Gość: Yogi
IP: *.chello.pl
04.03.05, 19:38
Mam wspaniałą kumpele.Przyjaciółkę.Znamy się od zawsze.Nasze drogi się
rozeszły i pare lat temu ponownie się zeszły.To jest dziewczyna która rozumie
mnie w 100%. Rozumiemy się bez słów.Nie raz okazało się ze moge na nią liczyc
tak samo jak i ona zawsze może liczc na mnie.Przegadaliśmy setki godzin,
byliśmy razem na dziesiątkach imprez .Nasza więz jest wyjątkowa-z pełną
swiadomościa moge to powiedziec.Bez niej było by..inaczej.Jednak zarówno ją
jak i mnie dziwi pewna rzecz.Otórz jeszcze nigdy nie zdarzyło się tak by
po"kielonku"nas do siebie nas nie ciągęło.Po prostu nie umiem się
powstrzymac.Wiem ze ona czuje podobnie.Jeszcze nigdy nie przekroczylismy
granicy (ale było blisko).Dzieje sie tak tylko pod wpływem alkoholu( nie
pijemy duzych ilosci, raczej symboliczne piwko w barze).Wsród naszych
znajomych jest kilka dziewczyn i paru facetow i tylko do niej mnie
ciągnie.Nastęonego dnia wszystko wraca do normy(relacja CZYSTO kumpelska)Co
to jest????znac wasze opinie na tą sytuacje.Pozdrawiam.