Nie zna życia, kto nie służył w marynarce...

15.04.05, 11:27
No cóż można powiedzieć, ten pierwszy model marynarki jest p[o prostu super,
nie można nic złego o nim powiedzieć śmiały a zarazem czerpiący z lat 70 jest
nie tylko na topie ale też trendy. A całość uważem, że każdy mężczyzna
powinien pokochać ubrania i to nie tylko od święta czy do chodzenia do
KOścioła czy eż na umówione spotkania do szefa ale właśnie na codzień. Tylko
moim zdaniem to nie ubranie (marynarka) zdobio faceta ale facet...
    • sebithegreat Re: Nie zna życia, kto nie służył w marynarce... 18.04.05, 11:12
      Cóż, jak to mawiaja de gustibus non est disputandum - bo dla mnie ten koleś
      wygląda jak jakiś wyżelowany pokemon, a ten zestaw z spodniami zaopatrzonymi w
      poszerzane nogawki wygląda po prostu koszmarnie.

      Dla mnie marynarka kojarzy się ZAWSZE z elegancją, natomiast te "spodenki" i
      noszony pod marynakrką jakiś "golf" to jakieś nieporozumienie.

      W Polsce panuje jakieś chore przekonanie, że elegancja to jakieś zupełnie
      niepotrzebne "sztywniactwo", które wymuszone jest na nas przez okoliczności
      ("tylko od święta czy do chodzenia do KOścioła czy eż na umówione spotkania do
      szefa"), natomiast strasznie brakuje mi tego, żeby w końcu ludzie zrozumieli, że
      elegancja nie oznacza sztywnej, jednej formy a ich wielość, prawdziwą
      różnorodnośc w zależności od sytuacji, pory dnia i charakteru spotkania, które
      mogą determinować styl i sposób ubierania się.

      Dla mnie elegancja to klimat jaki prezentuje moja uwielbiana i ukochana firma,
      czyli Brooks Brothers - pomimo tylu zmian i tylu firm, które pojawiły się u nas
      w kraju nadal nie jest w Polsce obecna, a szkoda...:(
      Bo ona właśnie dla mnie prezentuje coś, co określił bym jako klasykę stylu i
      poezję smaku - widać to w każdym szczególe, w każdym dodatku.

      Wystarczy spojrzeć jak prezentują się modele ich strojów, nie mówiąc już o tym,
      w jakich wnętrzach robione są sesje zdjęciowe do katalogów (np. Waldorff
      Astoria), poza tym "lista referencyjna" także robi wrażenie - Clark Gable, Fred
      Astaire, H. Bogart i paru jeszcze innych panów znanych od zawsze z nienagannej
      elegancji i doskonałego stylu.
      To "starsi panowie" bo i firma jest stara - Stany Zjednoczone powstały w 1776
      roku (Deklaracja Niepodległości) a Brooks Brother w 1812, na dwa lata przed
      Kongresem Wiedeńskim, czyli jeszcze za czasów Napoleona...

      Więc jeżeli mamy już korzystać z jakich wzorców, to może z tych najlepszych? I
      jeszcze jedno - Brooks Brother jest jak najbardziej trendy od ostatich 200 lat,
      to chyba wystarczająca rekomendacja:D

      • istna Re: Nie zna życia, kto nie służył w marynarce... 28.04.05, 13:00
        sebithegreat napisał:

        > Cóż, jak to mawiaja de gustibus non est disputandum - bo dla mnie ten koleś
        > wygląda jak jakiś wyżelowany pokemon, a ten zestaw z spodniami zaopatrzonymi w
        > poszerzane nogawki wygląda po prostu koszmarnie.

        Prawda, równie dobrze mógłby mieć koszulkę z napisem "Jestem bubkiem":)
    • karocik Re: Nie zna życia, kto nie służył w marynarce... 22.04.05, 14:59
      w 5 fotce gościu ma fajne buty można wiedzieć co to za firma?
      • naia9 Re: Nie zna życia, kto nie służył w marynarce... 28.04.05, 12:54
        buty, skóra | Bata | cena: 259 zł - z wdzięczności za pomoc nie zakładaj ich do
        tej marynarki ;) - kobieta :)
Pełna wersja