Kiedy wiadomo, ze NIE MASZ U KOBIETY SZANS?

24.04.05, 17:41
wydaje sie, ze kazdy z nas podswiadomie to wie, kiedy za wysokie progi...
a jednak sprobujmy przeanalizowac.

jakie sygnaly swiadcza o wyraznym NIE dla przyszlej znajomosci?

w moim prywatnym rankingu nawjwyzej stoi odwrocenie glowy w przeciwna strona,
ogolnie wyrazne unikanie przypadkowego nawet kontaktu wzrokowego. to taka mala
manifestacja wstretu pomieszanego z pogarda. i swoja droga zle swiadczy o
dziewczynie. ale to temat na inna opowiesc.

nastepnie cos takiego w mimice, tudziez spojrzeniu, tonie glosu co implicite
razem daje dosc jasny przekaz- facet taki jak ty obchodzi mnie tyle, co nic, a
nawet mniej. sa wersje light- u kobiet kulturalnych i heavy- u babek bez oglady.

potem klasyk z filmu "malena"- z naprzeciwka idzie kobieta uporczywie wbijajac
wzrok w trotuar. czyli- nie daje nawet szansy nawiazania kontaktu. swoja droga
w Polsce to jakies takie popularne jest.

oczywiscie, w trakcie konwersacji (praca, szkola, jakas wspolna impreza)
wszystko moze sie wyjasnic jeszcze bardziej- tutaj powsciagliwosc,
lakonicznosc, brak usmiechu i entuzjazmu, oznaki zniecierpliwienia, ziewanie
(heh, te kulturalne Polki) w rozmowie powinna nam dac wystarczajaco jasno do
myslenia- lepiej poszukac sobie innego obiektu.

ale pozostanmy przy sytuacjach z ulicy. jakie sa wasze przemyslenia? jak to
wyglada ze strony kobiety?
    • dr.verte Re: Kiedy wiadomo, ze NIE MASZ U KOBIETY SZANS? 24.04.05, 18:04
      Nie należy się przejmować żadnymi sygnałami a już próba dogłebnej ich analizy
      zawsze zwiedzie na manowce.Każda laska marzy o dobrym bolcu(to tak w ujęciu
      biologicznym) tylko trzeba go jej odpowiednio podać żeby uznała sobie że to
      właśnie ten odpowiedni.
    • gomory Re: Kiedy wiadomo, ze NIE MASZ U KOBIETY SZANS? 24.04.05, 18:38
      Ja poznaje po tym, ze kobieta nie oblizuje sie patrzac na moj rozporek.
    • fajnaret Ja wiem kiedy 24.04.05, 18:52
      Jestem osoba z wyzszym wykształceniem. Moi znajomi uwazaja mnie za faceta
      inteligentnego atrakcyjnego i przystojnego a pomino tego nigdy nie miałem
      powodzenia i szans u kobiet.... a dlaczego? Powód jest jeden ale jakze bardzo
      wazny JESTEM ZA BIEDNY co według zdania kobiet taki kandydat nie jest warty
      zainteresowania a nawet współczucia bo jest nieprzyszłościowy i ma słaby
      material genetyczny na przeszłe ojcostwo.
      • dalila81 nieprawda!! 24.04.05, 19:36
        Fajnaret, nie wierz w to!!
        może trafiłeś na kobiety, dla których ważne są tylko wartości materialne..i
        dalej już ich nic nie interesuje.
        uwierz mi, kobieta pragnie być z kimś, kto da jej oparcie(nie to finansowe),
        lecz duchowe i psychiczne, chce aby jej męzczyzna był przy niej, troszczył
        się..itp. itd...
        "nieprzyszlościowy", "ma slaby material genetyczny"??????????
        ratunku!!!!!!!!!!!!! czy Ty genami tylko jesteś??? albo ubezpieczeniam na
        życie???
        ja jestem kobietą, ktora kończy za 2 miesiące studia i raczej też nie narzekam
        na wygląd...i stanowczo nie zgadzam się z takim podejściem do męzczyzn!!!!!

        zatem pozdrawiam wszystkich wartościowych facetów - i zapewniam, że nie
        wszystkie kobiety to materialistki!!
        dalila
        • fajnaret zdanie 24.04.05, 19:42
          To jest Pani zdanie.
          • dalila81 i owszem 24.04.05, 19:53
            moje..;)
        • chicquita Re: nieprawda!! 24.04.05, 20:51
          heheh.

          > zatem pozdrawiam wszystkich wartościowych facetów - i zapewniam, że nie
          > wszystkie kobiety to materialistki!!
          > dalila

          przepraszam, że nie na temat, ale nie mogłam się powstrzymać. czy ten nick tak
          specjalnie dla kontrastu, przez przypadek, czy może jest on kluczem, żeby
          odkryć, ze to co piszesz to ściema? na prawdę, lepszego wybrać nie mogłaś do
          wygłaszania takich prawd.

          pozdrawiam ;)
          • dalila81 Re: nieprawda!! 24.04.05, 21:46
            hehe

            zapewne, moj nick jest ciekawy..;)))

            mimo wewnętrznej sprzeczności- por. mój nick i to, co "wygłaszam"....
            zapewniam, że moje poglądy są dalekie od tożsamości dalili..tym razem:P:P:PP:P

            zapewniam, że dokładni4e wiem, co kryje się pod imieniem dalila..;))))
            • gomory Re: nieprawda!! 25.04.05, 07:25
              > zapewniam, że dokładni4e wiem, co kryje się pod imieniem dalila

              No jasne, na zaproszenie Urbana przyjezdzala do Polski, a nawet miala wystapic
              w obradach sejmu ;).
      • ping.tasmanski Re: Ja wiem kiedy 25.04.05, 19:35
        wiesz jak przeczytałem twój post to problem widze gdzie indziej. Użalasz się nad
        soba zamiast działać.
        • fajnaret Re: Ja wiem kiedy 25.04.05, 20:02
          Przepraszam kto Ja
    • mamba8 Re: Kiedy wiadomo, ze NIE MASZ U KOBIETY SZANS? 24.04.05, 19:31
      Doskonale zanalizowałeś-nic dodać nic ująć. Jednak takie zachowanie nie
      świadczy o braku kultury......
      to że ktoś nie ma zamiaru drugiej strony łudzić, zwodzić że coś może być uważam
      za szczerość w najwyższym stopniu. Po co komuś dawać nadzieję jeśli nic z tego?

      Do ostatniego pana: dla mnie stan finansowy nie jest aż tak znaczący-ważne jest
      nie ile kto ma ale to czy jest zaradny w życiu, dzięki czemu w przyszłości może
      ten stan się poprawić....
      • rolling_stone o czym jest ten watek? 24.04.05, 20:06
        moze to i racja z ta szczeroscia. analizujemy jednak zewnetrzne przejawy, ktore
        moga wlasnie byc oznaka tej "szczerosci".
        nie mowmy o wyksztalceniu, bo to nie jest tematem tego watku.
        mowimy o sytuacji, kiedy nieznajoma kobieta na podstawie krotkiego, prostego (to
        zawsze kobieta) rozumowania, dla ktorego podstawa byl rzut oka, podjela
        decyzje: ten facet mnie nie interesuje.
        Chodzi o to, by nie kopac sie z koniem i nie marnowac czasu na taki obiekt.


        ale wracajac do meritum. jest jeszcze cos takiego jak traktowanie kogos jak
        powietrze. spotkalem to u francuzek i belgijek. znajome znajomych dla przykladu.
        wspolne wyjscie, kolacja, a panienka siedzac naprzeciwko nas przy stoliku gapi
        sie w inna strone, albo costam grzebie w telefonie. zdarza sie to u takich
        niby-modelek, co to im sie wydaje, ze sa super boskimi dziewczynami. normalne
        chamstwo. bycie ladna nie usprawiedliwia braku uprzejmosci.






        mamba8 napisała:

        > Doskonale zanalizowałeś-nic dodać nic ująć. Jednak takie zachowanie nie
        > świadczy o braku kultury......
        > to że ktoś nie ma zamiaru drugiej strony łudzić, zwodzić że coś może być uważam
        >
        > za szczerość w najwyższym stopniu. Po co komuś dawać nadzieję jeśli nic z tego?
        >
        > Do ostatniego pana: dla mnie stan finansowy nie jest aż tak znaczący-ważne jest
        >
        > nie ile kto ma ale to czy jest zaradny w życiu, dzięki czemu w przyszłości może
        >
        > ten stan się poprawić....
        • gumowe_ucho Re: o czym jest ten watek? 24.04.05, 20:22
          mowimy o sytuacji, kiedy nieznajoma kobieta na podstawie krotkiego, prostego (t
          > o
          > zawsze kobieta) rozumowania, dla ktorego podstawa byl rzut oka, podjela
          > decyzje: ten facet mnie nie interesuje.

          Jeżeli facet nosi np.białe skarpetki.To może być wystarczający powód,który od
          razu dyskredytuje go w oczach kobiety.
        • mamba8 Re: o czym jest ten watek? 24.04.05, 20:43
          Ok masz w pewnym stopniu rację......ale jak widze że facet się mna bardziej
          interesuje to bycie dla niego miłą i uprzejmą jest oznaką zainteresowania. Ja
          tez tak robie bo ilekroć starałam się być miłą uprzejmą itp od razu to
          odczytywano jako zachęta.......
        • michalina811 do rolling_stone 24.04.05, 21:50
          witaj !
          słuchaj tak czytam czytam te Twoje wypowiedzi i musze Ci napisac,ze troszke
          jestes w bledzie...
          tzn.nie zawsze jest tak ,ze odwrocona głowa dziewczyny ,ktora jestes
          zainteresowany oznacza jakias ignorancje itp...
          wiele osob tak po prostu ma..np.ja :)
          kiedy widze jakies spojrzenia mezczyzn pierwsza moja reakcja jest ucieczka
          spojrzeniem jak najdalej
          jestem raczej niesmiala i wydaje mi sie,ze moze mi sie wydaje,ze gosc patrzy na
          mnie z zainteresowaniem...
          moze pomyslisz,ze to jakies chore itd,ale tak czasami jest
          zawsze mi mezczyzni dopiero pozniej opowiadali jak te moje reakcje odbierali,ze
          czuli sie zupelnie ignorowani,zlewani itd...
          mimo,ze (podobno)sie podobam,ja mysle o sobie inaczej
          mam wiele "ale"do swojego wygladu i jakos zawsze pierwsze moje skojarzenie to
          to,ze patrzy na mnie,bo moze jestem brudna,czy myslinp. ze mam za duzy tylek
          albo takie tam głupie...
          i co Ty na to?;-)
          pozdrawiam i powiedz jak z kolej odebrac spojrzenie jako 100%wyraz
          zainteresowania,he..?
        • trzydziecha1 Re: o czym jest ten watek? 26.04.05, 10:18
          nie zgadzam sie. Na ulicy odwracam szybko wzrok jak spotkam właśnie takiego, co
          fajnie wygląda :)
    • tony82 Re: Kiedy wiadomo, ze NIE MASZ U KOBIETY SZANS? 24.04.05, 19:55
      Jak nie chce, to o tym mówi.
    • anisua Re: Kiedy wiadomo, ze NIE MASZ U KOBIETY SZANS? 24.04.05, 20:16
      rolling_stone napisał:

      > potem klasyk z filmu "malena"- z naprzeciwka idzie kobieta uporczywie wbijajac
      > wzrok w trotuar. czyli- nie daje nawet szansy nawiazania kontaktu. swoja droga
      > w Polsce to jakies takie popularne jest.

      wbrew pozorom może to oznaczać:
      -niesmiałośc
      -unikanie różnego rodzaju dziwacznych podrywów, wulgarnycg tekścików
      -a czasem zamyślenie, jakieś problemy na głowie...niestety

      czasem wracając z pracy czy idąc coś załatwić też tak robię...
      i czasem zwyczajnie nie zauważam fajnego faceta....;)

      > oczywiscie, w trakcie konwersacji (praca, szkola, jakas wspolna impreza)
      > wszystko moze sie wyjasnic jeszcze bardziej- tutaj powsciagliwosc,
      > lakonicznosc, brak usmiechu i entuzjazmu, oznaki zniecierpliwienia, ziewanie
      > (heh, te kulturalne Polki) w rozmowie powinna nam dac wystarczajaco jasno do
      > myslenia- lepiej poszukac sobie innego obiektu.

      no to na pewno jest oznaką...nie mam ochoty nawiązać z Tobą znajomości....
      ale ziewanie????
      mamo, ale spotykasz dziewczyny..;)
      może po prostu niewyspane były??;D

      i chyba większość dziewczyn, kobiet nie liczy,
      że na ulicy pozna jakiegos normalnego, fajnego faceta.....
    • pakeha Re: Kiedy wiadomo, ze NIE MASZ U KOBIETY SZANS? 24.04.05, 23:47
      no wiec ja tak powiem:
      na ulicy jestem na tyle zaprzatnieta swoimi myslami ze nie zwracam uwagi za
      bardzo na innych, ale zebym musiala patrzec w trotuar i odwracac glowe to gosc
      musialby sie obleśnie wgapiac badz mnie napastowac :)
      ogolnie nie potrafie nawiazywac kontaktu wzrokowego z mezczyzna nawet tym
      bardzo atrakcyjnym chyba ze czuje sie pewnie, czyli: jestem z kims znajomym, w
      miejscu dobrze mi znanym, badz znam faceta z widzenia i juz sie upewnilam ze mi
      sie podoba :) W przeciwnym wypadku bede odwracac wzrok z powodu zwyklego
      zawstydzenia> Roznica pomiedzy takim odwracaniem a odwracaniem spowodowanym
      brakiem zainteresowania jest taka ze przy tym pierwszym zwieszam gklowe i boje
      sie podniesc wzrok, a temu drugiemu towarzysza (u mnie) inne objawy zwyczajnego
      zdegustowania- wywracanie oczami, grymasy no i wtedy nie zwieszam glowy tylko
      ja odwracam bo nie chce widziec kolesia ktory budzi moja odraze:) rozumiesz?? :)
      pzdr
      • rolling_stone Re: Kiedy wiadomo, ze NIE MASZ U KOBIETY SZANS? 25.04.05, 00:21
        musialbym zobaczyc, aby ocenic.
        dosc uderzajaca jest roznica w podejsciu. ostatnia rzecza, o jakiej mysli
        kobieta na ulicy jest poznanie kogos interesujacego. gotow bylbym przysiac, ze
        jest to jedna z pierwszych rzeczy, o jakiej mysli facet.

        chodzi mi jednak w dalszym ciagu o mozliwosc rozpoznania (mimo oczywistej
        trudnosci) w ciagu dosc krotkiego czasu, ze kobieta jest na NIE.
        kobiety sa wzrokowcami. i wzgledem facetow maja ostrzejsze kryteria oceny.
        moze dlatego czesto reaguja po prostu gburowato na okazane zainteresowanie. poza
        tym tak jakas chmurnosc serca jest dla mnie czesto dziwna. ponura mina, usmiechu
        brak. wyraz twarzy zamkniety na kontakt. to sie czuje.

        poza tym czesc ladnych kobiet wytworzyla wokol siebie pewien fluid
        niedostepnosci, nawet niecheci. po co? zeby nie probowac ich podrywac? to
        przeciez dzialanie samobojcze...

        pakeha napisała:

        > no wiec ja tak powiem:
        > na ulicy jestem na tyle zaprzatnieta swoimi myslami ze nie zwracam uwagi za
        > bardzo na innych, ale zebym musiala patrzec w trotuar i odwracac glowe to gosc
        > musialby sie obleśnie wgapiac badz mnie napastowac :)
        > ogolnie nie potrafie nawiazywac kontaktu wzrokowego z mezczyzna nawet tym
        > bardzo atrakcyjnym chyba ze czuje sie pewnie, czyli: jestem z kims znajomym, w
        > miejscu dobrze mi znanym, badz znam faceta z widzenia i juz sie upewnilam ze mi
        >
        > sie podoba :) W przeciwnym wypadku bede odwracac wzrok z powodu zwyklego
        > zawstydzenia> Roznica pomiedzy takim odwracaniem a odwracaniem spowodowany
        > m
        > brakiem zainteresowania jest taka ze przy tym pierwszym zwieszam gklowe i boje
        > sie podniesc wzrok, a temu drugiemu towarzysza (u mnie) inne objawy zwyczajnego
        >
        > zdegustowania- wywracanie oczami, grymasy no i wtedy nie zwieszam glowy tylko
        > ja odwracam bo nie chce widziec kolesia ktory budzi moja odraze:) rozumiesz?? :
        > )
        > pzdr
        • gomory Re: Kiedy wiadomo, ze NIE MASZ U KOBIETY SZANS? 25.04.05, 14:59
          > poza tym czesc ladnych kobiet wytworzyla wokol siebie pewien fluid
          > niedostepnosci, nawet niecheci. po co?

          Bo przede wszystkim kochaja same siebie.
          • fruwam nie masz racji 25.04.05, 15:01
    • fruwam kwestia bezpieczenstwa 25.04.05, 11:09
      czesto odwracam wzrok od wgapiajacego sie nieznajomego na ulicy z czystej
      niepewnosci. pojecia nie mam kto to jest, a spotykam strasznie duzo "dziwakow".
      moze to nie kwestia strachu ale chec unikniecia klopotow...

      gdy pojawia sie taki, za ktorym chetnie bym pobiegla, sama z siebie sie nabijam
      i mimo woli pojawia sie usmiech... oczywiscie blyskawicznie daje noge.

      a jezeli pytasz o konkretne znaki... hmm jestem "szalenie orginalna" i mowie,
      ze jestem zareczona albo mam chlopaka. o dziwo to pierwsze wzbudza jeszcze
      wieksze zainteresowanie hehe
    • ania_wiedzminka Re: Kiedy wiadomo, ze NIE MASZ U KOBIETY SZANS? 25.04.05, 13:06
      nie dramatyzuj z tymi wysokimi progami - po prostu jest tak, że albo facet ma w
      sobie to coś, albo nie -> kobieta jest zainteresowana rozmową z nim lub nie jest
      -> jeżeli nie jest:

      krok 1) można zawsze uśmiechnąć się sympatycznie /nie ironicznie/i rzucić jakąś
      wymówkę, która uświadomi stronie brak zainteresowania; błędem jest wdawanie się
      w dyskusję ponieważ druga osoba odczyta to dokładnie na opak -> a po co?

      jeżeli osobnik jest wybitnie nahalny
      krok 2) posyłasz mu mrożące spojrzenie z serii tych, które mogą zabijać nie
      wymawiając przy tym ani słowa - to z reguły W KOŃCU skutkuje, aczkolwiek nie na
      wszystkich, niestety:|

      Przynam, że mi ostatnio kompletnie opadły ręce, kiedy jakiś chłopak nahalnie
      oferujący mi drinka, nie chwytał żadnych aluzji, natomiast po stwierdzeniu, że
      czekam na KOGOŚ i za chwilę wychodzimy, odparł tylko, że mój facet na pewno się
      ucieszy, jak zobaczy że jestem rozrywana... Sorry Winetou, ale nie pozostało mi
      nic innego jak wykręcić się tyłem i odmaszerować. Już nawet nie wspominam, że
      jak wychodziliśmy obrzucił mnie takim spojrzeniem jakbym przed chwilą
      zamordowała całego jego EGO.

      Grunt to wyczucie. Jeżeli dziewczyna nie jest skora do nawiązania z Tobą
      rozmowy, to daruj sobie, bo nic jej nie przekona.



      • yvona73pol Re: Kiedy wiadomo, ze NIE MASZ U KOBIETY SZANS? 25.04.05, 14:56
        a czasami masz po prostu kiepski (zeby nie powiedziec ch...owy) dzien i wtedy
        juz na pewno ostatnia rzecza o jakiej myslisz jest urocze usmiechanie sie do
        nieznajomego na ulicy, chocby nie wiem jaki sympatyczny byl/przystojny...
        ot, zycie ;)))
        • rolling_stone ania wiedzminka powiedziala. 25.04.05, 16:17
          nic jej nie przekona.
          to cholernie zle rokowanie, ale bardzo kobiece.

          "facet musi miec to cos." kocham ten tekst, gleboki jak plyta chodnikowa.
          kiedy to cos zredukowac, to zostaje jakies 5 cech.

          nastepny naduzywany przez kobiety: sorry winnetou.
          wniosek z tego trywialny, mianowicie taki, ze to kobieta wybiera (odkrywamy
          ameryke, prawda) i facet bedacy wg meskich kryteriow becwalem nie z tej ziemi ma
          wieksze powodzenie niz spoko koles.
          ale to inny temat.
          • ania_wiedzminka Re: ania wiedzminka powiedziala. 26.04.05, 09:29
            ok, spróbuje inaczej:

            czy jeżeli przyczepi się do Ciebie jakaś panna, z którą nie masz najmniejszej
            ochoty rozmawiać, zapoznawać się itp. itd. to czy będziesz wdawał się z nią
            dyskusję czy spróbujesz się jakoś "mignąć"?
    • drak62 Re: Kiedy wiadomo, ze NIE MASZ U KOBIETY SZANS? 25.04.05, 16:23
      Wtedy kiedy na twój widok dostaje torsji.
    • ipekakuana Re: Kiedy wiadomo, ze NIE MASZ U KOBIETY SZANS? 25.04.05, 18:38
      Zależy od „powagi sytuacji” i typu faceta.
      Z nieokazywaniem zainteresowania sprawa nie jest prosta, bo może to być reakcja na zainteresowanie się właśnie.
      No ale np. nieugięta postawa kumpelowska byłaby sygnałem... Dobrym sposobem na zniechęcenie faceta jest zapodanie mu niefajnego i nieprawdziwego obrazu samej siebie np. przez celowe nadużywanie wulgaryzmów lub przyjęcie postawy zimnej intelektualistki. To oczywiście wszystko gra konwencji(jedna z możliwych)..:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja