Randki internetowe

05.01.05, 12:59
Czy maja sens?? Chodzi mi o sewisy randkowe, gdzie wkleja sie swoje zdjecia,
kilka slow o sobie i poszukuje wielkiej milosci :)) Na forum czytam same
negatywne opinie a tu na takim cafe gazeta kilka tysiecy zarejestrowanych, to
chyba jednak cos w tym musi byc??
    • gomory Re: Randki internetowe 05.01.05, 13:02
      Mam znajoma ktora ta droga znalazla "swojego" mezczyzne. Na razie sa ze soba 2
      lata i jakos tam im sie kula ;). Hmmm wlasciwie to znam jeszcze 2 takie pary,
      wiec chyba jakos tam dziala :).
      • Gość: Aga Re: Randki internetowe IP: *.wsei.pl / 217.67.201.* 05.01.05, 14:07
        Ja spotkałam swojego mężczyzne na czacie, jesteśmy ze soba 1,5 roku i jest
        super, tak wiec to dzieła :) powodzenia
    • Gość: laurka Re: Randki internetowe IP: *.kghm.pl / *.lubin.dialog.net.pl 05.01.05, 13:03
      do kitu, sama kiedyś dla zabawy umawiałam się z takimi facetami z neta i lipa
      same porażki i sami nieudacznicy ale miło ich wspominam
      • mary_an Re: Randki internetowe 05.01.05, 13:10
        Ja sobie zalozylam profil z nudy, bo jak siedze w pracy przed komputerem i mi
        sie nudzi to sobie pisze wiadomosci :))) Ale nigdy sie z nikim w ten sposob nie
        umawialam i jakos nie mam zamiaru.
        Sami nieudacznicy mowisz? Czy tylko tacy sie w takim razie oglasaja?? Model
        zdesperowanego nieudacznika? :)
    • Gość: Kate1972 Re: Randki internetowe IP: *.dabrowa-gornicza.sdi.tpnet.pl 05.01.05, 13:24
      Z moich obserwacji wynika, że szanse na jakiś normalny związek mają tam panny
      ok.20-25 lat, ale pewnie logują się one wyłącznie z nudów, bo najczęściej w
      tym wieku jeszcze nie doskwiera samotność, posiada się spore grono znajomych i
      tam się poznaje swojego przyszłego ukochanego.
      Szkoda nerwów - znam to z doświadczenia.
    • tony82 Re: Randki internetowe 05.01.05, 13:30
      Szukanie wielkiej miłości przez net jest tak samo mądre, jak szukanie wielkiej
      miłości juz teraz i w tym momencie. Net to najwyżej środek do poznania kogoś, a
      nie złoty środek na samotność.
      • Gość: Kate1972 Re: Randki internetowe IP: *.dabrowa-gornicza.sdi.tpnet.pl 05.01.05, 13:35
        Łatwo mówić - szczególnie kiedy ma się 23 lata... Jak doświadczysz trochę
        życia, to zmienisz śpiewkę :)
        • tony82 Re: Randki internetowe 05.01.05, 13:37
          Śpiewki nie zmienię, bo nie mam problemu z poznawaniem nowych ludzi:)
        • wadera3 Re: Randki internetowe 05.01.05, 13:37
          a dwadzieściatrzy lata to w/g Ciebie jakiś wyznacznik? ;)
          jak ja miałam 23 lata to byam szczęśliwą mamą....internet nastał potem ;)))
        • mary_an Re: Randki internetowe 05.01.05, 13:39
          No wlasnie ja nie wiem - moze rzeczywiscie zalezy to od perspektywy z jakiej
          sie patrzy (ja mam akurat 21 lat i jeszcze duuzo czasu na znajdywanie "wielkiej
          milosci" ;)
          Ale tez czesto czytam, ze ktostam znalazl meza/zone przez serwisy randkowe
          (glownie na serwisach platnych, ktore same sie tym szczyca) przy czym nie znam
          nikogo, kto by kogos w ten sposob poznal, a nawet spotkal na zywo.
          • wadera3 Re: Randki internetowe 05.01.05, 13:50
            pewnie,że masz czas,poza tym faktycznie nie tylko w sieci poznaje się
            ludzi....w moim przypadku całkowita zmiana zycia trochę to zdeterminowała....a
            i mnóstwo wolnego czasu....spotykałam się z wieloma ludźmi z sieci,z niektórymi
            nadal utrzymuję kontakty,a mój wybranek "pochodzi" z Sympatii ;)))) właśnie nam
            rok stuknął....
            • Gość: mary_an Re: Randki internetowe IP: *.uni-greifswald.de 05.01.05, 14:01
              Ano czyli jednak jest to mozliwe :))) To moze jednak nie jest wcale taki do
              konca glupi pomysl z tymi randkami, tylko pogratulowac :)) Jednak komus sie
              udalo :)
              • tony82 Re: Randki internetowe 05.01.05, 14:05
                No, jest możliwe:)
    • Gość: c.kapturek Re: Randki internetowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 14:01
      wg mnie to zalezy czego szuka dana osoba, czy znajomosci, czy przyjaźni czy
      miłosci........przyczyny, że tak powiem dania anosnu na taki serwis moga byc
      rózne, i tu nie chodzi o wiek. ludzie w rózny sposób sie poznaja, w róznych
      miejscach, czasem w miejsu pracy tworza sie poza nia towarzyskie spotkania, czy
      też na jakis imprezach u znajomych, bankietach, czy tez z przypadku itd.
      rozczarowania moga byc wszedzie, głownie to zalezy od tego jak ta znajomosc sie
      rozwinie, jakie relacje beda miedzy "poznajacymi" sie, jakie maja intencje, tak
      mysle. net jednak w najwiekszym stopniu z tych przykładów daje
      mozliwośc "zamaskowania", udawania, kreowania siebie (czasem w dobrym
      znaczeniu, czasem złym) dopiero gdy zaczna sie spotkania twarza w twarz, mozna
      stwierdzic, czy z tego cos wyjdzie czy nie.
      a w zyciu przechodzimy przez rózne etapy, mamy róznych znajomych z któymi
      utrzymujemy kontakty, nie zawsze sa one na lata, czasem jest taka sytuacja ze
      dawni znajomi gdzies wyjechali lub zwyczajnie drogi sie rozeszły z róznych
      przyczyn, wtedy zachodzi potrzeba poznania nowych ludzi, w miejscach
      zawodowych/szkolnych moga nie znaleść sie akurat odpowiadajacy nam ludzie,
      wtedy co pozostaje, net jak najszybciej dostepny komunikator w dzisiejszych
      czasach. a tu jak w zyciu rózne doświadczenia. :)
      • wadera3 Re: Randki internetowe 05.01.05, 14:09
        Kapturku kochany miło się Ciebie czyta ;)
        • Gość: c.kapturek Re: Randki internetowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 14:20
          dzieki Waderka, to takie moje przemyslenia w temacie, ponieważ az takiego
          doswiadczenia nie mam w netowych znajomosciach, by móc opierać sie na własnych
          przykładach, mimo to wazne sa w tym temacie intencje miedzy ludźmi. :)
    • Gość: Kaja Re: Randki internetowe IP: *.ssnet.pl 05.01.05, 15:55
      A ja mam w tym względzie pewne doświadczenia. w czasie wakacji, na kilka dni
      przed wyjazdem załżyłam sobie takie konto, na jakimś serwisie Dostałam nawet
      kilka odpowiedzi. Jeden chłopakszczególnie mnie zainteresował. przez parę dni
      rozmawialismy na gadu i to było świetne.Szybko uznalismy, że musimy sie spotkać
      i tak sie stało. Niby było całkiem miło, ale to jednak nie było to, na co oboje
      liczylsmy. Nigdy więcej juznie romawiliśmy ze sobą.
      Myślę, że tak to się często kończy, choć zdaję sobie sprawę, że nie zawsze. W
      internecie można spotkać miłośc równie dobrze, jak w kawiarni, na dyskotece,
      czy w supermarkecie, tylko trzeba trafić na tą własciwą osobę, a to jest chyba
      najtrudniejsze.
      • tony82 Re: Randki internetowe 05.01.05, 16:11
        ...a co by było, gdyby spotkanie zaskoczyło? Gdybyś od 1 spotkania nie miała
        dnia bez kontaktu z nim? Byłoby nawet i 2 spotkanie równie udane, a nawet i
        lepsze?:P
        • Gość: Kaja Re: Randki internetowe IP: *.ssnet.pl 05.01.05, 17:14
          No gdyby zaskoczyło to tak , by pewnie było, ale o to własnie chodzi, ze nie
          zaskoczyło;)A przez internet wyawało mi sę, że zaskoczy, widocznie przez net
          nie widać wszystkiego;)
          • Gość: GRAZYNA Re: Randki internetowe IP: 217.113.224.* 05.01.05, 18:11
            witaj a ja mam dla ciebie przestroge miałam kolezanke bardzo fajna wspaniałym
            człowiekiem była
            poznała na czacie Mariana z Akcali a on okazał sie oszustem iznecajac sie nad
            nia psychicznie doprowadził ze odebrała sobie zycie
            tyle ja kosztowała miłosc i ta znajomosc z czatu
            • tony82 Re: Randki internetowe 05.01.05, 18:12
              O Sylwia się odezwała:/
              • wadera3 Re: Randki internetowe 05.01.05, 20:07
                takie tryndy teraz mamy.....;DDDDDDDDDDDD
      • totempotem Re: Randki internetowe 06.01.05, 07:16
        Ja myślę, że net może służyć do nawiązania kontaktu, do porozmawiania o wielu
        sprawach, o życiu o problemach - gwarantuje w pewnym sensie anonimowość i
        możliwość szybkiego odcięcia się od znajomości.
        Ale net nie jest miejscem na wielkie głebokie uczucia...

        Dopiero przebywając z kimś można powiedzieć czy uczucie się rodzi i czy w
        realnym życiu jest szansa na to aby znajomość przetrwała a potem ewentualnie
        przerodziła się w coś więcej...ale..no własnie...sama byłam ( jestem ?) w
        syuacji, gdzie słowa pisane w jakimś stopniu zauroczyły mnie i chęć poznania
        tej drugiej osoby jest tak wielka, że aż trudno to sobie wyobrazić... w takiej
        stuacji naprawdę łatwo o pomyłkę, w tym sensie, że real miesza się z
        netem...zakładając że osoba z którą piszę jest szczezra i otwarcie mówi co tam
        jej w duszy gra nabrałam przekonania, że taka właśnie gdzieś tam w środku
        jest...a to przecież niekoniecznie musi tak być...anonimowość i poczucie
        bezpieczeństwa powoduje, że ludzie się otwierają, ale czy w REALNYM życiu ta
        osoba będzie chciała się tak otworzyć i czy ja będę umiała do niej tak dotrzeć
        to już jest inna bajka...i z tego myślę, każdy kto wchodzi na czaty, randki
        itp "miejsca", powinien sobie zdawać sprawę...nie można się nastawiać na wielką
        miłość, bo może być różnie a i rozczarowanie przy tym dużo większe...

        No bo tak naprawdę, spotkanie w internecie, czy spotkanie kogoś na dyskotece
        czymś się różni poza tym,że mamy kontakt "face to face" ?
        Jaką gwarancję na szczerość i otwarcie daje pierwsze czy jedno z pierwszych
        spotkań oko w oko ? żadną...dla mnie w m momencie nie ma różnicy...

        oczywiście zdarzają się i tacy, którzy kłamią, kręcą i kombinują, bo żona w
        delegacji a facetowi się nudzi i postanawia się zabawić...o tym tu nie
        mówię...mówię o różnicy ( a w zasadzie jej braku) między poznawaniem kogoś
        przez net a poznawaniem kogoś na dyskotece lub na imprezie....
        Poczucie bezpieczeństwa wynikające z tego, że poznajemy kogoś przez znajomych (
        czyli nie jest to osoba nikomu nie znana, wydaje się bezpieczniejsza)jest
        poczuciem złudnym, bo człowiek czasami w środku wygląda zupełnie inaczej niż
        myślą o nim wszyscy, którzy mają z nim codzienne nawet kontakty.

        dlatego uważam, że net jako środek do zapoznawania kogoś nie jest miejscem
        złym...trzeba mieć tylko odpowiednie podejście i nie dać się otumanić ( a to
        naprawdę jest pułapka, w którą sami się wpuszczamy)...dodam tylko jeszcze, że
        nie odwiedzam takich miejsc nagminnie...w zasadzie to znalazłam się w tej
        sytuacji po raz pierwszy ( może dlatego trochę dałam się zwariować).
    • iconic Re: Randki internetowe 10.06.13, 01:23
      mary_an napisała:

      > Czy maja sens?? Chodzi mi o sewisy randkowe, gdzie wkleja sie swoje zdjecia,
      > kilka slow o sobie i poszukuje wielkiej milosci :)) Na forum czytam same
      > negatywne opinie

      Opiniami innych się nie przejmuj najlepeij po prostu saemu spróbować i się przekonać> Jednym udaje się tam kogoś poznać innym nie.
    • konrado71 Re: Randki internetowe 11.06.13, 13:52
      Z tego co ja widzę to zazwyczaj na necie idzie poznać "odpadki", bo konkretne kobiety raczej unikają neta:)
    • czargor1 Re: Randki internetowe 12.06.13, 14:04
      Negatywne treści są od tych którzy zdarzyli się już zrazić albo nie wychodzi im tak jak by chcieli.
    • nosorozecwlochaty Re: Randki internetowe 12.06.13, 22:51
      Opiniami innych się nie przejmuj najlepeij po prostu saemu spróbować i się przekonać> Jednym udaje się tam kogoś poznać innym nie.

      Wow, nie ma to jak komuś odpowiedzieć po 8 latach :))))
      • mabiwy Re: Randki internetowe 13.06.13, 22:14
        a wiesz jak te kilka lat może zmienić perspektywę? I nie o kolejność wiosen chodzi.
        • mateo19871111 Re: Randki internetowe 20.06.13, 02:51
          a co sądzicie o kobietach w sieci , tych ok 40 ?
          poznałem niedawno bardzo atrakcyjna
          niestety okazłą się tez zajeta i nad tym ubolewam
          czy mozliwe , że napisła z nudów? czy kobiety kłamia , że są nieszcześliwe ?
          ona twierdzi, że jej malżeństwo to fikcja
          w jakimś sensie mi na niej zależy i chce podjąc decyzje czy spotkać się w realu
          • voxave Re: Randki internetowe 20.06.13, 03:43
            Na co czekasz,spotkaj sie i już.
          • aletta Re: Randki internetowe 25.06.13, 11:49
            Nie zgodzę się, że na takich portalach są same odpadki. Te portale zrzeszają ogromną liczbę osób, więc siłą rzeczy można trafić na jakiegoś oszołoma, jak również na miłość swojego życia. Tak samo jest w realu, nigdy nie masz pewności na kogo trafisz. Ale jeśli chodzi o portale randkowe, to trzeba pamiętać, że jest to jedynie środek pozwalający ROZPOCZĄĆ znajomość.

            Słyszałam o takich przypadkach, gdzie dziewczyny mówiły, że mają chłopaka, a jak bardziej zagłębiłam się w temat, to okazało się, że jest to chłopak z internetu, z którym się jeszcze nigdy nie widziały. Takie coś to nie jest związek. Na portalu szukamy odpowiadających nam kandydatów, rozpoczynamy znajomość, mniej więcej się poznajemy, ale tak naprawdę wszystko zaczyna się od pierwszego spotkania. Wtedy można stwierdzić czy do siebie pasujemy czy nie. Kiedyś spotkałam się z chłopakiem, z którym pisałam 4 tygodnie. Super nam się pisało, we wszystkim byliśmy zgodni, myślałam, że to jest to. Jednak na spotkaniu jakoś rozmowa zupełnie się nie kleiła, nie było żadnej chemii i razem stwierdziliśmy, że chyba powinniśmy dać sobie spokój. Do tej pory czasem jakiegoś smsa sobie napiszemy, ale pozostała tylko wirtualna znajomość.

            Padło tu pytanie jak oceniamy szanse kobiet w okolicach 40-tki. Moim zdaniem mają podobne szanse, jak te młodsze. Tylko muszą szukać na innych portalach, bo są portale bardziej młodzieżowe, są też poważniejsze. Sama korzystam z jednego z tych poważniejszych i muszę stwierdzić, że mydwoje ma naprawdę sporą liczbę osób w okolicach 40-tki. Zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Z ciekawości wyszukałam sobie po kryteriach wyszukiwania i stwierdzam, że posuchy w tych granicach wiekowych nie ma;) Inna sprawa jest taka, że i tak nie trzeba mieć możliwości wyboru z kilkudziesięciu czy kilkuset tysięcy ofert, bo i tak przejrzymy góra 100 profili. I między innymi dlatego wybrałam ten portal, bo sama nie muszę robić tej wstępnej, czasochłonnej, selekcji, tylko portal to robi na podstawie testu osobowości i ocenia dopasowanie do siebie dwóch osób. Także nie sądzę, żeby pokolenie 40-tek miało jakieś większe problemy. Tylko muszą wybrać odpowiedni portal dla siebie. Ale tak to już jest, że praktycznie każda grupa osób ma już "swój" portal randkowy. Ostatnio słyszałam nawet o portalu dla fanów marki Apple!:)
    • senseiek Rownie dobrze sie mozesz pytac czy.. 20.06.13, 10:33
      Rownie dobrze sie mozesz pytac czy..
      na ulicy mozna kogos spotkac,
      w biurze mozna kogos spotkac,
      muzeum, kinie, restauracji, koncercie, barze, knajpie, itd itp.

      Miejsce spotkania, sposob poznania, nie maja wplywu na to czy bedzie miedzy ludzmi chemia, czy nie. Bo ona albo jest albo jej nie ma. Wie sie o tym po 3 sekundach. A jak sie "pojawia pozniej" to w wiekszosci to jest oszukiwanie samego siebie, akceptacja kogokolwiek byleby tylko kogos miec.
    • dioskorides a dlaczego nie? 24.06.13, 14:26
      Temat stary jak internet i nigdy nie rozumiem tych głosów przeciwko.
      Fakt faktem, na te profile trzeba patrzec z dużą dozą dystansu, a od tekstów "jestem jaka jestem" "musisz mnie poznać żeby ocenić" człowiek dostaje torsji.
      Ale ja ciągle nie rozumiem tej kontestacji takich serwisów, tak samo jak kontestacji serwisów społecznościowych czy generalnie internetu.

      Jaka jest różnica czy spotkasz drugą połowę w mięsnym za rogiem, na domówce u kumpla czy na sympatia.pl? Jesli coś ma zaiskrzyć to zaiskrzy nie ma znaczenia co kto ma napisane w necie.
      • rybka.11 Re: a dlaczego nie? 24.06.13, 14:40
        Niby nie ma znaczenia, niby jest tak, jak piszesz, ale ... ja i tak myślę, że o wiele łatwiej trafić na psychopatę w necie niż na ulicy ...;)

        p.s. matko, jakie zdjęcie w profilu - dwa potwory w jednym :D
        • heartz Re: a dlaczego nie? 24.06.13, 14:57
          To ja dorzucę swoje trzy grosze.. miałem krótką przygodę z jednym z portali, która doprowadziła do 3 spotkać w 'realu'. Niestety żadne z tych spotkać to nie było 'to' i jak ktoś wyżej pisze, wiedziałem już to po 5 sekundach spędzonych z tą osobą. Nie jestem przeciwnikiem tych portali, myślę, że stanowią ciekawą alternatywą i pozwalają bardziej nieśmiałym osobom znaleźć partnera, ale zwykle znacznie zaburzają obraz osoby, z którą mamy kontakt. Dzieje się to m.in. dlatego, że pozwalają na kreację wizerunku, przeróbki zdjęć w photoshopie, albo publikowanie starych fotek sprzed XX kilogramów ;). A różnica pomiędzy poznaniem kogoś na imprezie, w kawiarni a w internecie jest taka, że widząc tę osobę na własne oczy jesteśmy w dużej większym stopniu ją ocenić. To jak wyglada, jak się zachowuje. Poza tym jeśli poznajemy osobę, która np. studiuje w naszej grupie, albo przez znajomych, to siłą rzeczy obraca się ona w naszym kręgu kulturowym i zwykle mamy przynajmniej kilka wspólnych tematów/zainteresowań. Z siecią jest loteria. Zwykle najbardziej atrakcyjnych osób tam po prostu nie ma, ale wierzę, że zdarzają się perełki. Podsumowując, nie jest najgorzej, ale trzeba podchodzić z umiarem :).
    • jacekk13 nie mają sensu 26.06.13, 11:59
      Co powiesz innym? Ze poznałaś kogoś przez internet? To dobre dla desperatów
      • aletta Re: nie mają sensu 27.06.13, 14:45
        A czemu miałabym tak nie powiedzieć? Nie rozumiem, jak powiesz, że spotkałeś dziewczynę w klubie to od razu zyskasz szacunek u kumpli? A jak z internetu, to wstyd? Dlaczego? Tak bardzo opierasz się na jakichś zapyziałych stereotypach? Ja na przykład bardzo chętnie zamieszczę swoją szczęśliwą historię, jak to czasem robią na mydwoje, jak już w końcu kogoś znajdę. I dla mnie to nie jest żaden wstyd, po prostu naturalna kolei rzeczy, że teraz internet nam pomaga w związkach :)
      • asfo Re: nie mają sensu 18.07.13, 17:26
        Poznałam męża na tzw. IRC-u - to taki przodek czatu. Użytkowałam też przez pewien czas konto w serwisie randkowym ale bez większych sukcesów - trafiali mi się głównie jacyś dziwni popaprańcy - głównie miałam zastrzeżenie do braku manier.

        To że nie wpadłam gościowi w oko nie znaczy jeszcze, że ma mi poświęcać tylko 30 min (bo mu się opłata w parkomacie kończy) po tym jak przyjechałam do centrum miasta żeby się z nim spotkać. Zakładam że za poświęcenie należy się przynajmniej półtorej godziny i kawa/drink/piwo.

        Na kilkanaście odbytych randek napotkałam ze 4 kolesi z którymi ewentualnie mogłabym się przyjaźnić i jednego który ewentualnie rokował, ale dałam spokój z powodów niezwiązanych z osobą tegoż osobnika.

        Poza tym dostawałam pełno wiadomości od troglodytów którzy przysyłali mi zdjęcia swoich penisów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja