Wadera, pytanie mam do Ciebie :)

10.12.04, 10:49
Powiedz mi proszę kochaniutka, ponieważ wyczytałam niedawno na forum sporo
ciekawych rzeczy w Twoich wątkach - o Twoim życiu :) - co robisz, że będąc w
wieku, w jakim jesteś, trzymasz przy sobie takiego faceta? Musisz być
naprawdę wspaniałą kobietą, jeżeli jest z Tobą szczęśliwy (w co nie wątpię) o
tyle młodszy mężczyzna. Ja przyznam, że jestem młodziutka i głupiutka
jeszcze, ale po ostatnim związku, który nie wypalił przeze mnie,
stwierdziłam, że koniecznie muszę się zmienić, bo jeśli nie wytrzymał ze mną
mój były, to już nikt ze mną nie wytrzyma :)
Co zrobić, żeby facet chciał ze mną być dłużej, niż 2 lata? Poradź coś
proszę. Pozdrawiam, bzz_bzz.
    • pauli7 Re: Wadera, pytanie mam do Ciebie :) 10.12.04, 12:44
      ja chetnie poslucham, chociaz uwazam, ze to nie wiek ma podstawowe
      znaczenie:))))
      ale dobra rada bardziej doswiadczonej kobiety zawsze sie przyda:)))))))

      Pauli
    • wadera3 Re: Wadera, pytanie mam do Ciebie :) 10.12.04, 15:24
      hmmmm,strasznie trudno jednoznacznie odpowiedziec na takie pytanie....na tę
      sytuację składa się wiele czynników /ale blabla.../ faktem jest/nie wypada tego
      pisać ;)/,że nie jestem typową przedstawicielką swojego rocznika .....zawsze
      lepiej sie dogadywałam ze znacznie młodszymi ludżmi od siebie,większość moich
      bliskich znajomych to ludzie w wieku 25-35 lat.Najbliższa kumpela-25
      Nie bez znaczenia pozostaje mój wspaniały kontakt z synami,no i nie wiem co
      jeszcze....nie jestem,nigdy nie byłam babowata,matkowata,rozlazła i taka jakich
      faceci nie lubią.
      Lubię żyć szybko i konkretnie,lubię wyzwania jestem dość wysportowana jak na
      swój "podeszły" wiek.Tyle o mnie, mój młody jest właściwie moim
      przeciwieństwem...ma jednak coś co mnie powala na kolana...jest niesamowicie
      inteligentny,poza tym mimo młodego wieku przeszedł nieciekawe małżeństwo i
      chyba chciał się schować i poczekać na swoją Waderę ;)))))))))
      Pomimo spokojnej struktury duchowej potrafi poszaleć w pubie....nie widzi
      problemu we włóczeniu się ze mną nocą po Mazurach....jest wyrażnie zakochany a
      on z takich co na długo....obojgu nam potrzebna była stabilizacja i
      ofiarowaliśmy ją sobie wzajemnie...dbamy o siebie,lubimy ze sobą przebywać i
      zawsze mamy o czym rozmawiać-mentalnie jesteśmy jednością o o to nam
      chodziło ;)))
      więcej grzechów nie pamiętam.......
      • bzz_bzz Re: Wadera, pytanie mam do Ciebie :) 10.12.04, 17:33
        Kurczę, czapki z głów...
        A czy będzie nietaktem, jeśli zapytam, jak długo jesteście razem? :))
        Dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam, bzz_bzz.
        • wadera3 Re: Wadera, pytanie mam do Ciebie :) 10.12.04, 19:38
          nie,no spoko-dopiero rok,i to dopiero drugi miesiąc razem mieszkamy ;) ale
          muszę Ci powiedzieć,że chyba to potrwa-mamy zamiar wyjechać do UK do mojego
          syna-mam tam mnóstwo ofert pracy a mój Misiu też nie będzie /ewent/ się tam
          nudził.....ale żeby zaraz czapki ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          • mabiwy Re: Wadera, pytanie mam do Ciebie :) 11.12.04, 00:19
            To TY jesteś " Joanna Chmielewska" ta od Lesia i innych kryminałów na wesoło?
            Ona Też tak ma.
            • wadera3 Re: Wadera, pytanie mam do Ciebie :) 11.12.04, 16:03
              mabiwy napisała:

              > To TY jesteś " Joanna Chmielewska" ta od Lesia i innych kryminałów na wesoło?
              > Ona Też tak ma.
              nie,to nie ja :))))) ale mam właśnie tak jak ona :))))
              • olive_dd Re: Wadera, pytanie mam do Ciebie :) 11.12.04, 16:37
                ah, jak pozyje jeszcze ze 20 lat, to tez tak bede miala :-))
          • bzz_bzz Re: Wadera, pytanie mam do Ciebie :) 12.12.04, 17:24
            :))))))))))))))))))
            Powodzenia życzę!
            • wadera3 Re: Wadera, pytanie mam do Ciebie :) 13.12.04, 00:54
              dzieki,jest za.....scie;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja