ehhhh faceci...

18.01.05, 19:39
wczoraj moj swietny kumpel/przyjaciel w bardzo dwuznacznej sytuacji
stwierdzil, ze cos wiecej do mnie czuje. myslalam sobie, ze zartuje, ale mu
sie takie dziwne cos w oku zaswiecilo... normalnie sie nie swiecilo.... nie
wiem teraz co mam myslec, bo obrocilam to wszystko w zart, no ale skad mam
wiedziec, czy to bylo na serio, czy tylko tak sobie... przeciez go nie
zapytam wprost, to jest moj przyjaciel na dobre i na zle, ktoremu sie
zwierzam ze wszystkiego i w ogole swietnie sie rozumiemy i chce, zeby tak
zostalo :(( A ktos powiedzial, ze to kobiety trudno zrozumiec!!!!!!! :(
Czy na serio nie mozna miec faceta kumpla?? Juz jednego w ten sposob
stracilam, ze wzial i sie cholera zakochal, co ci faceci tacy kochliwi sa
ehhhh
    • Gość: tomek Re: ehhhh faceci... IP: *.arcor-ip.net 18.01.05, 19:52
      ktos mi tu kiedys na tym forum powiedzial ze zycie trzeba brac garsciami.moze
      sie tym razem uda.
    • Gość: pj Re: ehhhh faceci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 20:42
      mozna miec faceta za kumpla czy dziewczyne za przyjaciolke - do pierwszego
      zblizenia, pozniej wszystko wyglada inaczej. Wybor nalezy do Was - wszystkiego
      dobrego :)
    • kristy23 Re: ehhhh faceci... 18.01.05, 21:01
      Ja kiedys tez tak w zart obrocilam, w podobnej sytuacji, i wiesz co, na dobre
      wyszlo to nam obojgu:-) On potem stwierdzil ze mial taki moment, ze sie we mnie
      zauroczul, i dobrze zrobilam ze nie zareagowalam, bo mogloby to zniszczyc nasza
      przyjazn.. Na szczescie przeszlo mu to "fatalne"zauroczenie i znow friends
      forever:-) Choc.....nigdy nie mow nigdy!;-)
    • ramyus Re: ehhhh faceci... 18.01.05, 21:19
      Nie, kobieta nie moze miec kolegi - przyjaciela. I na odwrot. Zawsze sa
      podteksty erotyczne.
      • Gość: ?????? Re: ehhhh faceci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:30
        Czemu zaraz erotyczne ?? ja tez uwazam ze mieszanie przyjazni z zwiazkem nie
        jest wskazane bo.... sam nie wiem czemu poprostu przewaznie zle sie to konczy
        ale tylko pod warunkiem ze jedna ze stron jest przeciw bo jak nie to :)::)):) .
        I sie tak czasami zastanawiam czemu jezeli sie z kims bardzo dobrze czujemy
        lubimy sie znamy sie mozemy na sobie polegac i wogole to czemu nie byc ze soba
        moze mi ktos odpowie (dziewczyny) ja z checia zmienil bym moje stosunki z
        bardzo dobra koleznaka tylko no wlasnie widzac jak sie wiekszosc dziewczyn
        zapatruje an ta sprawe to szkod mi niszczyc to co jest ale gdyby sie udalo hmmm
        az milo pomyslec ........ moze kiedys
    • Gość: JohnMalkovitch Re: ehhhh faceci... IP: *.toya.net.pl 19.01.05, 03:30
      Kolejny maniak się w tobie zakochał?
      To świetny kumpel, czy przyjaciel, bo to nie wszystko jedno..?
      Przeszkadza ci to?
      Może to "ten jedyny"?
      co ci szkodzi spróbować?
      Chociaż facet wykazał kompletny brak taktu ( i nie chodzi o wyczucie rytmu).
      • mary_an Re: ehhhh faceci... 19.01.05, 13:55
        Nie widze wielkiej roznicy miedzy kumpel i przyjaciel, powiedzmy, ze cos
        pomiedzy.
        Tak, jakby mial sie zauroczyc to by mi to przeszkadzalo, bo czuje sie idealnie
        w takiej sytuacji, jaka jest obecnie.
        Moze i jest to ten jedyny, ale jakos nie chce sie przekonywac, tylko chce miec
        w nim dalej przyjaciela.
        Na razie go od tamtego czasu nie widzialam, mamy na szczescie sesje i sporo
        nauki, moze mu minie (zreszta nie mam najmniejszego zamiaru wracac do tego
        tematu)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja