Na co byś się odważył, żeby zdobyć ukochaną...

12.03.05, 15:33
kobiete, jeśli chcesz zdobyć jej serce, albo co innego, albo żeby ci
wybaczyła, kiedy bardzo nabroiłeś?? Zobaczymy jaką dozą romantyzmu dysponuja
panowie w Polsce?
    • osiolek113 Re: Na co byś się odważył, żeby zdobyć ukochaną.. 12.03.05, 21:52
      Hihi...wygląda na to że ochotników do bohaterskich czynów ci u nas dostatek:)
      • misscraft Re: Na co byś się odważył, żeby zdobyć ukochaną.. 13.03.05, 14:33
        ech niczego innego się nie spodziewałam...
        • gomory Re: Na co byś się odważył, żeby zdobyć ukochaną.. 15.03.05, 13:35
          Wiej stad do Londynu, ponoc tam Polki maja raj na ziemi. Hindusi, Czarni,
          Rudzi, blondyni, bruneci, Szkoci, flegmatyczni angole - bierzesz co chcesz. I
          ponoc nie bija zon jak srodziemnomorscy romantycy ;).
    • margharet Re: Na co byś się odważył, żeby zdobyć ukochaną.. 15.03.05, 13:32
      donkiszoteria....

      moze poprostu pogadac?
      • hmmm_no1 Re: Na co byś się odważył, żeby zdobyć ukochaną.. 15.03.05, 13:39
        Mile Panie to zalezy od tego co sie nabroilo, jak wielkim uczuciem dazy sie
        kobiete, czy zalezy, dlaczego nabroilismy i jeszcze kilka szczegolow! :] To
        sprawa kazdego indywidualna. Kazdego stac na cos innego i kazdego stac na cos
        wyjatkowego. Wedlug mnie kazdy kto kochal to wie co tu takiego zrobic aby
        przejsc kryzys. Wtedy sie wie co kobieta lubi, co sprawia jej najwieksza
        przyjemnosc, czy podzialaja tak prymitywne kwiaty ale jakze skuteczne, moze
        prezencik, moze kolacja, moze jakas wspolna impreza w gronie przyjaciol, moze
        wyjazd i odciecie sie od swiata zewnetrznego i kazda sekunde dzielic z
        ukochana, moze niespodzianka, zaskoczenie, spontanicznosc. Sam nie wiem, to
        wszystko zalezy od tego co sie nabroilo i jak bardzo zalezy! Oczywiscie to jest
        tylko i wylacznie moje zdanie. :)

        Serdecznie pozdrawiam!
        • markiza7 Re: Na co byś się odważył, żeby zdobyć ukochaną.. 15.03.05, 22:35
          hmmm_no1 napisał:

          >czy podzialaja tak prymitywne kwiaty ale jakze skuteczne,

          doprawdy??
          myslalam, ze kwiaty to ladnie pachna, ale o ich skutkach to nic mi nie
          wiadomo....


          • hmmm_no1 Re: Na co byś się odważył, żeby zdobyć ukochaną.. 16.03.05, 11:09
            Widac, ze malo kwiatow dostalas. Przykro. Prymitywne bo stare jak swiat. :) A
            skuteczne bo wedlug mnie Kobiecie zawsze milo jest otrzymac kwiaty. Obojetnie
            jakaby to byla okazja. Gdy podpadne, kwiaty bardzo dobrze wprowadzaja w nastroj
            szczerych rozmow. To jest tylko i wylacznie moje zdanie poparte doswiadczeniem!
            Niestety. :/

            Pozdrawiam
            • misscraft Re: Na co byś się odważył, żeby zdobyć ukochaną.. 16.03.05, 21:49
              Może tak dla ścisłości, kupienie kwiatków nie wymaga wysiłku, co innego jakbyś
              sama je zebrał. Tak szczerze, to kwiaty jest miło dostawać, ze względu na sam
              fakt adoracji czy dowodu pamięci, jako symbol. Ja nie przepadam za kwiatami,
              już wolałabym jakąś miłą karteczke. Kwiaty...ładne, pachnące i... ulotne, to
              taka nie trwala przyjemność dla oka, przykro patrzeć jak potem te kwiaty
              umierją. Nic szczególnego. Panowie tak się przyzwyczili, ale nie każda
              dziewczyna lubi kwiaty, a nuż jeszcze okaże się, że jest uczulona.
    • wadera3 Re: Na co byś się odważył, żeby zdobyć ukochaną.. 15.03.05, 13:36
      misscraft napisała:

      > .... albo co innego....

      szczególnie "co innego" trzeba odważnie zdobywać:DDD
      >
      >
    • ha-jo Re: Na co byś się odważył, żeby zdobyć ukochaną.. 15.03.05, 13:54


      jesli mi sie podoba kobieta, i bardzo chcialbym ja zdobyc, to jako ze jestem
      odwaznym facetem, poprosilbym ja o numer telefonu, albo o spotkanie. ja dostane
      odpowiedz odmowna, to mowi sie trudno.
    • dyson Re: Na co byś się odważył, żeby zdobyć ukochaną.. 15.03.05, 14:16
      Kto wie, moze bym nawet odpuscil wyjscie na mecz? No jakby byl jakis nieciekawy
      np z GKS jak teraz w sobote albo dlanaprzykladu z Gornikiem Leczna.
    • misscraft Re: Na co byś się odważył, żeby zdobyć ukochaną.. 15.03.05, 22:24
      hi co za zbieg okoliczności, na wakacje jade do londynu odwiedzić brata i może
      zarobić;-)
    • c.kapturek Re: Na co byś się odważył, żeby zdobyć ukochaną.. 17.03.05, 12:32
      z tego co widać, szczyptą soli buhahahahaha ....nie jest tak źle, chyba ...;-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja