przypadek żeńskiego szowinistycznego knura

04.05.05, 00:59
dla niewtajemniczonych. żeński szownistyczny knur (może lepiej bylo by wieprz)
to odpowiednik męskiej szownistycznej świni.

"pan J. L. B. Matekoni jest tylko mężczyzną. Nie można od niego oczekiwać,
żeby utrzymywał porządek we własnym domu"

ciekawe, dużo kobiet tak myśli? albo jeszcze lepiej: czy uważacie, ze kobiety
tak myślą?
i mężczyźni nie mają nic przeciwko takim słowom wyrażonym z lekką ironia,
względnie przekąsem?
może uważacie, że to prawda? "tylko mężczyzna" już taki jest, że nie potrafi
posprzątać?
    • conveyor Re: przypadek żeńskiego szowinistycznego knura 04.05.05, 20:57
      W kwestii formalnej: odpowiednikiem meskiej, szowinistycznej swini (a prawidlowo: knura) jest zenska, feministyczna locha. Sprecyzowanie definicji jest niezwykle wazne.
      Pozdrawiam
      • margot_may Re: przypadek żeńskiego szowinistycznego knura 05.05.05, 00:27
        no jak to świnia to rodzaj żeński i może mieć prosiaczki, a knur to męski i nie
        może. więc skoro męska świnia, to żeński knur.
        • poprioniony Re: przypadek żeńskiego szowinistycznego knura 05.05.05, 08:15
          > no jak to świnia to rodzaj żeński i może mieć prosiaczki, a knur to męski i
          > nie może.

          Czyli relacja analogiczna do kobieta - mezczyzna.
          Kobieta to rodzaj zenski i moze miec warchlaki.
          Mezczyzna rodzaj meski i nie moze miec warchlakow.
          • megieraa dobre:-) 05.05.05, 12:45

            hehehheehhehehe




            "wymagajcie od siebie nawet jeśli inni nie wymagają"
          • margot_may Re: przypadek żeńskiego szowinistycznego knura 06.05.05, 00:59
            no, a mysz to rodzaj żeński i może mieć małe myszki, a "pan mysz" to też rodzaj
            żeński i nie może. więc rodzaj z możliwością ciązy ma mało wspólnego.
Pełna wersja