dziewczyna na telefon

11.03.05, 14:26
Mój bardzo dobry kolega (nawiasem mówiąc jest sam )oznajmil mi pare dni temu
że poszedł w styczniu na impreze i podeszła do niego jakaś brunetka po czym
dała mu karteczke ze swoim numerem telefonu. On nie byłby sobą gdyby do niej
nie zagadał. Spytał więc o co chodzi a ona odpowiedziala mu że bardzo jej się
podoba i że gdyby miał ochote na seks z nią to niech zadzwoni a ona
przyjedzie:). Oczywiście spytał czy coś bedzie musiał płaciać za "to", ona
odpowiedziałą że nie, dlatego że jest kobietą samotną i potrzebuje seksu.
Podobno "zadzwonił " 2 razy i wszystko było tak jak mówila sex bez
zobowiązań..
Jak to usłyszałam od niego to kopara mi opadła.. Jak można tak się
poniżyć ..nie mam słów . Co o tym myślicie?
    • osiolek13 Re: dziewczyna na telefon 11.03.05, 16:00
      cóż przyroda, :-)))
    • hmmm_no1 Re: dziewczyna na telefon 11.03.05, 16:42
      natury nie oszukasz :]

      pzdr
    • azazela Re: dziewczyna na telefon 11.03.05, 17:40
      ponizyc....nie przesadzaj, dziewczyna po prostu wie czego chce i to dostaje:)
      ps
      a co o nim myslisz?
      tylko mi nie mow ze jego rozumiesz a do niej masz pretensje..
      • dzidzia669 Re: dziewczyna na telefon 11.03.05, 18:53
        Myśle ze są dorośli i niech robią co chcą, ale spytałam go czy chciałby z nią
        być itd. powiedział ze niechciałby mieć takiej laski. A co do niej to cóż skoro
        tak jej dobrze :) Każdy ma inne granice tolerancji :)
        • azazela Re: dziewczyna na telefon 11.03.05, 20:17
          o boshe, kto tu mowi o zwiazku, jej chodzi o sex, i tyle koniec i kropka.
          a moze kto inny zaspokaja jej intelektualne potrzeby natomiast twoj kolega jest
          odpowiedzialny z inne zadania:)
          swoja droga to chyba zle wybrala bo straszny z niego pleciuga..
    • najswietsza.panienka Ale dramat to straszne 11.03.05, 17:53
      Napisz do "Przyjaciółki", "Poradnika domowego", "Naj","Chwili dla Ciebie"
      Zadzwoń do ojca zalożyciela, pomódl sie za kolege i jego koleżanke , daj na msze w ich intencji.
      • derduch Re: Ale dramat to straszne 11.03.05, 18:12
        Zamknij morde smarkaczu.

        Krótko i na temat.
        • najswietsza.panienka Nie wyzywaj mnie , bo cie pascal zbanuje :) 11.03.05, 18:18
          he he
      • dzidzia669 Re: Ale dramat to straszne 11.03.05, 18:56
        Dałabym na mszę za ciebie prędzej tylko że dla ciebie juz za pozno ..zresztą
        dzieci i ryby nie mają głosu więc idz swoim cyklem
        codziennym "dobranocka,siusiu , paciorek i spac" :)))
        • najswietsza.panienka To chociaż sie pomódl ,.. 11.03.05, 19:02
          trzepnij różaniec za kogo chcesz :)
          • dzidzia669 Re: To chociaż sie pomódl ,.. 11.03.05, 19:06
            dzieki ze mi pozwoliles bo wlasnie mialam cie zapytac hehehe
    • virna Re: dziewczyna na telefon 11.03.05, 19:17
      obieta postawila sprawe jasno - jest samotna i potrzebuje sexu - i wziela
      sprawy w swoje rece; tylko pogratulowac pomyslu i odwagi! mysle ze stereotypy i
      strach przed osądem pyrytanskiego otoczenia powstrzymuje pozostale samotne bez
      sexu, przed takim prostym rozwiazaniem. Chociaz zonatemu nie powinny tego
      proponowac - tak mysle.
    • mamba8 Re: dziewczyna na telefon 11.03.05, 20:38
      Mój kolega tez ma takie znajome bez kitu ja tego nie rozumiem i nie szanuję-po
      pierwsze któraś z estron kiedyś się zaangażuje a potem...lekko mówiąc kiepsko
      Po drugie mimo że faceci korzystaja z uroków naszego wyzwolenia niech żadna się
      nie łudzi że będzie szanowana przez takiego.
      Ok wiem może jestem za zasadnicza-bo w życiu bym na taki układ z nikim nie
      poszła. Co prawda nigdu nie byłam sama i nie wiem jak to jest. Wydaję mi się że
      takie układy prowadzą do jesszcze większego uczucia pustki. Kobiety takie
      przestaje się szanowac i one same siebie.
      Obejrzyjcie podobny post na forum cosmopolitan (wiem nazwa niezbyt ciekawa) ale
      tam jest post prostytucja za darmo.
      • mamba8 Re: dziewczyna na telefon 11.03.05, 20:51
        Niech to szlag......nie ma go...a ja tam toczyłam taaaką dyskusję...hmm szkoda
      • beadah Re: dziewczyna na telefon 11.03.05, 20:56
        Czytam i ... dziwie sie.
        Na jakim swiecie wy zyjecie? Co wam dziewczyna przeszkadza? Ma ochote na seks,
        wybrala sobie obiekt i go "uzyla".Babka jest na 100% w porzadku. Facet...hmm...
        sam decyduje czego chce. Nie rozumiem waszego poruszenia. I tej mowy o
        szanowaniu- ta dziewczyna wie czego chce i na pewno siebie szanuje. Obiekt
        seksualny, czyli facet moze ja szanowac czy nie, nie ma to dla niej znaczenia.
        Jak sie nie bedzie zachowywac poprawnie poprostu bedzie skreslony z listy
        obiektow i tyle.
        To nieprawdziwy stereotyp, ze kobieta zawsze potrzebuje sie zakochac by miec
        satysfakcjonujacy seks. Spora czesc nie musi. Jedyne co musi to w Polsce "kryc
        sie" z wlasnymi upodobaniami...
      • oswojony Re: dziewczyna na telefon 12.03.05, 07:54
        ....przeciez to jest zwykle konsumpcyjne podejscie do zycia. I jedna i druga
        strona kozysta!!! Pomijam normy moralne , etyczne itd., ale z drugiej strony po
        co nam to wszystko oceniac. Ja mam zblizony uklad, jak mamy ochote to sie
        bzykamy, jest przyjemnie w milej atmosferze..zwyczajny kolezenski uklad.
    • wenuska_7 Re: dziewczyna na telefon 11.03.05, 21:37
      zgadzam sie z Toba
      i wspolczuje tej dziewczynie ze musi sie wypraszac ...

      Venus
      • oswojony Re: dziewczyna na telefon 12.03.05, 07:57
        ja jej nie wspolczuje....ona wie czego chce i to ma!!!Po rostu!!
    • gomory Re: dziewczyna na telefon 12.03.05, 08:20
      W zasadzie to Twoj problem ze Ci tak kopara opadla ;). Bez watpienia taki model
      dzialania wylamuje sie z pewnego kulturowego schematu zachowan, ale daj spokoj.
      To jest jej sprawa. Wyobrazasz sobie np. okropne uczucie gdy proponujesz
      mezczyznie seks, a on odmawia. Dla wielu kobiet to jak policzek ;). Ale nie dla
      wszystkich. Mozna sobie gdybac o emocjonalnej pustce, toczacej ja chorobliwej
      nimfomanii, wrozyc "ze zaden chlop jej nie zechce", "latwej" mezczyzni nie
      szanuja itd. Ale tak naprawde nic o jej doznaniach, a ni o tym jakim jest
      czlowiekiem nie wiemy. Mi bez tego trudno ocenic taka sytuacje, wiesz
      przywoluje z pamieci przyklad 2 znajomych. Obie mialy wielu parterow
      seksualnych, jedna ma typowo "meskie" podejscie. Miala ochote na lozko i tyle,
      wazne oczywiscie by facet byl mily itd., ale w ogole nie laczy jej sie to z
      uczuciami. No i druga, ktora jakos tak byla zafascynowana ta pierwsza. Tylko ze
      no... nie umiala pozbyc sie tej kobiecej uczuciowosci. Nawroty dola ze nie ma
      faceta, bywa samotna, nie ma "przytulanki", milosci, dziecka, rodziny, dziwi
      sie ze u czesci mezczyzn jest skazana na ostracyzm. Pierwsza szanuje, druga
      lubie, ale nie umiem pozbyc sie myslenia o niej jako o plytkiej osobie. I
      bynajmniej nie chodzi mi o pochwe ;).
      • dzidzia669 Re: dziewczyna na telefon 12.03.05, 09:55
        Ja bym nienazwala tego moim problemem bo to mnie nie dotyczy:) Poprostu każdy
        ma swoje sumienie, mi jest ciężko siebie postawić w jej sytuacji bo poprostu
        mam inny charakter, inne potrzeby emocjonalne itd. Każdy ma swoje zdanie , ja
        jej nie popieram, ty na odwrót - i ok :) to jest właśnie wymiana poglądów a
        właśnie taki był cel napisania posta. Szanuje każdy światopogląd i każdy ma
        swoje plusy i minusy, więc nie probujcie mnie przekonywać jak powinnam myslec,
        ani też krytykować bo ja tego w stosunku do was nie robie:). To jest otwarta
        dyskusja na forum a nie poważna sporna debata polityków w telewizj;)
        • azazela Re: dziewczyna na telefon 12.03.05, 10:33
          czegos tu nie rozumiem z jednej strony piszesz ze "szanujesz kady
          swiatopoglad", i ze nie krytykujesz a zdrugiej piszesz ze o niej "jak mozna sie
          tak ponizyc"
          wybacz ale cos mi tu nie gra:/
          • dzidzia669 Re: dziewczyna na telefon 12.03.05, 13:16
            Ok no to napisze jeszcze raz:) Kazdy ma swoj swiatopoglad ja mam taki a ty
            inny:) nie chce krytykowac twojego bo jaknjbardziej masz do niego pełne prawo.
            Są ludzie ktorzy mówią coś niekoniecznie to robiąc , przykladowo ktoś ją tutaj
            popiera ale jakby miał okazje byc na jej miejscu to prawdopodobie by się
            jeszcze raz zastanowił , moze by postapil tak jak ona a moze nie. Więc
            swiatopoglad nie zawsze idzie z praktyka, bo wiekszosc ludzi sobie tylko
            rozwaza co by bylo gdyby. Nie krytykuję swiatopoglądów tylko czyny które dla
            mnie , podkreślam dla mnie są nie do przyjęcia. Uff;)
            • azazela Re: dziewczyna na telefon 12.03.05, 14:01
              no to wszystko juz sie wyjasnilo, uff:)
              • dzidzia669 Re: dziewczyna na telefon 12.03.05, 14:10
                azazelo czy przypadkiem nie został wymyślony przz bułhakowa?:>
                • azazela Re: dziewczyna na telefon 12.03.05, 15:30
                  nieee, to troche starsze imie:)
        • gomory Re: dziewczyna na telefon 12.03.05, 20:09
          > Ja bym nienazwala tego moim problemem bo to mnie nie dotyczy:)

          Opad kopary jak najbardzie Ciebie dotyczy - i tylko do tego sie odnioslem ;).
          Poza tym ani mi w glowie przekonywac Ciebie ze nie masz racji, albo masz
          niewlasciwe podejscie. Jest jak najbardziej w porzadku, ja pisalem tylko o
          sobie :).
          • dzidzia669 Re: dziewczyna na telefon 12.03.05, 20:17
            Tak opad kopary mnie dotyczył ,ale to nie jest problem :) , jakby zdziwienia i
            zaskoczenia były problemami to by było nieciekawie;). Ale dziekuje za
            wypowiedz:)
    • kobieciontko Re: dziewczyna na telefon 13.03.05, 00:06
      tez mam taki uklad. spotkalam kogos przez gadu, umowilismy sie na seks.
      jest w tym cos perwesyjnego i bardzo podniecajacego. Facet dzwoni i mowi: chce
      mi sie seksu, dasz pupy? a ja na to ze z przyjemnoscia. Seks i TYLKo - mam
      ochote to dzownie lub on dzwoni, nie mam - mam spokoj.

      Czy Ty czaem nie zazdroscisz tej pewnosci kobiecej?
      • dzidzia669 Re: dziewczyna na telefon 13.03.05, 09:47
        nie mam czego zazdroscic bo mam stalego partnera ktory w tej
        dziedzinie "dogłebnie" mnnie zaspokaja o kazdej porze:)
    • agnida Re: dziewczyna na telefon 13.03.05, 02:59
      czemu nie?? nie chcialo jej sie tracic czasu na randki, poznawanie sie
      wiec odrazu hop

      Poza tym seks jest swietny jako antydepresant.

      PS. dziewczyna napewno byla pewna swojej atrakcyjnosci...
    • brytan Re: dziewczyna na telefon 13.03.05, 09:08
      dziewczyna moze miec taka tyktyke
      przywiaza mezczyzne poprzez lozko do siebie i bedzie z tego zwiazek.
      • azazela Re: dziewczyna na telefon 13.03.05, 11:17
        jasne, powstanie staly powazny zwiazek oparty na milsci, i wzajemnym
        zaufaniu... juz to widze:)))
        • mamba8 Re: dziewczyna na telefon 13.03.05, 16:58
          Seks bez uczuć jest jak uprawianie jakiejś gimnastyki. A w połączeniu z
          uczuciami jest czymś cudownym i jeszcze bardziej podniecającym. Różnimy się od
          zwierząt prawda? Nie wiem ja miałąm dużo propozycji na takie układy i za nic na
          świecie nie zgodziłabym się na to-własnie dlatego że ja się szanuję.
          Nie szanuję kobiet, które idą na takie układy z tego prostego powodu że to
          kobieta się rozdając się na lewo i na prawo przyczyniają się do tego że coraz
          więcej facetów idzie na łatwiznę i szuka takich rozwiązań. Nie wspominając
          fakt, że prowadzą do roznoszenia różnych chorób....
          Jest równouprawnienie ok......róbcie co chcecie ale wzbudzacie we mnie uśmiech
          politowania
          Związek jest czymś niesamowitym pełnym bliskości itp czemu żyć w kulturze fast
          food i.............
          • beadah Re: dziewczyna na telefon 13.03.05, 19:54
            To chyba nieporozumienie- jesli ktos cos rozdaje na prawo i lewo to facet.
            Kobieta co najwyzej bierze...
            Faceci maja swoj rozum i potrafia sie im poslugiwac..
            Jak pozyjesz dluzej to zauwazysz, ze w zwiazkach tez sa rozne chwile i czasami
            seks jest fajna gimnastyka, bardzo zdrowa takowa... ;o)
            Zycie w zwiazku nie zawsze jest pelne romantyzmu i wznioslych chwil. Milosc sie
            zmienia na przestrzeni lat, zas fascynacja seksualna nie trwa wiecznie...
            Jesli zas juz wspominasz fast food, to jest znakomitym dopelnieniem w
            okreslonych warunkach. Problemy sa wtedy, gdy poza nim nic nie ma...
            • gomory Re: dziewczyna na telefon 14.03.05, 09:55
              > jesli ktos cos rozdaje na prawo i lewo to facet. Kobieta co najwyzej bierze...
              > (..) Jak pozyjesz dluzej to zauwazysz, ze w zwiazkach tez sa rozne chwile i
              czasami seks jest fajna gimnastyka

              No 3/4 meskiej populacji w tym momencie zaciera rece i przyklaskuje Tobie
              ochoczo. Przy upowszechnieniu sie takich zachowan, do wiezi z kobieta
              przestalby przyciagac seks :). Zmywarki juz sa, zywienie "na miescie" nie
              wychodzi tak drogo, a mezczyzni dla siebie nawzajem sa i tak czestokroc
              ciekawszymi rozmowcami. Jeszcze tylko trzeba jakos przeskoczyc meska chec
              posiadania wylacznosci na "fajna laske" :-(. Do nr tel. dodawalybyscie gatunek
              ulubionych kwiatow, czas w ktorym macie pms-a i miesiaczke, zeby nie bylo tych
              wszystkich uciazliwosci, a tylko wielka obustronna radocha ;).
              • beadah Re: dziewczyna na telefon 14.03.05, 20:48
                W krajach skandynawskich kobiety sa mniej pruderyjne, jasno stawiaja sprawe,
                czego chca i robia to na co maja ochote. Nie maja tez problemu ze znalezieniem
                kandydata na meza, gdyz okazuje sie, ze to co przyciaga mezczyzn to nie tylko
                seks (z otrzymaniem ktorego nie ma problemu), ale np chec posiadania rodziny.
            • mamba8 Re: dziewczyna na telefon 14.03.05, 10:16
              Tak się składa, że jestem z kimś już 5 lat. Może to mało, ale wystarczajaco
              żeby poznać smak związku bez tej chemii i fascynacji. Oczywiście, że zdarza mi
              się mieć ochotę na kogoś innego ale nie zrobię tego z powodu tego co mnie łączy
              z moim facetem. Gdybym była sama również nie wskoczyłabym do łóżka z kimś kogo
              nie darzę uczuciem. Tyle.
              • mamba8 Re: dziewczyna na telefon 14.03.05, 10:22
                OK idąc tym tokiem........spotykają się jest im dobrze ale nic ich nie łączy
                poza seksem. A co się stanie jezeli przypadkiem ona zajdzie w ciążę? Co się
                stanie jeżeli oni tak się spotykją z różnymi osobami a tu ktoś kogoś czymś
                zarazi?

                Może zadaję głupie pytanie bo nikt nie będzie miał sumienia usunąć niechciane
                dziecko?
    • tony82 Re: dziewczyna na telefon 13.03.05, 19:57
      On sam, ona sama, oboje chcą tylko seksu. Co w tym złego? Podeszła pierwsza?
      Cóż, świat się zmienia:P
    • triss_merigold6 Re: dziewczyna na telefon 13.03.05, 20:27
      Czysty układ. Kobieta nie traci czasu, nie naraża się na odmowę. Kwestia czy
      dany facet ją szanuje i co o niej myśli jest nieistotna. On nie jest od
      myślenia tylko do roboty.P
      A jeśli chodzi o związki: kobieta pozna kogoś na stałe i opowiadać mu
      wszystkiego o przeszłości nie będzie, to chyba jasne. Na cóż przyszłemu
      narzeczonemu lub mężowi taka wiedza?
      • gomory Re: dziewczyna na telefon 14.03.05, 09:43
        > kobieta pozna kogoś na stałe i opowiadać mu wszystkiego o przeszłości nie
        będzie, to chyba jasne

        Na razie o tym na pewno wie tamten facet, jedna jego znajoma i pewna ilosc
        internautow - oby tak dalej ;).
        Biorac pod uwage ze ta dziewczyna wyszukuje zonatych facetow ze wzgledu na
        dyskrecje, to ma spora szanse dojechac z dobra reputacja, do momentu spokojnego
        wyboru "tego jedynego na zawsze". Ostatecznie zawsze tez moze wyemigrowac ;).
        • kobbieta Re: dziewczyna na telefon 14.03.05, 12:08
          ciekawe ze to wlasnie kobiety jej "nie szanuja" i potepiaja
          ale tylko dlatego ze sa zagrozeniem dla innych kobiety, ktore boja sie o swoich
          facetow.

          Mezczyzni wcale nie maja takiej krytycznej postawy do takich kobiet.
          • mamba8 Re: dziewczyna na telefon 14.03.05, 12:15
            Zagrozeniem?? Proszę cię :)))))) Po pierwszy takie panny są dobre tylko do
            jednego, więc nie czuję żadnego zagrożenia.

            Ciekawa jestem czemu mężczyźni was nie potępiają..............hmmmmmmmm bo
            dobrze wychodzą na waszej głupocie hehehe

            Poza tym zdecydowana wiekszość z was nalezy do tej grupy brzydkich i
            niechcianych-no offence- których żaden nie chciał, więc pchacie się jak
            możecie.
            • kohanek Re: dziewczyna na telefon 14.03.05, 12:19
              mamba8 napisała:
              > Poza tym zdecydowana wiekszość z was nalezy do tej grupy brzydkich i
              > niechcianych-no offence- których żaden nie chciał, więc pchacie się jak
              > możecie.

              Tutaj mnie zakoczylas. - jest wrecz odwrotnie, mam pare kolezanek, ktore sa
              przesliczne. Moze poprostu maja wiekszy wybor niz Ty, no i wiecej pokusy.

              Ty zasmierdzisz sie w swoim zwiazku, gdzie seks jest rutyna, a tamtek kobiety
              maja pelny seks, pelen pasji.
              • mamba8 Re: dziewczyna na telefon 14.03.05, 12:27
                Ja sobie mój związek cenię-więc nie uda ci się mnie sprowokować. Pokus mam
                wiele, bo nie siedzę w jakiejś zamkniętej klatce.
                Seks to nie wszystko. Mimo to, jest nam dobrze a mój mężczyzna nie szuka
                wrażeń. Oczywiście, że są lepsze i gorsze dni ale jesteśmy zawsze dla siebie i
                mamy coś co jest cenne.
            • kobbieta Re: dziewczyna na telefon 14.03.05, 12:26
              mamba8 napisała:

              > Zagrozeniem?? Proszę cię :)))))) Po pierwszy takie panny są dobre tylko do
              > jednego, więc nie czuję żadnego zagrożenia.

              do jednego?? czesto maja urode i rozumu wiecej od Ciebie pruderyjna kobiecinko
              z malej wioski.

              >
              > Ciekawa jestem czemu mężczyźni was nie potępiają..............hmmmmmmmm bo
              > dobrze wychodzą na waszej głupocie hehehe

              A to od kiedy TYLKo mezczyzna czerpie przyjemnosc z seksu? Wspolczuje Tobie
              oziebla kobieto.
              >
              > Poza tym zdecydowana wiekszość z was nalezy do tej grupy brzydkich i
              > niechcianych-no offence- których żaden nie chciał, więc pchacie się jak
              > możecie.

              Oczywiscie - takie myslenie chroni Twoje bardzo kruche ego i kompleksy jako
              kobieta.
              • mamba8 Re: dziewczyna na telefon 14.03.05, 12:38
                Warszawa-strasznie mnie bawi twój atak. Jest żałosny. Pruderyjna nie jestem ale
                szczera do bólu owszem.
                Oczywiście że i my czerpiemy-nie przekręcaj moich słów.
                Nie czuję się zakompleksiała, a wręcz odwrotnie. Tak jak wcześniej mówiłam
                proponowano mi takie układy-ale widzisz to mnei różni od ciebie. Lubię się czuć
                wyjątkową i tą jedyną dla mojego faceta a nie jak jakaś .......
                Jak to lubisz to idź stań pod Mariottem czy tam gdzieś w swojej wsi i zarób
                chociaż nad tym. Będziesz pożyteczna. buhahahahaha
                Opowiedziałabym co moi koledzy zrobili z taką jedną ale to się nie nadaje na to
                forum.
                Rób co chcesz to jest twoje życie ja do ciebie szacunku nie musze mieć. Ale
                czuję sie od ciebie niesamowicie lepsza.
                • robertoniro Re: dziewczyna na telefon 14.03.05, 12:42
                  A ja Wam powiem - prawda jest taka:

                  Każda by chciała ale brak jej seksapilu i odwagi

                  • nom73 Re: dziewczyna na telefon 14.03.05, 16:31
                    robertoniro napisał:

                    > A ja Wam powiem - prawda jest taka:
                    > Każda by chciała ale brak jej seksapilu i odwagi

                    Odrzucenie boli, a tak dziewczyna daje numer i wybór należy do faceta. :-)
Pełna wersja