roznica temeperamentow. i co dalej?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 09:16
po 2 latach bycia razem okazalo sie, ze mamy rozne temperamenty. Niestety moj
jest wiekszy. Czy 2-3 razy w tygodniu, to tak duzo? wczoraj wynikla z tego
kolejna klotnia. Zaczelismy sie kochac i ktos/cos nam to przerwalo. Potem
cierpliwie czekalam na ciag dalszy. ale moj mezczyzna nie przejawial zadnej
inicjatywy. od slowa do slowa i znowu sie zaczelo. Bo tobie znowu chodzi
o "to". bo ja chce sie z toba jeszcze kochac. Bo ty nie potrafisz tej ochoty
zostawic na nastepny raz. itd.
czy musi tak byc? Zle mi ztym ,czuje sie niekochana, brzydka, nieatrakcyjna,
ciagle zastanawiam sie, czy nie ma drugiej. jak sobie z tym radzic?
    • gomory Re: roznica temeperamentow. i co dalej? 13.12.04, 09:32
      Zawsze mozesz troche pojezdzic na "recznym", i wszystko sie wyrowna :-).
      Pomysl jaki On jest biedny. Moze sie troche wykrecic praca, bolaca glowa, ale
      odpada mu np. taki super argument jak PMS + bolacy brzuszek, a pozniej okres +
      bolacy brzuszek. Ty mialabys o wieeeele latwiej ;).
      Atak powazniej - cos sie u Was pokrecilo. Zmienily sie jakby role, kurde czy to
      aby nie Ty nosisz w domu spodnie? Wez pod uwage ze seksualna materia jest
      wielce delikatna, czasem dla samego siebie lepiej wziasc "na wstrzymanie".
      Mezczyzni sa bardzo czuli na punkcie sprawdzenia sie jako kochanek. BARDZO.
      Jesli dalas mu odczuc, ze nie jest najlepszy z najlepszych - to z czasem bedzie
      tego unikal. Niektorzy moga to przelknac - ale wiedz ze to taki sam "kaliber"
      zarzutow jak powiedzenie kobiecie: roztylas sie, zbrzydlas, ubierasz sie
      aseksualnie, nie dbasz o siebie, nie chce z Toba sypiac bo zupelnie mnie nie
      pociagasz. Przyznasz chyba sama ze jesli jakis facio az tak jasno wyrazilby
      swoje mysli, to nie mialby dalej wielkich szans u rzeczonej panienki?
      • Gość: smutna kobieta. Re: roznica temeperamentow. i co dalej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 09:41
        Tak czulam, ze chyba troche nabroiłam. Teraz sobie to uświadomiłam. Mam
        nadzieję, ze uda się to wszystko jakoś naprawić.
        Dzięki!
        • lenka.1 Re: roznica temeperamentow. i co dalej? 14.12.04, 16:45
          Uwaga! Zwierzam się ;o).
          Kiedyś sobie wypiłam i podobno powiedziałam coś na temat rozmiarów tego i
          owego.. Potem wytrzeźwiałam, nic nie pamiętam a na trzeźwo żadnych uwag nie
          mam. Naprawdę. Wyjaśniałam tę sprawę wiele razy, jeśli nie setki..
          Materia okazała się być tak delikatną, że to się wlecze i wlecze..

          hmm...
          Panów to nieraz trudno zrozumieć.
          • wadera3 Re: roznica temeperamentow. i co dalej? 14.12.04, 16:53
            tak jak do panów,tak i do pań
            -nigdy,NIGDY!!! nie porusza się przy alkoholu drażliwych tematów...
            jakbyś się czuła gdyby Tój mąż wykrztusił po pijaku,że jesteś "za luźna" np.???
            zapomniałabyś? miałabyś ochotę na barabara z nim?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja