dzidzia669
11.03.05, 14:26
Mój bardzo dobry kolega (nawiasem mówiąc jest sam )oznajmil mi pare dni temu
że poszedł w styczniu na impreze i podeszła do niego jakaś brunetka po czym
dała mu karteczke ze swoim numerem telefonu. On nie byłby sobą gdyby do niej
nie zagadał. Spytał więc o co chodzi a ona odpowiedziala mu że bardzo jej się
podoba i że gdyby miał ochote na seks z nią to niech zadzwoni a ona
przyjedzie:). Oczywiście spytał czy coś bedzie musiał płaciać za "to", ona
odpowiedziałą że nie, dlatego że jest kobietą samotną i potrzebuje seksu.
Podobno "zadzwonił " 2 razy i wszystko było tak jak mówila sex bez
zobowiązań..
Jak to usłyszałam od niego to kopara mi opadła.. Jak można tak się
poniżyć ..nie mam słów . Co o tym myślicie?