Gość: grzes
IP: 83.238.200.*
20.02.05, 16:35
jest to u kobiet jak zaczalem czytac bylo mase smiechu i sobie sam swoich
randke troche przypomnialem)))swego czasu mase razy umawailem sie przez net
(bylem po 3 letnim zwiazku),zbieralem sie do kupy.
-umawaim sie z dziewczyna oczywiscie zawalisty teksty o sobie ,glos
mily...przyjezdzam do niej.......wyglada jak.....ktos z oswiecimia,doslownie
jakby widzial czlowieka z filmow o oswiecimiu i majdanku.doznalem szoku.ona
idzie do lekarza .ja ucieklem.mialem nowe buty.ale bieglem zawziecie na
busa.wpadam na kierowce on mnie poznal bo jakies 15 min wczesniej jechalem w
przeciwna strone.spytalem sie kiedy bedzie a on ze jedzie za 20 min.ja oczy
pelne strachu ze ona mnie tu dopadnie.wiec pobieglem dalej i koles specjalnie
zatrzymal sie dla mnie na przystanku mpk kilometr za dworcem)))))))
-kiedys spotkalem sie z mezatka,byla taka sobie ale chodzilo o przygode.ona
33 lat ja 21.czulem sie dziwnie.no ale wszytsko bylo w miare az pewnego razu
nie zaczela mi w barze gadac o jakis chorobach wenerycznych a raz nie
pomylila numerow tel i imion.a wlasnie chciala isc ze mna do lozka.szybko
myslac ze moge cos zlapac ulotnilem sie czym predzej
-byla tez jeszcze jedna mezatka m w moim zyciu tym razem bezdzietna,nie wiem
czy ona naprawde cos we mnie widziala ale dzownila non stop jak nawet nie
bylo jej meza w poblizu ,do tego stopnia ze nawet jak byli razem gdzies w
gorach to tyko on byl w wc ona telefonowala.okazala sie naprawde atrakycjna
kobieta.mialo byc po przyjacielsku.....no ale jak mezatka przyjezdza do domu
obcego faceta to troch to dziwne.w koncu zaproponowala mi sex.ale na
zasadzie jak pojdziemy do lozka to sie nigdy wiecej nie zobaczymy.ona mi sie
starsznie podobala naprawde byla sliczna.no i jak mielsimy sie spotkac na
sex......okazalo sie ze jest w ciazy.....ze swoim mezem.pogratulowalem jej i
urwalem kontakt.wiem ze starali sie o dziecko bardzo dlugo i uratowalo im to
ich malzenstwo.to byla akurat bardzo mila historia
-