Gość: smutna kobieta.
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
13.12.04, 09:16
po 2 latach bycia razem okazalo sie, ze mamy rozne temperamenty. Niestety moj
jest wiekszy. Czy 2-3 razy w tygodniu, to tak duzo? wczoraj wynikla z tego
kolejna klotnia. Zaczelismy sie kochac i ktos/cos nam to przerwalo. Potem
cierpliwie czekalam na ciag dalszy. ale moj mezczyzna nie przejawial zadnej
inicjatywy. od slowa do slowa i znowu sie zaczelo. Bo tobie znowu chodzi
o "to". bo ja chce sie z toba jeszcze kochac. Bo ty nie potrafisz tej ochoty
zostawic na nastepny raz. itd.
czy musi tak byc? Zle mi ztym ,czuje sie niekochana, brzydka, nieatrakcyjna,
ciagle zastanawiam sie, czy nie ma drugiej. jak sobie z tym radzic?