janka222
09.02.05, 11:05
Co można powiedzieć o takiej kobiecie:
była w związku przez kilka lat. Nie był to dla niej
zbyt szczęśliwy układ. Zerwała. Okazało się, że zdradzał ją.
Czasami też uderzył. Zdołował.
Po zerwaniu chciała się zabawić, zemścić się, a także wynagrodzić
sobie porażki poprzedniego związku.
Poznała faceta X, spotykała się z nim. Po tygodniu poznała Y i
zaraz poszła z nim do łóżka. Jednak nie był to facet do związku - tylko
przygoda, więc nadal
spotykała się z X kończąc przygodę z Y. Po paru tygodniach zdecydowała się
stworzyć związek z X. Poza tamtą przygodą jest kobietą na odpowiednim
poziomie bez przygód. Są w związku z X parę lat, jednak nie opowiedziała mu o
tej przygodzie.
On dowiedział się o tym - ona twierdzi, że nie zrobiła mu nic złego - nie
byli wtedy parą, mówi, że była zdołowana i załamana. Ale co on ma o niej
myśleć? Puszczalska, łatwa, itp?
Co wy sądzicie o takiej kobiecie? Czy można jej zaufać, wierzyć?