Gość: lola
IP: *.dag.pl / *.crowley.pl
10.12.04, 17:37
Moj ukochany ma brata bliżniaka. Kompletnie różnią się i wyglądem i
charakterem.
Tamten wydaje się być pasywny i mnie przedsiębiorczy, jest totalnym
pantoflarzem (scenariusz pt. 'bratowa z piekla' można napisać) i ciagle z
zona polegają na moim życiowo.
Wiem ze rodzinie wypada pomagac,ale bez przesady, sa chyba jakies granice?
Czy wiez miedzy blizniakami jest tak wielka?
Ktos ma moze jakies doswiadczenia z blizniakami?
Bo czasem wydaje mi sie ze bratowa mojego faceta uwaza ze, ma dwoch mezow. A
mi sie czasem wyaje ze moj facet to nie jednostka pojedyncza tylko dodali do
tego jakies osobniki o ktore nie prosilam....
Eh.....