duży problem małej kobietki:)

14.05.05, 21:46
Poznaliśmy się kilka miesięcy temu, pierwsze spotkania były naprawde super,
chociaż to on raczej je inicjował. Potem coś się popsuło, przestaliśmy się
widywać, chociaż nie straciliśmy ze sobą kontaktu. Niedawno znowu poprosił
mnie o spotaknie, wahałam się, ale jednak poszłam i niestety okazało się, że
mi nadal na nim zależy. Myślałam, że się w końcu wszytsko ułoży i znów będzie
jak na początku. Problem jednak tkwi w tym, że ja nie rozumiem jego
postępowania. Niby jak się spotkamy jest wszystko ok, mamy wiele wspólnych
tematów, podobne poczucie humoru, z tego co się orientuje równieź podobamy
się sobie nawzajem, ale...niestey zazwyzcaj bywa tak, ze po spotkaniu długo
nie odzywa się do mnie (zcasami nawet przez dwa tygodnie), a jedynym powód
jaki mi podaje to podobno nawał pracy. Ostatnio napisałam do niego maila,
nawiązującego do jego zachowania. A on na to nic.....chociaż spodziewałam się
jakieś odpowiedzi. Sądze, że weszłam mu troszke na ambicje, ale chyba mu się
należało. Najgorsze jednak jest to, że mi ciągle zależy, ale nie mam zamiaru
pierwsza do niego się odzywać. Nie wiem w ogle czy to ma jakiś sens?Nie chce
po każdym spotkaniu zastanwiac się, czy się jeszcze do mnie odezwie.
Skoro on twierdzi, że wszystko jest ok, to może ja szukam sobie problemów?
Czy takie zachowanie jest normalne?
    • rudy_g Re: duży problem małej kobietki:) 16.05.05, 11:42
      Szukanie sobie problemów? Nie takie zachowanie nie jest normalne.
      Chyba poprostu ma w Tobie przyjaciela, koleżankę. Ty liczysz na więcej ale on
      nie.
      Jak ja się nie chcę z kimś spotykać a jednynie zostawić po sobie dobre wrażenie
      to tak się właśnie zachowuję.
      Pozdrawiam
    • dyson Re: duży problem małej kobietki:) 16.05.05, 11:50
      Widac ze Tobie bardziej zalezy niz jemu. Jesli jemu choc troche zalezy na Tobie
      to chyba pozostaje ci czekac na jakies jego przelamanie albo sobie odpuscic :/ I
      jedno i drugie moze byc bolesne. Podnies kwestie tego w rozmowie, ale jasno i
      dobitnie zeby zrozumial, _zadnych_ gierek, zadnego sugerowania 'niech sie
      domysli' bo to nie dziala :)
    • mamba8 Re: duży problem małej kobietki:) 16.05.05, 12:18
      Na podstawie własnych bolesnych doświadczeń wnioskuję, iż facet rzeczywiście
      nie chce się spotkać. Gdyby mu zależało to znalazłby chwilkę w ciągu tych dwóch
      tygodni żeby chociażby się odezwać itp
      Jak się okazuje oni nie zawsze mówią wprost i równiez stosują różne gierki.
    • drak62 Re: duży problem małej kobietki:) 16.05.05, 13:02
      Nadmiar pracy to tylko wymówka z jego strony. Gdyby mu naprawde zalezało na
      tobie , kontaktowałby się z tobą bardzo często. Chyba nie zależy mu na tobie:(
    • gixera Re: duży problem małej kobietki:) 16.05.05, 13:05
      typ lekkoducha, pewnie umawia sie z kilkoma na raz, zaleznie od humoru dobiera
      sobie dziewczyne, bo wie, ze jest na kaze zawolanie, pozwalasz mu na to, wiec
      tak cie traktuje, powiedz ktoregos razu po prostu, nie dzisiaj, nie mam czasu,
      albo mam randke, dopiero wjedziesz mu na ambicje.
      • mamba8 Re: duży problem małej kobietki:) 16.05.05, 13:26
        hmmm no tak.....tez tak zrobiłam...tzn odwołałam w ostatniej seksundzie....ale
        on się mi mówił że ściemniam i się mszczę i się jeszcze z tego śmiał...
        nie radzę-efekt taki sam

        A poza tym czy warto bawić się w takie gierki?? Strasznie infantylne
      • maja710 Re: duży problem małej kobietki:) 16.05.05, 17:29
        Ale w zasadzie zawsze tak było, ze to właśnie on wychodził z inicjatywą
        spotkania, ja nie jestem na każde jego zawołanie i on dobrze o tym wie.Z resztą
        z tego powodu doochodziło mięzdy nami do różnych spięć.On twierdzi, że ja dla
        niego też nigdy nie mam czasu. Czasem się zastanawiam, czy to nie jest po prostu
        "wet za we"
    • marc80 Re: duży problem małej kobietki:) 16.05.05, 13:38
      jednym slowem ... odpusc
    • sid80 Re: duży problem małej kobietki:) 16.05.05, 17:37
      ...ja jestem w podobnej sytuacji...:(
      Wiem,że on ma dużo zajęć, bo widzę tego efekty, ale dla chcącego nie ma nic
      trudnego...Ja postanowiłam, że już nigdy pierwsza nie zaproponuję spotkania i
      trzymam się jego słowa,że w czerwcu będzie miał więcej czasu:)
      Poza tym - to samo z mailem - jeśli ja mu wyślę, on odpowiada po 5-6 dniach, ja
      też po takim czasie odpisuję na jego. Potem czekm,aż on coś napisze/znów jestem
      cała w skowronkach/ itd. :)))
      Śmieszna znajomość!!!
    • kaganowicz Re: duży problem małej kobietki:) 16.05.05, 18:29
      usta tez masz male, tak? To jest wlasnie zrodlem twoich problemow.
      • maja710 Re: duży problem małej kobietki:) 16.05.05, 20:10
        No widzisz, co za mądre stwierdzenie, w życiu bym na to nie wpadła...;) Wole
        mieć jednak małe usta niż mały mózg (odnosi się to, co do niektórych Panów).
    • julkajk odpuść lub sama zainicjuj spodkanie jak odmówi... 17.05.05, 10:54
      ponów za jakiś czas jak znów odmówi tzn obpuść na dobre ale jak przyjmie to
      czekaj na odzew jesli go nie bedzie też odpuść! może on chce też wiedzieć ze
      tobie zależy ze nie wszystko musi zalezeć od ciebie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja