smutno mi tak

IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.03.05, 21:40
facet mnie zostawił, choć myślałam,że to jest TEN... a w dodatku wszyscy
powtarzają, że czas najwyższy...mam 27 lat
boje się angażować, bo mówią, żem naiwna i za dobre serce mam, może za duże
wymagania mam....
z pracy mnie zwolnili, bo redukcja miejsc, od 3 miesięcy szukam...
mam 5 kg nadwagi,bo ze smutku jem i czekolada działa na mnie jak narkotyk
studia nieskończone, angielski słabiutki.....
z domu nie chce mi się wychodzić, kasy już prawie nie ma, bo oszczędności się
kończą
psycholg albo bark terminów ma, albo każe płacić 70 dych a brak mi ich
cięgle chce mi sie spać, przesypiam prawie pół dnia

LUDZISKA DRODZY SKĄD BIERZECIE MOTYWACJĘ DO DZIAŁANIA
    • tygrysio_misio Re: smutno mi tak 01.03.05, 21:44
      ja po paru latach smutku chyba sie wqrzylam .....
      kiedys minie..........
    • isabelle7 Re: smutno mi tak 01.03.05, 22:28
      > facet mnie zostawił, choć myślałam,że to jest TEN... a w dodatku wszyscy
      > powtarzają, że czas najwyższy...mam 27 lat
      Nie zostawił Cie, bo jeszcze z nim nie byłaś. Dopiero co rozmawiacie:)) Nie
      spotkaliście się. On się boi, ze go oszukjujesz, bo kego oszukiwano w realu.
      Żona go zdradział, druga go oszukała. To wartościowy afcet, ale zraniony. TY
      odkryłas wnim to, że on czuje się swobodnie przy Tobie. Nie musi grać jak przy
      innych paniusiach z reala. To piękne taka swoboda rozmowy.


      >> z pracy mnie zwolnili, bo redukcja miejsc, od 3 miesięcy szukam...
      Nikt Cię z pracy nie zwolnił. Pracujesz dla róznych firm i dlatego, że jesteś
      pracowita nie musisz byc w miejscu firmy. To Ty wybierasz jak chcesz, aby
      było.Cenni pracownicy rządzą:)Poza tym chwalą Cię w pracy.


      >> mam 5 kg nadwagi,bo ze smutku jem i czekolada działa na mnie jak narkotyk
      Może i masz, ale to zpowodu tabletek i choroby, gorzka czekolade lubi twoja
      mama, a nie Ty.


      >> studia nieskończone, angielski słabiutki.....
      Pozostała tylko obrona pracy, ale juz dawno mówiono Ci, że obroniłas ja tysiąc
      razy, udzielając mądrych wniosków i kwestii na róznych sympozjach i zjazdach.
      Jeden pan ma 35 lat i do tej pory się nie obronił, bo był dobry i go zwerbowali
      ze studiów do pracy tak jak Ciebie. I jego nazwisko w branzy jest nadal
      chwalone. Ma talent facet i tyle. Mozna być nieukiem z dyplomem. Poza tym
      miałaś kłopoty rodzinne i finansowe. Znasz świetnie francuski i to nim się
      wybiłaś, gdyby nie on nie brałabyś udziału w tylu negocjacjach i projektach.
      Tak bardzo dzięki niemu zachłysnęłaś się pracą, która kochasz:)) Angielski nie
      lubisz, ale mówisz w tym języku, Krzyś był i jest w Londynie i mówi, że ok. Na
      5 roku tłumaczyłaś z angielskiego na francuski:)I go "olałaś" lśniałś
      francuskim w pracy, bo nikt oprócz Ciebie i dr Wąsacza z Chłodnictwa go nie
      umiał. Pan ten dawał Ci broszury po francusku i tylko wy wiedzieliście co w
      nich pisze:))Tłumaczyliście pozostałym. On sam pracuje w ośrodku badawczym, i
      często bywa w Niemczech i Francji:)

      >> z domu nie chce mi się wychodzić,
      Jak pracujesz sobie jak chcesz i wysyłasz mailem to po co wychodzić, aby
      choroby złapać? To słowa pani Halinki dyrektor firmy:))No i Twoja babcia miał
      napad i wszyscy Ci współczuli, ktoś szukał pieniędzy:( A Ty tak bardzo to
      przeżyłaś. Już na wiosne szykuje się wyjazd do Francji, ale Ty uparcie
      odmawiasz, bo boisz się terrorystów:(

      > kasy już prawie nie ma, bo oszczędności się
      > kończą
      Masz swoje konto, róznie zasilanie i jeszcze nigdy Ci się nie skończyły, ciągle
      przybywa no i je wybierasz to wtedy ubywa. Rodzicie mają oddzielne konto i im
      ubywa:(
      Babcia zapisała Ci domek w spadku, a Ty już teraz mówisz, że podzielisz się nim
      wszystkimi. Babcia oddała Ci również piękny ogród, bo wie, że kochasz kwiaty.
      Namawiała Cie na to 3 lata. Ty ciągle byłaś na nie. Ale widziałaś, że ona nie
      cche, aby po jej smierci zajmował sie tym ktos inny. Bardzo Cię kocha,
      urodziłaś się u niej w domu i była przy porodzie, bo urodziłaś się za wcześnie:)

      >> psycholg albo bark terminów ma, albo każe płacić 70 dych a brak mi ich
      Do psychologa nie chodzisz,To Ty słuchasz smutków innych jak lekarz dusz. Tato
      leczy sie, bo choroba wyzwala u niego depresje. I zanik komórek na mózgu, zatem
      on czasem mówi i nie wie co mówi. Chorym sie wybacza, co mówią.



      > cięgle chce mi sie spać, przesypiam prawie pół dnia
      Czasem tak jest, szczególnie w piatek, bo piatek masz wolny, ale Ty pracujesz.
      Czasem piatek zamieniasz na wtorek wolny ale i tak pracujesz. Jak sie robi
      projkety w nocy, to sie potem śpi, to normalne, ale trzeba wstac, bo po
      południu idzie się na spotkania zawodowe, często związane z projektem:)

      Tylko Ty wiesz co dzieje się w Towim życiu, a nie koleżanka, która mieszka dwa
      osiedla dalej, widzicie się raz na jakiś czas, czasem rozmawiacie i ona udziela
      informacji innym o Tobie wogóle nie wiedząc nic. Nie mówisz, aby nie zapeszać,
      bo omineła Cię praca we Francji. Na pytanie co po studiach odpowiadałaś
      grzecznie co Ci zaproponowano i prysło jak bańka mydlana. Zazdrość ludzka bywa
      bardzo destrukcyjna dla planów na przyszłość. I tę nauczke dobrze pamiętasz i
      nie chwalisz się, a jak zapytają to mówisz zbywająco. Zreszta nawet oceny
      maturalne powiedziałaś tylko przyjaciółce a były same superlatywy innym mówiłaś
      tylko: fajnie.

      > boje się angażować, bo mówią, żem naiwna i za dobre serce mam, może za duże
      > wymagania mam....
      Nie masz wymagań, bo nigdy ich nie stawiasz. Po prostu czytasz ludzi jak
      ksiązki czyli nie tylko okłada, ale i treść. I masz dar widzenia tego, czego
      inni widząc, nie dostrzegają:) Nie boisz się zaangażować, bo wiesz co to Miłośc
      i na czym polega. I na pewno nie na wyrachowaniu i grze co stosują niektóre
      panie, a potem i tak zostaja same. Ludzi łączy uczucie nic więcej:)

      Motywacje bierzesz od Boga, przyjaciół i siły wewnętrznej. Jesteś pania siebie.

      Z uczynków ? To zbyt mało
      Z ran mnie wyspowiadaj...
      Twardowski

      Jeden z ukochanych poetów:))
      • Gość: m Re: smutno mi tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 23:42
        i to jest to, tak jak coca-cola ;)
    • Gość: c.kapturek Re: smutno mi tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 23:12
      dziś, mi również :((((((((((
      • Gość: zuza Re: smutno mi tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 23:30
        mi też dziś smutno bardzo, oczy podpuchnęte. ale powód błahy, tymczasowy.
        odrośnie mam nadzieję.
        • tygrysio_misio Re: smutno mi tak 01.03.05, 23:33
          co ma odrosnac??
          • Gość: zuza Re: smutno mi tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 00:26
            włosy :(((
      • Gość: MaBiWy Re: smutno mi tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 23:46
        hej , kapturku coś Ty ? "........przyjciół masz, nie jesteś sam.......;)
        • Gość: c.kapturek Re: smutno mi tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 00:06
          dzięki Mabi, dobry duszek z Ciebie :)))))))))))))))))
          • Gość: dalia Re: smutno mi tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 00:31
            nie pije coca coli :*
            a ona go bardzo kocha i on ja tez
    • tony82 Re: smutno mi tak 02.03.05, 21:02
      Oraz nędzy i rozpaczy. Ty idź do ludzi, a nie do psychologa. Znajomych nie
      masz? Jak nie, to kogoś poznaj.
      • Gość: MaBiWy Re: smutno mi tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 22:04
        zły dzień masz? życzliwość wręcz porażająca ;(
        • tony82 Re: smutno mi tak 02.03.05, 22:07
          Czasami zdrowy opierdziel jest lepszy, niż użalanie się nad kimś.
          Opierdzielanie mobilizuje, użalanie się jeszcze bardziej rozkleja człowieka i
          zniechęca go do działania.
          • Gość: MaBiWy Re: smutno mi tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 22:38
            ale można to zrobić tak,żeby nie upokarzać
    • Gość: stokrotka Re: smutno mi tak IP: *.icpnet.pl 03.03.05, 00:09
      Mi też jest smutno jak diabli, brak bodźców i motywacji do jakiegokolwiek
      działania, codziennie to samo, praca do wieczora, ogólna pustka wewnętrzna i
      monotonia, jednym słowem dolina. Myślę, co by zrobić, żeby jakiś zapał
      zaiskrzył i tak sobie myślę, że samym myśleniem chyba nic nie zdziałam,
      trzebaby się gdzieś siłą ruszyć do ludzi, jednak to łatwo powiedzieć, no bo
      gdzie do ludzi?? A jeśli do tego ktoś nie ma kasy, to jeszcze gorzej, bo
      siłownia kosztuje, kurs językowy też, a u mnie z kolei nczasu brak.. wieczory
      ludzie spędzają w domu, pomijając kluby czy inne knajpy, gdzie towarzystwo bywa
      bardzo mieszane.. I nadal konkluzji brak..
    • Gość: stokrotka Re: smutno mi tak IP: *.icpnet.pl 03.03.05, 00:12
      Ale pociesz się ( :-( nicka brak;) że niedługo będzie wiosna, wyjdzie słonko,
      będzie można smigać w samej koszulce, opalić się troszkę, trawka będzie
      zieloniutka i zakwitną kwiaty.. i te na drzewach.. i o uśmiech będzie łatwiej..
      Ja już tylko na to czekam. Trzymaj się cieplutko, pamiętaj, że jak jest źle, to
      już chyba może być tylko lepiej.. (tak myślę ;) pozdrawiam, s.
Pełna wersja