forum nastrojowe cd... :)

    • Gość: buru bes kfiatuska ale slicznie posprzontane hm hm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 18:06
      kiedys to ja regularnie rano kaffke robiłam, ale cóz - realia sie czasem
      zmieniają i w nowej pracce nie mam czasa na forumowe pogaduszki :(
      niemniej wszystkim kobietkom przesyłam :*********** i usmieszki
      kobietki sa dzielne i tyle!
      dobra, starczy, bo jakos sie jusz feministycznie zaczynam czuć ;)
      wino malinowe dla wszystkich (o dziwo nie zamieniło sie w ocet, a owoce i
      cukier i woda zamieniły sie w wino :)
      • Gość: katinka dzien dobry wieczor :) IP: *.attu.pl 08.03.05, 18:44
        ach, ta zima... oszalala chyba. drogi zasypane, sciezki zawiane, a i sosenki w
        naszym lesie jakies takie identyczne sie zrobily, noooo.... zabladzilam (nie do
        wiary!).
        ale jestem juz :)

        i od razu przy kominku siadam, ogrzac sie trzeba, az sie policzki zarumienia i
        oczy zablyszcza... i kawy napic, koniecznie! alez mi kawy pysznej goracej i
        smakowicie pachnacej brakowalo... bo tam to nawyzej kubki plastikowe
        jednorazowe, a kawa z automatu przeciez zadnego aromatu i smaku nie ma!
        no dobrze, ciasto pokrojone, faworki-chrusty z okazji Dnia Kobietek kusza
        ksztaltem puszystym, zjem sobie... w oczekiwaniu na Lesnym Ludzikow.
        :*
        • Gość: MaBiWy Re: dzien dobry wieczor :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 18:57
          :)
        • agent88 Re: dzien dobry wieczor :) 08.03.05, 21:21
          dobrze ze jestes, Kasiu :)
          :*
        • Gość: lady Re: dzien dobry wieczor :) IP: *.spray.net.pl 08.03.05, 22:01
          dobrze Cię znowu widzieć:)))))))))))
          • pauli7 Re: dzien dobry wieczor :) 08.03.05, 22:53
            strasznie, strasznie sie ciesze, ze cie widze:))
            a jeszcze bardziej - ze jestes w dobrym nastroju:))))))))))))))

            Pauli
            • Gość: c.kapturek Re: dzien dobry wieczor :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 13:08
              Dzień doberek :))))))
              Mabiwy miał racyjkę, ile cieni się wczorajszego wieczoreczka pojawiło w chatce
              echhh hihihihi :))))))))) chatka pojaśniała od wesołości, i słonko swieci u nas
              nad morzem piekny dzień. przyjemnej pracki i nauki wszystkim Ludzikom życze....
              miłego południa :))))))))))))
              • burrunduk och 15.03.05, 08:51
                jak długo musiałam szukać nastrojowego...
                pewnie sie jusz wszyscy do wadery przenieśli, na te placuszki pobiegi i na
                kaffke goracą :)
                a ja mam dzś wolne w związku z tym również zamierzam zrobic wiele pożytecznych
                rzeczy - może w chatce okienka przetre, żeby więcej światełka wpadło i żeby
                było widac, czy ktos nie czai sie po katach ;)
                ciesze sie, ze wróciłaś kati...
                wogóle sie ciesze
                nie ma to jak dzień besstrosski :)
                zrobiłam sniadanko - kanapeczki, herbatka, kakao - poczekam, może ktos
                przyjdzie do mnie...
                • morlok.rap Re: och 15.03.05, 08:58
                  Burrun! do Wadery marsz! pogadamy. :)
                  • burrunduk problem w tym 15.03.05, 09:22
                    że ja sie przyzwyczajam do miejsc ;)
                    a może jusz chatka przeniesiona, a ja siedze na pieńku i mam urojenia?
                    rzuccie mi prosze linke zebym droge znalazła...
                    • morlok.rap Re: problem w tym 15.03.05, 09:35
                      Oto i owa linka:
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24677.
                      Tylko Waderka teraz pewnie śpi po pracy i wpuści cię później. :)
                      • burrunduk hihi 15.03.05, 09:38
                        ja jusz kiedys byłam wpuszczona...
                        to chyba znaczy, ze terass moge wejść normalnie?
                        a może nie...
                      • burrunduk ooo 15.03.05, 09:41
                        napisało mi, że podane forum nie istnieje lub jest niedostepne, czy to znaczy,
                        że
                        - f jest dostepne dopiero jak wadera je uruchomi
                        - mam szukac starego zaproszenia w czeluściach mojej skrzynki i wtedy wejde
                        - linka prowadziła gdzie indziej?
                        • morlok.rap Re: ooo 15.03.05, 09:43
                          Burrun! ja klikam na ten link: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24677 i
                          wchodzę, więc i ty pewnie powinnaś bez problemów wejść :)
                        • morlok.rap Re: ooo 15.03.05, 09:45
                          jeszcze tak: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24677
                        • morlok.rap Re: ooo 15.03.05, 09:46
                          bez kropki!!!!
                          • wadera3 Re: ooo...bez kropki..... 15.03.05, 11:34
                            teraz podobno pewne jak w banku-byłam w sklepiku z linkami:)
    • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 16.03.05, 12:33
      Po cichu
      po wielkiemu cichu
      idu sobie ku miastu na zwiadu
      idu i patrzu

      Na ulicach cichosza
      na chodnikach cichosza
      nie ma Mickiewicza
      i nie ma Miłosza

      Tu cichosza tam cicho
      szaro brudno i zima
      nie ma Słowackiego
      i nie ma Tuwima

      Po cichu
      po wielkiemu cichu
      idu sobie i idu i idu
      i patrzu i widzu

      W rękach w głowach cichosza
      w ustach w oczach cichosza
      nie ma samozwańców
      i nie ma rokoszan

      Tu cichosza tam cicho
      szaro brudno i śnieży
      nie ma kosmonautów
      i nie ma papieży

      Tu cichosza tam cicho
      i wogóle nic ni ma
      wiosna to czy lato
      jesień albo zima
      g. turnau

      juz nie długo wiosna, za 5 dni!!!!! pieknie hihihi :))))
      • c.rayback Re: forum nastrojowe cd... :) 16.03.05, 15:38
        Wcale nie pieknie Towarzyszko...Zalalo mi osiedle i mam rzeke epizodyczna
        zamiast chodnika.Chrzanie taka pogode.Nawet slonca nie ma...
        • morlok.rap Re: forum nastrojowe cd... :) 16.03.05, 15:42
          Jest dementuję! Jest we Wrocławiu :))))
          • katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 16.03.05, 21:08
            Buru Kochana...
            jak ja sie za Toba stesknilam. juz nic nie napisze, albo napisze Ci, ze... tak,
            napisze.

            caluje wszystkich Lesnych Ludzikow :*
            porwala mnie burza sniezna, bardzo wialo i bylo niebezpiecznie, ale spotkalam
            Lesnego Skrzata, przygarnal mnie do siebie, ogrzal... odkrywa przede mna takie
            cudownosci. nie wierze w to, co sie ostatnio dzieje...
            (kiedys siadziemy przy kominku, opowiem Wam bajke...)
            • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 16.03.05, 22:27
              jak miło Katinko, ze przed burza uchronił ciebie Skrzacik, wszystkiego dobrego
              i pozdrawiam :)))))))
              i mnie najdzie czas, by do końca pozbierać zabawki i ruszyć dalej hihihihi ;-)))

              "Idę dalej

              Blade słońce, szare niebo
              Droga kręta, ale idę dalej
              Twarze puste, myśli głuche
              Zmysły martwe, idę...

              Szukam ognia, szukam światła
              Może płonie gdzieś tam...
              Szukam źródła czystej prawdy
              Może płynie gdzieś tam

              Wiatrem w oczy, mrozem w dłonie
              Słowem w serce, ale idę dalej
              Łzy, co dławią, głód, co pali
              Dusza boli, idę...

              Szukam ognia, szukam światła
              Może płonie gdzieś tam...
              Szukam źródła czystej prawdy
              Może płynie gdzieś tam

              Czasem padam, czasem nie chcę
              Potem wstaję i znów idę dalej
              Znowu wiara, znowu siła
              Innej drogi nie ma

              Szukam ognia, szukam światła
              Może płonie gdzieś tam...
              Szukam źródła czystej prawdy
              Może płynie gdzieś tam"
              varius manx
        • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 16.03.05, 21:06
          a tam gadacie Towarzyszu Rayback ;-))))))) to chwilowe, słońce to nie księżyc,
          że sie na pół rozerwie, było u nas, to i do was dojdzie niebawem hihihi to
          pogoda chwilowa, a rzeczka spłynie i będzie lśnił chodnik jak nowy.....
          czekajcie juz za chwileczkę 4 dni, a najdzie wiosenka i się rozjasni wokoło
          hihihi pozdr ;-)))))))))))))))
          • c.rayback Re: forum nastrojowe cd... :) 18.03.05, 12:42
            Ehhh,trzymaj lepiej kciuki za mnie coby mnie pogoda nie dobila,bo mi to w tym
            momencie nie jest potrzebne do niczego.
            • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 18.03.05, 14:05
              oki, potrzymam wszystkie jakie tylko mam kciuki hihihihi
              a pogoda warjuje dziś i u mnie powrócił lekki śnieżek, ale to nic nie poddam
              się bedę wołać dalej wiosenke jak się tylko da hihihi ;-)))))))))))))))
    • c.rayback Ehhh,ZYJECIE JESZCZE?! 18.03.05, 12:44
      Tony,Irla,Pauli,Buru,Katinka,Leff?

      Kaptur to wiem ze tak :)
      • morlok.rap Re: Ehhh,ZYJECIE JESZCZE?! 18.03.05, 12:52
        Rayback zajrzyj na forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24677. Tam się
        dowiesz wszystkiego. :)
        • pauli7 Re: Ehhh,ZYJECIE JESZCZE?! 18.03.05, 13:11
          rayback, zyjemy i mamy sie dobrze:)
          chociaz chyba zaniedbalismy chatke ostatnio:( nie wiem czemu, mi tu dobrze i
          cieplo:)))
          kati, ciesze sie, ze zaladasz:) <usciski>
          milego dnia kochani

          Pauli
      • katinka_w_plaszczyku Re: Ehhh,ZYJECIE JESZCZE?! 20.03.05, 20:49
        ja sie zaszylam na pieterku z Agencikiem, objadamy sie marcepanowymi
        czekoladkami i opracowujemy Plan Specjalny na wiosne :)

        jakos zyje(my), jakos...

        przelamalam sie, zajrzalam i odzyly we mnie wszystkie tesknoty z poczatku tego
        watku. a tyle juz razem przeszlismy... brakuje mi Was, Lesne Ludziki.
        cieszcie sie Wiosna :*
    • keekaa Re: forum nastrojowe cd... :) 21.03.05, 13:06
      a o co chodzi?
      • morlok.rap Re: forum nastrojowe cd... :) 21.03.05, 13:08
        o zdechłą papugę
        :))
        • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 22.03.05, 13:49
          o właśnie, a rybka Krasnalki też już chyba zdechła nam hihihihihi ;-)))))))))))
        • c.rayback Re: forum nastrojowe cd... :) 22.03.05, 23:41
          Alez zapewniam ze ona zyje...Tylko spi!
    • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 22.03.05, 13:55
      Dziś piękny słoneczny dzionek, nawet kotek zamruczał cichutko z tej radości, że
      moze wygrzac wreszcie nań futerko ;-))))))))))))))
      Kolejny raz zagladając do chatki naszej gospodyni Katinki, zachodzi wspomnienie
      me ujete w słowach:
      "Tam, między jedną a drugą duną gajem sosnowym obrosłą, otwierała się cicha
      dolina. A za doliną wznosiła się duna osobna, którą od podnóża do szczytu
      pokrył żarnowiec sam jedyny. Witeczki jego, z korzeni twardych jak róg pędzące
      nagimi rózgami, nie miały jeszcze liści. Sam jeno jasnożółty, płomiennobarwny
      kwiat od korzenia do najwyższego pędu je okrył. I wszystka góra od podnóża do
      okrągłego, najwyższego wierzchołka stała jako jeden krzak ognisty, jasnożółta,
      na wzór słońca płomieniejąc. Zapach traw młodych niósł się z poprzecznych łąk
      między górami, gdzie Kaczy Strumień po kamieniach z lasów spada, ażeby potem
      cichym błądzikiem zataczać się między wierzbami i niepostrzeżenie w żółtych
      piaskach przelewać swe leśne wody. Daleki odgłos morza uderzał w ciche doliny
      między górami. Jakby usiłując naśladować piękność i nieskończoną melodię
      morskiego szumu, zanosiły się od śpiewu słowiki i kosy, przelewając melodie w
      melodie swoje. A jak gdyby na skutek śpiewu kosów i słowików, wzruszała się
      śniada i żółta ziemia, gliny i piaski, a z łona jej wonne konwalie tryskały."
      fragm. 'wiatr od morza" s. żeromski
      a ja tam wróce, by upajac się tym widokiem i chatkę też byc moze kiedy zbuduję,
      achhh wspomnień czar.....:))))))))))))))

      • katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 22.03.05, 20:57
        wiesz, Kapturku... czasami mam wrazenie, ze patrzysz moimi oczami...

        chcialabym miec Dom z Ogrodkiem, niedaleko Sosnowego Lasu.
        to taka niedokonczona bajka...

        uszyjesz mi kolorowa sukienke? Twoj mieciutki golf sluzyl mi cala zime, w koncu
        znalazlam do niego jasnobezowe sztruksy. ale zima juz odeszla, prawda Kapturku?
        pomozesz mi posprzatac? okienka umyje, zawiesze leciutkie muslinowe zaslonki, a
        potem usiade w progu Chatki i popatrze tesknym wzrokiem, hen daleko...

        :*
        • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 23.03.05, 00:59
          dziekuję bardzo Katinko, za tak sympatyczne słówka :))))))))

          o tak, taki domek na skraju lasu z ogordem piekne marzenie, i do spełnienia,
          moze nie odrazu, ale któregoś dnia..........wszystko może sie zdarzyć, może
          nawet taka niedokończona bajka :))))))))

          oczywiście, ze uszyje, najpiekniejszą kolorową sukieneczkę :)))) a zima w
          zupełnosci odeszła, więc z chęcia pomogę tobie Katinko przy sprzątaniu chatki.
          zasłonki będa pieknie lśniły na czyściutkich okienkach. takie miejsca maja
          swoje uroki cudne, cisza i głebia spokoju, dla zmęczonej trudem duszy.........

          Niech słodki Elf do snu ukołysze
          Niech szmaragdowe zesle sny
          Utkany z gwiazd promiennych
          nocnej ciszy sen jak marzenie
          pięknych myśli......Dobranocek, senków mocek :)))))))))))
          • katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 24.03.05, 18:55
            Ludziki Kochane,
            troszke sie napowydarzalo ostatnio... Wielkie Nieporozumienie. i chcialam
            powiedziec, zeby mnie nigdzie nie szukac, tylko w Chatce... ja cichutko na
            pieterku posiedze, pisanki pomaluje i pospiewam przy okienku, patrzac na lesna
            sciezke...

            jak spedzacie Swieta, cieszycie sie na nie? Wiosna przyszla, rozjasnila buzie,
            zaczarowala. tesknilam juz za cieplym sloneczkiem, swiezoscia.

            dziekuje Kapturku za pomoc, poczekam na Twoja sukienke :) i zaparze herbate, bo
            moze ktos zajrzy, zachecony malym swiatelkiem...

            :*
            • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 25.03.05, 00:04
              :))))))))))
              na wiosenkę się cieszę, bo wierzę i ufam, ze zapewni mi ona spokój mego ducha.
              a święta są szczególne dla mnie, wiele mnie uczą, że tak powiem.
              a wszystkim Ludzikom życzę zdrowych, szczęśliwych, pogodnych Świąt
              Wielkanocnych, prawdziwie wiosennego nastroju, słońca i radości :)))))))))
              • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 25.03.05, 00:19
                i jeszcze dopiszę słówka, że to drugie świeta juz, tak ten czas leci.....i mogę
                ponownie złozyć życzenia sympatycznym ludzikom z chatki, choc juz tutaj mniej
                zagladającym jak kiedyś.
                mimo to dziekuję wszystkim za sympatyczne rozmowy, za dużo dozę tolerancji, dla
                mego kapturkowego bazgrania, a szczególnie Katince i Waderce oraz innym
                ludzikom Mabiwyemu, Raybackowi, Laydy, Pauli, Morlokowi, Diastemce, Tony,
                Burunduk, Jill i innym.......wszystkiego dobrego i pozdrawiam :))))))))))
                • wadera3 Re: forum nastrojowe cd... :) 25.03.05, 01:19
                  Kochany Kapturku......
                • morlok.rap Re: forum nastrojowe cd... :) 25.03.05, 08:51
                  Dzięki!!
    • tony82 Zrozumiałem 24.03.05, 21:25
      Tylko drugiej linijki nie zrozumiałem.
    • tamara_t Córka marnotrawna 25.03.05, 15:17
      Dzień dobry wszystkim :)
      Weszłam za czymś na FM (pierwszy raz od baaardzo dawna) i patrzę - w chatce
      pali się w kominku bo cieniutka stróżka dymu unosi się z komina :) Aż mi się
      cieplutko zrobiło i pomyslałam że przyniosę mazurek, który dziś kupiłam :)
      kolejne święta, co?... jak ten czas leci - niedawno wrzesień był...
      Mam też zaparzoną świeżutką Irish coffe - przygarniecie mnie? :)

      Wszystkich znajomych i nieznajomych witam cieplutko :) Ray - widziałam że
      wróciłeś? Jak się udała misja? [przepraszam, pewnie pisałeś coś o tym, ale
      postów jest ponad 1000 - nie ogarnę tego :)))]
      • morlok.rap Re: Córka marnotrawna 25.03.05, 15:23
        A pewnie - linka do Wadery posłałem. Wejdź wszystko streścimy.
        • tamara_t Re: Córka marnotrawna 25.03.05, 15:43
          morlok - gdzie posłałeś? nic nie dostałam.. jeśli to ten link który
          podawaliście buru - to wysłałam prośbę o akces :)
          • morlok.rap Re: Córka marnotrawna 25.03.05, 15:49
            tak jest - problem w tym, że Waderki to chyba nie ma w sieci. sprawdzę. i dam
            znać :)
            • tamara_t Re: Córka marnotrawna 25.03.05, 15:56
              ok, dzięki :)
              • morlok.rap Re: Córka marnotrawna 25.03.05, 15:58
                właśnie Wadi wróciła i już cię chyba wpuściła
                • c.kapturek Re: Córka marnotrawna 25.03.05, 22:38
                  hihihihi Tamarka :)))))))))
          • morlok.rap Re: Córka marnotrawna 25.03.05, 15:53
            na innym wątku :)
      • c.rayback Re: Córka marnotrawna 29.03.05, 10:51
        A napisze na priva :)
    • c.kapturek świateczne forum nastrojowe cd... :) 27.03.05, 16:55
      wesolego alleluja!!!


      * Mały Książę *



      Antoine de Saint - Exupery



      Przepraszam wszystkie dzieci za poświęcenie tej książki dorosłemu. Mam ważne ku
      temu powody: ten dorosły jest moim najlepszym przyjacielem na świecie. Drugi
      powód: ten dorosły potrafi zrozumieć wszystko, nawet książki dla dzieci. Mam
      też trzeci powód: ten dorosły znajduje się we Francji, gdzie cierpi głód i
      chłód. I trzeba go pocieszyć. Jeśli te powody nie wystarczą - chętnie poświęcę
      tę książkę dziecku, jakim był kiedyś ten dorosły. Wszyscy dorośli byli kiedyś
      dziećmi. Choć niewielu z nich o tym pamięta. Zmieniam, więc moją dedykację:

      LEONOWI WERTH
      gdy był małym chłopcem



      Gdy miałem sześć lat, zobaczyłem pewnego razu wspaniały obrazek w książce
      opisującej puszczę dziewiczą. Książka nazywała się "Historie prawdziwe".
      Obrazek przedstawiał węża boa, połykającego drapieżne zwierzę. Oto kopia
      rysunku:

      W książce było napisane: "Węże boa połykają w całości schwytane zwierzęta.
      Następnie nie mogą się ruszać i śpią przez sześć miesięcy, dopóki zdobycz nie
      zostanie strawiona".

      Po obejrzeniu obrazka wiele myślałem o życiu dżungli. Pod wpływem tych myśli
      udało mi się przy pomocy kredki stworzyć mój pierwszy rysunek. Rysunek numer 1.
      Wyglądał on tak:






      Pokazałem moje dzieło dorosłym i spytałem, czy ich przeraża.

      - Dlaczego kapelusz miałby przerażać? - odpowiedzieli dorośli.

      Mój obrazek nie przedstawiał kapelusza. To był wąż boa, który trawił słonia.
      Narysowałem następnie przekrój węża, aby dorośli mogli zrozumieć. Im zawsze
      trzeba tłumaczyć. Mój rysunek numer 2 wyglądał następująco:






      Dorośli poradzili mi, abym porzucił rysowanie węży zamkniętych oraz otwartych i
      abym się raczej zajął geografią, historią, arytmetyką i gramatyką. W ten
      sposób, mając lat sześć, porzuciłem wspaniałą karierę malarską. Zraziłem się
      niepowodzeniem rysunku numer 1 i numer 2. Dorośli nigdy nie potrafią sami
      zrozumieć. A dzieci bardzo męczy konieczność stałego objaśniania. Musiałem
      wybrać sobie inny zawód: zostałem pilotem. Latałem po całym świecie i muszę
      przyznać, że znajomość geografii bardzo mi się przydała. Potrafiłem jednym
      rzutem oka odróżnić Chiny od Arizony. Ta wiedza oddaje duże usługi, szczególnie
      wówczas, gdy się błądzi nocą.

      Zawód pilota dał mi okazję do licznych spotkań z wieloma poważnymi ludźmi.
      Wiele czasu spędziłem z dorosłymi. Obserwowałem ich z bliska. Lecz to nie
      zmieniło mej opinii o nich. Gdy spotykałem dorosłą osobę, która wydawała mi się
      trochę mądrzejsza, robiłem na niej doświadczenie z moim rysunkiem numer 1,
      który stale nosiłem przy sobie. Chciałem wiedzieć, czy mam do czynienia z osobą
      rzeczywiście pojętną. Lecz za każdym razem odpowiadano mi: - To jest kapelusz. -
      Wobec tego nie rozmawiałem ani o wężach boa, ani o lasach dziewiczych, ani o
      gwiazdach. Starałem się być na poziomie mego rozmówcy. Rozmawiałem o brydżu,
      golfie, polityce i krawatach. A dorosły był zadowolony, że poznał tak
      rozsądnego człowieka.



      II

      W ten sposób, nie znajdując z nikim wspólnego języka, prowadziłem samotne życie
      aż do momentu przymusowego lądowania na Saharze. Było to sześć lat temu. Coś
      sie zepsuło w motorze. Ponieważ nie towarzyszył mi ani mechanik, ani
      pasażerowie, musiałem sam zabrać się do bardzo trudnej naprawy. Była to dla
      mnie kwestia życia lub śmierci. Miałem zapas wody zaledwie na osiem dni.

      Pierwszego wieczoru zasnąłem na piasku, o tysiąc mil od terenów zamieszkałych.
      Byłem bardziej osamotniony, niż rozbitek na tratwie pośrodku oceanu. Toteż
      proszę sobie wyobrazić moje zdziwienie, gdy o świcie obudził mnie czyjś głosik.
      Posłyszalem:

      - Proszę cię, narysuj mi baranka.

      - Co takiego?

      - Narysuj mi baranka.



      Zerwałem się na równe nogi. Przetarłem dobrze oczy. Natężyłem wzrok. I
      zobaczyłem niezwykłego małego człowieka, który bacznie mi się przyglądał. Oto
      jego najlepszy portret, który udało mi się zrobić później:


      Oczywiście nie jest on na tym rysunku tak czarujący jak w rzeczywistości. To
      nie moja wina. Gdy miałem sześć lat, dorośli zniechęcili mnie do malarstwa i
      dlatego umiem rysować tylko węże boa zamknięte i otwarte.

      Patrzyłem na to zjawisko oczyma okrągłymi ze zdziwienia. Nie zapominajcie, że
      znajdowałem się o tysiąc mil od terenów zamieszkałych.

      Tymczasem człowieczek nie wyglądał ani na zabłąkanego, ani na ginącego ze
      zmęczenia, ani na umierającego z pragnienia czy głodu, ani na przestraszonego.
      W niczym nie przypominał dziecka zgubionego w środku pustyni, o tysiąc mil od
      miejsc zamieszkałych. Gdy wreszcie odzyskałem mowę, odezwałem się:

      - Ale... cóż ty tutaj robisz?

      A on powtórzył bardzo powoli, jak gdyby chodziło o niezwykle ważną sprawę:

      - Proszę cię, narysuj mi baranka ...

      Zawsze ulega się urokowi tajemnicy. Pomimo niedorzeczności sytuacji - byłem
      bowiem o tysiąc mil od terenów zamieszkałych i grozi mi niebezpieczeństwo
      śmierci - wyciągnąłem z kieszeni kartkę papieru i wieczne pióro. W tym momencie
      przypomniałem sobie, że przecież uczyłem się tylko geografii, historii,
      rachunków i gramatyki, więc zmartwiony powiedziałem chłopcu, że nie umiem
      rysować. Ale on odrzekł:

      - To nic nie szkodzi. Narysuj mi baranka.

      Ponieważ nigdy w życiu nie rysowałem baranka, pokazałem mu jeden z dwóch
      rysunków, jakie umiałem zrobić: rysunek węża boa zamkniętego. Ku memu
      zdziwieniu chłopczyk odpowiedział:



      - Nie, nie. Nie chcę słonia połkniętego przez węża boa. Boa jest zbyt
      niebezpieczny, a słoń za duży. Mam za mało miejsca. Potrzebny mi jest baranek.
      Narysuj mi baranka.

      Narysowałem baranka. Mały przyjrzał się uważnie i rzekł:

      - Nie, ten baranek jest już bardzo chory. Zrób innego.



      Narysowałem.

      Mały przyjaciel uśmiechnął się grzecznie z pobłażaniem:

      - Przyjrzyj się. To nie jest baranek, to baran. On ma rogi.



      Zrobiłem nowy rysunek, ale został odrzucony tak jak poprzedni:

      - Ten baranek jest za stary. Chcę mieć baranka, który będzie długo żył.

      Tracąc już cierpliwość - chciałem bowiem jak najprędzej zabrać się do naprawy
      motoru - nabazgrałem ten obrazek i powiedziałem:



      - To jest skrzynka. Baranek, którego chciałeś mieć, jest w środku.

      Byłem bardzo zdziwiony, widząc radość na buzi małego krytyka.

      - To jest właśnie to, czego chciałem. Czy myślisz, ze trzeba dużo trawy dla
      tego baranka?

      - Dlaczego pytasz?

      - Bo mam tak mało miejsca ...

      - Na pewno wystarczy. Dałem ci zupełnie małego baranka.

      Pochylił główkę nad rysunkiem.

      - Nie taki znowu mały. Zobacz, zasnął ...

      Tak wyglądał początek mojej znajomości z Małym Księciem.



      III

      Dużo czasu upłynęło, zanim zrozumiałem, skąd przybył. Mały Książę, choć sam
      zadawał mi wiele pytań udawał, że moich nie słyszy dopiero z wypowiedzianych
      przypadkowo słów poznałem jego historię. Kiedy po raz pierwszy ujrzał mój
      samolot (nie narysuję mego samolotu, ponieważ jest to rysunek zbyt trudny),
      zapytał:



      - Co to za przedmiot?

      - To nie jest przedmiot. To lata. To samolot. To mój samolot.

      Byłem bardzo dumny, mogąc mu powiedzieć, latam. Wtedy zapytał:

      - Jak to? Spadłeś z nieba?

      - Tak - odparłem skromnie.

      - Ach, to zabawne...

      I Mały Książe wybuchnął śmiechem, który mnie rozgniewał. Wolałbym, aby
      poważniej traktowano moje nieszczęście. Po chwili powiedział:

      - A więc ty też spadłeś z nieba? Z jakiej planety pochodzisz?

      W tym momencie rozjaśnił mi się nieco mrok otaczający jego zjawienie się i
      spytałem natychmiast:

      - Więc ty przybyłeś z innej planety?

      Ale on nie odpowiadał. Schylił głowę i uważnie przyglądał się memu samolotowi.

      - To prawda. Przy pomocy czegoś takiego nie mogłeś przybyć z daleka.

      I pogrążył się w rozmyślaniach. Następnie wyjął z kieszeni baranka i zaczął
      uważnie przyglądać się swemu skarbowi.

      Możecie sobie wyobrazić, jak bardzo byłem zaintrygowany tym zagadkowym
      zwierze
      • c.kapturek Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 27.03.05, 17:00
        zwierzeniem o innych planetach. Starałem się, zatem dowiedzieć czegoś więcej.
        - Skąd przybyłeś, mój mały? Gdzie jest twój dom? Dokąd chcesz zabrać baranka?
        Po chwili pełnej skupienia powiedział:
        - Dobrą stroną tej skrzynki, którą mi dałeś, jest to, że będzie w nocy jego
        domkiem.
        - Naturalnie. Jeżeli będziesz grzeczny, dam ci jeszcze linkę i palik, abyś mógł
        go w dzień przywiązywać.
        Ta propozycja uraziła Małego Księcia.
        - Przywiązywać? Też pomysł!
        - Jeżeli go nie przywiążesz, to pójdzie gdziekolwiek i zginie.
        Mój mały przyjaciel znowu się roześmiał.
        - A gdzież on ma iść?
        - Gdziekolwiek, prosto przed siebie.
        Wtedy Mały Książę powiedział z powagą:
        - To nie ma znaczenia. Ja mam tak mało miejsca.
        Następnie dorzucił z odrobiną - jak mi się wydawało - smutku:
        - Idąc prosto przed siebie nie można zajść daleko...

        IV

        W ten sposób dowiedziałem się drugiej ważnej rzeczy:, że planeta, z której
        pochodził, niewiele była większa od zwykłego domu. Ta wiadomość nie zdziwiła
        mnie. Wiedziałem dobrze, że oprócz dużych planet, takich jak Ziemia, Jowisz,
        Mars, Wenus, którym nadano imiona, są setki innych, tak małych, że z wielkim
        trudem można je zobaczyć przy pomocy teleskopu. Kiedy astronom odkrywa którąś z
        nich, daje jej zamiast imienia numer. Nazywa ją na przykład gwiazdą 3251.

        Miałem pewne podstawy, aby sądzić, że planeta, z której przybył Mały Książę,
        jest gwiazdą B-612. Ta gwiazda była widziana raz tylko, w 1909 roku, przez
        tureckiego astronoma, który swoje odkrycie ogłosił na Międzynarodowym Kongresie
        Astronomów. Nikt jednak nie chciał mu uwierzyć, ponieważ miał bardzo dziwne
        ubranie. Tacy bowiem są dorośli ludzie.

        Na szczęście dla planety B-612 turecki dyktator kazał pod karą śmierci zmienić
        swojemu ludowi ubiór na europejski. Astronom ogłosił po raz wtóry swoje
        odkrycie w roku 1920 - i tym razem był ubrany w elegancki frak. Cały świat mu
        uwierzył.
        Opowiedziałem wam te szczegóły o planecie B-612 i podałem numer ze względu na
        dorosłych. Dorośli są zakochani w cyfrach. Jeżeli opowiadacie im o nowym
        przyjacielu, nigdy nie spytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie
        usłyszycie:, "Jaki jest dźwięk jego głosu? W co lubi się bawić? Czy zbiera
        motyle?"
        Oni spytają was: "Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?"
        Wówczas dopiero sądzą, że coś wiedzą o waszym przyjacielu.
        Jeżeli mówicie dorosłym: "Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z geranium w
        oknach i gołębiami na dachu" - nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba
        im powiedzieć: "Widziałem dom za sto tysięcy złotych". Wtedy krzykną: "Jaki to
        piękny dom!"
        Jeżeli powiecie dorosłym: "Dowodem istnienia Małego Księcia jest to, że był
        śliczny, że śmiał się i że chciał mieć baranka, a jeżeli chce się mieć baranka,
        to dowód, że się istnieje" - wówczas wzruszą ramionami i potraktują was jak
        dzieci. Lecz jeżeli im powiecie, że przybył z planety B-612, uwierzą i nie będą
        zadawać niemądrych pytań. Oni są właśnie tacy. Nie można od nich za dużo
        wymagać. Dzieci muszą być bardzo pobłażliwe w stosunku do dorosłych.
        My jednak, którzy dobrze rozumiemy życie, kpimy sobie z cyfr. Chciałbym zacząć
        tę historię, jak zaczyna się baśń. Wolałbym powiedzieć: "Był pewnego razu Mały
        Książę, który mieszkał na planecie troszeczkę większej od niego i który bardzo
        chciał mieć przyjaciela ..."
        Dla tych, którzy znają życie, wyglądałoby to o wiele prawdziwiej.
        Byłoby mi przykro, gdyby moją książkę traktowano niepoważnie. Z wielkim bólem
        opowiadam te wspomnienia. Sześć lat minęło już od chwili, kiedy mój przyjaciel
        odszedł ze swoim barankiem. Próbuję opisać go po to, aby nie zapomnieć. To
        bardzo przykre zapomnieć przyjaciela. A przecież nie każdy dorosły ma
        przyjaciela. I mógłbym stać się podobny do dorosłych, którzy interesują się
        tylko cyframi. Dlatego też kupiłem sobie pudełko z farbami i ołówki. Bardzo
        trudno zabrać się do rysowania w moim wieku, tym bardziej, że jedyne próby w
        tym kierunku, to były rysunki węża boa zamkniętego i otwartego, rysunki, które
        robiłem mając sześć lat. Postaram się jednak, aby portrety były jak
        najwierniejsze. Sam nie jestem pewien, czy mi się to uda. Jeden rysunek jest
        dobry, drugi gorszy. Myli mi się trochę wzrost Małego Księcia. Tutaj jest za
        duży, tam znów za mały. Waham się, malując kolory jego stroju. Błądzę w
        ciemnościach wspomnień i w rezultacie mylę się w rzeczach bardzo zasadniczych.
        Ale trzeba mi to wybaczyć. Mój przyjaciel nigdy mi nic nie objaśniał. Uważał
        pewnie, że jestem podobny do niego. Ja jednak nie potrafię, niestety, widzieć
        baranka przez ściany skrzynki. Możliwe więc, że jestem trochę podobny do
        dorosłych. Już się prawdopodobnie zestarzałem.

        V

        Codziennie dowiadywałem się czegoś nowego o planecie, o wyjeździe, o podróży.
        Wiadomości te gromadziły się z wolna i przypadkowo. I tak trzeciego dnia
        poznałem dramat baobabów.
        W tym przypadku stało się to dzięki barankowi. Mały Książę spytał mnie nagle,
        jakby w coś zwątpił:
        - Czy to prawda, że baranki zjadają krzaki?
        - Tak, to prawda.
        - O, to bardzo się z tego cieszę.
        - Nie rozumiałem, jakie znaczenie może mieć wiadomość, że baranki zjadają
        krzaki. Ale Mały Książę dodał:
        - Wobec tego one jedzą także baobaby?
        Wytłumaczyłem mu, że baobaby nie są krzakami, lecz drzewami, i to tak dużymi
        jak kościoły, i gdyby nawet zabrał ze sobą całe stado słoni, to nie dałyby one
        rady jednemu baobabowi.
        Na myśl o stadzie słoni Mały Książę roześmiał się:
        - Trzeba byłoby poustawiać jednego na drugim.
        Później dodał z namysłem:
        - Ale nim baobaby staną się drzewami, są malutkie.
        - To prawda. Ale dlaczego chcesz, żeby baranki zjadały małe baobaby?
        Odpowiedział mi: - Dobrze, dobrze... - jakby chodziło o rzecz najzupełniej
        oczywistą. Musiałem zrobić duży wysiłek, aby zrozumieć to bez niczyjej pomocy.
        Okazało się, że na planecie Małego Księcia, tak jak na wszystkich planetach,
        rosły rośliny pożyteczne oraz zielska. W rezultacie znajdowały się tam dobre
        nasiona roślin pożytecznych i złe nasiona zielsk. Ale ziarna są niewidoczne.
        Śpią sobie skrycie w ziemi aż do chwili, kiedy któremuś z nich przyjdzie ochota
        obudzić się. Wypuszcza wtedy cudowny, bezbronny pęd, który najpierw nieśmiało
        wyciąga się ku słońcu. Jeżeli jest to pęd rzodkiewki albo róży, można mu
        pozwolić rosnąć, jak chce. Ale jeżeli jest to zielsko, trzeba wyrwać je jak
        najszybciej, gdy tylko się je rozpozna. Otóż na planecie Małego Księcia były
        ziarna straszliwe. Ziarna baobabu. Zakażony był nimi cały grunt. A kiedy baobab
        wyrośnie, to na wyrwanie jest za późno i nigdy już nie można się go pozbyć.
        Zajmie całą planetę. Przeorze ją korzeniami. A jeżeli planeta jest mała, a
        baobabów jest dużo, to one ją rozsadzają.
        - Jest to kwestia dyscypliny - powiedział mi później Mały Książę. - Rano, po
        umyciu się, trzeba robić bardzo dokładną toaletę planety. Trzeba się zmusić do
        regularnego wyrywania baobabów, i to natychmiast po odróżnieniu ich od krzewów
        róży, do których są w młodości bardzo podobne. Jest to praca bardzo nudna, lecz
        bardzo łatwa...
        Pewnego dnia poradził mi, abym spróbował narysować ładny obrazek, który by
        pomógł dzieciom z naszej planety zrozumieć niebezpieczeństwo baobabów.
        - Gdyby kiedyś podróżowały - mówił mi - może im się przydać. Czasem odłożenie
        pracy na później nie przynosi szkody. Lecz w wypadku baobabu jest to zawsze
        katastrofą. Znałem planetę, którą zamieszkiwał leniuch. Zlekceważył trzy
        pędy...
        Według wskazówek Małego Księcia narysowałem tę planetę. Nie lubię prawić
        morałów. Lecz niebezpieczeństwo baobabów jest tak mało znane, a ryzyko, na
        jakie narażają się ci, którzy zabłądzą na jedną z małych planet, jest tak
        poważne, że tym razem odstąpię od mych zasad. I mówię: dzieci, uważajcie na
        baobaby!
        Wiele pracy kosztował mnie ten rysunek, który zrobiłem po to, aby ostrzec mych
        przyjaciół przed niebezpieczeństwem od dawna grożącym, a nieznany
        • c.kapturek Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 27.03.05, 17:06
          echh...ładne opowiadanko ale długie, to podrzucę stronke:

          www.zosia.piasta.pl/maly-ksiaze.htm
          tam cdn....hihihihi alem zajeła pół chatki tymi postami....
          jeszcze razik wszytskiego dobrego i sympatycznego drugiego dnia świeta.
          pozdrawiam Ludziki wesolutko hihihi ;-))))))))))))
          • mabiwy Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 27.03.05, 18:58
            wolę książkę Kapturku, tak zwykłą, najzwyklejszą z kartkami do przewracania i
            zapachem farby drukarskiej. Poczytam Małego Księcia i posłucham Prońko...i
            zrobi się nastrojowo chociaż na inną strunę niż tu
            • wadera3 Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 27.03.05, 19:07
              hmmm....w inną....
            • c.kapturek Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 27.03.05, 19:36
              Dobry wieczorek :)))
              no tak, rozumiem Mabiwy :)))))))
              pamietam jeszcze, co to książeczka z księgarni taka prawdziwa. przepraszam
              najmocniej za zaśmiecanie chatki Katinki i forum Waderki, takimi linkami
              dzisiej. w końcu świetą, dla mnie okres pokory życiowej, i miałam taki
              nastrojek.......ale to że ja nie znaczy, że inni w rzeczy samej....ja juz tak
              mam, że czasem się zapominam....chyba za długo na forumie juz jestem przez zimę
              i się rozleniwiłam....pozdrawiam i sympatycznego wieczoreczka zyczę :))))))))))
              • wadera3 Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 27.03.05, 23:45
                nie zasmiecasz Kapturku....
                • c.kapturek Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 28.03.05, 00:19
                  echh Waderko masz dla mnie anielską cierpliwość hihihihi, dziekuję :))))))))))
              • katinka_w_plaszczyku chwila... 28.03.05, 00:56
                tak sobie siedze i mysle, o wszystkim i o niczym, ale jednak o sprawach
                waznych...
                zalozylam Forum Nastrojowe w potrzebie chwili (serca). pieklam ciasto ze
                sliwkami i marzylam, z kazda nowa wydrylowana sliwka moja wyobraznia wedrowala
                dalej i dalej. sami wiecie, gdzie mnie zaprowadzila: do Chatki. potem marzylam
                jeszcze wiecej, byl kominek, piekne dziewczyny i pogodni chlopcy, cieple
                opiekuncze futro, nastrojowa muzyka albo tance i niekonczace sie w noc rozmowy,
                szepty i lagodne przytulenia. pieterko i kocyk, miejsce na dobry spokojny sen.
                i droga do Chatki, sciezki niewydeptane, pozne powroty i bezpieczne
                odprowadzania, sosenki, za ktorymi chowaly sie niepokoje. bardzo sie zzylismy.
                pamietacie? zaczelismy dzielic sie troskami i radosciami, zaczelismy tesknic.
                ja na pewno, nie pamietalam, ze to internet. byla Nasza Knajpka, to tam sie
                zobaczylismy i moglismy z dala od innych opowiedziec wiecej... cieszylismy sie
                soba.

                ale cos sie stalo. spadlam z chmur na ziemie i chyba juz nie potrafie tak jak
                kiedys. nagle wydoroslalam, stalam sie jeszcze bardziej odpowiedzialna.
                przezylam duzo strachu, bardzo zlego i wyczerpujacego. trudno to opisac...

                mysle o Was, Ludziki, bardzo tak. chcialabym, zeby Leff wygral w totka i zabral
                nas w Pewne Urocze Miejsce, gdzie woda i las i nasze wesole twarzyczki. i zeby
                bylo jak kiedys...

                tesknie :*
                • c.kapturek Re: chwila... 28.03.05, 01:20
                  ciepłe słówka Katinko :)))))))
                  ja na zakończenie tego dnia, dopisze jeszcze, że do twojego watku Katinko
                  zaprowadził mnie sentyment chatki, sentyment z dzieciństwa, lubie przyrodę i
                  take zaciszne miejsca.....taka mam juz duszyczkę dziwną ;-))))))))
                  choc byłam od początku twego wątku droga Katinko, to zawsze byłam tzw.
                  outsaider'em, do knajpki nie chodziłam i nie dzieliłam sie swymi troskami :(

                  twój strach Katinko, jest dla mnie jedynie wyobrazalny, bo nie mam swej
                  iskiereczki, mimo to zycze wszystkiego dobrego i pozdrawiam :)))))
                  Dobranoc Ludziki i chatko :))))))))))
                • agent88 Re: chwila... 28.03.05, 11:37
                  Panta Rei, Katinko...

                  nie przejmuj sie :)

                  Ja tylko mam nadzieje, ze Leff nie wygral w totka i nie poplynal sobie TAM bez
                  nas! ;-)

                  pozdr for all! :**88
                  • burrunduk aaaaaaaaaaaa 28.03.05, 12:07
                    witajcie światecznie :)
                    dziekujem wszystkim za życzenia, to miłe... ja jakos ostatnimi czasy na bakier
                    jestem z karteczkami... ech, gdzie te cudne czasy gdy sama kleiłam ;)
                    wiecie co, ja mysle, że warto ciągnąć ewne rzeczy - czasem może nawet troszke
                    na siłe, ale przynajmniej jest dokąd wrócić ;)
                    a ja lubie tą chatkę w lesie
                    musze sie przyznac, że ja mieszkam bardzo blisko lasu, ale te domiki rosna i
                    rosną wciąż nowe...
                    wielkanoc miałam wybitnie pijacką wraz z moimi przyjaciółmi, duch w narodzie
                    nei ginie, a jutro... do pracy :(
                    siąde i kaffki sie napije - moze mazurka, omże pierożka francuskiego z
                    kurczaczkiem i grzybkami i serkiem, może sałatki???
                    hihi
        • c.rayback Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 29.03.05, 10:50
          Ehhh...Narysuj mi baranka,co?

          :|
          • tony82 Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 29.03.05, 10:58
            beeeeeeeeeeeeeeeeee

            Resztę musi Ci wyobraźnie stworzyć:)))
            • c.rayback Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 29.03.05, 15:01
              :))))))))))))))))))
              • c.kapturek Re: świateczne forum nastrojowe cd... :) 29.03.05, 16:33
                dzieńdoberek :))))
                a ja mam owieczki, co Konradzik podrzucił
                heksa.mine.nu/barany/b1kolor.swf ;-))))))

                a tutej zobaczcie pieska o silnego:
                www.funnyjunk.com/p/killer_dog-jpg.html
                i zmeczonego kotka:
                www.funnyjunk.com/p/tiredkitten-jpg.html
                i też silnego kotka:
                www.funnyjunk.com/p/notcute-jpg.html
                swoja drogą niezła animacja zwierzątek hehehe ;-)))))))))
                • uncledonken :) 29.03.05, 17:53
                  Cześć. Co tam :)
                  • c.rayback UNCLEEEEEE!!! 30.03.05, 09:47
                    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!

                    TY ZYJESZ!!! :)))))))))))))))))))))

                    Jakze sie ciesze!Pozdrowionka!
                    • c.kapturek Re: UNCLEEEEEE!!! 30.03.05, 12:14
                      o nie ma jak powroty do wirtualnie zywych hihihihi i ja pozdrawiam wysokiego
                      Unclena ;-)))))))))))
                      • uncledonken Re: UNCLEEEEEE!!! 31.03.05, 11:49
                        Ciesze sie, że się cieszycie :)Pozdrawiam i do rzeczywistości wracam. W maju
                        martura :| hyhy
                        • c.kapturek Re: UNCLEEEEEE!!! 31.03.05, 12:48
                          <"o w morde"> To już nie długo, ale to nic będzie dobrze, grunt to spokój, to i
                          do głowy lepiej wchodzi wiedza. to w maju kcuki rezerwuję hehehe ;DDDDdddddd
                          powodzenia Unclenie, "połamania pióra" :))))))))))
                        • tony82 Re: UNCLEEEEEE!!! 01.04.05, 22:37
                          hehe kiedy to było:)))
                          pozdro
    • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 02.04.05, 14:18
      ....po cichu, po wielkiemu cichu, wchodzi kapturek do chatki, siada za
      stoliczkiem i zaczyna skrobać gęsim piórkiem na wyblakłym jesiennym listku....
      "I mnie nadszedł czas rozprawunku z myślami. Chatko leśna, tyś powstała dzięki
      Katince, tutaj w neciku :) a ja tak sobie pewnego dzionka zapukałam, zajrzałam,
      a potem zagladałam częściej, przez jesień i zimkę. Ludziki zachodziły,
      rozmawiały, pięknie było, wesoło bylo....żem w chodakach tańcowała, gdy kolejne
      imprezki były hehehe tu zostawiam mą pepeszkę, a w kąciku sieni kołowrotek, com
      sweterki i bluzeczki dziergała dla dziewczat, dla chłopaków skarpety
      hehehe...zabawne wspomnienia :DDDDDDDddd
      i moglam sie pochowac tutej, jak mnie na forumie kaptura rwali i trolem zwali
      hihihi fajne doświadczenie, że tak wszyscy daleko klikali, a w chatce wrazenie
      jakby byli obok :) "obce" ludziki, zajrzawszy tutej, się dziwowały naszym
      chatkowym pogadankom ;P potem Waderka nas zaprosiła do siebie :)))
      szkoda chatka, żeś wirtualnie-necikowa, ale w mej wyobraźni, prawie byłaś
      realna....a marzenie kiedyś się może uda i ciebie zbuduję tam w mym miejscu, jak
      u żeromskiego, nad jeziorkiem żarnowieckim ;-))))
      póki co, wiosenka się zaczeła, słonko pieknie świeci, mniej czasu by tutej tyle
      zagladać i czas zawrócic z leśnej ścieżki, do wymiaru reala, tam zmagać się z
      życiem, ale nadal z uśmiechem na twarzy.
      Chatko, bedziesz tutej nadal, w tym morzu myśli ludzkich nastrojowo
      pływala. jak się zajrzy na foruma to i tu, na kawkę i cichutkie pomyślenie w tym
      zyciowym pędzie :)))) juz krokusy zakwitły obok werandy i bedziesz piekniejsza
      po zimie ;-)))
      www.geol.agh.edu.pl/~koziol/wyswietl.php?plik=kwiaty/kwiaty_22.jpg&hi=600
      <papa>"
      ...kapturek odłozyła piórko, listek nakryła kamykiem bursztynu, a przy nim jeden
      piękny krokusik ;-))))))))))
      • katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 02.04.05, 17:57
        i ja zajrzalam do Chatki, zostawilam cos w kaciku (a zgadnijcie co mogla
        przyniesc lesna dziewczyna). usiadlam na chwilke, wypilam aromatyczna kawe (na
        kominku wyjatkowo sie zaparza), ulamalam kawalek faworka z cukrem pudrem.
        zamyslilam sie, podumalam, rozejrzalam wokolo. lubie to miejsce, ma klimat,
        piekne lesne otoczenie. pachnie drzewem i ziolami, a wieczorami juz z daleka
        widac plomien swiecy... nasza Chatka...

        tak, Kapturku, duzo sie napowydarzalo. Twoje stukanie remontowe przypominalo o
        zblizajacej sie zimie. a teraz szeroko otwarte okiennice wesolo oznajmiaja:
        Wiosna.

        bylam dzis na lakach, oparlam sie o drzewo i wystawilam buzie do slonca. mam
        pierwsze malenkie piegi! sa urocze, cieple i powoduja, ze mam ochote zdjac
        plaszczyk i zalozyc cieniusienka sukienke. lesne skrzaty niosa wiesc, iz
        tegoroczne lato bedzie gorace, ach... pobiegam boso po zroszonej trawie,
        rozpuszcze wlosy, by slonce wplotlo w nie zlotobiale refleksy.

        pozdrawiam Lesne Ludziki, caluje :*
      • mabiwy Re: forum nastrojowe cd... :) 02.04.05, 18:36
        cudnie ubierasz myśli w słowa, kapturku...
      • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 03.04.05, 20:16
        Dziękuję Mabiwy :)))
        Katinko, pamiętasz moje chatkowe remonciki ;-))) może to dziwnie zabrzmi, ale
        dla mnie, ta Chatka była taką bareczką na tym morzu j/w, dlatego chciałam
        zostawić jej słówko........
        jakże się cieszę, że spotkałas Słoneczko i już masz piegi. jeszcze troszkę, się
        ociepli i bedziesz tańczyc w swej sukieneczce w kroplach rosy o poranku...
        wzajemnie, pozdrawiam Was, zwłaszcza w tych obecnie szczególnych chwilach dla
        nas wszystkich :)))))
        • katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 06.04.05, 18:46
          :*

          • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 13:21
            dzień doberek:)))
            echh...chatko mam dziś ochotkę sobie posiedzieć u ciebie, popijajac ciepłą
            kawkę, troszkę pomyśleć....słoneczko się schowało za chmurki i wiaterek lekki
            nostalgią znów powiewa <poprawia pelerynkę>...echhh...popatrzec przed siebie, na
            te wzgórza, łaki i drzewa, na jeziorko w oddali, posłuchac śpiewu zjakiś
            wróbelków hehehe gdzies wszystko znów umkneło.......
            • burrunduk Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 13:48
              to ja sie chetnie dołączę :)
              musze gdzieś uciec, żeby mnie nie zamordowali ;)
              praca i praca... a ja bym wolała zimne piffko na wygrzanej łączce w miłym
              towarzystwie :)

              • morlok.rap Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 13:51
                O Burru! nie kuś bom o krok od dezercji z miejsca mojej pracy (którą kocham itd.
                itp. ) :)
                • katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 15:01
                  Ludziki :*
                  tez mam ochote sie dzisiaj schronic w Chatce, to jednak magiczne miejsce,
                  prawda?....
                  ach, jak sobie powspominam nasze chwile tutaj... taka radosc czulam, moje male
                  szczescie. bylo pieknie inaczej, czulam sie bezpiecznie. az mi sie serduszko
                  scisnelo... (zal).

                  mam cos dla Was.
            • katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 15:11
              Kapturku, uzyczysz mi swojej pelerynki? czuje zimno, mimo slonca. a moze
              schowamy sie pod nia razem... a moze...

              jakie to zycie jest poplatane, a jakie okrutne czasami.
              i jak latwo zniszczyc, to co piekne, zlymi domyslami. i jak latwo skrzywdzic
              slowem... i zapomniec... tak bardzo nie rozumiem... jak to mozliwe?...
              (Chatka dawala mi nadzieje, ze bede silna. jestem slabsza niz na poczatku)
              • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 21:55
                Dobry wieczorek :)))))
                się cieszę, żeście Ludziki zajrzały do chatki, razem raźniej, echh....
                oczywiście Katinko, użyczę mej pelerynki, będzie nam cieplutko, bo takie chłody
                maja być do weekendzika :(((
                to prawda co piszesz Katinko, bardzo można skrzywdzić złymi domysłami, nawet
                jak się próbuje naprawić to juz nie jest jak dawniej. oj, ja nie lubię jak się
                życie plącze, bo czuję wtedy coraz większe zagubienie, a ostatnio zaczyna się
                tak dziać w mym kapturku, czuję taką pustkę w sobie....
                mi także, jak wspomne chatka dawała wiele radości, ba nawet bazgranie na
                forumie, zabawna wymiana zdań z forumowiczami....ale to się zmieniło, już tak
                nie potrafię jak kiedyś...za duzo myśli w realu, nie daje spokoju.......
                miłej nocki Ludziki, senków dobrych życzę :))))))))

              • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 21.04.05, 12:41
                dziękuję pięknie Katinko :))))
          • morlok.rap Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 13:34
            I dla Ciebie Kati też :* i dla Maleństwa <uściski>
            • leff Re: forum nastrojowe cd... :) 19.04.05, 22:32
              echchchch ...daaawno do chatki nie zaglądałem
              ale miło mi ,że mnie czasem wspominacie :-))
              ... aczkolwiek w kontekście ucieczki z wygrana w totka <hihi>
              z wygraną o cyfrze "3" daleko bym nie uciekł ,bo dokąd można
              dojechać za 10 zł ?

              za to kupiłem sobie 3 "Psy we mgle" ,napaliłem w kominku,
              siedze,sącze i przemyśliwam conieco czekając - a nuż ktoś do mnie zajrzy ?
              łyka odstapię ;-))

              pozdrawiam serdecznie ekipę chatkowa stałą i doraźną także zarówno
              • tony82 Re: forum nastrojowe cd... :) 21.04.05, 19:10
                Pozdro <piwko> :P
              • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 23.04.05, 14:50
                dzień doberek Ludziki:))) w komineczku ciepełko nadal się unosi, milutko, bo za
                okienkiem jeszcze mrozek :(( hehehe Leffie, w końcu wygracie w tego waszego
                totka :)))))
                sie na chwilke przysiade cieplutka herbatke wypiję ;-))))
                pozdr Ludziki :))))))
                • tamara_t Re: forum nastrojowe cd... :) 23.04.05, 20:14
                  Dobry wieczór Kapturku :)
                  Już wiem, dlaczego Ray pisał do mnie z OPR na priva :)
                  Dziś przychodzę po przebojach - gapa ze mnie straszna :)

                  Czytałam co pisałaś Kati - ja też tęsknię za tamtym czasem, ale też już nie
                  potrafię...Mam wrażenie, ze coś się we mnie skończyło. Wspomnienia mam cudne i
                  cieszę się, że to było :) Teraz w moim życiu zmieniło się bardzo dużo, odżyłam
                  i łatwiej mi wiele rzeczy zrozumieć, przyjąć. Pojawił się ktoś, kto zaczyna być
                  ważny. I nie tylko juz odważnie, ale i radośnie patrzę w przyszłość. I cieszy
                  mnie to.

                  Bardzo bym chciała napić się z Wami prawdziwej herbaty imbirowej i porozmawiać,
                  albo pomilczeć razem w miłym miejscu... Wiem, że to mało realne...

                  Dziś jestem poddenerwowana - jutro na 12 jadę z kotkiem na zabieg, boję się, a
                  on jest taki nieświadomie spokojny..

                  Chciałabym, żeby już przyszło lato, ciepłe dni, bose spacery po plaży,
                  wycieczki do lasu... Szkoda, że jest już tak mało ludzi, których cieszy las,
                  zapach drzew, świergot ptaków, szum jeziora... <głębokie westchnięcie>
                  chciałabym do lasu teraz, właśnie teraz, wieczorem, kiedy zasypia, uspokaja
                  się.. chciałabym pospacerować..
                  • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 24.04.05, 01:18
                    Dobry wieczorek Tamarko :))))))
                    widzę, że wiosenka ciebie szczęściem swym powolutku obdarowywuje, i bardzo
                    dobrze. wszystkiego dobrego Tamarko :))))))))
                    tak, bywa , że na kazdej drodze są rozstaje, i czasami się dróżki
                    rozchodzą,nawet tutej w wirtualnym lasku za nasza chatką. każdy z nas ma jakieś
                    sprawy w realu, z którymi się zmaga.
                    tutaj sympatyczne miejsce, nie było np tych tam kłótni ni zwad, spokojnie......
                    teraz na forumie męskim wariactwa, że tak nazwę we watkach, nie wiem moze i
                    wśród nich prawdziwe ludzkie historie smutne i te wesole. chyba w wiekszości
                    Ludzików sprawił przypadek trafienia na forum, było wspólne bazgranie. teraz,
                    gdy akurat w między czasie zajrzą na forum, to z sentymentem i do chatki,
                    dzieki temu wąteczek jeszcze nie zaginał w oceanie pozostałych watków,
                    ale....gdzieś jest i horyzont.

                    masz rację Tamarko, rzadko kiedy cieszą ludzi takie miejsca przyrodnicze, wolą
                    miejsca głośnie, rozrywkowe, czasem nawet i zadymione hihihihi każdy Ludzik
                    inny...... ja się osotatnio już pogubiłam w pewnym sensie i dosłownie, takie
                    mnie smutki naszły, czas rozliczyć się z realem, musze pomyslec...ale kiedys
                    moze poznam smak herbaty imbirowej, w milczeniu jak piszesz, czy nawet w
                    sympatycznej rozmowie....takie to wszystko skomplikowane i inne dla mnie, echhh
                    jakiem kiedys pisała inna bajka....

                    a jutro sie nie denerwuj, bo kotek też będzie sie denerwował, co by dobrze
                    poszło. pozdr :))))))
                    Dobranocek, senków mocek w objęciach zacnego Morfeusza i jego orszaku Elfów :)))
                    • mabiwy Re: forum nastrojowe cd... :) 24.04.05, 09:21
                      to nie jest tak Kapturku, że ludzie świadomie i z wyboru omijają "miejsca
                      przyrodnicze" wybierając te pełne gwaru i oparów różnorakich. Najczęściej to
                      tempo życia i brak umiejętności zatrzymania się, chociaż na chwilę. Poza tym w
                      takich miejcach , jak też w tej chatce, dobrze czasem posiedzieć samotnie i po
                      raz kolejny ustalić priorytety. Jednak człowiek jest zwierzęciem stadnym, a
                      herbata czy kawa lepiej smakują, pite z bliskimi.Rzecz w tym, że w określonym
                      czasie,i w określonym miejscu muszą się spotkać Ci , którzy mają bezinteresowną
                      potrzebę więzi z innymi ludźmi i odwagę dzielenia się tym co środku. Słuchając
                      bez ocen i szukając w rozmówcach tylko dobrych stron, z chęcią darowania im
                      drobniutkiej cząstki siebie, z egoistyczną świadomością,że zyskuje się znacznie
                      więcej... ale życie jest takie absorbujce i tak trudno czasem i spokojny oddech.
                      • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 29.04.05, 19:39
                        Dobry wieczorek :)))
                        mimo iż, wąteczek nastrojowy sobie płynął gdzieś dalej, to ja znalazłam i
                        jeszcze chciałam tobie Mabiwy podziękować za mądre słowa, ich słuszność, wogóle
                        ładnie podsumowane :)))))) (z przyczyn technicznych muszę uczynić to dzisiaj)
                        a to już prawie półmetek wiosenki, piękny weekendik się zaczyna, pogoda się
                        poprawia i słońce promienieje cieplutko, oby tak dalej "piechotą do lata" hihihi
                        pozdr :)))))))
    • katinka_w_plaszczyku majowka :) 29.04.05, 21:18
      wszystkim Lesnym Ludkom zycze cieplego i wiosennego pierwszego weekendu maja, a
      takze duzo usmiechu na buziach. jesli mozecie - spakujcie pare drobiazgow i do
      lasu i parku, albo w gory, albo nad morze, albo na laki wokolosiedlowe, albo po
      prostu na skrawek coraz bardziej zielonej juz trawki i lapac sloneczko :)

      usmiecham sie ladnie i uciekam. moze jeszcze tylko uloze kruche ciasteczka na
      talerzyku i kilka garsci czekoladek marcepanowych (...) tudziez innych
      orzeszkow pistacjowych zostawie w kilku kacikach naszej Chatki.

      caluje :*
      • c.kapturek Re: majowka :) 29.04.05, 23:31
        mniam, mniam <ogląda się, czy nikt nie widzi;D> to ja na koniec wieczoreczka,
        jako pierwsza skubnę marcepanowe czekoladki i kruche ciasteczka Katinko, bo
        łasuch ze mnie okropny hihihihi.........ta i mnie uśmiech na buzi musi zagościć
        w ten wekendowy czas przełuzony, zapomnieć na chwil parę o tym co w środku,
        choć i chatka już sama to przyćmiewa na jedną chwileczkę....
        wzajemnie wszystkim sympatycznego odpoczynku :))))))))
        • mabiwy Re: majowka :) 30.04.05, 10:39
          pusto... ale dziękuję Ci Kapturku, że pistacje zostawiłeś i Tobie Katinko,że yu
          je przyniosłaś - bardzo lubię. I chatka rozjaśniła się od Waszych uśmiechów. Ja
          wyrychtowałem rower i jadę po spotykać się z wiosną w trójosobowej drużynie
          • c.kapturek .:ToRcIk dLa LeŚnYcH LuDzIkÓw:. 10.05.05, 14:27
            zajrzałam do chatki, co by jeszcze tu zostawić smakołyków troszkę i pucharki z
            czerwonego koszyczka z wymyślnymi trunkami. może zajrzą jeszcze inne Leśne
            Ludziki, poczestuja się i wypiją za moje zdrowie ;-)))))))))
    • katinka_w_plaszczyku Re: forum nastrojowe cd... :) 26.05.05, 15:29
      sloneczne dzien dobry :*

      zakurzona Nasza Chatka, pootwieram okienka. zajrze w kazdy kacik, steskniona.
      mam duzo wiosennych polnych kwiatow, ale tez drzewko szczescia, dla kazdego
      Ludzika maly zielony listek.

      wszystkim Lesnym Mamom zycze pociechy z maluchow, nieustajacej cieplej milosci.

      caluje :*
      • tamara_t Re: forum nastrojowe cd... :) 26.05.05, 15:43
        I Tobie Iskierkowa mamo pociechy i radości samej :)))
        Słonecznie jest cudnie, w sam raz na spacer...:) Ja mogę tylko boso po
        szyszkach, bo strasznie wczoraj obtarłam stopkę na bardzo miłym, wieczornym
        spacerze... :)))
        • mabiwy Re: forum nastrojowe cd... :) 26.05.05, 17:17
          Mamom - słońca i odświeżającego deszczu, pachnących poziomek na chatkowy
          podwieczorek, dumy z maluchów (bez względu na wiek), ciepłych relacji dzisiaj i
          za lat 20 i rozmów nieustających.... :)
          • heart_of_ice Re: forum nastrojowe cd... :) 26.05.05, 18:59
            katinka:)))))))))
            jej, jak fajnie cie widziec:)))
            zastanawialam sie ostatnio, co u ciebie dobrego:)

            ciesze sie, ze ktos poodkurzal chatke, bo nie tylko ja dawno tu nie
            zagladalam... jest okazja, zeby to nadrobic:)

            pozdrowionka dla wszystkich:)

            Pauli
            --
            Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - z wyjątkiem pokusy.

            EKGW
    • tamara_t O rety! 29.06.05, 11:45
      Tak dawno nikt tu nie zaglądał, że aż musiałam w wyszukiwarkę wrzucić!

      Strasznie się tu nakurzyło i wogóle pajęczyny pod sufitem! Zakasuję rękawy i do
      roboty :D Najwyższa pora rozpalić kominek i przynieść drewno na ognisko. Może
      przed pojawieniem się wszystkich zdążę upiec kruche ciasto z truskawkami i
      kruszonką :)))))))
      Mmmmmmmmmmmm, jak pięknie pachnie lasem....... Cudnie!
      • slawek73 [...] 29.06.05, 12:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • tamara_t Re: O rany.... 29.06.05, 12:43
          Wiesz... nikt nikogo do niczego nie zmusza - siłą nie trzymamy :)
    • asia9931 Re: forum nastrojowe cd... :) 29.06.05, 13:26
      piękne to co napisałas Katinko tak jakbym była w tej chatce na prawde, oj maży
      mi sie maży...
      • slawek73 Re: forum nastrojowe cd... :) 29.06.05, 13:43
        To wyobraz sobie droga asiu ze w tej chatce, nad kominkiem lezy słownik
        ortograficzny. Podchodzisz....
        Bierzesz go do reki....
        Otwierasz....
        Szukasz słowa "marzyć"....
        I myslisz - "Ależ byka zrobiłam w poście...." :)
        • leff Re: forum nastrojowe cd... :) 30.06.05, 08:13
          patrzcie - upierdliwy docent Miodek nam sie trafił w chatce ;-)

          nie podoba się tutaj ? na FM jest sporo wątków ciekawych inaczej,
          możesz tam pisać do woli
          • slawek73 [...] 30.06.05, 08:30
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • leff Re: forum nastrojowe cd... :) 30.06.05, 09:02
              przedostatnim zdaniem pożegnałeś siebie - mam nadzieję -
              w tym wątku

              pisz dalej o gumowych lalkach, rozliczne tematy na FM nie mogą się
              już doczekać twoich ciętych opinii i trafnych uwag :PPPPP
              • slawek73 [...] 30.06.05, 10:19
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • leff Re: forum nastrojowe cd... :) 30.06.05, 12:26
                  chłopcy to u szewca klej gotują

                  masz problem z wątkiem ?
                  zgłoś do opiekuna forum,może posłucha twoich życzliwych uwag

                  a ty dziadu nie bedziesz mi pisał,gdzie sie mam zabrac
                  forum jest dla wszystkich ,również takich miernot jak ty niestety
            • tony82 Re: forum nastrojowe cd... :) 30.06.05, 12:29
              Po co sie czepiasz tego wątku? Ani nikogo tu nie tyrają, ani nie ubliżają, ani
              nie atakują. Grupa ludzi znalazła sobie miejsce do pogadania o wszystkim. Póki
              co sam nic nie spłodziłeś na tym forum godnego uwagi, więc więcej poszanowania
              dla innych. Powyżywaj się na wątkach trolli:)
              • slawek73 [...] 30.06.05, 13:00
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • tony82 Re: forum nastrojowe cd... :) 30.06.05, 13:02
                  Z urazą:)
    • mabiwy Re: forum nastrojowe cd... :) 06.09.05, 02:11
      TELEGRAM
      Wiadomość biegła szybko ze sztyletem po
      jak tancerka z parasolem po linie,
      i zdyszana dobiegła w oznaczonej godzinie,
      by mnie zabić w oznaczonej minucie.
      (jasnorzewska -pawlikowska)
      • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 06.09.05, 20:49
        maryla wolska szara godzina

        krótkiego dnia znużone, senne światło kona,
        krótkiego dnia, co z sobą nic nie przyniósł w dani,
        kroplą w zamierzchłej czasu gasnący otchłani,
        smutny jak rzecz bezcenna, swoją - a stracona...

        kończy się dzień dżdżu ciężkim umęczony płaczem,
        kończy się i w zmąconych odblaskach dogasa;
        na mokry błękit nieba wyszedł nów zza lasa...
        żal mi, choć nie wiem czemu ani pomnę za czem.
    • mabiwy Re: forum nastrojowe cd... :) 19.09.05, 02:05
      ziąb, chłód.. eh
      • tony82 Re: forum nastrojowe cd... :) 19.09.05, 10:09
        I komornik za oknem:P
        • mabiwy Re: forum nastrojowe cd... :) 19.09.05, 17:48
          z Tobą przyciągnął?....poradzimy, Kapturek pepeszkę odkurzy , jakby co. W
          ramach wdzięczności za robotę się weź ( nie myl z mokrą)
          • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 19.09.05, 22:03
            a jak hehehehehe :))))))))))))
            • mabiwy Re: forum nastrojowe cd... :) 19.09.05, 22:34
              Kapturku, czyść , smaruj... to może bedzie dobry początek porządków tutaj :),
              jesień idzie.. może ciasto ze śliwkami, herbata..
              • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 20.09.05, 00:36
                hihihihi Mabiwy, ma pepeszka cudna, taka strasznie zakurzona, aż nie
                wiarygodne, że to roczek minał...tyle pieknych wspomnień..przy wspaniałe
                herbatce i pysznym cieście echhh........a jesień już tuż tuż.....jak w
                "Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie

                Za oknem pada deszcz
                Na piecu skrzypce stroi świerszcz
                Dziewczyny płaczą bo skończyło się już lato
                I słychać tylko gdzieś

                Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
                W ogrodzie zasnął pod gruszą chochoł
                I śni o pięknej dziewczynie
                A strach na wróble przydrożne wierzby liczy
                Tańcząc w objęciach polnej myszy
                Koncert, koncert, koncert jesienny na dwa świerszcze
                I wiatr w kominie
                Koncert co z babim latem odpłynie

                Pnie drzew pokryły się dawno mchem
                Wiatr rozwiał jeszcze jeden dzień
                A na ścierniskach pozapalały się ogniska
                W oddali snuje się...

                Koncert jesienny...

                Wywietrzał dawno zapach żniw
                Szczelnie zamknięto wszystkie drzwi
                Ludzie czekają. Może jutro będzie biało?
                Pod piecem cicho śpi

                Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
                Uciekł na drogę, pokochał wierzbę
                I nagle gdzieś się rozpłynął
                A strach na wróble leży samotny w polu
                Mysz go rzuciła, uciekł do stodoły
                Koncert, koncert, koncert jesienny na dwa świerszcze
                I wiatr w kominie ,dziś ze świerszczami
                Zasnął już na zimę"

                Słowa: W. Niżyński
                Muzyka: K. Knittel

                dobranocek :)))))))
                • katinka_w_plaszczyku Sloneczka Moje 21.09.05, 22:35
                  pamietacie jeszcze o Chatce? az sie wzruszylam, dobrze ze ciemno i nikt nie
                  widzi...

                  to i ja troszke posprzatam, zaprawiona w odkurzaniu powycieram teraz kazdy
                  kacik mokra szmatka. bede do nocy pracowala, to niech nikogo nie dziwi zapalone
                  w lesie swiatelko. a gdy juz skoncze - powiesze w drewnianych oknach lekka
                  muslinowa zaslonke (a co! tak na przekor nadchodzacej jesieni). a potem wyjme z
                  koszyka patyczki, i kasztany, co to je pozbieralam w Czarnocinie. ulepie wesole
                  Lesne Ludziki...

                  steknilam sie za Wami. szczegolnie za tymi, co byli ze mna od samego poczatku.
                  bo ja znowu jestem na poczatku... pachnace ciasto sliwkowe, mysli te same co
                  tamtej jesieni i marzenia, nawet tesknota za kominkowym cieplem. tak jakby czas
                  stanal, a moze lekko zwariowalo moje serce.

                  dobranoc :*
                  • c.kapturek Re: Sloneczka Moje 22.09.05, 01:24
                    widzę światełko w lesie...zajrzę cichutko, bo już troszkę późno....chatka
                    pięknie posprzatana, nowe zasłonki w okiennicy, poustawiane kasztanowe Ludziki
                    jak cudnie czyżby Katinka, nasza przeurocza gospodyni znów pracowała do późna,
                    a może już czyta nam kolejną baśń w bujanym fotelu na dobranoc.....:))))))))))
                    ach nie da się zapomnieć o tym miejscu. tak tu było wesoło i przygodnie, aż i
                    mnie się buzia uśmiecha na wspomnienie. to za tym ta tesknota wciąż tu
                    przyciąga, gdzies w lesie do tajemniczej chatki, o której nikt nie wie, prócz
                    nas Ludzików Leśnych....słodkich snów, niech Morfeusz znów napawa je tamtymi
                    marzeniami...dobranocek :)))))))))
                  • chilum Re: Sloneczka Moje 22.09.05, 19:21
                    To jak jest Gospodyni,to może i ja zajrzę,na herbatę,osuszę rezczy,serce ogrzeje,bo od kilkunastu dni zima straszna w nim panuje..

                    greetz
      • sulpmerg A takie..... 19.09.05, 18:34
        Leżąc na plecach, łapiąc ostatni łyk powietrza,
        zamknąłem oczy - "tak żyć chciałem" - pomyslalem
        i umarlem...
        TG
    • c.kapturek Re: forum nastrojowe cd... :) 29.09.05, 00:39
      ....zajrzę cichutko do chatki, jesień wieczornie powitała wreszcie
      deszczem..kapu, kap...dziś się światelko nie pali, zatem szybciutko napalę w
      kominku, a potem zaparzę ciepłą herbatkę......mam ochotę znów popatrzeć w
      pasjansa. karty układają się kolorami i figurami naprzemiennie, próbuję je
      ułozyć, by wyszedł rozkład korzystnie....nie chciał wyjść, spróbuję jeszcze
      raz.....zawsze kiedyś wychodzi :))))))
      potem wsłucham się w słowa pieśni...
      "Nagle się wali świat i jesteś sam,
      pejzażyk szczęścia znikł wycięty z ram.
      Diabeł go skradł.
      Bóg, rad nie rad,
      zamilkł, więc skąd brać moc.
      Choć wokół chłód i noc,
      trwaj!

      Wszystko ma swój czas,
      płacz i śmiech żyją w nas,
      ważne, by wiedzieć że
      nic nie jest na zawsze.
      Każda noc ma kres,
      cichnie sztorm w morzu łez,
      żaden diabeł czy bóg
      nie zniszczy w nas wiary,

      że:

      Wszystko czas ma swój
      Przyjdzie śmiech, zniknie ból
      ważne, by wierzyć że
      nic nie jest naprawdę.
      Złudą każdy dzień
      Jawą każdy sen.
      Zamknij oczy i patrz!
      Anioły są w tobie! Jest inny świat! "
      wyk.:Anna Dereszowska

      ostatni łyk herbatki i wtulę uszko w kubusiową, a morfeusz pogłaszcze
      powieki....dobranocek:))))))))
      • kate-gun Re: forum nastrojowe cd... :) 29.09.05, 04:43
        ciemno wszedzie, glucho wszedzie
        sąd mój jutro się odbędzie

        spać nie mogę, stawki wkuwam
        zlodzieje grasuja, ale ja czuwam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja