki nostalgią znów powiewa <poprawia pelerynkę>...echhh...popatrzec przed siebie, na te wzgórza, łaki i drzewa, na jeziorko w oddali, posłuchac śpiewu zjakiś wróbelków hehehe gdzies wszystko znów umkneło....... Odpowiedz Link Zgłoś
burrunduk Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 13:48 to ja sie chetnie dołączę :) musze gdzieś uciec, żeby mnie nie zamordowali ;) praca i praca... a ja bym wolała zimne piffko na wygrzanej łączce w miłym towarzystwie :) Odpowiedz Link Zgłoś
morlok.rap Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 13:51 O Burru! nie kuś bom o krok od dezercji z miejsca mojej pracy (którą kocham itd. itp. ) :) Odpowiedz Link Zgłoś
katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 15:01 Ludziki :* tez mam ochote sie dzisiaj schronic w Chatce, to jednak magiczne miejsce, prawda?.... ach, jak sobie powspominam nasze chwile tutaj... taka radosc czulam, moje male szczescie. bylo pieknie inaczej, czulam sie bezpiecznie. az mi sie serduszko scisnelo... (zal). mam cos dla Was. Odpowiedz Link Zgłoś
katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 15:11 Kapturku, uzyczysz mi swojej pelerynki? czuje zimno, mimo slonca. a moze schowamy sie pod nia razem... a moze... jakie to zycie jest poplatane, a jakie okrutne czasami. i jak latwo zniszczyc, to co piekne, zlymi domyslami. i jak latwo skrzywdzic slowem... i zapomniec... tak bardzo nie rozumiem... jak to mozliwe?... (Chatka dawala mi nadzieje, ze bede silna. jestem slabsza niz na poczatku) Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 21:55 Dobry wieczorek :))))) się cieszę, żeście Ludziki zajrzały do chatki, razem raźniej, echh.... oczywiście Katinko, użyczę mej pelerynki, będzie nam cieplutko, bo takie chłody maja być do weekendzika :((( to prawda co piszesz Katinko, bardzo można skrzywdzić złymi domysłami, nawet jak się próbuje naprawić to juz nie jest jak dawniej. oj, ja nie lubię jak się życie plącze, bo czuję wtedy coraz większe zagubienie, a ostatnio zaczyna się tak dziać w mym kapturku, czuję taką pustkę w sobie.... mi także, jak wspomne chatka dawała wiele radości, ba nawet bazgranie na forumie, zabawna wymiana zdań z forumowiczami....ale to się zmieniło, już tak nie potrafię jak kiedyś...za duzo myśli w realu, nie daje spokoju....... miłej nocki Ludziki, senków dobrych życzę :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 21.04.05, 12:41 dziękuję pięknie Katinko :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
morlok.rap Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 13:34 I dla Ciebie Kati też :* i dla Maleństwa <uściski> Odpowiedz Link Zgłoś
leff Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 22:32 echchchch ...daaawno do chatki nie zaglądałem ale miło mi ,że mnie czasem wspominacie :-)) ... aczkolwiek w kontekście ucieczki z wygrana w totka <hihi> z wygraną o cyfrze "3" daleko bym nie uciekł ,bo dokąd można dojechać za 10 zł ? za to kupiłem sobie 3 "Psy we mgle" ,napaliłem w kominku, siedze,sącze i przemyśliwam conieco czekając - a nuż ktoś do mnie zajrzy ? łyka odstapię ;-)) pozdrawiam serdecznie ekipę chatkowa stałą i doraźną także zarówno Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 23.04.05, 14:50 dzień doberek Ludziki:))) w komineczku ciepełko nadal się unosi, milutko, bo za okienkiem jeszcze mrozek :(( hehehe Leffie, w końcu wygracie w tego waszego totka :))))) sie na chwilke przysiade cieplutka herbatke wypiję ;-)))) pozdr Ludziki :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tamara_t Re: forum nastrojowe cd... :) 23.04.05, 20:14 Dobry wieczór Kapturku :) Już wiem, dlaczego Ray pisał do mnie z OPR na priva :) Dziś przychodzę po przebojach - gapa ze mnie straszna :) Czytałam co pisałaś Kati - ja też tęsknię za tamtym czasem, ale też już nie potrafię...Mam wrażenie, ze coś się we mnie skończyło. Wspomnienia mam cudne i cieszę się, że to było :) Teraz w moim życiu zmieniło się bardzo dużo, odżyłam i łatwiej mi wiele rzeczy zrozumieć, przyjąć. Pojawił się ktoś, kto zaczyna być ważny. I nie tylko juz odważnie, ale i radośnie patrzę w przyszłość. I cieszy mnie to. Bardzo bym chciała napić się z Wami prawdziwej herbaty imbirowej i porozmawiać, albo pomilczeć razem w miłym miejscu... Wiem, że to mało realne... Dziś jestem poddenerwowana - jutro na 12 jadę z kotkiem na zabieg, boję się, a on jest taki nieświadomie spokojny.. Chciałabym, żeby już przyszło lato, ciepłe dni, bose spacery po plaży, wycieczki do lasu... Szkoda, że jest już tak mało ludzi, których cieszy las, zapach drzew, świergot ptaków, szum jeziora... <głębokie westchnięcie> chciałabym do lasu teraz, właśnie teraz, wieczorem, kiedy zasypia, uspokaja się.. chciałabym pospacerować.. Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 24.04.05, 01:18 Dobry wieczorek Tamarko :)))))) widzę, że wiosenka ciebie szczęściem swym powolutku obdarowywuje, i bardzo dobrze. wszystkiego dobrego Tamarko :)))))))) tak, bywa , że na kazdej drodze są rozstaje, i czasami się dróżki rozchodzą,nawet tutej w wirtualnym lasku za nasza chatką. każdy z nas ma jakieś sprawy w realu, z którymi się zmaga. tutaj sympatyczne miejsce, nie było np tych tam kłótni ni zwad, spokojnie...... teraz na forumie męskim wariactwa, że tak nazwę we watkach, nie wiem moze i wśród nich prawdziwe ludzkie historie smutne i te wesole. chyba w wiekszości Ludzików sprawił przypadek trafienia na forum, było wspólne bazgranie. teraz, gdy akurat w między czasie zajrzą na forum, to z sentymentem i do chatki, dzieki temu wąteczek jeszcze nie zaginał w oceanie pozostałych watków, ale....gdzieś jest i horyzont. masz rację Tamarko, rzadko kiedy cieszą ludzi takie miejsca przyrodnicze, wolą miejsca głośnie, rozrywkowe, czasem nawet i zadymione hihihihi każdy Ludzik inny...... ja się osotatnio już pogubiłam w pewnym sensie i dosłownie, takie mnie smutki naszły, czas rozliczyć się z realem, musze pomyslec...ale kiedys moze poznam smak herbaty imbirowej, w milczeniu jak piszesz, czy nawet w sympatycznej rozmowie....takie to wszystko skomplikowane i inne dla mnie, echhh jakiem kiedys pisała inna bajka.... a jutro sie nie denerwuj, bo kotek też będzie sie denerwował, co by dobrze poszło. pozdr :)))))) Dobranocek, senków mocek w objęciach zacnego Morfeusza i jego orszaku Elfów :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mabiwy Re: forum nastrojowe cd... :) 24.04.05, 09:21 to nie jest tak Kapturku, że ludzie świadomie i z wyboru omijają "miejsca przyrodnicze" wybierając te pełne gwaru i oparów różnorakich. Najczęściej to tempo życia i brak umiejętności zatrzymania się, chociaż na chwilę. Poza tym w takich miejcach , jak też w tej chatce, dobrze czasem posiedzieć samotnie i po raz kolejny ustalić priorytety. Jednak człowiek jest zwierzęciem stadnym, a herbata czy kawa lepiej smakują, pite z bliskimi.Rzecz w tym, że w określonym czasie,i w określonym miejscu muszą się spotkać Ci , którzy mają bezinteresowną potrzebę więzi z innymi ludźmi i odwagę dzielenia się tym co środku. Słuchając bez ocen i szukając w rozmówcach tylko dobrych stron, z chęcią darowania im drobniutkiej cząstki siebie, z egoistyczną świadomością,że zyskuje się znacznie więcej... ale życie jest takie absorbujce i tak trudno czasem i spokojny oddech. Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 29.04.05, 19:39 Dobry wieczorek :))) mimo iż, wąteczek nastrojowy sobie płynął gdzieś dalej, to ja znalazłam i jeszcze chciałam tobie Mabiwy podziękować za mądre słowa, ich słuszność, wogóle ładnie podsumowane :)))))) (z przyczyn technicznych muszę uczynić to dzisiaj) a to już prawie półmetek wiosenki, piękny weekendik się zaczyna, pogoda się poprawia i słońce promienieje cieplutko, oby tak dalej "piechotą do lata" hihihi pozdr :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
katinka_w_plaszczyku majowka :) 29.04.05, 21:18 wszystkim Lesnym Ludkom zycze cieplego i wiosennego pierwszego weekendu maja, a takze duzo usmiechu na buziach. jesli mozecie - spakujcie pare drobiazgow i do lasu i parku, albo w gory, albo nad morze, albo na laki wokolosiedlowe, albo po prostu na skrawek coraz bardziej zielonej juz trawki i lapac sloneczko :) usmiecham sie ladnie i uciekam. moze jeszcze tylko uloze kruche ciasteczka na talerzyku i kilka garsci czekoladek marcepanowych (...) tudziez innych orzeszkow pistacjowych zostawie w kilku kacikach naszej Chatki. caluje :* Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: majowka :) 29.04.05, 23:31 mniam, mniam <ogląda się, czy nikt nie widzi;D> to ja na koniec wieczoreczka, jako pierwsza skubnę marcepanowe czekoladki i kruche ciasteczka Katinko, bo łasuch ze mnie okropny hihihihi.........ta i mnie uśmiech na buzi musi zagościć w ten wekendowy czas przełuzony, zapomnieć na chwil parę o tym co w środku, choć i chatka już sama to przyćmiewa na jedną chwileczkę.... wzajemnie wszystkim sympatycznego odpoczynku :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mabiwy Re: majowka :) 30.04.05, 10:39 pusto... ale dziękuję Ci Kapturku, że pistacje zostawiłeś i Tobie Katinko,że yu je przyniosłaś - bardzo lubię. I chatka rozjaśniła się od Waszych uśmiechów. Ja wyrychtowałem rower i jadę po spotykać się z wiosną w trójosobowej drużynie Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek .:ToRcIk dLa LeŚnYcH LuDzIkÓw:. 10.05.05, 14:27 zajrzałam do chatki, co by jeszcze tu zostawić smakołyków troszkę i pucharki z czerwonego koszyczka z wymyślnymi trunkami. może zajrzą jeszcze inne Leśne Ludziki, poczestuja się i wypiją za moje zdrowie ;-))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 26.05.05, 15:29 sloneczne dzien dobry :* zakurzona Nasza Chatka, pootwieram okienka. zajrze w kazdy kacik, steskniona. mam duzo wiosennych polnych kwiatow, ale tez drzewko szczescia, dla kazdego Ludzika maly zielony listek. wszystkim Lesnym Mamom zycze pociechy z maluchow, nieustajacej cieplej milosci. caluje :* Odpowiedz Link Zgłoś
tamara_t Re: forum nastrojowe cd... :) 26.05.05, 15:43 I Tobie Iskierkowa mamo pociechy i radości samej :))) Słonecznie jest cudnie, w sam raz na spacer...:) Ja mogę tylko boso po szyszkach, bo strasznie wczoraj obtarłam stopkę na bardzo miłym, wieczornym spacerze... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mabiwy Re: forum nastrojowe cd... :) 26.05.05, 17:17 Mamom - słońca i odświeżającego deszczu, pachnących poziomek na chatkowy podwieczorek, dumy z maluchów (bez względu na wiek), ciepłych relacji dzisiaj i za lat 20 i rozmów nieustających.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
heart_of_ice Re: forum nastrojowe cd... :) 26.05.05, 18:59 katinka:))))))))) jej, jak fajnie cie widziec:))) zastanawialam sie ostatnio, co u ciebie dobrego:) ciesze sie, ze ktos poodkurzal chatke, bo nie tylko ja dawno tu nie zagladalam... jest okazja, zeby to nadrobic:) pozdrowionka dla wszystkich:) Pauli -- Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - z wyjątkiem pokusy. EKGW Odpowiedz Link Zgłoś
tamara_t O rety! 29.06.05, 11:45 Tak dawno nikt tu nie zaglądał, że aż musiałam w wyszukiwarkę wrzucić! Strasznie się tu nakurzyło i wogóle pajęczyny pod sufitem! Zakasuję rękawy i do roboty :D Najwyższa pora rozpalić kominek i przynieść drewno na ognisko. Może przed pojawieniem się wszystkich zdążę upiec kruche ciasto z truskawkami i kruszonką :))))))) Mmmmmmmmmmmm, jak pięknie pachnie lasem....... Cudnie! Odpowiedz Link Zgłoś
slawek73 [...] 29.06.05, 12:02 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tamara_t Re: O rany.... 29.06.05, 12:43 Wiesz... nikt nikogo do niczego nie zmusza - siłą nie trzymamy :) Odpowiedz Link Zgłoś
asia9931 Re: forum nastrojowe cd... :) 29.06.05, 13:26 piękne to co napisałas Katinko tak jakbym była w tej chatce na prawde, oj maży mi sie maży... Odpowiedz Link Zgłoś
slawek73 Re: forum nastrojowe cd... :) 29.06.05, 13:43 To wyobraz sobie droga asiu ze w tej chatce, nad kominkiem lezy słownik ortograficzny. Podchodzisz.... Bierzesz go do reki.... Otwierasz.... Szukasz słowa "marzyć".... I myslisz - "Ależ byka zrobiłam w poście...." :) Odpowiedz Link Zgłoś
leff Re: forum nastrojowe cd... :) 30.06.05, 08:13 patrzcie - upierdliwy docent Miodek nam sie trafił w chatce ;-) nie podoba się tutaj ? na FM jest sporo wątków ciekawych inaczej, możesz tam pisać do woli Odpowiedz Link Zgłoś
slawek73 [...] 30.06.05, 08:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
leff Re: forum nastrojowe cd... :) 30.06.05, 09:02 przedostatnim zdaniem pożegnałeś siebie - mam nadzieję - w tym wątku pisz dalej o gumowych lalkach, rozliczne tematy na FM nie mogą się już doczekać twoich ciętych opinii i trafnych uwag :PPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
slawek73 [...] 30.06.05, 10:19 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
leff Re: forum nastrojowe cd... :) 30.06.05, 12:26 chłopcy to u szewca klej gotują masz problem z wątkiem ? zgłoś do opiekuna forum,może posłucha twoich życzliwych uwag a ty dziadu nie bedziesz mi pisał,gdzie sie mam zabrac forum jest dla wszystkich ,również takich miernot jak ty niestety Odpowiedz Link Zgłoś
tony82 Re: forum nastrojowe cd... :) 30.06.05, 12:29 Po co sie czepiasz tego wątku? Ani nikogo tu nie tyrają, ani nie ubliżają, ani nie atakują. Grupa ludzi znalazła sobie miejsce do pogadania o wszystkim. Póki co sam nic nie spłodziłeś na tym forum godnego uwagi, więc więcej poszanowania dla innych. Powyżywaj się na wątkach trolli:) Odpowiedz Link Zgłoś
slawek73 [...] 30.06.05, 13:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mabiwy Re: forum nastrojowe cd... :) 06.09.05, 02:11 TELEGRAM Wiadomość biegła szybko ze sztyletem po jak tancerka z parasolem po linie, i zdyszana dobiegła w oznaczonej godzinie, by mnie zabić w oznaczonej minucie. (jasnorzewska -pawlikowska) Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 06.09.05, 20:49 maryla wolska szara godzina krótkiego dnia znużone, senne światło kona, krótkiego dnia, co z sobą nic nie przyniósł w dani, kroplą w zamierzchłej czasu gasnący otchłani, smutny jak rzecz bezcenna, swoją - a stracona... kończy się dzień dżdżu ciężkim umęczony płaczem, kończy się i w zmąconych odblaskach dogasa; na mokry błękit nieba wyszedł nów zza lasa... żal mi, choć nie wiem czemu ani pomnę za czem. Odpowiedz Link Zgłoś
mabiwy Re: forum nastrojowe cd... :) 19.09.05, 17:48 z Tobą przyciągnął?....poradzimy, Kapturek pepeszkę odkurzy , jakby co. W ramach wdzięczności za robotę się weź ( nie myl z mokrą) Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 19.09.05, 22:03 a jak hehehehehe :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mabiwy Re: forum nastrojowe cd... :) 19.09.05, 22:34 Kapturku, czyść , smaruj... to może bedzie dobry początek porządków tutaj :), jesień idzie.. może ciasto ze śliwkami, herbata.. Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 20.09.05, 00:36 hihihihi Mabiwy, ma pepeszka cudna, taka strasznie zakurzona, aż nie wiarygodne, że to roczek minał...tyle pieknych wspomnień..przy wspaniałe herbatce i pysznym cieście echhh........a jesień już tuż tuż.....jak w "Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie Za oknem pada deszcz Na piecu skrzypce stroi świerszcz Dziewczyny płaczą bo skończyło się już lato I słychać tylko gdzieś Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie W ogrodzie zasnął pod gruszą chochoł I śni o pięknej dziewczynie A strach na wróble przydrożne wierzby liczy Tańcząc w objęciach polnej myszy Koncert, koncert, koncert jesienny na dwa świerszcze I wiatr w kominie Koncert co z babim latem odpłynie Pnie drzew pokryły się dawno mchem Wiatr rozwiał jeszcze jeden dzień A na ścierniskach pozapalały się ogniska W oddali snuje się... Koncert jesienny... Wywietrzał dawno zapach żniw Szczelnie zamknięto wszystkie drzwi Ludzie czekają. Może jutro będzie biało? Pod piecem cicho śpi Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie Uciekł na drogę, pokochał wierzbę I nagle gdzieś się rozpłynął A strach na wróble leży samotny w polu Mysz go rzuciła, uciekł do stodoły Koncert, koncert, koncert jesienny na dwa świerszcze I wiatr w kominie ,dziś ze świerszczami Zasnął już na zimę" Słowa: W. Niżyński Muzyka: K. Knittel dobranocek :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
katinka_w_plaszczyku Sloneczka Moje 21.09.05, 22:35 pamietacie jeszcze o Chatce? az sie wzruszylam, dobrze ze ciemno i nikt nie widzi... to i ja troszke posprzatam, zaprawiona w odkurzaniu powycieram teraz kazdy kacik mokra szmatka. bede do nocy pracowala, to niech nikogo nie dziwi zapalone w lesie swiatelko. a gdy juz skoncze - powiesze w drewnianych oknach lekka muslinowa zaslonke (a co! tak na przekor nadchodzacej jesieni). a potem wyjme z koszyka patyczki, i kasztany, co to je pozbieralam w Czarnocinie. ulepie wesole Lesne Ludziki... steknilam sie za Wami. szczegolnie za tymi, co byli ze mna od samego poczatku. bo ja znowu jestem na poczatku... pachnace ciasto sliwkowe, mysli te same co tamtej jesieni i marzenia, nawet tesknota za kominkowym cieplem. tak jakby czas stanal, a moze lekko zwariowalo moje serce. dobranoc :* Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: Sloneczka Moje 22.09.05, 01:24 widzę światełko w lesie...zajrzę cichutko, bo już troszkę późno....chatka pięknie posprzatana, nowe zasłonki w okiennicy, poustawiane kasztanowe Ludziki jak cudnie czyżby Katinka, nasza przeurocza gospodyni znów pracowała do późna, a może już czyta nam kolejną baśń w bujanym fotelu na dobranoc.....:)))))))))) ach nie da się zapomnieć o tym miejscu. tak tu było wesoło i przygodnie, aż i mnie się buzia uśmiecha na wspomnienie. to za tym ta tesknota wciąż tu przyciąga, gdzies w lesie do tajemniczej chatki, o której nikt nie wie, prócz nas Ludzików Leśnych....słodkich snów, niech Morfeusz znów napawa je tamtymi marzeniami...dobranocek :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
chilum Re: Sloneczka Moje 22.09.05, 19:21 To jak jest Gospodyni,to może i ja zajrzę,na herbatę,osuszę rezczy,serce ogrzeje,bo od kilkunastu dni zima straszna w nim panuje.. greetz Odpowiedz Link Zgłoś
sulpmerg A takie..... 19.09.05, 18:34 Leżąc na plecach, łapiąc ostatni łyk powietrza, zamknąłem oczy - "tak żyć chciałem" - pomyslalem i umarlem... TG Odpowiedz Link Zgłoś
c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 29.09.05, 00:39 ....zajrzę cichutko do chatki, jesień wieczornie powitała wreszcie deszczem..kapu, kap...dziś się światelko nie pali, zatem szybciutko napalę w kominku, a potem zaparzę ciepłą herbatkę......mam ochotę znów popatrzeć w pasjansa. karty układają się kolorami i figurami naprzemiennie, próbuję je ułozyć, by wyszedł rozkład korzystnie....nie chciał wyjść, spróbuję jeszcze raz.....zawsze kiedyś wychodzi :)))))) potem wsłucham się w słowa pieśni... "Nagle się wali świat i jesteś sam, pejzażyk szczęścia znikł wycięty z ram. Diabeł go skradł. Bóg, rad nie rad, zamilkł, więc skąd brać moc. Choć wokół chłód i noc, trwaj! Wszystko ma swój czas, płacz i śmiech żyją w nas, ważne, by wiedzieć że nic nie jest na zawsze. Każda noc ma kres, cichnie sztorm w morzu łez, żaden diabeł czy bóg nie zniszczy w nas wiary, że: Wszystko czas ma swój Przyjdzie śmiech, zniknie ból ważne, by wierzyć że nic nie jest naprawdę. Złudą każdy dzień Jawą każdy sen. Zamknij oczy i patrz! Anioły są w tobie! Jest inny świat! " wyk.:Anna Dereszowska ostatni łyk herbatki i wtulę uszko w kubusiową, a morfeusz pogłaszcze powieki....dobranocek:)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kate-gun Re: forum nastrojowe cd... :) 29.09.05, 04:43 ciemno wszedzie, glucho wszedzie sąd mój jutro się odbędzie spać nie mogę, stawki wkuwam zlodzieje grasuja, ale ja czuwam :) Odpowiedz Link Zgłoś