FACET I BRAK ZADROŚCI=BRAK MIŁOŚCI

IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 11.02.05, 13:00
Mam pytanko głównie do panów czy uważacie że jeśli facet wogóle nie jest
zadrosny<lub może jest ale po prostu tego nie okazuje>to znaczy że zależy ma
na kobiecie???Dla mnie jest to dziwne ponieważ sama jestem cholernie
zadrosna,a mój facet gdy ja na przykład ide do baru z kumplem to on mi tego
ani nie zabrania ani sie nie denerwuje nic,w przeciwieństwie do mnie..
    • Gość: szarlotka Re: FACET I BRAK ZADROŚCI=BRAK MIŁOŚCI IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 11.02.05, 13:10
      Wiem ,znam to .Mam ten sam problem.Mam wrażenie ,że gdyby kolega zaprosił mnie
      na romantyczny weekend w góry mój facet by się na to zgodził.Kocha mnie itp ale
      zazdrosny to on nie jest w ogóle. Przynajmniej tego nie pokazuje...a ja bym tak
      chciała czasami..:))
    • Gość: matylda Re: FACET I BRAK ZADROŚCI=BRAK MIŁOŚCI IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 11.02.05, 13:15
      No właśnie jeśli oboje mamy wolne akurat w danej chwili od pracy to razem sie
      bawimy ,ale na przykład jesli ja nie moge isc z nim na disko to on idzie sam
      lub do baru i ja robie tak samo ,tylko ze ja jestem wtedy bardzo zazdrosna a on
      nic a nic,ale jeden kolega mi powiedzial ze faceci nie pokazuja swej zadrosci
      zeby nie pokazac swej słabości ,nie chca pokazac ze sie boja ze nas
      straca...dla mnie to dziwne ale juz kilki kumpli mi tak powiedzialo wiec coś z
      tym chyba musi być ,może jakiś pan sie przyzna jak jest naprawde...
    • Gość: c.kapturek Re: FACET I BRAK ZADROŚCI=BRAK MIŁOŚCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 13:18
      sorki za wdepnięcie, wszak pytasz panów :)
      moim zdaniem, brak u kogoś objawów zazdrosci jest fenomenalne, choc Violetka
      spiewała, ze "nie ma miłości bez zazdrości" zazdrośc to raczej wada, trudno sie
      z nia zyje, przysparza same problemy, czasem wyimaginowane. myślę, że mimo iż
      wasi panowie tego nie okazuja, to nie sadzę, żeby zgodzili się aż na ekscesy
      wiekszego formatu z innymi panami.
      wam zycze 'zdrowej' zazdrości, pozdr :)))
    • Gość: matylda Re: FACET I BRAK ZADROŚCI=BRAK MIŁOŚCI IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 11.02.05, 13:36
      Pytam panow ale to niekoniecznie,jeśli jakas dziewczyna ma podobne
      doświadczenia z facetam to takze moze sie wypowiedziec...
      • scoiattolo Re: FACET I BRAK ZADROŚCI=BRAK MIŁOŚCI 11.02.05, 13:46
        ja mialam faceta, o ktorym powiedziec, ze byl chorobliwie zazdrosny to
        eufemizm. to byla patologia wynikajaca z braku pewnosci i jakichs
        traumatycznych zaszlych doswiadczen. cokolwiek, ale powtarzam cokolwiek bym nie
        powiedziala, np. ze kupilam kilo ziemniakow, jego automatyczny tlumacz
        przerabial na: przespala sie z kims. ja w zyciu nie mialam takiego powodzenia u
        facetow jak w jego glowie. i naprawde nie wiedzialam juz, co robic, bo zrobic
        sie nic nie dalo, bo on wychodzil po prostu z zalozenia, ze i tak na pewno go
        zdradzam. a i oczywiscie robil mi zarzuty, ze ja nie jestem zazdrosna. no ale
        on wyczerpywal caly limit. jak na ironie, po nim pojawil sie moj obecny, ktory
        nie jest zazdrosny ani tyci tyci. za to ja tak. i nie wiem, jak to jest. czy on
        sie tak bardzo czuje pewny, ze mi tak na nim zalezy, ze na zadnego bym go nie
        zamienila, a ja jego tak pewna nie jestem? on twierdzi, ze to nie tak, ze to
        kwestia zaufania. i w teorii sie z nim zgadzam. ze jak ludzie sobie ufaja, to
        nie ma co byc zazdrosnym. w teorii. bo w praktyce, to chyba raz na rok
        sprawiloby mi przyjemnosc, gdyby odrobine zazdrosci wykazal. choc oczywiscie
        nie zgadzam sie z teza imienniczki, ze nie ma milosci bez zazdrosci.
        • pauli7 Re: FACET I BRAK ZADROŚCI=BRAK MIŁOŚCI 11.02.05, 14:02
          pytanie do panow i znowu sie same kobitki wypowiadaja...:)
          obstawiam, ze to zalezy w 100% od faceta, wiadomo - kazdy egzemplarz jest inny,
          ale:
          moj ex twierdzil, ze facet ktory kocha i ufa swojej kobiecie nie jest o nia
          zazdosny; jak sie czasem wkurzalam dlaczego mu nie przeszkadza ze ktos sie na
          mnie gapi i slini albo dlaczego mu nie przeszkadza, ze mnie ktos podrywa, to
          mowil, ze sie cieszy, ze sie innym tez podobam, ale przeciez wie, ze nie jestem
          z tymi innymi tylko z nim; twierdzil tez, ze im bardziej zazdrosny facet, tym
          wiecej moze miec sam na sumieniu (np zdrad...) - to pokrywa sie podobno z
          latynoskim wzorcem - macho sa zazdrosni o swoje kobiety, ale zdradzaja je na
          maksa:))
          wniosek - facet i brak zazdrosci to NIEKONIECZNIE brak milosci, szanse sa
          pewnie 50%:)

          Pauli
          • scoiattolo Re: FACET I BRAK ZADROŚCI=BRAK MIŁOŚCI 11.02.05, 14:18
            to ci moi latynosi jacys nietypowi: poprzedni zazdrosny, ale nie zdradzal,
            obecny ani nie zazdrosny, ani nie zdradza
            pauli7 napisała:

            > pytanie do panow i znowu sie same kobitki wypowiadaja...:)
            > obstawiam, ze to zalezy w 100% od faceta, wiadomo - kazdy egzemplarz jest
            inny,
            >
            > ale:
            > moj ex twierdzil, ze facet ktory kocha i ufa swojej kobiecie nie jest o nia
            > zazdosny; jak sie czasem wkurzalam dlaczego mu nie przeszkadza ze ktos sie na
            > mnie gapi i slini albo dlaczego mu nie przeszkadza, ze mnie ktos podrywa, to
            > mowil, ze sie cieszy, ze sie innym tez podobam, ale przeciez wie, ze nie
            jestem
            >
            > z tymi innymi tylko z nim; twierdzil tez, ze im bardziej zazdrosny facet, tym
            > wiecej moze miec sam na sumieniu (np zdrad...) - to pokrywa sie podobno z
            > latynoskim wzorcem - macho sa zazdrosni o swoje kobiety, ale zdradzaja je na
            > maksa:))
            > wniosek - facet i brak zazdrosci to NIEKONIECZNIE brak milosci, szanse sa
            > pewnie 50%:)
            >
            > Pauli
            • pauli7 Re: FACET I BRAK ZADROŚCI=BRAK MIŁOŚCI 11.02.05, 14:22
              scoiattolo, dlatego napisalam "podobno" bo ja osobiscie nie mialam okazji tego
              sprawdzic, a juz na pewno nie tak, zeby ilosc latynosow stanowila probe
              reprezentatywna:))) po prostu tak slyszalam... miedzy innymi od pewnego
              latynosa, zeby bylo smieszniej:)
              ale moze on sie mylil... a moze ty jestes wyjatkowa i zaden nie smie cie
              zdradzic:)

              Pauli
              • scoiattolo Re: FACET I BRAK ZADROŚCI=BRAK MIŁOŚCI 11.02.05, 14:42
                ba, moze oni to by chcieli, ale do tego trzeba dwojga. zartuje. moze chodzi o
                to, ze jak ta siostra milosierdzia zawsze sie zainteresuje takim pokreconym, co
                to ma dosyc wlasnych problemow, zeby jeszcze kombinowac, jak tu mi numer
                wywinac. no ja oczywiscie nie mam az takiego przerobu, zeby miec na koncie
                reprezentatywna probke latynosow. mysle wrecz, ze trafili mi sie ci wyjatkowi.
                niestety zdrady, nie tylko z meskiej strony, sa tam na porzadku dziennym.
                pauli7 napisała:

                > scoiattolo, dlatego napisalam "podobno" bo ja osobiscie nie mialam okazji
                tego
                > sprawdzic, a juz na pewno nie tak, zeby ilosc latynosow stanowila probe
                > reprezentatywna:))) po prostu tak slyszalam... miedzy innymi od pewnego
                > latynosa, zeby bylo smieszniej:)
                > ale moze on sie mylil... a moze ty jestes wyjatkowa i zaden nie smie cie
                > zdradzic:)
                >
                > Pauli
    • Gość: matylda Re: FACET I BRAK ZADROŚCI=BRAK MIŁOŚCI IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 11.02.05, 14:17
      hm w sumie cos w tym moze byc, ze zazdrosni sa ci co zdradzaja tylko ze ja go
      nie zdradzam a jestem zazdrosna ale u mnie to wynika z traumatycznych przezyc z
      dziecinstwa<gdy widzialam jak tatus zdradzal mamusie>a sam byl wlasnie
      strasznie zadrosny bo podobno kazdego sie mierzy własna miara????????????
    • pewien_student Re: FACET I BRAK ZADROŚCI=BRAK MIŁOŚCI 11.02.05, 14:44
      ... slyszalyscie kiedys drogie panie o czyms tak naiwnym i glupim jak zaufanie?
      bo jesli nie to ja smiem twierdzic ze marne sa te zwiazki, co to wszak (i
      podobno) na zaufaniu sie opierac powinny... albo ja jakis staroswiecki jestem
      bardzo bo zazdrosc jest raczej negatywna cecha wedlug moich standardow...
    • tony82 Bzdura 11.02.05, 18:01

      • mist3 Re: Bzdura 11.02.05, 22:04
        Ja jestem nietypowa może ale u mnie zazdrość zawsze, we wszystkich związkach
        była oznaką czegoś niedobrego. Jak wszystko układało się ok to zazdrosna nie
        byłam nigdy. Zazdrość pojawiała się jak związek zaczynał się psuć - jemu już
        przestawało zależeć, mi jeszcze nie. Nic nigdy nie mówiłam ale wewnątrz
        zaczynałam sobie czasem snuć dziwne historie. Można wręcz powiedzieć że
        pojawienie się u mnie zazdrości to dzwonek alarmowy.
        A co do moich mężczyzn - zawsze twierdzili że mają do mnie zaufanie i jest ono
        podstawą związku. Może i byli zazdrosni (jeden czasem zdradzał takie objawy),
        ale nigdy nie miałam jakiś scen. Mnie to nigdy nie przeszkadzało - wręcz
        przeciwnie - traktowałam to jako objaw zaufania i wiary we mnie (a więc cech jak
        najbardziej pozytywnych).
    • jusytka Dopóki nie sprawdzisz zawsze sie będziesz ... 13.02.05, 18:28
      Dopóki nie sprawdzisz zawsze sie będziesz zastanawiać. Poddaj go małej próbie i
      wdaj sie w jakis niewinny flircik i wnikliwie go obserwuj...
    • Gość: chlopak Re: FACET I BRAK ZADROŚCI=BRAK MIŁOŚCI IP: *.pl / 217.153.7.* 15.02.05, 13:12
      Hmm u mnie jest tak ze wlasnie mi troche brakuje zazdrosci mojej dziewczyny,
      byla jedna akcja ze to byla zazdrosc (gadalem z dwoma dziewczynami i pozniej
      troche mi dizewczyna jazde zrobila ale niby nie o to ze z nimi gadalem tylko o
      co innego) ale wlasnie mi tego brakuje bo fajnie tak od czasu do czasu poczuc
      to ze druga osoba jest o mnie zazdrosna.. a nie chce zadnych akcji robic o
      zazdrosc a moze by tak sprobowac jak myslicie?
Pełna wersja