Seks w wielkim mieście

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 20:34
Panowie, natkneliście się kiedyś na ten serial? Jeśli tak to co o nim
sądzicie? Większość moich kolegów uważa, że jest snobistyczny (to akurat
prawda), głupi (nieprawda) i że kobiet z takim podejściem do spraw łóżkowych
nie ma (nieprawda). Ja ten serial bardzo lubię, ale myślę, że faceci boją się
takich kobiet jak przedstawione w nim - samowystarczalnych i niezależnych,
stąd ta krytyka.
    • tony82 Re: Seks w wielkim mieście 28.12.04, 20:35
      Widziałem kilka odcinków. Trafiłem akurat na te, w których narzekały na swą
      samotność. Przypadek?
    • mickey.mouse Re: Seks w wielkim mieście 28.12.04, 20:37
      Samowystarczalnych i niezaleznych ? Dla mnie, one sa przede wszystkim zagubione
      i nieszczesliwe.
    • triss_merigold6 Re: Seks w wielkim mieście 28.12.04, 21:03
      W tym serialu najfajniejsze są buty i torebki.
      Bohaterki samowystarczalne i niezależne? Finansowo - owszem, z pewnością.
      Emocjonalnie - trzynastolatki rzucające się z rozpaczliwą nadzieją na każdego
      faceta w otoczeniu i po kilku spotkaniach głęboko rozczarowane faktem, że
      napotkany mężczyzna posiada jakieś drobne mankamanety.
      Konkludując: nawet jeśli takie panie istnieją to zdrowy psychicznie i
      posiadający minimum szacunku wobec siebie facet powinien omijać je dużym łukiem.

      Podejście do spraw łóżkowych jest tu absolutnie trzeciorzędnym problemem.
      • mickey.mouse Oh Triss 28.12.04, 21:56
        Troche wyrozumialosci... prosze! :)
      • Gość: marsjanka Re: Seks w wielkim mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 22:26
        > Emocjonalnie - trzynastolatki rzucające się z rozpaczliwą nadzieją na każdego
        > faceta w otoczeniu i po kilku spotkaniach głęboko rozczarowane faktem, że
        > napotkany mężczyzna posiada jakieś drobne mankamanety.

        Druga część twojej teorii się zgadza, ale z tymi 13latkami rzucającymi się na
        każdego faceta bym polemizowała, po prostu dziewczyny lubią się bawić;).

        > Podejście do spraw łóżkowych jest tu absolutnie trzeciorzędnym problemem.

        A ja uważam, że jest właśnie najważniejsze, głównie dlatego lubię ten serial.
        • triss_merigold6 Re: Seks w wielkim mieście 28.12.04, 22:35
          Jeśli lubią się bawić to czemu narzekają na brak kandydatów do bardziej stałego
          związku?
          Będę się upierać, że nie są samotne ponieważ mają lightowo-odstraszające
          mężczyzn podejście do seksu tylko są samotne ponieważ nie są zdolne do
          stworzenia jakiegokolwiek związku.
    • Gość: c.kapturek Re: Seks w wielkim mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 21:14
      wg mnie ten serial był zabawny, aż takie to one niezalezne nie były :))
    • Gość: renee Re: Seks w wielkim mieście IP: *.aster.pl 28.12.04, 21:38
      Problem z tym serialem polega na tym, ze te baby sa zwyczajnie brzydkie.
      ZWLASZCZA Parker. Jak ja mam uwierzyc, ze ktos chce z nimi sypiac? Szczegolnie
      ze zadne dojrzale zwiazki, w ktorych mozna ocenic (i docenic) partnera/ke, nie
      wchodza w nim w gre.
      • blinski Re: Seks w wielkim mieście 28.12.04, 22:14
        no brzydkie byly, ale serial calkiem ok:)
        • Gość: marsjanka Re: Seks w wielkim mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 22:23
          No przepraszm, brunetka jest bardzo ładna, jedna z blondynek (nie Parker tylko
          ta druga) też niczego sobie :).
          • mickey.mouse Re: Seks w wielkim mieście 28.12.04, 22:53
            Parker za to bardzo dobrze pasuje do reklamy GAPa
          • blinski Re: Seks w wielkim mieście 28.12.04, 22:54
            no dobra, te dwie akurat paszczurami nie sa:) ale sa srednio-ladne:)
    • gomory Re: Seks w wielkim mieście 28.12.04, 21:42
      Ja widzialem tylko polowe jakiegos odcinka, w ktorym blondynka z taka konska
      twarza, stwierdzila ze nie moze mieszkac z facetem, bo jemu sie nie podobal jej
      laptop. Konkluzja byla taka: bede dalej smutna i samotna, ale niezalezna.
      Przyznaje sie ze nie wiem za bardzo o jakie podejscie lozkowe chodzi. Kombinuje
      sobie wg targetu do ktorego serial jest adresowany: samotne pracujace laski,
      nie kryjace ze lubia seks, wykorzystujace mezczyzn, i poplakujace czasami ze
      nie moga spotkac tego jedynego. Takie classic KosmoGirls + Bridget Jones,
      zgadlem?
      Tak na marginesie - mowie szczerze - faktycznie balbym sie tej konskiej
      blondynki ;).
    • tony82 Był też seks w mniejszym mieście,... 28.12.04, 22:16

      • tony82 ...ale im nie wyszedł ten serial:)))) 28.12.04, 22:16

        • triss_merigold6 Re: ...ale im nie wyszedł ten serial:)))) 28.12.04, 22:35
          Bo seks był przaśny i tandetny.:)
    • p_p_p Re: Seks w wielkim mieście 29.12.04, 14:51
      To serial o glupiutkich, wyglodzonych panienkach ktore spuszczone ze smyczy
      zaspokajaja swoje zwierzece instynkty zawsze z mezczyznami ktorzy sie do tego
      nie nadaja. Za kazdym razem mezczyzna okazuje sie byc niezmienialny,
      egoistyczny, bezkompromisowy etc etc.

      Ja tylko przytocze ktorys z odcinkow:
      “Charlotte’s current boyfriend wants to have anal sex with her, and she doesn’t
      know what to do. After conferring with her friends she decides against it
      because she doesn’t want to be known as the 'up the butt' girl."
      Jestem naprawde pod wrazeniem ze dorosli ludzie moga zawracac sobie glowe
      podobnymi bzdurami.

      To jest obraz upadku feminizmu. Wspolczesna kobieta wykreowana przez serial to
      kobieta ubrana dosyc frywolnie i podobnie sie zachowujaca. Nie widzaca nic zlego
      w romansowaniu z zonatym mezczyzna, czy oddawaniu sie na jedna noc.
      Najbardziej prostackie wlasnie wydaje mi sie przekonanie, ze skoro kobieta
      puszcza sie z kim popadnie, jest raczej malo moralna, ma pustke pod sklepieniem
      czaszki to jest niezalezna i samowystarczalna.
      Odpowiadam: nie mezczyzni nie boja sie takich kobiet, ktorych tak naprawde nie
      ma, a jezeli teoretycznie sa to zastaly wykreowane przez wspolczesna popkulture.
      Oni ich zwyczajnie unikaja.
      • hiolka Re: Seks w wielkim mieście 29.12.04, 22:44
        Obraz upadku feminizmu? Ciezkie dziala wytaczacie...

        Czy ktos w ogole zauwazyl ze jest to serial komediowy a nie paradokumetalny? To
        tak jakby doszukiwac sie odzwierciedlenia rzeczywistosci w "Slonecznym Patrolu".
      • Gość: gibki_07 Re: Seks w wielkim mieście IP: *.aster.pl 29.12.04, 23:29
        Mnie najbardziej smieszy, ze duzo panienek uwaza ten film za manifest 'wyzwolenia'.
        Jak pies kowboja Lucky Luke'a. Zly Dalton rzucal mu laske dynamitu, a on
        aportowal. 'Ten mily pan chce sie ze mna bawic' :))
      • Gość: marsjanka Re: Seks w wielkim mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 11:11
        > To jest obraz upadku feminizmu. Wspolczesna kobieta wykreowana przez serial to
        > kobieta ubrana dosyc frywolnie i podobnie sie zachowujaca. Nie widzaca nic
        zlego w romansowaniu z zonatym mezczyzna, czy oddawaniu sie na jedna noc.
        > Najbardziej prostackie wlasnie wydaje mi sie przekonanie, ze skoro kobieta
        > puszcza sie z kim popadnie, jest raczej malo moralna, ma pustke pod
        sklepieniem czaszki to jest niezalezna i samowystarczalna.

        Myślałam, że feminizm oznacza wolność wyboru i wolność w podejmowaniu decyzji.
        Nie wiedziałam, że zabrania ubierania się w frywolny sposób, romansowania z
        żonatym mężczyzną i że feministka użyje w stosunku do drgiej kobiety określenia
        puszczalska. I że powie, że kobieta "oddaje się" (ja myślałam, że po prostu
        uprawia seks, kocha się itp). Wydawało mi się, że feministki to nowocześnie
        myślące kobiety, ale coraz częściej przekonuje się, że chyba się mylę. One nie
        chcą wywalczyć równych praw dla kobiet, tylko ustawić świat po swojemu.
        • Gość: nwrcn Re: Seks w wielkim mieście IP: 195.244.141.* 31.12.04, 12:01
          Gość portalu: marsjanka napisał(a):
          Wydawało mi się, że feministki to nowocześnie
          > myślące kobiety, ale coraz częściej przekonuje się, że chyba się mylę. One nie
          > chcą wywalczyć równych praw dla kobiet, tylko ustawić świat po swojemu.

          obejrzalem wszystkie odcinki swojego czasu. i sie bardzo usmialem, tzn, lubilem
          ten serial.
          Ale od razu: upadek feminizmu etc?????? nie wiem, po co do serialu od razu takie
          powazne podejscie :)
          tym bardziej, ze wiekszosc odcinkow byla napisana przez... Faceta! hehe
    • Gość: katinka Re: Seks w wielkim mieście IP: *.attu.pl 29.12.04, 14:56
      ooo, nie ogladalam. cos stracilam?? ;-)
      • yvona73pol Re: Seks w wielkim mieście 29.12.04, 15:07
        rzadko, bardzo rzadko, ale rzucilo mi sie w oczy, ze ruda jest nie w ciemie
        bita, polubilam ja, i w sumie mialam okazje obejrzec trzy odcinki konczace
        serie - nie mylilam sie, ruda ma poukladane w glowie ;))
        • Gość: c.kapturek Re: Seks w wielkim mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:58
          fakt, ruda była oki :)))
          • Gość: mad Re: Seks w wielkim mieście IP: *.neting.com.pl 31.12.04, 10:38
Pełna wersja