Czy to jest przyjażn czy to jest...pożądanie...?

IP: *.chello.pl 04.03.05, 19:38
Mam wspaniałą kumpele.Przyjaciółkę.Znamy się od zawsze.Nasze drogi się
rozeszły i pare lat temu ponownie się zeszły.To jest dziewczyna która rozumie
mnie w 100%. Rozumiemy się bez słów.Nie raz okazało się ze moge na nią liczyc
tak samo jak i ona zawsze może liczc na mnie.Przegadaliśmy setki godzin,
byliśmy razem na dziesiątkach imprez .Nasza więz jest wyjątkowa-z pełną
swiadomościa moge to powiedziec.Bez niej było by..inaczej.Jednak zarówno ją
jak i mnie dziwi pewna rzecz.Otórz jeszcze nigdy nie zdarzyło się tak by
po"kielonku"nas do siebie nas nie ciągęło.Po prostu nie umiem się
powstrzymac.Wiem ze ona czuje podobnie.Jeszcze nigdy nie przekroczylismy
granicy (ale było blisko).Dzieje sie tak tylko pod wpływem alkoholu( nie
pijemy duzych ilosci, raczej symboliczne piwko w barze).Wsród naszych
znajomych jest kilka dziewczyn i paru facetow i tylko do niej mnie
ciągnie.Nastęonego dnia wszystko wraca do normy(relacja CZYSTO kumpelska)Co
to jest????znac wasze opinie na tą sytuacje.Pozdrawiam.
    • Gość: Mamba Re: Czy to jest przyjażn czy to jest...pożądanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 19:48
      przyjaźń + pożądanie aaale nie fascynacja?
    • Gość: Yogi Re: Czy to jest przyjażn czy to jest...pożądanie. IP: *.chello.pl 04.03.05, 19:49
      Boje się ze naszą piękną przyjażn kiedys szlag trafi....:(((
      • Gość: Mamba Re: Czy to jest przyjażn czy to jest...pożądanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 20:02
        Ważne to że zanim cokolwiek zaczniecie wspólnie ustalić co od siebie
        oczekujecie, żeby później nie było........przykrych doświadczeń
        Lepiej sie nie opierać na domysłach bo rzeczywiście póżniej może byc kiepsko
        • Gość: Niedoswiadczony Re: Czy to jest przyjażn czy to jest...pożądanie. IP: 212.122.214.* 04.03.05, 21:29
          hehe ja mam podobnie dziwne to jest ale fakt po jednym piwku i rozmowa sie
          lepiej klei i w ogole jestem z nia blizej nawet kiedys po chyba 2 piwach
          powiedizala mi ze jak bym troche schodl to bym byl zajefajny koles hehe fakt ja
          bylem po 2 a ona po 5 lub 6 i lekko sie chwiala hehe
    • kisielt Re: Czy to jest przyjażn czy to jest...pożądanie. 05.03.05, 00:26
      Nie wiem co to jest ale mam to samo. Ja na trzeżwo podczas jednego z ostatnich
      spotkań u niej powiedziałem "muszę już iść, bo masz za fajne piersiczki, żebym
      długo tak obok wytrzymał i się nie rzucił na Ciebie"... ciężko... oj ciężko...
      jeszcze jakaś nerwica nas spotka
    • lorerai Re: Czy to jest przyjażn czy to jest...pożądanie. 18.03.05, 23:37
      Mam dokladnie to samo ... znamy sie od lat w dodatku jeszcze on z kims teraz od
      dwoch lat jest . Jednak czy ja wiem lączy nas cos tak wyjatkowego ,ze
      najzwyczajniej w swiecie jakos sie tym nigdy nie pzrejmowalam bo chodzi o to ,że
      najbardziej cenie go jako kumpla i przyjaciela.W tamtym roku bylo pare sytuacji
      w ktorych po dwoch trzech piwakch gdzies tam razem ladowalismy - jednak nigdy
      nieprzekroczylismy tej tzw. "granicy" po jednej takiej akcji on sie nie
      odzywal wiec sie na niego obrazilam , nie mielismy kontaktu jakies 9 miesiecy -
      tylko jakies zimne esemesy na swieta itd. Jednak po tym czasie - jakies 3
      tygodnie temu zrobilo mi sie jakos tak markotno i mysle spoko relacje sie
      wyklarowaly , dalej bedziemy sie kumplowac - bo nie powiem strasznie mi go
      brakowalo przez ten czas. Odezwalam sie napisalam esemesa i zaproponowalam
      spotkanie. Bez zadnych dwuznacznosci takie po prostu zwyczajne spotkanie,
      odpisal po jakichs 3 minutach :) Ze okej zadzwoni i sie umowimy i ze spotka sie
      z przyjemnoscia... w nocy przeslal esemsa cos o tym ze poszukuje czegos
      utraconego , pierwotnych pragnien itd. Mhm przyznam szczerze facet mi sie bardzo
      podoba i uswiadomilam to sobie w czasie tej 9 miesicznej rozlaki , wiem jednak
      na bank ze z kims jest wiec nie bede sie "wtryniac" , tylko ze chcialabym go
      odzyskac jako przyjaciela .... Od tamtego esemesa ani nie zadzwonil ani nie
      napisal a ja nie mam pojecia co robic. Moze jakies porady ?
    • niespokojna3 Re: Czy to jest przyjażn czy to jest...pożądanie. 19.03.05, 17:05
      bez obrazy, ale czy to nie zakrawa na jakies uczucie? jestescie wolni?
      przyjazn i pozadanie to najlepsze podstawy udanego zwiazku!!!
    • tony82 Re: Czy to jest przyjażn czy to jest...pożądanie. 19.03.05, 17:14
      Powiedzmy sobie szczerze. Piwo to tylko pretekst. Skonsumujcie znajomość, a
      potem naturalnie coś z tego wyjdzie. Inaczej z frustracji nabawicie się wrzodów
      żołądka.
      • lorerai Re: Czy to jest przyjażn czy to jest...pożądanie. 19.03.05, 20:46
        Moim zdaneim to zakrawa na uczycie jak zloto ... ale on sie nie moze jakos
        zdecydowac ... poza tym jest z ta jakas panna ... Nie wiem musze cos wymyslic
        ...mzoe go zwabie i uwiode :?)
        • hansii blagam... 19.03.05, 20:53
          nie niszcz mi slow Goethego...
          LORELEI - pisac nalezy...

          ___________________________________________________________________________
          die Frauen sind silberne Schalen , in die wir goldene Eier legen...

          (Goethe)
          • lorerai Re: blagam... 19.03.05, 20:59
            Hansii cos ty sie urwal z XIX wiecznego Weimaru czy jak ? :)Tu sie toczy
            prawdziwa polsko- ruska wojna pod flaga krwistych fistaszkow o nicki ... i
            Lorelai - nick juz byl dawno zajety :)Ale szacuneczek za skojarzonko ;)
            • hansii Re: blagam... 19.03.05, 21:03
              o co by wojna nie byla, troche szacunku dla piekna nie zaszkodzi...

              nie Lorelai

              lecz Lorelei...

              woez sobie nick LORELEI.piekna

              lub Lorelei.renska

              tez bedzie ladnie...

              pozdr.
              • lorerai Re: blagam... 20.03.05, 15:34
                Sei nicht so kleinlich .. zdrowia szkoda ; ) Zycze "wiecej swiatla" i
                tolerancji w przegrodce z napisem "Swobodna modernizacja uwarunkowanych
                literacko cudzych nickow" ;)
                • hansii Re: blagam... 20.03.05, 16:52
                  nie watpie, ze jestes piekna, porywajaca cielesnie i duchowo kobieta...
                  stosownie do tego, chcialbym Ci pomoc w pieknym, literackim ukszatltowaniu
                  Twego nicka...
    • coitus_a_tergo Re: Czy to jest przyjażn czy to jest...pożądanie. 20.03.05, 15:56
      A dlaczego nie wejdziesz w zwiazek? Bedziesz mogl ja penetrowac ile wlezie, no i sumienie bedziesz mial czyste, i wrzodow sie nie nabawisz, i moze nawet obiady bedzie Ci gotowac, gacie prac...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja