nie kocha, ale nie puszcza

IP: *.pgi.waw.pl 02.03.05, 11:47
słuchajcie, mam porąbana sytuację. Jestem z facetem od ośmiu miesięcy. Ja
przez ten czas zdążyłam się w nim zakochać, ale on chyba nie. Mówi mi, że
baaaaaaaaaaaaaardzo mnie lubi i zależy mu na mnie, ale miłość rani i nie wie
czy chce się na nią otworzyć. Ja już tracę powoli cierpliwość. Prawdę mówiąc,
nie czuję jego miłości, nie mam jej w słowach ani w czynach.
W czym więc rzecz? Ilekroć próbuję zerwać tę znajomość (a było to dobre kilka
razy) on mi na to nie pozwala. Tak długo chodzi za mną, wydzwania, zabiega,
że w końcu udaje mu się mnie nakłanić do powrotu. Mógłby mieć wiele lasek, a
chce być ze mną. Mówi, że jesteśmy zgrani psychicznie i intelektualnie, ale
ostatnia miłość tak go pokopała, że on sie teraz boi mocniej zaangazować.
Poradźcie mi, co ja mam robić? Ja go kocham i chcę z nim być, ale
jednocześnie ciepię. Ale on nie chce mnie puścić. Czy mozliwe, że on też
kocha, tylko nie chce sie przyznać i nie okazuje tego? Czy mogą być inne
motywy, że nie chce się ze mna rozstać?
    • kisielt Re: nie kocha, ale nie puszcza 02.03.05, 12:03
      myślę, że on kocha, choć nie chce się przyznać nawet przed sobą
      • trunkovvy Re: nie kocha, ale nie puszcza 02.03.05, 12:50
        mysle ze ma inna ale lubi sie spotykac z dwiema kobietami na raz. kto wie, moze
        nawet z czterema tak jak ja. To jest bardzo fajne bo jak jednej cos wypadnie,
        drugiej czy nawet trzeciej to jest zawsze na 100% jedna do wziecia na godziny.

        W zasadzie mam tak ze na 4 kobiety tylko jedna jest akurat wolna. Czasem,
        rzadko, sa dwie i wtedy mam problem ale najczesciej to tylko jedna na cztery!!
        Arabowie jednak mieli racje ale oni chcieli sie z nimi zaraz zenic co jest
        czystym wariactwem, no ale im zawsze brakowlo klepek pod sufitem.
    • zdzichu-nr1 Re: nie kocha, ale nie puszcza 02.03.05, 15:22
      Wygląda na to że chce sobie jedynie pociupciać. Widać na razie nie ma nikogo
      innego, bo jak odchodzisz, to zaraz łapie go ciśnienie na jajkach i wydzwania
      jak wściekły. Olać
      • Gość: samanta Re: nie kocha, ale nie puszcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 20:43
        Nie lubi być sam, woli mieć cokolwiek niż nic.
    • miss_e Re: nie kocha, ale nie puszcza 02.03.05, 20:59
      Mam nadzieję,że Ciebie nie urażę,ale mnie to wyraźnie wygląda
      na "przetrzymanie" Ciebie dopoki nie trafi się ktoś lepszy.Nie wiem,może jemu
      jest z Tobą wygodnie,może są inne tego typu powody.W każdym
      razie,mężczyzna,który naprawdę kocha i jest pewien,że właśnie z tą kobietą chce
      być- to tak się nie zachowuje tylko jasno deklaruje swoje uczucia.Co prawda
      czasem jest duma i niechęć pokazania ogromnego zaangażowania u mężczyzn-ale na
      pewno już nie gdy partnerka zrywa czy daje sygnały-tak jak Ty-że coś jej nie
      odpowiada,że czuje się niepewnie.Pozdrawiam.
    • tony82 Re: nie kocha, ale nie puszcza 02.03.05, 21:01
      Wyrozumiałość to nie jest Twoja najmocniejsza strona.
      • miss_e Re: nie kocha, ale nie puszcza 04.03.05, 16:55
        ..czy to do mnie?
Pełna wersja