!!!!!!!!NADAJE SIE NA KOLEGE.........

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 22:24
....... A NA CHLOPAKA NIE . Zaczyna mnie to irytowac i wkurzac bo prawie
wszystkie dziewczyny mnie lubia , wychwalaja ale kazda trakuje mnie tylko i
wylacznie jak kolege i nic wiecej a jak juz slysze tekst typy " twoja
dziewczyna bedzie toba napewno szczesliwa bo ja taki dobry jestem " to juz
mnie krew zalewa ja wiem ze trzeba iec to COS w sobie no mi tego najwyrazniej
brakuje ;/;/;/;/ale zeby na tyle dziewczyn zadna nie byla zainteresowana to
jakas parodia a i zeby nie bylo niedomowien moze na mistera to ja nie
wygladam ale ostatni chyba tez nie jestem .
    • tony82 Re: !!!!!!!!NADAJE SIE NA KOLEGE......... 28.12.04, 22:29
      Wyjdź po za swoje normalne środowisko i tam spróbuj poznać jakąś dziewczynę.
      Może w swoim dotychczasowym środowisku masz wyrobioną opinię kumpla i nic tego
      nie zmieni. Chyba, że spodobasz się choć jednej, wtedy i inne odkryją w tobie
      materiał na faceta:) Tak to już bywa:)
    • agnes_magnes Re: !!!!!!!!NADAJE SIE NA KOLEGE......... 28.12.04, 22:34
      Pomyśl o tych, ktorzy się nawet na kolegow nie nadają;)
      • Gość: erica Re: !!!!!!!!NADAJE SIE NA KOLEGE......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 22:39
        dokladnie-nigdy nic nie wiadomo:)
    • Gość: Irla Re: !!!!!!!!NADAJE SIE NA KOLEGE......... IP: *.devs.futuro.pl 29.12.04, 10:37
      może problem leży w tym że jesteś bardzo sympatyczny, wesoły, a zachowujesz
      sie za poprawnie???? mniej chłopca, a więcej meżczyzny...

      może dziewczyny wyczuwają w Tobie pewną niedojrzałośc????

      pozwalam sobie napisac w ten sposób, bo sama przez to przechodziłam - jak
      czułam się dziewczynką, zawsze byłam tylko kumpela dla moich kolegów.... jak
      uwierzyłam w siebie jako w kobietę - tym samym zmieniło się moje zachowanie -
      zaczęto także mnie postrzegac jako kobietę....

      może tu jest pies pogrzebany????
    • guyritchie ...wiem czego brakuje KOLEDZE 29.12.04, 11:11
      KOLEGO drogi, nie tylko ty maasz ten problem.
      moi "byli" chlopcy nadal twierdza ze jestem doskonalym kumplem, wrecz
      najblizszym przyjacielem. wlasnie "byli"...
      dobry material na kumpla, kepski na narzeczonego.
      i wieesz dlaczego?
      bo bylem za dobry. ty pewnie tez jestes.
      mily, grzeczny, cieply, wciaz gotowy do pomocy (hehehe nio to niezla
      self-laurka :P ). Czyz nie tak?
      a tu trzeba byc twardym nie mientkim. trzeba egoizmu, fochow, nieslownosci
      czyli czegos co sie nazywa "charakterem" dodajmy meskim.
      BADZ TWARDY NIE MIENTKI! baby cie oblepia. widac masz feromony maczo a zgrywasz
      sie na romaantyka :) powodzenia.
      • Gość: kolegai nic wiecej Re: ...wiem czego brakuje KOLEDZE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 12:50
        Z tym wyjsciem to juz probowalem ale ja sie czuje dobrze w swoim towarzystwie
        juz kilka razy probowalem ale nic ciekawego mialem nadzieje ze na uczelni
        znajde "cosik" ciekawego :) ale po 2 tygodniach zostalem kolega
        co "ciekawszych" dziewczyn i znowu lipa
        Wlasnie ze ja jestem chyba za dojzaly lubie sie posmiac i wogole nie jestem
        jakims smutasem ale jestem bardzo powazny i co do chlopca to juz dawno nim nie
        jestem a czasami bym chcial, zachowuje sie za poprawnie no chyba tak a nawet
        jak sie zachowuje niezbyt poprawnie (bo za duzo wypije ale to sporadycznie )to
        wtedy i tak nie jest az tak zle z moim zachowaniem a i nikt nie bieze mnie
        powaznie ani kumpele sie nie doczepiaja ze za bardzo sie spoufalam z ich
        dziewczynami ani te dziewczyny nic nie maja do mnie wolne koleznaki to samo a
        przy przy innych to bywa roznie .
        Za dobry no moze i tak bo ten opis do mnie pasuje ale dla mnie to jest jakies
        dziwne ja jzu taki jestem zreszta w stosunku do kolegow tak samo poprostu mam
        taki charakter moze nie wialsciy ale nie umiem inaczej juz nie raz probowalem
        zmienic ale nie umiem ja zawsze pomoge wyslucham itd dzieki temu kolegow i
        kolezanek nie brakuje ale tej JEDNEJ tak ;/;/;/;/
        • Gość: Irla gdybania ciag dalszy.... IP: *.devs.futuro.pl 29.12.04, 12:57
          w takim razie może dziewczyny muszą dorosnąć????

          powoli ułozy się!!!!!

          trafisz wkońcu na tą jedyną, zobaczysz.

          a jeszcze jedno mi się pącze po głowie - próbowałes którąś podrywać????
          • tamara_t Re: gdybania ciag dalszy.... 29.12.04, 13:37
            (cześć Irla :)kopę lat! )

            Ae wydaje mi się że tu jest problem, czasem - zarówno faceci jak i kobiety -
            budujemy z ludźmi fajne relacje, ale to nie starczy, poza tym im więcej wie o
            tych koleżankach tym gorzej - nie wolno wysłuchiwać ich problemów o kolejnych
            powodzeniach i niepowodzeniach miłosnych, bo wtedy nic nigdy między tą dwójką
            nie będzie... sama przerabiałam taką sytuację - polubiłam faceta, gadalismy o
            wszystkim, on w pewnym momencie chciał czegoś więcej niż przyjaxni, a ja po
            prostu nie mogłam - zbyt wiele o mnie wiedział, nie mogłam z nim zbudować
            zdrowej relacji męzczyzna - kobieta... za to kumplami (może przyjaciółmi nawet)
            byliśmy nie od parady...

            Czasem trzeba zrezygnować z czegoś, żeby osiągnąć cos innego - tu: zrezygnować
            na chwilę z opinii super-kumpla na rzecz znalezienia tej JEDYNEJ jak autor watku
            to okreslił...

            powodzenia :)
            pamiętaj, że związek dwojga ludzi to mieszanka przyjaźni i tego "czegoś więcej" :))
    • Gość: jekosz Re: !!!!!!!!NADAJE SIE NA KOLEGE......... IP: 195.20.110.* 29.12.04, 13:37
      spoko. miałem podobnie. czekałem 26 lat i się doczekałem. warto było. takiej
      kobiety jak moja żona życzę z całego serca. i cierpliwości.

      pozdrawiam
      jekosz
      • perkalik moze sie boja?? 29.12.04, 14:29
        hehe enter sie wcisnol=) ja mysle ze laski sie boja ze moga ztracic takiego
        fajnego kumpla bo przeciez wiadomo ze jak nie wyjdzie to czesto juz nigdy nie
        jest tak samo...
        • guyritchie ...chodzi o to,ze sie nie boja 29.12.04, 15:08
          laski fajnego kolesia powinny postrzegac jako potencjalnego itp itd...
          czyli malenki controling na imprezie i ostry audyt na randce.
          jesli panny nie uciekaja przed "niegrzecznym" i letko dziabnietym KOLEGA
          to wlasnie sie nie boja(!!), iz wyjda na takie latwe cio to mozna miziac,
          calowac i lec na lonie po pierwszym drinku...czyli nie postrzegaja go jako
          potencjalego itp itd.
          a co do przyjazni-kolesiostwa damsko-meskiego...hmmm...gdzies ten colo Eros
          zawsze wylezie...a to po drinku jednym zbyt mocnym, a to na spacerze w chlodnym
          parku...co zrobic. colo E. jest strasznie namolny.
    • zefirka20 Re: !!!!!!!!NADAJE SIE NA KOLEGE......... 29.12.04, 15:24
      czasami,nie tylko wygląd jest jeszcze cos takiego jak feromony,a może za bardzo
      usiłujesz znależć sobie dziewczynę,przeważnie jak się bardzo szuka to nic z
      tego,przestajesz szukać,albo przynajmniej zwalniasz i szczęście samo przychodzi
      do Ciebie.
      • Gość: kolegai nic wiecej Re: !!!!!!!!NADAJE SIE NA KOLEGE......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 21:34
        Czy probowalem tak co prawda tylko jedna ( bo na tej mi naprawde bardzo
        zalezy ) ale nic z tego nie wyszlo bo ona nie chciala (ale moze zle podszedlem
        do tematu moze trzeba bylo wolniej ale to juz nie wazne histria na osobny post)
        ale mam jeszcze nadzieje ze jak juz wie co do niej czuje to zacznie na mnie
        inaczej patrzec i moze zmieni zdanie , tak pozatym to sie ciesze ze z inna nie
        sprobowalem bo ta jest na tyle dojzala ze nie ma jakis speiec miedzy nami a
        wiem ze w innych przypadkach to wyszly by spiecia i wogole wiec wole sie nie
        odzywac po co sobie klopoty robic .
        Ja sie zadnej nie zwiezam a jezeli nawet cos kiedys napomkne ze mi cos nie
        pasuje to tylko takiej ktora ma jest w zwiazku i to takim powaznym !! ale nigdy
        nic konkretngo .
        NO tak samo to wiem ze nie jest ale jak oboje sa w miare dorosli to nie jest
        zle :D.
        Wlasnie ze nie usiluje i nigdy nie usilowalem ale ile mozna czekac zwlaszcza ze
        ja chce jak nie chcialem to bylo mi obojetne czy sie ktoras interesuje czy nie
        a teraz czuje ze mi potrzeba dziewczyny chce miec kogos oczywiscie nie pierwsza
        lapsza !!.
        A teraz drobne wyjasnienia: Mi wcale nie zalezy zeby sie kazda do mnie klejla
        ja tez nie chce chodzi z kazda z moich kolezanek wrecz przeciwnie wsumie to
        tylko z 2 bym chcial byc i tylko za tymi 2 moge chodzic i zabiegac o nie a inne
        no coz gdyby same chcialy to wtedy tak ale nie ciagnie mnie az tak bardzo do
        nich , a ciekawi mnie tylko i wylacznie to ze skoro mnie lubia ,ufaja itd to
        czemu nie ma zadnej chetnej zwlaszcza ze wiem ze jak chca to nie czekaja na
        chlopaka tylko same sie za niego biora .
        • zefirka20 Re: !!!!!!!!NADAJE SIE NA KOLEGE......... 30.12.04, 00:04
          są 2 opcje,jeśli się dowie co do niej czujesz nic nie będzie tak jak
          dawniej,albo zacznie cię unikać albo będzie grała.ja osobiscie gdybym postawiła
          sie wsytuacji dziewczyny,to omijałabym cię z daleka,bo głupio by mi było,że w
          jakis sposób to odczuwasz,a ja nie mogę tego odwzajemnić:serce nie sługa.nie
          mogę się wypowiedziec musiałabym w jakiś sposób cię poznac,i wiedziec mniej
          wiecej jaki dziewczyna ma charakter,jak już pisałam nie wszystkim dziewczynom
          wystarczy to,że chłopak jest fajny,jest jeszcze coś,tzw,chemia,coś co przyciąga
          i sprawia,że widzi się osobę winnych kolorach,może ty do niej czułeś miętę a
          ona do ciebie nie
    • Gość: Irla Re: !!!!!!!!NADAJE SIE NA KOLEGE......... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.04, 00:26
      Wiesz co? Odpowiem jako kobieta bo mam podobnego znajomego i on by chciał żeby
      coś z tego było a ja widzę w nim tylko kumpla. Może w Twoim przypadku jest
      podobnie. Może chodzi o to, że jesteś fajny, sympatyczny, blablabla, ale za
      mało w Tobie faceta??? Konkretnego, zdecydowanego, mającego własną pasję, nie
      dającego sobie wejśc na głowę. Z własnym zdaniem i wymaganiami.Może zbyt często
      otaczasz się towarzystwem kobiet? a nie mam kumpli wśród facetów. Może jesteś
      za miękki, i za grzeczny, zastanów się. Jeśli tak rzeczywiście jest to żadna
      chemią między Tobą a jakąkolwiek kobietą nie zaistnieje. Bądź twardy, to
      skutkuje! Pozdrawiam
      • Gość: rayback Re: !!!!!!!!NADAJE SIE NA KOLEGE......... IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 30.12.04, 16:14
        > Bądź twardy, to
        > skutkuje!

        I masz racje,nie wiem czemu tak jest ale fakt - jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja