Dlaczego masz kochankę?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 12:22
Pytanie jak w temacie - dlaczego masz kochanke?
    • Gość: Chiara Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.gdynia.mm.pl 03.03.05, 17:19
      No, podpinam się pod wątek! Sama jestem ciekawa motywacji facetów...
      • Gość: camel Re: Dlaczego masz kochankę? IP: 81.19.200.* 03.03.05, 17:32
        czysta bilogia...
        • Gość: Chiara Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.gdynia.mm.pl 03.03.05, 17:37
          niekoniecznie. Powody bywają zadziwiająco różne.... Ale niech się Panowie
          wypowiedzą...
        • horpyna78 Re: Dlaczego masz kochankę? 04.03.05, 08:32
          w takim razie żałosne skoro tylko pełne spodnie decydują o zachowaniu facetów
    • Gość: hansi bo lubie ja miec. IP: *.arcor-ip.net 03.03.05, 18:03
      zycie jest ciekawsze i bardziej colorowe.
      • alicja-ciekawska Re: bo lubie ja miec. 03.03.05, 22:20
        Gość portalu: hansi napisał(a):

        > zycie jest ciekawsze i bardziej colorowe.
        zwlaszcza "ciekawie "bendzie jak "polowica" ,sie dowie...
        • Gość: haper Re: a dlaczego niby ma się dowiedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 16:33
          zdradzać też trzeba z głową - a nie z główką
          • alicja-ciekawska Re: a dlaczego niby ma się dowiedzieć? 04.03.05, 16:53
            Gość portalu: haper napisał(a):

            > zdradzać też trzeba z głową - a nie z główką

            to wsio rawno -czym sie zdradza i jak!ß
            kiedys sie zona dowie,no chyba ze wie i to toleruje,
            hi hi z roznych przyczyn...
            • Gość: haper Re: a dlaczego niby ma się dowiedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 17:06
              dziecko - naprawdę wiem, o czym mówię. Może w Twoim odczuciu to niepojęte, ale
              ja tak żyję latami i żona nigdy się o tym nie dowiedziała. Nie obnoszę się z
              tym, co lubię robić, gdyż mam świadomość, że w społeczność (przeważnie żeńska)
              tego raczej nie akceptuje. Ukradkowe randki mają w dodatku ten dreszczyk
              emocji!
              • alicja-ciekawska Re: a dlaczego niby ma się dowiedzieć? 04.03.05, 17:12
                Gość portalu: haper napisał(a):

                > dziecko - naprawdę wiem, o czym mówię. Może w Twoim odczuciu to niepojęte,
                ale
                > ja tak żyję latami i żona nigdy się o tym nie dowiedziała. Nie obnoszę się z
                > tym, co lubię robić, gdyż mam świadomość, że w społeczność (przeważnie
                żeńska)
                > tego raczej nie akceptuje. Ukradkowe randki mają w dodatku ten dreszczyk
                > emocji!


                sluchaj mlodziencze!
                to ze my tego nie akceptujemy,to wasze mylne przekonanie.
                my bysmy chciely tak samo,ale po co sie oklamywac?
                najlepiej uzgodnic ;nuda w malzenstwie? -mamy prawo znalezc sobie innych
                partnerow.
                I nie gadaj za swoja zone!
                No i co ?
                Czy zona moze miec kochanka?Twoim zdaniem?
                • Gość: haper Re: a dlaczego niby ma się dowiedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 17:23
                  żony mogą mieć kochanków i miewają - zapewniam Cię. Przecież My (faceci)
                  zdradzamy swoje żony z cudzymi żonami... najczęściej. Tylko kury domowe są
                  wierne, ale to ich wybór, że wolą biegać ze szmatką od kurzu na okrągło
                  • alicja-ciekawska Re: a dlaczego niby ma się dowiedzieć? 04.03.05, 17:27
                    Gość portalu: haper napisał(a):

                    > żony mogą mieć kochanków i miewają - zapewniam Cię. Przecież My (faceci)
                    > zdradzamy swoje żony z cudzymi żonami... najczęściej. Tylko kury domowe są
                    > wierne, ale to ich wybór, że wolą biegać ze szmatką od kurzu na okrągło

                    acha ,!
                    tzn :Nie masz nic przeciwko " Rogom "
                    ze ja nie mam tak tolerancyjnego meza.
                    ale ja nie zdradzam meza ,z szacunku do niego.
                    Wolalabym odejsc .
                    • Gość: haper Re: a dlaczego niby ma się dowiedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 18:32
                      a ja myślę, że nie masz go z kim zdradzić. Gdybyś miała to zapomniałabyś o
                      swoich "zasadach", albo byś je zweryfikowała - z szacunku do niego właśnie,
                      żeby nie cierpiał z powodu Twojej przygody
                      • alicja-ciekawska Re: a dlaczego niby ma się dowiedzieć? 04.03.05, 18:34
                        Gość portalu: haper napisał(a):

                        > a ja myślę, że nie masz go z kim zdradzić. Gdybyś miała to zapomniałabyś o
                        > swoich "zasadach", albo byś je zweryfikowała - z szacunku do niego właśnie,
                        > żeby nie cierpiał z powodu Twojej przygody

                        wow!
                        za stara jestem na takie numery ,,,Bruner ...
                        podaj inny powod
                        • Gość: haper Re: a dlaczego niby ma się dowiedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 18:39
                          proszę bardzo : Ciebie nie chce żaden inny facet. Jeśli tak - to ciesz się, że
                          ten jeden Cię wziął (dosłownie i w przenośni), bo pewnie byś tkwiła dotąd w
                          staropanieńskim stanie


                          ----------
                          "każda potwora znajdzie swojego amatora"
                          • alicja-ciekawska Re: a dlaczego niby ma się dowiedzieć? 04.03.05, 19:00
                            Gość portalu: haper napisał(a):

                            > proszę bardzo : Ciebie nie chce żaden inny facet. Jeśli tak - to ciesz się,
                            że
                            > ten jeden Cię wziął (dosłownie i w przenośni), bo pewnie byś tkwiła dotąd w
                            > staropanieńskim stanie
                            >
                            >
                            > ----------
                            > "każda potwora znajdzie swojego amatora"-zgadza sie ,pilnuj swojej baby ,bo
                            moze znalezc cos lepszego.
                            Czego Tej nieznajomej kobiecie z calego serce zycze.

                            Ars..loch.
                            • Gość: haper Re: a dlaczego niby ma się dowiedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 19:45
                              widzę, że między garami i ściereczką do kurzu uczysz się też brzydkich słówek
                              po niemiecku. Dobre i cokolwiek. Moja żona bardzo Ci dziękuje za życzenia i też
                              życzy Ci wiele dobrego- ja także. Mimo różnicy zdań. Taki już jestem
                              • alicja-ciekawska Re: a dlaczego niby ma się dowiedzieć? 05.03.05, 15:43
                                Gość portalu: haper napisał(a):

                                > widzę, że między garami i ściereczką do kurzu uczysz się też brzydkich słówek
                                > po niemiecku. Dobre i cokolwiek. Moja żona bardzo Ci dziękuje za życzenia i
                                też
                                >
                                > życzy Ci wiele dobrego- ja także. Mimo różnicy zdań. Taki już jestem


                                znam jeszcze lepsze okreslenia ....
                                a swoja szosa fajny z ciebie gosciu !!!
                                przyjmuje zyczenia Twojej zony .
                                swoje klamliwe zachowaj dla panienek.
                                • Gość: hansi Alicja, dyskutowalismy 100 razy na ten temat IP: *.arcor-ip.net 07.03.05, 16:40
                                  Ty z szacunku do partnera nie zdradzilabys go, tylko bys odeszla.
                                  Wielu mezczyzn, chce miec i zony i kochanki i to nie z wygody
                                  tylko z racji "FILOZOFII".
                                  Zona - to dzieci, dom, rodzina, poczucie stabilizacji.
                                  A kochanka - to przygoda, szal dusz i cial, dreszczyk emocji.

                                  Jezeli domagasz sie, by szanowano Twoje poglady, szanuj poglady innych.
                                  Kodeks karny tych spraw nie obejmuje, a w Dekalog nie kazdy wierzy, lub rozumie.

                                  • alicja-ciekawska Re: Alicja, dyskutowalismy 100 razy na ten temat 08.03.05, 22:14
                                    Gość portalu: hansi napisał(a):

                                    > Ty z szacunku do partnera nie zdradzilabys go, tylko bys odeszla.
                                    > Wielu mezczyzn, chce miec i zony i kochanki i to nie z wygody
                                    > tylko z racji "FILOZOFII".
                                    > Zona - to dzieci, dom, rodzina, poczucie stabilizacji.
                                    > A kochanka - to przygoda, szal dusz i cial, dreszczyk emocji.
                                    >
                                    > Jezeli domagasz sie, by szanowano Twoje poglady, szanuj poglady innych.

                                    Ty moje tez....szanuj .
                                    > Kodeks karny tych spraw nie obejmuje, a w Dekalog nie kazdy wierzy, lub
                                    rozumie
                                    > .
                                    Kodeks obejmuje sprawy zdrady malzenskiej.
                                    -jest to jedna z podstaw otrzymania rozwodu,winny zdrada obciazony jest rowniez
                                    finansowymi zobowiazaniami.
                                    • Gość: hansi NIEPRAWDA...!!! IP: *.arcor-ip.net 09.03.05, 17:51
                                      zdrada moze byc podstawa do rozwodu, ale na slubie cywilnym w USC nie przysiega
                                      sie wiernosci i zdrada nie jest karalna (w naszym kregu kulturowym).


                                      powtarzam wiec: kodeks karny nie zajmuje sie zdrada.

                                      a zatem robic to WOLNO. n
                                      Naturalnie , gdy partner sie o tym dowie, moze zazadac rozwodu , i tylko tyle.
                                      A jak sie nie dowie, to jezeli osoba zdradzajaca nie ma wyrzutow sumienia
                                      w ogole nie ma sprawy.
                                      ja - w przeciwienstwie do Ciebie - pisze intelektualnie rzetelnie.
                                      • alicja-ciekawska Re: NIEPRAWDA...!!! 09.03.05, 19:41
                                        Gość portalu: hansi napisał(a):

                                        > zdrada moze byc podstawa do rozwodu, ale na slubie cywilnym w USC nie
                                        przysiega
                                        >
                                        > sie wiernosci i zdrada nie jest karalna (w naszym kregu kulturowym).
                                        >
                                        >
                                        > powtarzam wiec: kodeks karny nie zajmuje sie zdrada.

                                        jest jeszcze kodeks cywilny.

                                        > a zatem robic to WOLNO. n

                                        obawiam sie jednak ze tam jest zaprzeczenie Twojej tezy.

                                        > Naturalnie , gdy partner sie o tym dowie, moze zazadac rozwodu , i tylko tyle.

                                        - czyli zdrada jest "podstawa"-umozliwiajaca pozew o rozwod.

                                        do tego jak osoba zdradzana,udowodni ze zdrada meza wplynela na jej zdrowie
                                        psychiczne .To taki zdradzajacy obciazony jest finansowymi zobowiazaniami.
                                        Np.alimenty dla pozostawionej zony.To jest FAKT;zwlaszcza w kraju w ktorym
                                        oboje zyjemy.

                                        > A jak sie nie dowie, to jezeli osoba zdradzajaca nie ma wyrzutow sumienia
                                        > w ogole nie ma sprawy.

                                        Wyzuty sumienia maja ludzie uczciwi ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

                                        > ja - w przeciwienstwie do Ciebie - pisze intelektualnie rzetelnie.

                                        a co to znaczy ???????????????/rzetelnie intelektualnie pisac?
                                        • Gość: hansi no, no... IP: *.arcor-ip.net 09.03.05, 20:52
                                          merytorycznie padlas...
                                          ale nie przejmuj sie.
                                          wiec zgodzilismy sie, ze pojecia zdrady w kodeksie karnym nie ma.
                                          jest w kodeksie cywilnym.
                                          ale ten zajmuje sie INTERESAMI - a nie wartosciami.
                                          a zatem: - wiernosc nie jest zadna wartoscia.
                                          wartoscia - jest milosc.
                                          ale to dwie rozne sprawy.

                                          A mowiac dosadniej: jezeli ktos robi problem z faktu zdrady, a nie robi
                                          problemu z faktu braku milosci, to jedynie moj smiech uprzejmy wzbudza...

                                          • alicja-ciekawska Re: no, no... 09.03.05, 21:06
                                            Gość portalu: hansi napisał(a):

                                            > merytorycznie padlas...
                                            > ale nie przejmuj sie.
                                            > wiec zgodzilismy sie, ze pojecia zdrady w kodeksie karnym nie ma.
                                            > jest w kodeksie cywilnym.
                                            > ale ten zajmuje sie INTERESAMI - a nie wartosciami.
                                            > a zatem: - wiernosc nie jest zadna wartoscia.
                                            > wartoscia - jest milosc.
                                            > ale to dwie rozne sprawy.
                                            >
                                            > A mowiac dosadniej: jezeli ktos robi problem z faktu zdrady, a nie robi
                                            > problemu z faktu braku milosci, to jedynie moj smiech uprzejmy wzbudza...
                                            >

                                            Hansi !
                                            Ty chyba nigdy nie miales ze zdrada do czynienia.
                                            Dlatego nie wiesz o czym mowisz,serio czlowieku !
                                            • Gość: hansi najlepszy dowcip, jaki slyszalem! IP: *.arcor-ip.net 09.03.05, 22:05
                                              od wielu lat.

                                              istotnie - nie mialem!

                                              zdrada, jest zdrada idealu.
                                              zajecie sie inna kobieta w lozku, nie ma ze zdrada nic wspolnego.
                                              fakt ten (jako nasi gorale mawiaja) zwie sie jedynie: dupceniem.

                                              i slusznie.
                                              • alicja-ciekawska Re: najlepszy dowcip, jaki slyszalem! 09.03.05, 22:14
                                                Gość portalu: hansi napisał(a):

                                                > od wielu lat.
                                                >
                                                > istotnie - nie mialem!
                                                >
                                                > zdrada, jest zdrada idealu.
                                                > zajecie sie inna kobieta w lozku, nie ma ze zdrada nic wspolnego.
                                                > fakt ten (jako nasi gorale mawiaja) zwie sie jedynie: dupceniem.
                                                >
                                                > i slusznie.


                                                Ciesze sie ze moj dowcip cie rozsmieszyl.
                                                Dupcaj chlopie ile sobie chcesz .DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                                                • Gość: hansi i takoz zamierzam, dziewcze... IP: *.arcor-ip.net 09.03.05, 22:19
                                                  piekne, a nadobne.

                                                  pamietaj aliz, ze krzypta uczuc, jako i pieprz do rosolu
                                                  znakomicie smak potrawy podnosi.

                                                  dobranoc.
                                                  • alicja-ciekawska Re: i takoz zamierzam, dziewcze... 09.03.05, 22:21
                                                    tschü....
                                                    spij dobrze
              • jsolt juz rozumiem... 09.03.05, 12:16
                Nie dziwię się, że zdradzasz żonę - mając w domu kompletną kretynką która przez
                całe lata o niczym się nie dowiedziała, to chyba rzeczywiście ciężko w tym domu
                z taką pipą wytrzymać. Ja bym się chyba generalnie rozwiodła, to byłoby żałosne
                mieszkać z idiotą, którego poziom inteligencji nie pozwala przez lata na
                zorientowanie się że dorabiam mu rogi.
                Twierdzę, że dla MĄDREJ kobiety nie ma takiego kłamstwa którego by nie wyczuła,
                i nie ma takiej rzeczy o której by się nie dowiedziała.
                Więc faktycznie, rób ją w jajo, bo nie zasługuje na nic innego, głupia jest
                beznadziejnie, i tyle.



                Gość portalu: haper napisał(a):

                > dziecko - naprawdę wiem, o czym mówię. Może w Twoim odczuciu to niepojęte,
                ale
                > ja tak żyję latami i żona nigdy się o tym nie dowiedziała. Nie obnoszę się z
                > tym, co lubię robić, gdyż mam świadomość, że w społeczność (przeważnie
                żeńska)
                > tego raczej nie akceptuje. Ukradkowe randki mają w dodatku ten dreszczyk
                > emocji!
                • Gość: Gostek Re: jsolt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 00:06
                  A nie pomyślałaś -babo- że są kobiety, które robią to z praemedytacją?
                  Doskonale wiedzą, co się święci, jednak udają, że tego nie widzą? Chcą po
                  prostu przeczekać? Liczą na to, że mu "przejdzie", co zresztą najczęściej się
                  zdarza? Domyślają się, lecz nie chcą mieć pewności po to tylko, by go jednak
                  zatrzymać przy sobie? Gdyby bowiem się "wydało" to już po "ptokach"?
          • Gość: hansi koniecznie i z jednym i z drugim...! n/t IP: *.arcor-ip.net 05.03.05, 16:35
    • trunkovvy Po pierwsze nie kochanke, a kochanki, po drugie 03.03.05, 19:23
      nie jedna a CZTERY. Chyba sie nie myle bo nie chce mi sie sprawdzac.

      Mam cztery (czy ile ich tam jest, bo moze z szesc...) po to zeby mi jedna nie
      robila numerow. Ale jazda to jest wspaniala!
    • osiolek113 Re: Dlaczego masz kochankę? 03.03.05, 21:07
      Eee...a mam?
    • Gość: taki tam Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 00:56
      bo na zone mnie nie stac
      • Gość: tomek Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 11:14
        dlaczego mam kochanke?bo zakochalem sie i jest dla mnie najwazniejsza na
        swiecie!
    • Gość: adam Re: Dlaczego masz kochankę? IP: 83.238.200.* 04.03.05, 16:17
      z powodu sexu
      od czasu kiedy pierwszy raz zwaliłem konia (miałem chyba 13 czy 14 lat)
      potrzebują do życia kilku orgazmów dziennie

      początkowo była to jazda solo ale wraz z latami to się zmieniało

      teraz mam żonę, jedną gorącą wąską cipcię w pracy i 2 "kochanki" jeśli można to
      tak nazwać - kobiety z którymi prawie codziennie albo co drugi dzień się
      rucham, u nich w mieszkaniu

      mojej Ani z pracy nie nazwałbym kochanką bo jest dla mnie prawie tak jak druga
      żona

      a moja żona... sam nie wiem czy się domyśla... jej wystarcza jeden seks
      dziennie, kocham ją i nie zostawię jej, między nami jest dobrze; ją zajmują
      inne rzeczy... ona się zaczytuje w "Braciach Karamazow" to jej świat, ona
      uwielbia to i inne ruskie za długie bzdury literackie a ja wciąż myślę o
      wargach sromowych, o cycuszkach o udach

      dodam że jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem; nie znam drugiej osoby tak
      radosnej i pogodnej jak ja

      mam taką swoją teorię że ta cała nienawiść która jest w polsce, ta złość i
      podłość międzyludzka wynika z niedoru..ia

      żaden lek, żaden prozak ani antidepresant nie da ci tego co pożądne 3 orgazmy
      dziennie

      mnie tego nauczył ojciec i to jest namądrzejsza rzecz jaką słyszałem "synu
      ru..ie jak jedzenie: śniadanie, obiad kolacja a każdy i tak podjada między
      posiłkami"
      • Gość: adam Re: Dlaczego masz kochankę? IP: 83.238.200.* 04.03.05, 16:27
        a i zapomniałbym zapodać 2 śmiesznych szczegółów: moja żona ma tak samo na imie
        jak 2 "kochanki" :))
        kurcze gdyby jeszcze Ania miała tak samo na imie to by były jajca :) 4 baby o
        tym samym imieniu :))) chyba nakręciłbym o sobie film dokumentalny :)

        a druga sprawa: obie "kochanki" (nie lubię używać tego słowa, bardziej już
        pasuje "dziewczyny") pojawiły się w moim życiu niejako nie z mojej woli; jedną
        poznałem przez żonę, bo przez jakiś czas pracowały razem i spotkaliśmy się na
        takim pseudointegracyjnym bankiecie

        a drugą poznałem w kościele kiedy załatwiałem papiery że przystąpiłem do
        spowiedzi aby zostać ojcem chrzestnym wrednego dziecka siostry mojej żony!!!

        nie chcę bluźnić ale chyba apatrzność nade mną czuwa! ja w kościele nie byłem
        od bierzmowania i raczej bym tam nie poszedł z własnej woli ale żona mnie
        zmusiła i chcąc nie chcąc przyczyniła się do tego że poznałem nową
        kobietę

        widocznie tak być musiało
        • Gość: hahahaha Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 18:58
          Tak, napewno Ci uwierzę. Ciekawe co to za seks uprawiasz... Porządny seks z grą wstępna zajmuje 1,5h, 4x1,5h=6h, a gdzie dojazdy, rozmowy, spacery itd.?
          Chyba nie powiesz nam, że te kobiety wskakują do łóżka po tym jak otworzyły Ci drzwi, bo w tedy nie nazwałabym ich "dziewczynami"...

          Ciekawe w jakim jesteś wieku. Za 10 lat zobaczysz jak straszna w skutkach była rada tatusia. Od tysiącleci wiadomo, że zbyt częsty wytrysk przyśpiesza starzenie.

          Reasumując: niezły bajkopisarz z Ciebie, w stylu wielkoruskim ;))

          Odpowiedzcie mi: która kobieta zgodzi się na to, żeby ktoś uprawiał z nią seks codziennie nie spędzając poza seksem odpowiedniej ilości czasu??
          • Gość: adam Re: Dlaczego masz kochankę? IP: 83.238.200.* 07.03.05, 11:57
            to że ty masz wyobrażenia o ru..ku z jakiejś baśni o księżniczce i dzielnym
            rycerzu to nie znaczy że cały naród tak ma

            wierz mi że półgodzinny sex na dużych obrotach może dać więcej rozkoszy niż
            nawet 2 godziny ze ślamazarnych przepychanek i uników; moje dziewczyny tak wolą
            i pod tym względem dobrze do siebie pasujemy

            ps
            zbyt rzadki (lub w ogóle nie występujący) orgazm jest przyczyną takiego życia i
            takiej postawy jaką ty prezentujesz: zawiść, zazdrość, zawiść, nienawiść,
            podłość itp itp

            po prostu polskie piekiełko; chore społeczeństwo które represjonuje miłość i
            przyjemność w imię chorych i fasadowych "wartości" których już od 1000 lat nikt
            nie przestrzega i nie odnośi do siebie ale tylko do bliźnich

      • szybki_wytrysk Re: Dlaczego masz kochankę? 04.03.05, 16:44
        Adam !!!!!! Popieram . Wszystko u nas w Polsce co złe, bierze sie z niedoru..ia

        ( specjalnie napisałem przez h , żeby automat nie wyciął)

        Bzykanko - to jest to !!!!!
        Propaguje bzykanko na forum Romantica w tym portalu.
        Bzykanko rulez.
        • Gość: adam [...] IP: 83.238.200.* 04.03.05, 16:58
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Kochaś Re: Każdy zdrowy facet powinien mieć kochankę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 16:42
      Nic tak bardzo nie podnieca jak kradziony sex z kimś, kto zawsze jest
      uśmiechnięty, zawsze odświętny i zawsze tego chce - mmmmmmmm bardzo chce!
      • alicja-ciekawska Re: Każda zdrowa kobieta.powinna miec kochanka 04.03.05, 16:55
        Gość portalu: Kochaś napisał(a):

        a tego nie bede zmieniala ,jestem za...
        > Nic tak bardzo nie podnieca jak kradziony sex z kimś, kto zawsze jest
        > uśmiechnięty, zawsze odświętny i zawsze tego chce - mmmmmmmm bardzo chce!
        • osiolek113 Re: Każda zdrowa kobieta.powinna miec kochanka 07.03.05, 18:51
          Jeżeli każdy mężczyzna będzie miał kochankę, to każda kobieta będzie musiała
          mieć kochanka, inaczej kobiet musiałoby być 2 razy tyle co mężczyzn.
          I tak samo na odwrót...

          Wszystkie osły kochają matematykę:)
    • Gość: Mamba Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 17:19
      Czy naprawdę nie ma porządnych monogamicznych ludzi na tym świecie???? Jesli
      istniejecie to z dumą się wypowidzcie i udowodnijcie, że jesteśmy ludzmi a nie
      zwierzętami.
      • alicja-ciekawska Re: Dlaczego masz kochankę? 04.03.05, 17:29
        Gość portalu: Mamba napisał(a):

        > Czy naprawdę nie ma porządnych monogamicznych ludzi na tym świecie???? Jesli
        > istniejecie to z dumą się wypowidzcie i udowodnijcie, że jesteśmy ludzmi a
        nie
        > zwierzętami.
        >
        sa , i to "niestety"(?!) Ci najbardziej wartosciowi.
        • Gość: Mamba Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 17:50
          bo ja wiem..........cięzko mi na daną chwilę w to uwierzyć
          • alicja-ciekawska Re: Dlaczego masz kochankę? 04.03.05, 17:54
            Gość portalu: Mamba napisał(a):

            > bo ja wiem..........cięzko mi na daną chwilę w to uwierzyć


            no jak sie czyta to Forum ,mozna dojsc do takiego wniosku.
            ale to nie ma nic wspolnnego z rzeczywistoscia.
            • Gość: Mamba Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 18:00
              hmmmm no nie zawsze napisałam nie dawno post i doczekałam się od facetów b.
              szczerych ale dla mnie kosmicznych i nie do wiary sugestii (czytaj tragicznych
              dla mnie :)))
              I co najgorsze właśnie nie uwierzyłam ale okazało się, że te ich wypowiedzi
              okazały się 100% trafne.
              Okazało się że jestem naiwną 23-latką nie mającą pojęcia o facetach :))
              A im więcej czytam co oni poszą co niektórzy to działą jak dobre lekarstwo na
              chęć spróboeania od nowa z kimś :))))))
              Dobra metoda :)
              • alicja-ciekawska Re: Dlaczego masz kochankę? 04.03.05, 18:10
                Naiwnosc w Twoim wieku oznacza brak zmanierowania.
                Jestes mlodziutka i masz czas na zdobycie madrosci zyciowych.
                Daj sobie czas , a sluchaj tylko swojego serduszka.

                pozdrawiam Cie bardzo serdecznie.
      • kemoti Re: Dlaczego masz kochankę? 07.03.05, 12:14
        Gość portalu: Mamba napisał(a):

        > Czy naprawdę nie ma porządnych monogamicznych ludzi na tym świecie???? Jesli
        > istniejecie to z dumą się wypowidzcie i udowodnijcie, że jesteśmy ludzmi a nie
        > zwierzętami.
        > fajne a kim jest w takim wypadku kochanka
        zdradzam bo ktoś się mną interesuje a nie mnie krytykuje
        • Gość: Mamba Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 15:06
          hehe czyli co.........idziesz na latwizne
      • kohinor Re: Dlaczego masz kochankę? 08.03.05, 18:47
        Sa zwierzeta monogamiczne, spytaj biologa.
    • Gość: DJ Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 13:10
      Bo lubię doświadczać nowych emocji...
      • Gość: kryska Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.05, 15:06
        to zostan kims wybitnym,,,,
    • kohinor Re: Dlaczego masz kochankę? 07.03.05, 17:42
      Swietne pytanie.
      Nie mam odpowiedzi.
      zastanawialem sie nieraz. Mysli przychodzily rozne, wymienie je, ale zaznaczam -
      kolejnosc nie gra roli
      1. smuga cienia - starzeje sie, stac mnie jeszczena poderwanie mlodej laski
      2. chec wyjscia z rutyny, przezycia czegos nowego, odswiezajacego (wbrew
      pozorom bardzo poprawia to jakosc malzenstwa)
      3. potrzeba adrenaliny (tajemnice, ryzyko itp)
      4. chec schrupania mlodego cialka. Co wazne - bardzo o nie teraz latwo, mlode
      atrakcyjne dziewczyny wprost pchaja sie do lozka i bynajmniej nie dla kasy
      5. glupota i slaby charakter (gdyby dalo sie cofnac czas, nie wszedlbym w to
      jeszcze raz)
      6. dojrzalosc ma swoje przywileje - gdy mezczyzne stac na spokoj, mniejsze niz
      w mlodosci emocje, romas z kobieta -szczegolnie mloda - smakuje inaczej. To jak
      delektowanie sie samym deserem po sutym obiedzie a nie napychanie -jak leci -
      glodnego zoladka.
      7. realizowanie swoich seksualnych marzen, ktorych z roznych powodow nie da sie
      spelnic w malzenstwie. Uwaga - gorzej, gdy wszystkie marzenia sie zrealizuje.
      Co to za zycie bez marzen?

      Alew tych 7 punktach chyba nie ma dokladnej odpowiedzi. Czesto sie
      zastanawialem. Dlaczego. Kurde, po co to robic? I nie wiem, naprawde nie wiem.
      Wiem tylko, ze
      a) wina lezy w jakosci zwiazku
      b) PRZEDE wszystkim - glupocie faceta
      • Gość: zychu Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 01:06
        to po co sie zenicie?
        przeciez malzenstwo jest m.in po to, by swobodnie uprawiac seks( nie, zeby bez
        alzenstwa nie mozna bylo) ? po co sie zenicie?

        mnie sie na razie nie spieszy, wiec nikogo nie oklamuje
        • Gość: Gostek Re: Zychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 14:05
          Zychu - zadałeś - sorry- głupie pytanie! <Po co się żenicie>? Każdy człowiek ma
          potrzebę założenia rodziny, dorobienia się potomstwa! Musi mieć dokąd wracać!
          Nie można być singlem całe życie przecież!!!!
        • kohinor Re: Dlaczego masz kochankę? 08.03.05, 18:53
          Gość portalu: zychu napisał(a):

          > to po co sie zenicie?
          Zeniac sie, nie mysli sie o zdradzie, moj drogi. To przychodzi z nienacka. Z
          zaskoczenia.


          > przeciez malzenstwo jest m.in po to, by swobodnie uprawiac seks( nie, zeby
          bez
          > alzenstwa nie mozna bylo) ? po co sie zenicie?

          Ja przynajmniej nie zenilem sie dla swobodnego seksu. Tylko z milosci, checi
          przezycia z kims calego zycia, z checi posiadania rodziny.
          Seks to inna sprawa.
          Nie wiem, doprawdy co gorsze. Np czy jednorazowy numerek w pijanym widzie na
          delegacji czy Platoniczna, ale dlugotrwala milosc. Co bardziej rozwala
          malzenstwo?

          >
          > mnie sie na razie nie spieszy, wiec nikogo nie oklamuje
          Mnie sie tez nie spieszylo. Mimo pokus, mozliwosci, mimo ewidentnego podrywania
          bylem dzielny nascie lat.
          Wystarczylo raz sie zlamac... i wciagnelo
          Teraz jestem bogatszy o nowe doswiadczenia, wspaniale emocje i... zaluje.




      • Gość: adam Re: Dlaczego masz kochankę? IP: 83.238.200.* 08.03.05, 12:33
        > 4. chec schrupania mlodego cialka. Co wazne - bardzo o nie teraz latwo, mlode
        > atrakcyjne dziewczyny wprost pchaja sie do lozka i bynajmniej nie dla kasy


        wiesz może dlaczego tak się dzieje? jest to wzmacniający się trend którego
        jeszcze kilka lat temu nie było; przynajmniej ja tego nie widziałem tak
        intensywnie...

        nie wiem może po prostu nie patrzyłem wszędzie szukając okazji, ale teraz
        wzrastająca mnogość okazji doprowadza mnie do bólu głowy; tym bardziej że te
        kobiety są coraz bardziej zadbane i do pewnego stopnia coraz bardziej chętne

        • kohinor Re: Dlaczego masz kochankę? 08.03.05, 18:06
          Gość portalu: adam napisał(a):
          > > 4. chec schrupania mlodego cialka. Co wazne - bardzo o nie teraz latwo, m
          > lode atrakcyjne dziewczyny wprost pchaja sie do lozka i bynajmniej nie dla kas
          > y

          To prawda ze nie dla kasy. Czasem niejedna dwudziestoparolatka jest lepiej
          ustawiona niz ja: nowszy samochod, wlasnosciowe mieszkanie itd :)))
          Wiec wszystkie panie, ktore uwazaja, ze rmloda dziewczyna leci na kase -
          zdecydowanie zaprzeczam!!!!!!! Jestem tego najlepszym przykladem :))))))))


          >
          > wiesz może dlaczego tak się dzieje? jest to wzmacniający się trend którego
          > jeszcze kilka lat temu nie było; przynajmniej ja tego nie widziałem tak
          > intensywnie...

          A moze TEZ byl, tylko MY bylismy za mlodzi i tego nie widzielisnmy?
          :))))))))))))))
          Moze mielismy inne cele? rodzina, dom, dzieci, samochod, kariera?
          Teraz sie ustawilismy, ale - NIEKTORYM - brzuchy nie urosly, sitcomy w TV nie
          interesuja, a sprawnosc pozostala, wiec.....
          Moze PRZEJRZELISMY?????

          > nie wiem może po prostu nie patrzyłem wszędzie szukając okazji, ale teraz
          > wzrastająca mnogość okazji doprowadza mnie do bólu głowy; tym bardziej że te
          > kobiety są coraz bardziej zadbane i do pewnego stopnia coraz bardziej chętne

          Ja piszac o latwosci, nie pisalem o blacharach/dresiarach/dodachelektrodach.
          Pisalem o inteligentnych, wyksztalconych (ksztalcacych sie) dziewczynach.
          Swiadomie i odwaznie dokonuja wyborow. Czesto potem zaluja, albo.... chca sie
          zenic :((( Ale nie wszystkie. Niektore romans ze starszym facetem traktuja jako
          trampoline? Odskocznie? Jej rowiesnicy to dla nich petaki?
          Nie wiem. Faktem jest jednak, ze mam w telefonie kilka (moze nawet nascie, nie
          wiem, nie probowalem) numerow telefonow, gdzie wystarczy zadzownic i jesli nie
          od razu siup do lozka, to poczatek romansu gotowy.
          Nie wiem, skad sie to bierze. Nie dla kasy NA PEWNO. Ich rowiesnicy dla nich to
          petaki - NA PEWNO. Ucza sie zycia NA PEWNO.
          A moze chodzi im o seks? facet po 30-ce nie jest juz krolikiem, raczej
          dlugodystansowcem. Nie mysli penisem, jest delikatny i czuly.

          Ale osobiscie uwazam, ze to raczej BIOLOGIZACJA SEKSU.
          Mechanizm - facet dojrzaly wciaz jest atrakcyjny. Skoro przetrwal - jest silny
          i sprytny. Jest swietnym dawca nasienia dla JEJ potomstwa. I zajmie sie nim,
          jak juz udowodnil. Zonatym, dzieciaty facet ma ta wlasnie przewage.
          To tkwi w podswiadomosci czlowieka - jak czytalem.
          Czysta biologizacja seksu, zakodowana w naszym DNA


          PS: Nadal podtrzymuje, ze zdrada jest zla.
    • robakalenieksiadz Re: Dlaczego masz kochankę? 08.03.05, 20:04
      Bo jestem na tyle odważny {czytaj, głupi} aby ją mieć, bo ona się na to godzi,
      bo to coś innego,bo ją też kocham {no może po prostu bardzo pożądam}, bo nie
      będzie to trwało wiecznie.
    • Gość: zdziwiona Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.Zabrze.Net.pl 08.03.05, 23:03
      No właśnie, czegos tu nie rozumiem. Jestem kobieta taka sobie, nic ciekawego.
      Mam kolegę z bardzo atrakcyjną żoną (znam ją tylko z widzenia). Gdzie mnie do
      niej. I nagle, po kilku latach kolezeńskiej znajomości, facet sie przystawia do
      mnie i to ostro. Ostawiłam go stanowczo, acz delikatnie, bo kolega fajny, tak
      że nawet nie umiałam na niego ostro wyskoczyć. Jest spokój, ale zostało wielkie
      zdziwienie. Ma taaaaką żonę i do mnie? Nic z tego nie rozumiem.
      • Gość: Mamba Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 12:01
        Nie ma znaczenia jak bardzo możesz być atrakcyjna dla swojego męża, wciąż
        jestes jego żoną matka jego dzieci itp Nie jesteś obiektem pożądania. Takie
        moje obserwacje.
        • Gość: zdziwiona Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.Zabrze.Net.pl 09.03.05, 15:25
          Oni dzieci nie mają. A ja nie jestem jak ktoś wyżej napisał "młode ciałko",
          ledwie 3 lata różnicy. Tak że dalej nie rozumiem.
          • Gość: Mamba Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 19:52
            Hmmm ja za to wiem........poprostu stanowisz coś nowego co jest równoznaczne z
            coś bardziej atrakcyjnym :)))))))))))))))
      • kohinor Re: Dlaczego masz kochankę? 10.03.05, 12:03
        Gość portalu: zdziwiona napisał(a):

        > No właśnie, czegos tu nie rozumiem. Jestem kobieta taka sobie, nic ciekawego.
        > Mam kolegę z bardzo atrakcyjną żoną (znam ją tylko z widzenia). Gdzie mnie do
        > niej. I nagle, po kilku latach kolezeńskiej znajomości, facet sie przystawia
        do
        >
        > mnie i to ostro. Ostawiłam go stanowczo, acz delikatnie, bo kolega fajny, tak
        > że nawet nie umiałam na niego ostro wyskoczyć. Jest spokój, ale zostało
        wielkie
        >
        > zdziwienie. Ma taaaaką żonę i do mnie? Nic z tego nie rozumiem.


        To bardzo proste, dziewczyno.
        Jestes INNA niz jego zona. INNA.
        • Gość: Dixi Re: Dlaczego masz kochankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 14:25
          mam kochanke bo zona mnie zdradziła..i ...nie wiedziała czy mnie juz
          kocha ...zreszta ja juz chyba jej nie kocham za to co mi zrobiła to ona
          spowodowała ze zakochałem sie....spotkałem ja na swojej drodze....
          Wiec dla czego mam kochankę?nie nazwłał bym ja kochanka ale moja
          kochaną....dzięki niej zyje....uwielbiam Cie...mala:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja