Gość: Lenny
IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl
14.01.05, 10:31
Ponad miesiąc temu rzuciłem palenie. Na początku to mnie cieszyło. Teraz mam
kryzys. Od paru dni zadaję sobie pytanie: "po co?". W końcu tak niewiele jest
przyjemnych rzeczy na tym świecie, a ja dobrowolnie odebrałem sobie jedną z
nich, towarzyszącą mi 15 - 20 razy dziennie. Mieliście coś podobnego? Czy to
minie? Bo czuję, że zaczynam się łamać mimo, że o fizycznym uzależnieniu nie
ma mowy - tylko psychika się domaga nikotyny :(