ile musi minąć czasu...

IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 01.12.04, 10:46
Hej, mam pytanko. Zerwalam z chlopakiem po 4 latach zwiazku jakis miesiac
temu, teraz pojawil sie w moim zyciu inny chlopak, jedna z rzeczy ktore
powstrzymuja mnie przed sprobowaniem bycia z nim szczesliwa jest fakt, ze
boje sie, ze moj byly strasznie sie z tym poczuje, ze tak szybko jestem z
kims innym, w sumie chyba sama nie wiem jakbym ja sie z tym czula.Nie chce
pozniej zalowac ze to ja pierwsza 'zakonczylam nasz zwiazek' przez to ze mam
juz kogos innego.
Czy ktos byl moze w takiej sytuacji?
    • tony82 Re: ile musi minąć czasu... 01.12.04, 10:49
      Porozmawiaj z byłym o tym. Ja odbyłem rozmowę* z moją byłą dziewczyną. Może z
      czasem zostaniemy nawet przyjaciółmi. Choć ciężko jest i to cholernie, ale od
      pewnych rzeczy uciec się nie da.


      *ciężko nazwać to rozmową, ale oboje bardzo wiele sobie wyjaśniliśmy i
      uświadomiliśmy nawzajem o sobie, choć ona już kogoś poznała.
    • wadera3 Re: ile musi minąć czasu... 01.12.04, 11:05

    • Gość: marcin Re: ile musi minąć czasu... IP: *.wlb.vectranet.pl / *.walbrzych.dialog.net.pl 01.12.04, 16:26
      Wyobraź sobie, że Ja byłem z dziewczyną 4 lata i zerwała ze mna 1,5 roku temu
      dla innego. Do tej pory nie mogę się pozbierać. Współczuje Twojemu byłemu.
      pzdr.
      • Gość: * Re: ile musi minąć czasu... IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 01.12.04, 20:19
        Ja nie zerwalam DLA innego tylko dlatego ze zle sie czulam z powodu NASZYCH
        spraw, a ten NOWY pojawil sie dopiero po zerwaniu, dopiero twedy sie
        poznalismy, chcialabym dac sobie szanse na cvos pieknego(potencjalnie) ale ...:-
        /Boje sie ze on mimo ze 'nic nie robi' chcialby zebym do niego wrocila
        (najwyzej jakies aluzje i tak nie 'bezposrednie'), nie chce ja tego urywac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja