romuss
07.05.05, 19:33
Otoz mam stalego partnera juz od 3 lat, ale z nim nie mieszkam, zeby sie nie
wydalo. Mam juz 32 lata i rodzina zaczela marudzic, ze powinieniem sie ozenic.
To samo w pracy. Prawie wszyscy sa zonaci i dopytuja sie kiedy ja sie ozenie.
Nikomu nie mowilem o moich preferencjach poza siostra, z ktora nieraz
chodzilem na imprezy firmowe jako moja dziewczyna. Poza nia nikt nie wie.
Ostatnio poznalem dziewczyne ktora jest idealna kandydatka na zone. Jest z
gatunku tych porzadnych, to znaczy mowi ze seks dopiero po slubie. W sumie mi
to odpowiada, bo nie musze udawac. Moglbym sie z nia w sumie ozenic. Mysle, ze
po slubie jakos samo by sie ulozylo, jeszcze jak by bylo jakies dziecko to juz
mialbym spokoj do konca zycia i moglbym szalec. Jesli chodzi o seks to juz
mialem doswiadczenia z kobietami, chociaz bylo nudno wiec jakos bym to
przezyl. Troche sie waham co robic. Czy warto w to wchodzic?