Co to znaczy gdy facet....

IP: *.aster.pl 19.12.04, 20:35
Co to znaczy gdy po intensywnym okresie w związku facet nagle zaczyna się
oddalać, proponuje przerwę w związku, aby dać sobie czas na "przemyślenia", a
potem z dnia na dzień stwierdza, że "jest zmęczony i na razie chce być sam" i
......przestaje się kompletnie odzywać, kontakt z nim zupełnie się urywa? Czy
to już absolutny koniec czy może jeszcze "się nawróci", macie jakieś
doświadczenia w tym względzie...?
    • anula001 Re: Co to znaczy gdy facet.... 19.12.04, 20:38
      znaczy ze malolat, niedojrzaly emocjonalnie popapraniec, odpusc.. PS a ile
      razem byliscie??
      • Gość: pytajnik Re: Co to znaczy gdy facet.... IP: *.aster.pl 19.12.04, 20:39
        2,5 roku....
        • anula001 Re: Co to znaczy gdy facet.... 19.12.04, 21:12
          mysle ze nie musze dodawac co mysle o tym, juz napisalam.. Wiej mala poki
          czas...pzdr!
    • sagis Re: Co to znaczy gdy facet.... 19.12.04, 20:53
      Normalnie, chce pobyć trochę sam i może też przemyśleć, co dalej z Wami.
      Ja jego rozumiem. Każdy może chcieć trochę odpocząć od drugiej osoby.
      Szczególnie w intensywnym związku.
      A, mężczyzni mają jeszcze taką skłonność do oddalania się.
      Pozwól jemu na to. Zatęskni i wróci do Ciebie. Odezwie się:-)
    • wadera3 Re: Co to znaczy gdy facet.... 19.12.04, 20:56
      po co ma "zawracać" ??? oczywiste,że zostawił Cię /w sposób mało wyszukany,żeby
      nie powiedzieć chamski....godności!!!!!!!!!
    • tony82 Re: Co to znaczy gdy facet.... 19.12.04, 21:07
      I to jest niesamowite u kobiet:) Jak facet mówi "tak" tzn. "tak". Jak mówi, że
      jest zmęczony, to jest zmęczony. Jak chce coś sobie przemysleć, to widać, że
      się zastanawia nad wami. Jak dojdzie do jakiś wniosków to Ci powie.
      Choć zerwanie jakichkolwiek kontaktów jest ździebko chamskie.
      • wadera3 Re: Co to znaczy gdy facet.... 19.12.04, 21:15
        tony82 napisał:

        > I to jest niesamowite u kobiet:) Jak facet mówi "tak" tzn. "tak". Jak mówi,
        że
        > jest zmęczony, to jest zmęczony. Jak chce coś sobie przemysleć, to widać, że
        > się zastanawia nad wami. Jak dojdzie do jakiś wniosków to Ci powie.
        > Choć zerwanie jakichkolwiek kontaktów jest ździebko chamskie.

        Tony-proszę!!! powiedziałbyś ukochanej,że musisz przemyśleć i przestałbyś się
        odzywać???????
        • tony82 Re: Co to znaczy gdy facet.... 19.12.04, 21:21
          Proszę. Czytaj uważnie:)
          Nie zerwałbym kontaktu. To jest przegięcie i to ostre. Jednak gdybym miał
          wątpliwości to bym powiedział. Chciałbym, żeby o tym wiedziała i żebyśmy mogli
          o tym pogadać. Z doświadczenia wiem, że długie przemyslenia w samotności często
          się nie sprawdzają:) Lepiej na bierząco to skonfrontować.
          Aha. Nie ująłbym tego w stylu - nie wiem co z nami, myślę. Raczej omówić
          konkretne rzeczy, które mnie bolą.
          Poza tym wolałbym taką prawdę, niż udawanie, że wszystko jest ok, a potem grom
          z jasnego nieba. Już to przerabiałem:/
          • wadera3 Re: Co to znaczy gdy facet.... 19.12.04, 21:26
            już lepiej-z jej postu wynikało co innego,po jakimś czasie /2,5 roku/ nie można
            juz po prostu powiedzieć,że "przemyślę co z nami" i zamilknąć-bo "nami" to
            jednak dwie osoby....
            • tony82 Re: Co to znaczy gdy facet.... 19.12.04, 21:27
              Cóż... wolę szczerość od gromu:)
              • wadera3 Re: Co to znaczy gdy facet.... 19.12.04, 21:31
                tu racja,ale na litość,nie w taki sposób.....przemyślam sobie po cichu....a
                moja druga połówka modli się żeby dobrze było nadal między nami....ja na
                bieżąco informuję o tym co uważam za niedobre,i mam nadzieję,że żadne z nas nie
                będzie musiało sobie przmyśliwać w skrytości....
                • tony82 Re: Co to znaczy gdy facet.... 19.12.04, 21:32
                  Do pewnych zachowań trzeba dojrzeć:))))
                  • wadera3 Re: Co to znaczy gdy facet.... 19.12.04, 21:33
                    może racja....to jakaś aluzja? ;DDDDDDDDDDDDDDDD
                    • tony82 Re: Co to znaczy gdy facet.... 19.12.04, 21:34
                      :)))
    • Gość: laska22 Re: Co to znaczy gdy facet.... IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 22.12.04, 01:12
      doskonale wiem co czujesz...sama to przezylam...przykro mi to stwierdzic...ale
      po prostu zostalas zostawiona..potrzucona...wg.mnie masz teraz 2
      wyjscia...pierwsze to zachowac godnosc i honor....ja bym sie na Twoim m-cu do
      niego wogole nie odzywala...juz tlumacze Ci dlaczego...pamietaj, ze zeby
      pokochac jakas rzezcz,,,wystarczy wyobrazic sobie ze mozna ja stracic...nie
      utrzymujac z nim kontaktow stawiasz go w syt. calkowitej straty
      Ciebie...pamietaj ze jesli kochal..albo byl zakochany to bedzie wstanie zrobic
      dla Coebie bardzo duzo...wlacznie ze staniem na mrozie 10 godzin!!po drugie
      pamietaj ze meska potrzeba kobiety jest o wiele wiele!!!!wieksza niz kobieca
      potrzeba mezczyzny!!brutalne ale prawidziwe....pamietaj tez...ze jesli Cie
      kochal(etc)to teraz bedac "wolnym", majac wokol siebie mnostwo kobiet...ma pole
      do popisu...bo milos to wracanie do siebie...bez smyczy!!rozumiesz??...aha i
      nie zapomnij...ze bez wzgledu na wiek mozna kochac dojrzale...tylko
      pamietaj...ze nie mozna kochac za dwoje!!a tak poza tym to czasami warto jest
      pozostawic pewne rzeczy samym sobie....wiem ze to bilo...i nie zawsze jest
      sprawiedliwe...zwlaszcza kiedy chodzi o milosc....a poza tym zastanow sie nad
      NIM...czy warto jest kochac kogos kto (przypuszczalnie)tak szybko(!!??)potrafi
      zrezygnowac z Ciebie....a moze zrezygnowal juz rok..pol roku temu??pomysl...ale
      pamietajNIOGDY NIE WARTO!!!!!!!!!!JEST KOCHAC ZA DWOJE!!
      • Gość: ... doskonale to rzumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 13:05
        hello to co jest tu naspaine jest mi tak bliskie jak nic... jestem abrdoz
        młoda poznaje życie właśnie zaczełam pierwszy rok życia studenckiego :) jest
        tak znam faceta 8 lat od mąłego razem takei dzieciece miłostki.. zrywania
        powracania ... On ma w rodiznie z pokolenia na pokolenie problemy zdrady rozwdy
        itd. przykład rodziców to porazka zawsze obiecywał ze tak u neigo nei bedize...
        ale to tak wracajac do tematu .. on miał inne kobiety ja innych facetów zawsze
        wracła do mnie po każdym rozstaniu nie dosłownie zawsze przychodził żlaił sei
        zawsze mieliśmy ze soab kontakt... jego dziewczyny mówiły ze on mnie kocha i
        zawsze bedize bo im to mówił wiem ze to porazka... jesteśmy tak zżyci taks ie
        znamy mamy te same upodobania... wruciliśmy do siebie było cudownie rok czasu
        byliśmy na wakacjach razem on twierdizl i robił wszytsko bym czula sie kochan i
        ze on mnei zawsze kochał byłam dla mniego cłaymżyciem spedzialśmy ze soab
        prawie 24 h był traktowny jak cłżonek rodziny wieidżłam o ejgo wszytskich
        problemach a ich nei brakował gdy meiszka sie samemu w domu on byłam taka pewna
        jego siebi uczuci wspólne plany na przyszłosc miłosć i cos zaczęł byc nei tak
        on nazuczył mnei ze zawsze moge robic co che on zawsz ebdzie przy mnie i zawsze
        ebdize spełniał moje zachcianki nawet najabrdize skrajnie poszłam na ta
        najmnejsza linie oporu co było złe abrdzo i nagle zaczęł sie cos psuc jest tu
        wiel czynników zewnetrznych... ja tak mu zaufałam dałabym soebi reke odciac za
        neigo zycie byłam tak ejgo pewna a on w jeden dzień mówi m i wiesz potrzebuje
        czasu by wszytsko przmeyśłeć poukładac sobie ja w takim szoku ze prawie nie
        żyłam ... jakby mi ktoś nóż wbił... serce mi pekał rozpacz... zostawic mnie tak
        z dnai na dzień bez słowa jak ja dzownilam wysyłam smsm on z eni ma czasu to
        było taknie poniżajace ze az nie moge o tym myśłec ale nagle dowaiduje sie z
        eon ma inna to znikła rozpacz pojało sie taka złosc zawód i listosc jak można
        tak postepowac tak sie zawidołam i jak bym patryzął na innego cłzowieka zmienił
        sie strasznie! przestał tez oczywiscie wysyłac smsm itd pwoeidżłam mam go gdizs
        wszyscy mówia to nei dal ciebi chłop nie ejst ciebi wart jak on tak mógł zrobic
        i tu nagle po kilku tygoniach pojawia sie wysyła smm ze nikkogo nie kochał tak
        jak mnie nikogo nie pokoch az ejstem najważneijsza najpieniesza i jednya w ejgo
        sercu ... porazka i dzwoni do mnie i mówi mi akei rzeczy... ja nie wiem co o
        tym myśłec byłam w bardze spotkałm jego obecna dziweczyne dobrze ze sie
        powstrzymałam bo bym jej zniszczyła twasz jak bym sie nania zucial wiem ze
        toeni ejj wina ale byłam tak wkurzoan ale podesżłam do neij i do znajomy i sie
        przywitłąm i uśmiechąłms ei do neij tak przyajźnie by zbic ja z tropu ...
        pużniej on dzowni wieczorem bym weszłan na gg wchodze a on mówi ze on do nei
        nnic nie cuzje ze jej ni kocha ani on jego z ejej prawie nei zna -m to fakt ze
        zawsze moge na nim polegac mu ufac itd. ja w szoku jak mozna sie tak tłumaczyc
        tak postepowac jakby jego uczucia do meni nic nie znacyzły odłozył mnie a teraz
        che wziac jak zabawke... tak sie tłumacyzł zeon ejst biedny chłopiec i mu
        trzeba wspólczuc
        dwie sroki z ogon ja nie wiem co mam sadzic nie rozumim go al ewiem ze jstmmii
        teraz coraz bardziej daleki zimny ze to nie ten sam facet..on narzeka wspólnemu
        znajomemu ze nie moze bezemnie żyć ze mnei kocha ajedak nic nie robi i buduje
        mór przez ta alske on nieczego nie swaidomo nie wiem w co wierzyc ale ejmu to
        jzu nei ... wiem niedojzały popapraniec wiem ze nei powinnam sie z nim zadawac
        nawet zmiełam numer telefonu ale jedak to sa tak silne uczucia nie moge pozbyc
        sie miłsoci z tygodnia na tydzień porazka nigdy w życiu nie sadziąłmz emeni
        takei cos spotka:( żyje jakos i ejstem silna bo wiem ze nei moge rozpacz
        pozdrawiam papapa czas czas czas co bediz edalej zoabczymy całuje ale wiem ze
        to wszytsko tróden ze boli dużo sił dla kobiet w podbnej sytuacji a on tłuamczy
        ze ejst z nia bo am by nie dla rady ne wytrzyumał by ze tylko to jest
        kolezeńskei ze z nai nie sapł itd. ja komplenie nei rozumeim czwgo tez cżłoweik
        che ale wiem ze jego kalkulacje sei nie powoiadom bo ajnei ejstem głupia ...
        • Gość: gość2 Re: doskonale to rzumiem IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.04, 16:43
          Ty studiujesz? A jak maturę zdałaś? Błąd na błędzie. Z szcunku dla cudzych
          oczu, zajrzyj w słownik.
    • Gość: mi10 Re: Co to znaczy gdy facet.... IP: *.itpp.pl 22.12.04, 09:35
      Z doświadczenia moich koleżanek wiem, że taki tekst znaczy tyle, co "mam kogoś
      innego na oku ale nie jestem pewien tego co czuję, więc na razie potrzymam dwie
      sroki za ogon".
    • guyritchie to znaczy ze zostal gejem... 22.12.04, 15:47
      taka prawda...sam to tak zrobilem ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja