Gość: Małgorzata
IP: 193.129.161.*
01.03.05, 10:23
spotkaliśmy się parę dni temu u wspólnych znajomych na koncercie
Zaiskrzyło, pomyślałam sobie,że od dawna nikt tak nie spodobał mi się tak
bardzo.
Przegadaliśmy pół nocy, było fajne porozumienie, komplementy, ciepło i jakoś
tak znajomo.
"Jesteś świetnym facetem" " cudownie pachniesz" "cieszę się,że Cię poznałem"
Nastepnego dnia znów spotkanie (w szerszym gronie-sprowokowane przeze mnie)
Dużo wina , romowa o sztuce, uczuciach , zwiazkach - mojej wielkiej miłości,
która się skończyła a potem nie było juz nic ważnego
same romanse, nie pamiętam ich nawet
okazało się, ze on od wielu lat ma żonę i dzieci.
Bywało róznie ale jest szczęśliwy.
Dwa wieczory
Niby nic
WIĘC DLACZEGO DZISIAJ TAK STRASZNIE MI ŻLE?