kobiety cale zycie graja?

31.03.05, 18:22
nie wiem jak ona to robi ale jak juz jestem na nia na maxa wkurzony lub
brakuje mi jej starsznie.....ona sie odzywa.wlasni w tej jednej
sekundzie.zlapalem ja juz na tym dziesiatki razy.czy kobiety graja ze
wszytskim.?jak maja ochote na seks to same zachecaja gdy nie to sa
odpychajace itd?czy to wszystko az tak zle wyglada z boku...i faceci sa tylko
pionkami w grze...
    • drak62 Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 18:27
      To sie właśnie nazywa kobiecość.
      • bzz_bzz Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 18:28
        W takim razie mam bardzo kobiecego faceta... :)))
    • bzz_bzz Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 18:27
      Dziwne, bo ja mam to samo ze swoim. Właśnie po tym, jak to od dwóch dni nie
      odpisuje na żaden sms, a ja postanowiłam, że nie - to nie - też nie będę pisać,
      zadzwonił dzisiaj, czy nie chciałabym z nim do kina iść w sobotę... I jak się
      ucieszył, że się zgodziłam! A ja już myślałam, że już mnie nie chce...
      I tak jest zawsze.
    • tony82 Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 18:47
      Ciesz się. Niewielu facetów wie, że one grają:P
      • liliaa Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 18:51
        wszystko odbywa sie w jedym i drugim kierunku
        nie ma reguły
        albo on nie wie
        albo ona
        czasmi gra jest bardziej swaidoma czasami nie
        ty sobie zdajesz sprawe
        wielu facetów nie
        i odwrotnie
        wszystko to kwestia przyznania sie, co z nami
        jak sie nie mowi to mozna tak ciagle
        albo i nie;-)
        co sie komu podoba
      • bzz_bzz Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 18:55
        Ja na przykład gram na organach.
        Męskich znaczy :))))))))))))))
        • yoma Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 19:11
          ależ skąd, to jest kwestia zacięcia Matrixa

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=15012800
    • khadroma Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 20:12
      wiem, że to bolesne dla panów, ale tak naprawdę światem rządzą kobiety...
      • tony82 Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 20:14
        Mi to obojętne. Ważne, że jestem szczęśliwy:P
        • khadroma Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 20:17
          tony82 napisał:

          > Mi to obojętne. Ważne, że jestem szczęśliwy:P

          Mi też, najważniejsze, że on się mnie słucha.;-))
          • tony82 Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 20:18
            Jak mu z tym dobrze i Tobie także, to ja się cieszę waszym szczęściem:D
            • khadroma Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 20:24
              dzięki. fajny z Ciebie facet Tony.:-))
              • tony82 Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 20:30
                Proszę:)
    • facett Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 21:50
      no to fajnie ja uwielbiam kobiecosc.tyle ze ostatnio stwierdzilem ze moja
      dziewczyna jak cos chce to jest milutka jak nie to marudzi.nie bede jej
      zachowaniu przypisywal samych zlych cech ale troche przestalo mi sie to
      podobac.musze pokazac ze nie ma tak latwo.oczywiscie cala zabawe zepsuloby to
      ze powiedzialbym jej ze gra itd.no ale teraz ja pogram i bede humorzasty i na
      dystans
      • isabelle7 Re: kobiety cale zycie graja? 31.03.05, 22:51
        A czy to czasem nie zakrawa o kalkulacje - jestem milutka, bede milutka to on
        mi to i to i tamto?
        Zrobie tak on tak wiec lepiej zrobie tak.
        • yvona73pol Re: kobiety cale zycie graja? 01.04.05, 02:40
          panowie tez sa milutcy jak cos chca... albo jak maja nieczyste sumienie ;)))
          ot, ludzka natura (kobiety nie maja patentu;))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja