Czy półroczna abstynencja seksualna mężczyzny

28.04.05, 22:45
jest prawdziwa i wirygodna. Facet ma 49 lat i jest zdrowy mało
prawdopodobieństwo zdrady. Od kilku lat częstotliwosc stopniwo się
zmniejszała. Co facet robi jak sobie radzi z tym jego organizam. prosze
poważnie odpowidzieć, dzięki.
    • ping.tasmanski Re: Czy półroczna abstynencja seksualna mężczyzny 28.04.05, 23:13
      W tym wieku - 49 lat to pewnie abstynencja tojuż nie problem. Impotencja pewnie
      załatwia sprawe :)
      • beeeta Re: Czy półroczna abstynencja seksualna mężczyzny 29.04.05, 11:30
        Ja jestem z 47-latkiem, tyle że on ma sporą nadwagę, pali papierochy i
        wykazuje ogolną niechęć nie tylko do jakiegokolwiek sportu, ale wogóle wysiłku
        fizycznego.Takie okresy abstynencji nam sie zdarzaja, czasami próby kończą sie
        fiaskiem, wiec potem duuuugie przerwy. Był nawet zrobić sobie badania na poziom
        róznych tam i wyszło,że wszysko w dolnych granicach normy. Więc niby ok, ale...
        Jak sobie z tym radzi - z tego co zauważam - pornosy i chyba ogólnie zrobił sie
        bawidamkiem, wdzięczy sie do kazdej dziewuchy - w sklepie , restauracji,
        koleżanki w pracy,w internecie ( czaty, blogi i te wszystkie inne)- chyba tak
        potwierdza swoją atrakcyjność intelektualną, jaki to dowcipny i interesujący.
        Zaczynam miec tego dośc,a rozmawiać z nim sie o tym nie da.
        Może którys z panów cos poradzi, bo robi sie z tego dla mnie wielki problem,
        jak ja sie czuje w tej sytuacji, chyba nie musze mówić.
        • ping.tasmanski Re: Czy półroczna abstynencja seksualna mężczyzny 29.04.05, 11:59
          A czy można coś poradzić na kompleksy gościa ? Nie wydaje mi się
          • beeeta Re: Czy półroczna abstynencja seksualna mężczyzny 29.04.05, 13:31
            To, że leczy kompleksy to oczywiste, jaki jest powód tych kompleksów, też
            wiadomo. Problem, czy można mu jakoś pomóc, jak kobieta powinna sie zachowac w
            takiej sytuacji - udawać,że nic sie nie dzieje, pogodzić sie z życiem w
            celibacie, próbowac namawiac na jakąś terapię,( jak ? żeby nie urazic, każde
            napomknięcie o tym wywołuje wściekłość i koniec rozmowy) siedzieć cicho i
            czekać kiedy znajdzie jakąć młodą dupke, która na tyle go zakręci, ze zgłupieje
            dla niej.
            • drak62 Re: Czy półroczna abstynencja seksualna mężczyzny 29.04.05, 13:36
              47 lat to całkiem młody wiek.Mężczyźni w tym wieku bywaja bardzo aktywni -
              dotyczy to różnych dziedzin życia. Najwyraźniej twój mąż ma jakiś problem.
              W tym roku skończę 43 lata (raptem 4 lata różnicy)i trudno jest mi wyobrazić
              sobie siebie w sytuacjach o których mówisz.
    • vitcus Re: Czy półroczna abstynencja seksualna mężczyzny 29.04.05, 19:39
      No wszystko rozumiem. Nasz problem moze z tego ze ja mam za sobą zawirowania
      zdrowotne które spowodowały moją mniejszą atrakcyjność. Ratując mi zycie
      medycyna pozbawiła mnie jednego z dwóch atrybutów kobiecości. potem jako ciag
      dalszy temtego utyłam nie zmojej winy i nie ma nadziej na zchudnieęcie albo
      zdrowie albo smukłość. paradoksalnie brzmi.
      Do tego obydwoje mamy problemy z pracą. Mąż przesiaduje w domu i nie wychodzi
      nigdzie co najwyzej razem do znajiomych albo kina. Boję sie że ta abstynencja
      doprowadzi do jakiejś jego choroby. nawet pornosy go nie ruszają. coś w tym
      jest. Przedtem nie powiem było tego duzo i często az za .
      ja naprawe mam wielką chęć ale on jakoś unika mnie i intymnych sytuacji zawsze
      posiłkuje sie dzieciakami. jak to rozwiązać.
      • maatti Re: Czy półroczna abstynencja seksualna mężczyzny 30.04.05, 10:08
        Pytasz czy autentyczna abstynencja, a dlaczego nie? Jeśli nie ma współżycia to
        zdrowy, normalny organizm co jakiś czas pozbywa sie nasienia, najczęściej w nocy
        ot co, chyba, że sobie mężczyzna sam pomoże, ale to już dla Ciebie nie byłoby miłe
      • gomory Re: Czy półroczna abstynencja seksualna mężczyzny 30.04.05, 10:16
        Wydaje mi sie, ze trudno byloby zgadnac dlaczego tak sie dzieje. Mozliwosci
        jest po prostu zbyt wiele. Moze terapia rodzinna moglaby Wam pomoc? Nie
        liczylbym zbytnio na Twoim miejscu na jakies rewolucyjne porady z "forum".
        Zwlaszcza, ze dane sa jednostronne ;).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja