emag
27.12.04, 20:02
Ja nie jestem gejem, ale po przeczytaniu postu "Zdrowe postrzeganie
siebie...." zastanowiła mnie jedna rzecz. Mianowicie, odkrywanie swojej
seksualności (homo szczególnie).
Zawsze mi sie wydawało, ze homo lub hetero (tudzież bi) człowiek się rodzi. W
większym lub mniejszym stopniu skłonności seksualne mogą być hamowane,
szczególnie jeżeli nie są aprobowane przez społeczność, w której wyrastamy.
Ale jak mozliwe, ze człowiek odkrywa "raptem" to, ze bardziej skłania się ku
osobnikowi tej samej płci, pisząc "kilka lat temu odkryłem/łam, ze jestem
gejem/lesbijką? Coś tu jest nie tak.
Tych rzeczonych kilka lat temu wydawało mi się ze bycie gejem jest "trendi",
że użyję tego makaronizmu. Miałam wrażenie, ze wszyscy byli gejami. Nawet ci,
co za miesiąc brali slub i spodziewali się potomka.
Więc co, gejostwo jest w dalszym ciągu w modzie, czy "raptowne odkrywanie" i
jawna manifestacja, to zwykła zrzucenie jarzma i bycie sobą?
Emag
heteroseksualna (walcząca o prawa prawdziwych gejów i lesbijek).