CZY TO NORMALNE U FACETA.....

13.05.05, 18:40
jestem z moim mężczyzna pół roku ,gdy jesteśmy razem to jest idealnie,jednak
ja jestem strasznie zazdrosna i nie moge przezyc gdy on od czasu do czasu
wychodzi z koleżankami do baru sam na sam...mimo że sama czasem tez spotykam
sie ze starymi kumplami ktorych znam juz kilkanascie lat i jest to w 100
procentach kolezanskie spotkanie,jednak z powodu mych wczesniejszych
przykrych przezyc z facetami boje sie że to nie sa tylko kolezenskie
wypady...jak rozpoznac kiedy to sa tylko zwykle kolezenskie wypady z
kolezankami od tego kiedy facet po prostu mnie zdradza...??????????
pomózcie....


    • kawa122 Re: CZY TO NORMALNE U FACETA..... 13.05.05, 19:47
      To bardzo normalne! Jak chcesz go zatrzymac, zaproponuj mu ze zrobisz mu loda.
      Recze, ze nie wyjdzie,
    • anczugin Re: CZY TO NORMALNE U FACETA..... 14.05.05, 12:46
      wiesz co odróznia faceta któy zdrtadza od tego który tego nie robi? zaufanie
      jego kobiety....jak wciąż bedziez go podejrzewac to pogodz sie z tym ze w koncu
      przespi sie z inna
    • gringi2005 Re: CZY TO NORMALNE U FACETA..... 14.05.05, 15:23
      NO TAK MASZ RACJE ZE ZAUFANIE JEST BARDZO WAŻNE TYLKO NIESTETY WIESZ JAK SIE
      MA OJCA KTÓRY MA INNA KOCHANKE CO ROK I 2 RAZY ZOSTALO SIE ZDRADZONYM TO WIESZ
      POTEM TRUDNO DRUGIEJ OSOBIE ZAUFAC,JA NIE CHCE ZNOWU CIERPIEĆ I DLATEGO SIE
      BOJE..
    • anczugin Re: CZY TO NORMALNE U FACETA..... 14.05.05, 23:04
      Nigdy nie przenoś na męzczyznę obaw i doswiadczeń z innych związków a tym
      bardziej z postepowania ojca. Nic tak nie doporwadza do szału jak własnie brak
      zaufania, nie z wlasnej winy ale z winy "oprzedniego" który okazał sie
      frajerem. Możesz ejdynie dmuchać na zimne. Czyli co? 100% uczucia....i
      przedewszytskim szczera rozmowa:)
    • gringi2005 Re: CZY TO NORMALNE U FACETA..... 15.05.05, 12:24
      hmm.. no tak 100%procent uczucia i szczera rozmowa ,tylko że własnie ta szczera
      rozmowa doprowadza mnie często do różnych myśli....nie to żeby on cos takiego
      mówil tylko ja taka jestem ,on mi mówi byłem z koleżanką i gadaliśmy i tyle a
      ja juz myśli ,no bo przecież wiadomo że facet do zdrady sie nie przyzna.....ale
      jak myślisz jeśli sie komuś nie ufa to taka osoba bardziej chce zdradzić??/ja
      mu kiedys powiedziałam że mu nie ufam bo musi sobie wyrobic to zaufanie a on że
      u niego jest na odrwrót on ma zaufanie i ktos moze ja stracić
    • gringi2005 Re: CZY TO NORMALNE U FACETA..... 15.05.05, 12:30
      a propo dmuchania na zimne to nie wydaje ci sie że lepszym sposobem dmuchania
      na zimne jest sprawdzanie go bez jego wiedzy,ja od czasu do czasu czytam jego
      smsy choc nie jest to łatwe bo ciagle trzyma komórke przy sobie{i ja znowu mam
      myśli czemu on tak ciagle wszędzie chodzi z ta komórka}i czasem dzwonie na
      domowy niby sie cos spytać jak wczesnij pisal ze jest w domu i zawsze
      był.....więc na razie w czasie tego sprawdzania wszystko wychodzi ok
      • anczugin Re: CZY TO NORMALNE U FACETA..... 15.05.05, 12:58
        Toż to prawie mania prześladowcza....jeśli go Kochasz to na start zaufanie juz
        jest..ono moze być z czasem większe..z czasem może je utracić.Na Boga, przecież
        to jest atmosfera zabójcza dla związku...!!! Ztym wszytskim to jest jak z
        przesądami, jak czarny kot przejdzie Ci przez droge i jesli wierzysz ze to złą
        wrózba to bedziesz myślec o tym tak intensywnie az w koncu zamyślisz się tak
        że uderzysz w latarnie na swojej drodze. Droga Gringi, jeśli on Cie kocha nie
        sprowadzaj na siebie na sile nieszczesc!!!
    • gringi2005 Re: CZY TO NORMALNE U FACETA..... 15.05.05, 13:23
      Drogi anczuginie troszke mnie załamałeś czy naprawde jest tak ze mna żle ze aż
      mania prześladowcza???ja tak bardzo chcialbym sie zmienic ale juz taka jestem i
      jeden dlugoletni zwiazek juz zniszczylam przez moja chora zadrość troche sie
      zmienilam bo kiedys potrafilam sie obrazic na faceta i go zwyzywac za to ze
      rozmawial z kolezanka a o wyjściu do baru to wogole nie bylo mowy wiec chyba
      duze postepy zrobiałam???a im dlzuej znim jestem tym bardziej mi na nim zalezy
      i tym wiecej jestem zazdrosna to chore wiem...ale ja nieiwme co ma ze soba
      zrobic....musialbym znim byc 24 godziny na dobe ,chyba tylko wtedy bylabym
      spokojna ,ale takie cos nie wchodzi w rachube bo predzej czy pozniej któreś z
      nas by sie wtym związku udusiło po prostu..
    • gringi2005 Re: CZY TO NORMALNE U FACETA..... 15.05.05, 13:26
      a jesli chodzi o to złe myslenie to wiem że to prawda niestety i jeśli ktos
      ciagle mysli o sobie zle to inni tez tak myśla a jeśli ktos myśli pozytywnie to
      wszytsko bedzie dobrze i chyba podobnie jest ze zdrada ..tylko ze ja nieiwme
      jak sobie ztym poradzić??może masz jakiś pomysł??
      • anczugin Re: CZY TO NORMALNE U FACETA..... 15.05.05, 14:14
        Nie mialem zamiaru Cie zalamywac...chce tylko pokazac ze to nie jest zdrowy
        układ. Tak się składa że ja też jestem szalenie zazdrosny, czasem nawet
        chorobliwie.Drugą sprawą jest że Moja Kochana mało daje mi do tego okazji, ale
        jesli juz daje to ja jej o tym mowie. Czasem, jak nie pomaga to mam swoją
        metodę: robię to samo, czyli np. umawiam sie na piwo z kolezankami, czy
        poruszam temat ze jakas kobieta jest ladna. I wiesz co? To działa:) jesli
        reaguje tzn. ze dla niej to tez jest nie tak.czyli wie co moze sie dziac;p na
        szczescie jeszcze nigdy nie zareagowala;pŻycie moje
    • john_malkovitch Re: CZY TO NORMALNE U FACETA..... 15.05.05, 13:50
      Nie przeczytałem ani słowa, ale sądząc po nasileniu twoich postów, to
      to jest raczej twój własny problem :-P
    • gringi2005 Re: CZY TO NORMALNE U FACETA..... 15.05.05, 14:31
      he he masz racje ze działa to żeby tez sie umawiac z płci przeciwna,no nic
      troszke mi pomogłes dziękuje,pozostaje mi tylko zyc dalej i walczyc z moja
      zadrościa,a do zazdrości to ja mu sie juz nie przyznaje żeby za bardzo pewny
      siebie nie był ,bo on wogole nie pokazuje zadrosci co dla mnie jest dziwne ,bo
      jesli mu zalezy to chyba powinien być zazdrosny prawda??????no ale jesli jest
      ze mna juz troszke dłuższy czas to chyba chce tego i mu zalezy.....
      • anczugin Re: CZY TO NORMALNE U FACETA..... 15.05.05, 15:01
        Wiesz...typów zachowań jest tyle co ziarenek piasku:) jeden facet gdy Kocha to
        jest szalenie zazdrosny, drugi tego nie okazuje:) Ja obiektywnie tego nie
        ocenie bo ja zasadniczo naleze do tych pierwszych...a nawet ekstremalnych
        przypadku. Ja Swojej Kochaniej powiedzialem jakie są moje granice tolerancji i
        wciaz powtarzam ze jej ufam..ja tylko nie ufam tym fecetom ktorzy sie wokol
        Niej moga krecic. Dlatego zawsze walcze jak lew...nie pozwlalam np. zeby jakis
        koleś probowała Ją obłapiać w czasie tańca i nawet jak to jest mój podpity
        kolega nie zastanawiam sie i moja pięść czuje pocią do jego twarzy. Moge tylko
        dziekowac Bogu ze Moja dziewczyna nie daje mi wielu okazji do tego:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja