megieraa 17.03.05, 20:00 między nami było bardzo duzo napięcia.oboje, to czuliśmy, ale jak przyszło, co do czego, on nie mógł. co mogło byc powodem? nadmienie, że przed bardzo długo bawiliśmy się w uwodzenie:) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
b12 Re: nieudany seks 17.03.05, 20:06 Żeby to sprawdzić, musicie to powtórzyć!! Przyjemnego śledztwa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nom73 Re: nieudany seks 17.03.05, 21:32 megieraa napisała: > między nami było bardzo duzo napięcia.oboje, to czuliśmy, ale jak przyszło, > co do czego, on nie mógł. co mogło byc powodem? nadmienie, że przed bardzo > długo bawiliśmy się w uwodzenie:) "Zmeczenie materialu", moze za dlugo trwala gra wstepna?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: nieudany seks 18.03.05, 09:12 Normalka, za bardzo sie przejal rola i tyle. Zycie to nie filmy porno ;). Odpowiedz Link Zgłoś
szybki_wytrysk Re: nieudany seks 18.03.05, 10:02 A ile masz lat magieraa, bo jeśli jestes po 40 tce to zaczyna się u ciebie proces który nazywa sie impotencją. Nie martw sie , kup sobie prenumerate gazety Men's Health - tam piszą jak zrobić ,żeby był twardy ptaszek. Gimnastyka i dieta pożądana. Jeśli dalej będziesz przyblokowany, Weź Viagrę , będziesz mógł bzykać przez 4 godziny. Dupeczka będzie wniebowzięta. Odpowiedz Link Zgłoś
testosteron Re: nieudany seks 18.03.05, 10:03 stres, impotencja, zapalenie nerek, moze bardziej podniecalas go ubrana :)))) powodow moze byc tysiac. zrobcie replay w sprzyjajacej atmosferze (kolacyjka przy swiecach, koniecznie butelka czerwonego wina i wszystko bedzie jasne) Odpowiedz Link Zgłoś
drak62 Re: nieudany seks 18.03.05, 10:26 Prawdopodobnie bardzo mu zależało aby wszystko było jak najlepiej i spalił się psychicznie. Paradoksalnie to działa na jego i twoja korzyść- bardzo mu zależy na tobie. Myślę że jeszcze niejednokrotnie będzie wam ze sobą dobrze - czego serdecznie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa powtórka z rozrywki 21.03.05, 22:31 zatem spróbowalismy jeszcze raz, skróciliśmy gre wstepna i nic.on nie jest impotentem to na pewno. dowiedzialam sie ze bardziej podniecam go w ubraniu. no wiec ja doszłam do wniosku ze fizycznie mu nie odpowiadam. tak tez moze sie zdazyc. ale on mowi, ze to nie to.wiec dalej w martwym punkcie, ale chyba juz nie sprobujemy bo to nawet przerazajace....oboje wpadniemy w kompleksy...najsmiejsze jest to ze dobrze nam ze soba tak ogolnie...i nawet pozniej moglismy z tego zartowac ale seks ?coz siła biologii a moze cos innego. faceci co o tym myslicie? ja jedank uwazam ze to przez to ze mu fizycznie nie odpowiadam ze nie ma innych powodów i tyle....a moze są? Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: powtórka z rozrywki 22.03.05, 07:54 No kurde, znowu pisac to samo??? Facet sie przejmuje, bo mu zalezy. Powstaje samonakrecajaca sie spirala: im badziej sie stara, tym bardziej zwieksza sie psychiczne obciazenie, ze sie nie uda. Im wiekszy lek - tym wieksza klapa. Ot, paradoks. Podobny mechanizm dzialalby gdyby lezal w lozku z Miss World, wiec wcale nie musi klamac ze mu sie nie podobasz. W ubraniu go bardziej podniecasz, bo nie musi sie mierzyc ze swoimi lekami o impotencji, i jest b. wyluzowany. Myslalem ze o tym w jakims Twoim Stylu czy Cosmo pisza, zeby baby nie wpadaly w kompleksy po lozkowych trudnosciach partenera. Ja osobiscie uznaje ze wlasnie w tym momencie latwo poznac dojrzala kochanke. Jedna moze rozlozyc rece i uznac, no tak... zreszta teraz w TV leci "M jak Milosc", w sumie nie bylo trzesienia Ziemi, w Cosmopolitan pisali o prawie do orgazmu, poszukam sprawniejszego Ziutka :). Inna moze wziasc sprawy w "swoje rece". Po prostu chlop musi sie wyluzowac. Jak dotad Ty i on sprawiacie napieta atmosfere. Skoro dobrze Wam sie gada to sie polozcie i rozmawiajcie, duzo pocalunkow, lekkich pieszczot, zabawy palcami, jezykiem. Moze troszeczke wina dla rozluznienia, nie macie dokad sie spieszyc, nei musi wszystko konczyc sie penetracja. Facio powinien po prostu sie zapomniec i nie myslec o czekajacym go trudzie :). Mozesz mu pomoc, albo go zostawic. Twoj wybor, i kwestia Twoich checi. Ale najczesciej takie lozkowe "niedomagania" ludzie sa w stanie sami uzdrowic, bez pomocy medycznych srodkow czy seksuologa. P.S. No chyba ze sie myle, a powod jest inny ;). Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: powtórka z rozrywki 22.03.05, 08:07 Moze po prostu jeszcze nie jest gotowy... Poczekaj, daj mu ze trzy lata. Odpowiedz Link Zgłoś
testosteron Re: powtórka z rozrywki 22.03.05, 08:50 wprowadz troche pikanterii (sexowna bielizna, bita smietana, truskawaki, itp) wtedy chocby nie wiem jak zablokowany powinien sie odblokowac :)) Odpowiedz Link Zgłoś
boski_arturo Re: powtórka z rozrywki 29.03.05, 14:24 weź sprawe we własne ręce( w przenośni i dosłownie) Odpowiedz Link Zgłoś
drak62 Re: nieudany seks 22.03.05, 09:03 Gmory ma rację. Twój mężczyzna bardzo przejął się rolą tak bardzo chce wypaść dobrze że sie spala psychicznie. Myślę że bardzo mu na tobie zależy i z całą pewnością jesteś dla niego bardzo atrakcyjna - fizycznie również. Wbrew pozorom męzczyźni nie zawsze mogą być zwarci i gotowi " na zawołanie" - w przeciwieństwie do wibratorów.:) Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa jakis krok 22.03.05, 09:44 dzieki za ten meski punkt widzenia:)naprawde:)takie forum to fajna sprawa.teraz nawet poczułam, ze w jakims sensie jesteście mi bliscy.podziliłam się przecież z wami takimi intymnymi sprawami ze swojego zycia:) dziękuję:) Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa cd. nieudanego:) 25.03.05, 15:14 samonakręcająca się spirala wygląda tak: wszystko, co miedzy nami było dotychczas było dziwne i podszyte ironią dużo zabawy i gry z foramami, które przyjmujemy co sie stało? ja podwarzyłam jego męskośc, zaczynając od roli uwodziciela na roznych zachowaniach koncząc zasiałam w nim niepewność śmiejąc się z jego roznych zachowan stwierdzałam, ze zachowuje sie jak kobieta... i teraz im bardziej on chce mi udowodnić ze jest facetem tym bardziej sie spala psychicznie problem wydaje mi sie szerszy feminizujacy sie facet czy przestaje byc facetem? i czy w ogole jest wyjscie z tego impasu? bo dla mnie zrobiło sie to problemem okazuje sie, ze mi na nim zalezy na własnie tego jego innym podejsciu do kobiet, bardziej wrazliwszym spojrzeniu na sprawy dotyczace relacji mesko- damskich wlasnie dlatego tak sie oburzam na patrz: problem Wahacza:) bo czesto z takimi facetami miałam doczynienia poruszam kwestie w szerszym kontekscie, bo to mnie interesuje(mgr:)) faceci? czy fakt, że faminizm dązy do równouprawnienia w sferze relacji(zwiazek partnerski, ale zeby on zaistaniał mezczyzna musi sie wczuc w kobiete i odwrotnie) jest dla was problemem? jak wy to widzicie? jaki wpływ ma na wasza tożsamośc feminizacja kultury? Odpowiedz Link Zgłoś
rfx Re: cd. nieudanego:) 26.03.05, 01:02 > > partnerski, ale zeby on zaistaniał mezczyzna musi sie wczuc w kobiete i > odwrotnie) jest dla was problemem? jak wy to widzicie? jaki wpływ ma na wasza > tożsamośc feminizacja kultury? Myśle że normalnemu facetowi zwisa feminizacja kultury. Wyżej napisano praktycznie wszystko - jeśli to nie jest jakaś dolegliwość fizyczna to po prostu emocje, uczucia, i może nie do końca sprzyjająca atmosfera - pospiech, brak bezpieczeństwa itp. I lepiej nie zadawaj swojemu lubemu takich pytań jak wyżej, bo to faktycznie może go obezwładnic skutaczniej niz lodowata kąpiel :P Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: cd. nieudanego:) 26.03.05, 08:33 Sadze ze Twoj facio ma z Toba kawal piekla, ale moze kiedys sie polapie ;). Moim skromny zdaniem kobieta ktora nasmiewa sie z meskosci faceta, jest okrutna i niegrzeczna. Odwracajac relacje, moge przyrownac to do sytuacji, w ktorej facet mowi: nie no w spodniach nie wygladalo ze masz tak koszmarnie grube uda, niedobrze mi na ten widok, spadaj z lozka. Wiesz ja chyba nie rozumiem do konca feminizmu. Nie martwi mnei to o tyle ze mnostwo kobiet z tego nurtu takze go nie rozumie ;). Zgadzam sie z wieloma postulatami i je rozumiem. Rowne zarobki, prawo do aborcji, ponizanie kobiecych osiagniec, deprecjonowanie inteligencji kobiet itd. Wcale nie musze sie wczuwac w kobiete by to zrozumiec. Nie rozumiem tylko kobiet ktore sa polslepe. U mnie w biurze byl jeden facet z marketingu, poza nim same kobiety. Przy przeprowadzce nosil meble, latal po drabinie, wbijal gwozdzie w siane by powiesic obraz. A dziewczyny scieraly kurze, i narzekaly sie ze facet zarabia wiecej niz one. Poobrazaly sie jak im powiedzialem zeby sobie same nosily biurka skoro tak nie moga przebolec ze on ma wieksza wyplate. Wiele jest intelektualistek, ktore zwracaja uwage na patriarchalne nalecialosci. Ale rownie wiele jest poidiotek, ktore chca cos robic feministycznego, tylko nie bardzo wiedza co. Wiec w mlodzenczym buncie, podbudowane artykulami "Zadry" usiluja zmieniac zastany swiat. A pozniej bucza, ze sa wyksztalcone, ale nieszczesliwe, bo faceci nie dosc ze dranie, to jeszcze prawdziwych juz nie ma. Typowy mezczyzna to nie jest analityczny, narcystyczny osobnik co starasz sie sugerowac. IMHO wybralas sobie partera ktory bylby na tyle slaby i "plastyczny", by nie zwial do innej cieplej i zwyklej kobiety, gdy Ty uprawiasz swoje gierki. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: cd. nieudanego:) 26.03.05, 09:12 gomory, panowie tez sa zgryzliwo-zlosliwi.... a czasami obie strony sie niejako godza na te gierki slowne (zazwyczaj jedna ze stron z powodu presji drugiej, i dlatego, bo nie stracic wiezi i nie wyjsc na... tu sobie wstaw - malostkowa, bez poczucia humoru, polinteligentna, bez dystansu do siebie - wiadomo), ale wiem, ze taka sytuacje nie jest zdrowa i prowadzi to tak zwanego "toksycznego" zwiazku - sorry, nie lubie tej nazwy, ale inaczej nie umiem tego nazwac... Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: cd. nieudanego:) 26.03.05, 09:24 Wcale nie twierdze, ze mezczyzni sa krystaliczni, a kobiety to tylko siedlisko zla. Wiem ze np. moga wycedzic z drwiacym usmiechem "ale pasztet", albo zwodzic mglistym slubem kolejne naiwne. Sam nie jestem doskonaly i bywam nieprzyjemny, czy to dla kobiet czy mezczyzn. W tym watku padlo pytanie - to dokonalem oceny jak to widze ;). Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: cd. nieudanego:) 26.03.05, 10:05 ja juz sama dokonałam samobiczowania i wiem, ze moje postępowanie nie było własciwe wykorzystałam jego słabosc dla własnych gierek żeby poczuć się lepiej pewniej a tak naprawde ze strachu, ze moze mnie zranic (jego zyciorys:kobieciarz, czego nawet nie ukrywał) i sama wpadłam w swoje sidłą zrozumiałam ze jest ciekawym(bo idealnym z pewnoscia nie) facetem a on teraz widzi we mnie karcaca matke ktorej sie boi nie jestem z tego dumna chciałam mu za wszelka cene udowodnic ze nie bede kolejna taka w jego zyciu no i udowodnilam a teraz stoimy w martym punkcie bo przeciez sie lubimy ale co dalej......... sama jestem sobie winna rada powinna byc taka: odpuscie sobie! ale jak ? jesli to w myslach wraca jak bumerang teraz zastanawiam sie co powinnam zrobic jak sie zachowac, zeby sie nie pograzyc a znalezc wlasciwe rozwiazanie. a mzoe juz wszystko przekreslone? popaprane co?:) Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: cd. nieudanego:) 26.03.05, 13:21 Posluchaj - z matka sie nie sypia! No chyba ze ktos ma jakis powalony kompleks Edypalny ;). Moze i gosciu potrzebowal kogos do matkowania, a Ty sie mu nawinelas, a moze tak go sobie ulozylas. Tak czy siak dopoki bedziesz robila za domowego hitlerka, to w perspektywie czasu, nie bardzo masz co liczyc na super pozycie. Moze sie spytaj na forum feminizm co powinnas teraz zrobic, by nie tracic statusu plciowego rownouprawnienia ;->? Ciekaw jestem bardzo, co Ci podpowiedza :). Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: cd. nieudanego:) 26.03.05, 13:33 to z hitlerkiem mnie naprawde rozsmieszyło:) nie musze pytac. nawet nie chce. jedno wiem teraz na pewno najwazniejsze jest to, co czujemy do siebie, a przeciez czujemy, a mi tak trudno sie do tego przyznac. Odpowiedz Link Zgłoś
khadroma Re: cd. nieudanego:) 27.03.05, 23:19 pozostańcie przyjaciółmi, a kochanka znajdź sobie innego...tylu fajnych facetów na tym świecie..:-)) analityczne podejście do seksu nie jest zbyt zdrowe...podobnie jak feminizm.. Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: cd. nieudanego:) 28.03.05, 09:38 Podoba mi sie Twoje podejscie :). Bylebys go nie zmienila. gdy np. Twoj chlopak Ci w przyszlosci powie ze najwyzszy czas sobie znalezc mlodsza ;). Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: cd. nieudanego:) 26.03.05, 10:19 > jaki wpływ ma na wasza tożsamośc feminizacja kultury? W dupie mam feminizm. To tak w telegraficznym skrocie. Odpowiedz Link Zgłoś
klara-klara Re: nieudany seks 26.03.05, 14:58 Po ile macie lat? Ja bylam w takiej samej sytuacji, ale nie robilam z tego afery. Zmien nastawieni ("nieudany seks"), bo facet to wyczuwa. Powiedz mu, ze to nic, wszytko wporzadku, ze predzej czy pozniej sie uda i ze to _normalne_. Zabawiajcie sie innymi sposbami, przeciez seks to nie tylko penetracja. Im wiecej bedziecie razem w intymnuch sytaucjach, tym lepiej bedzie mu szlo. A ty musisz byc niezwykle delikatna, ani nie lekcewaz, ani sie nie przejmuj. Pokaz mu, ze i tak jest cudowny. Chwal za to jak cie piesci td. Twoja cierpliwosc bedzie nagrodzona;)) Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: nieudany seks 26.03.05, 15:04 :-) własnie tak zrobie uczę się cierpliwości narazie pozdrawiam:-) "nie wiemy, jakie sa piekła i nieba ludzi mijanych na ulicy" Odpowiedz Link Zgłoś
ryszcario Re: nieudany seks 28.03.05, 16:52 MASZ ŚWIETNE WYCZUCIE AŻ ZAZDROSZCZĘ TWEMU FACETOWI PRZECHODZIŁEM TO SAMO-R Odpowiedz Link Zgłoś
klara-klara Re: nieudany seks 28.03.05, 17:19 Dzieki, staram sie:) I co? Udalo ci sie? Odpowiedz Link Zgłoś
jaro7771 Re: nieudany seks 27.03.05, 22:48 A czy mozna wiedziec jak dlugo bawiliscie sie w to uwodzenie?? Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: nieudany seks 28.03.05, 00:11 pół roku:-) "nie wiemy, jakie sa piekła i nieba ludzi mijanych na ulicy" Odpowiedz Link Zgłoś
ryszcario Re: nieudany seks 28.03.05, 16:49 po prostu facet był mocno zestresowany , byćmoże jest mocno wrażliwy ja przeszedłem coś takiego , ale póżniej , aż mi cię szkoda -r Odpowiedz Link Zgłoś
piesikot [...] 28.03.05, 21:17 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: nieudany seks 28.03.05, 21:58 myslisz, ze nie myslałam?:-) ale on nie chce! zmuszac go nie bede....;-) "nie wiemy, jakie sa piekła i nieba ludzi mijanych na ulicy" Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: nieudany seks 28.03.05, 23:10 Od razu widac ze facet na poziomie. Po takie rzeczy bedzie chodzil do burdelu, a Ciebie szanuje ;). Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: nieudany seks 29.03.05, 10:20 "Od razu widac ze facet na poziomie. Po takie rzeczy bedzie chodzil do burdelu, a Ciebie szanuje ;)." wiem:-)i bardzo go za to cenię. narazie sie nie widzielismy: swiata, wyjazdy....ale on nie jest juz pewien, czy chce ze mna sie widywac, wcale sie nie dziwie, ale z drugiej strony mysle sobie, to bedzie sie ciagnąc za nami nic nie zmieni, że beda w naszym zyciu inni kochankowie ja bede pamietac, że z nim nie, az w koncu wrzuce go do jakiejs stosownej szuflatki(feministki mi pomoga znaleźć odpowiednia!) on mnie tez w koncu zaklasyfikuje, jako zimny niewrazliwy babsztyl, który nie potrafi wykrzesać z siebie uczuć a ja naprawde tego nie chce nie chce byc tak pamietana, bo wiem że to nie jest do końca prawda i nie chce jego tak pamietac, bo wiem ze również minę się z prawda i dalej w kropce..... :-( "nie wiemy, jakie sa piekła i nieba ludzi mijanych na ulicy" Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: nieudany seks 29.03.05, 10:26 Czy Ty aby nie jestes jakas perfekcjonistka, zawsze dbajaca o swoj "wlasciwy" wizerunek? Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: nieudany seks 29.03.05, 10:38 "Czy Ty aby nie jestes jakas perfekcjonistka, zawsze dbajaca o swoj "wlasciwy" wizerunek?" pierwsza mysl: nie, oczywiście, że nie druga: hymmm trzecia: nie jestem pewna czwarta: moze troche piata: nie, nie wydaje mi sie NIE JESTEM:-) "nie wiemy, jakie sa piekła i nieba ludzi mijanych na ulicy" Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: nieudany seks 29.03.05, 10:45 To dlaczego sie przejmujesz co o Tobie bedzie myslal po rozstaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: nieudany seks 29.03.05, 11:12 ja bym to nie nazwała perfekcjonizmem raczej to jest tak, najbardziej pozostaje w myslach to, co niespełnione niedokonczone tak jest wspomninamy najbardziej to, co sie tak naprawde nie skoczyło czyli:on mnie zdradził, ona była głupia...etc. a tu, co mam sobie powiedziec? pozostaje szyflada! Czy ja az tak sie myle, w swoich obserwacjach i analizach na temat facetów? troche mnie to stąciło z pantałyku, przyznaje, nigdy nie myslałam, że to moze byc problem a teraz w ogóle nie wiem, co mam mysleć moze myslałam, och ale ja jestem swietna! a teraz nie potrafie tego pozbierac moze wcale nie jestem taka dojarzała jak myslałam i moze duzo myslałam, a rzeczywistośc to i tak zderzenie nas samych z innymi i okazuje sie ze dla mnie no coz mam wrazenie, ze nieźle się juz poobijałam i moze wrócę do siebie (do własnego świata)...? ale przeciez tego nie chce! no i moge ciągle tak....:-) Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: nieudany seks 29.03.05, 11:28 Rodzice to Cie wychowali, chyba na dobrze ulozona panienke :). Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: nieudany seks 29.03.05, 11:45 ale, czy to źle?:-) tylko jest w tym wszystkim pewna sprzecznośc ja nie zyje jak dobrze ułozona panienka tzn nie mowie ze mam ogromne doswiadczenie z facetami a przygoda to dla mnie zywioł nie po prostu do tej pory trafiałam na takich facetów którzy mnie nie szanowali a ja sama w tym pomagałam zreszta w duszy to moze ja poukładana w zyciu ani troche doszłam nawet do wniosku, ze moze inaczej sie nie da ponowoczesnosc, luźne relacje między ludzmi, mysle sobie oki, to ja sie dostosuje a w srodku czuje ze to wbrew mnie, czuje sie najzwyczajniej swiecie gwałcona i spotykam...inny, wrazliwszy, mysli o mnie a ja co? mały hitlerek:-) czuje sie winna, ale nie wiem, czy to sie jeszcze da naprawic... wcale nie chce miec takiego wyzwolonego zycia tylko tej codziennosci, nudy... ale bardziej swiadomej wpisywanie sie w role, ale z dystansem do nich, troche ironicznie tak jak, o tym pisał Gombrowicz :-) "stojąc w miejscu tez mozna zabłądzić":-) Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: nieudany seks 29.03.05, 12:19 A kto Ci lansowal takie prawidla jak byc dobra kobieta, tata czy mama ;)? To nie jest tak ze "trafialas" na facetow ktorzy Cie nie szanowali. Chyba chcialas napisac ze "wiazalam" sie z takimi ktorzy mnie nie szanowali. Wszak to Twoj wybor. Moze to ma byc Twoje potwierdzenie, ze nie zyjesz jak dobrze ulozona panienka, albo karzesz sie za grzeszny zywot ;). Moze powinnas sobie duzo pogadac z jaks swoja dobra przyjaciolka, ktora Ciebie swietnie zna. Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: nieudany seks 29.03.05, 12:30 jak tak czytam sobie twoje odpowiedzi, to mysle: "no tak, jak kobiety nie maja problemów, to same je wymyslą";-) wracam do pisania mgr:-) pozdrawiam "nie wiemy, jakie sa piekła i nieba ludzi mijanych na ulicy" Odpowiedz Link Zgłoś
megieraa Re: nieudany seks 29.03.05, 13:35 co nie znaczy, że nadal mnie to wszystko nie zastanawia :-) a z kolezanka rozmawiałam juz, ale ma mnie juz dosc, wiec przeniosłam sie ze swoimi problemami na forum...:-) "nie wiemy, jakie sa piekła i nieba ludzi mijanych na ulicy" Odpowiedz Link Zgłoś