kuba_halford
15.02.05, 10:39
chodzi mi o taka nachalnosc gdy jestescie na jakims przyjeciu albo zwyczajnie
kilka razy zdarzylo mi sie na ulicy ze panienka niby to zapytala jak gdzis
dojsc a zaraz czy bym sie z nia nie umowil bo jej sie podobam, ja sie
wycofuje i mowie grzecznie ze nie a pozatym sie spiesze a taka leci za wami i
jeszcze cos gada ze "moze jednak" nieprzyjemne to wmiare. Mam mowic "sp..."
zeby bylo natyle dosadnie zeby sie odczepila odrazu bo jak sie normalnie mowi
to nie slysza ?. Najoblesniejsza panna w knajpie byla ktora sie dosiadla i
odrazu zaczela mowic ze pojdziemy do niej na noc i sobie nie przerywala a ze
bylem troche wstawiony to nawet nie wiedzialem ze do mnie mowi bo wokol
siedzialo jeszcze kilka osob i nie myslalem ze ktos moze miec natyle tupetu
zeby sie dosiadac do obcej osoby i zaraz plan wrazen erotycznych jej planowac
na najblizsze 10 godzin.
Jak sobie radzicie bo gdy czlowiek jest kulturalny to jest nekany nadal ?.
Pzdr