Prostytucja i alimenty

22.05.05, 08:17
historia mojego znajmomego,jak pomóc???

'Alimenty dla kobiety i dzieci a prostytucja? Zacznę od tego,że mieszkam na stałe we Francji. W polsce mam była żonę i 2 dzieci do ktorych nie mam od długiego czasu żadnego dostępu. Żona od ok. 10 lat 'wykonuje' zawód prostytuki. Mimo tego udalo jej się wyłudzić na moją osobę najwyższe alimenty na dwojke dzieci ktorych nawet nie mogę widzieć. Była zona jest na tyle osobą zamożną,ze umie sie utrzymac bez alimentów. Czy fakt,ze sie prostytuuje zwieksza moje szanse na ruszenie tej sprawy na moją korzyść. Mieszkam w Paryżu,układam na nowo zycie,chcę miec kontakt z dziecmi. Jak na razie mam mało czasu i znikome szanse na porady prawne. Nie wiem co robić. Zona miala 'szczescie' i dobrego prawnika. Moje dizeci od lat są demoralizowane i nie mają zadnego wzrou do naśladowania,a przeciwko mnie dawno zostały zbuntowane. Co robić?'
    • konrado80 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 08:26
      musi zdobyc dowody i wtedy trzeba walczyc
      u nas prawo rodzinne jest podobno beznadziejne
      i praktycznie za kazdym razem opieke nad dziecmi przyznaje sie matce
      a to ze ona ma je gdzies to jest nie wazne
      ale nic innego nie pozostaje jak walczyc
    • szamanka78 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 08:39
      jego była żonka regularnie sie prostytuuje od ok 10 lat zarówno w Polsce,jak i Niemczech,dzieki kasie jaka zarabia dobry prawnik załatwił kumpla,a on jest uziemiony w Francji,ma tam firmę,haruje jak wól i nawet nie am czasu zając sie swoją obecna kobietą czasem...a ta była to na prawdę....wstrętna baba,ona 'musi' miesięcznie przewalić 5 tys. złotych i jeszcze na dwójkę dzieci wymusiła 800 euro!!! a do tego facet od bardzo dawna nie widział dzieci,bo są nastawione przeciwko niemu....co się dzieje w tej Polsce,zeby ku...się rozbijala a uczciwy człowiek nie mogł założyć nowego życia....eh
      • bba4 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 08:45
        ta obena kobieta to Ty?
        • szamanka78 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 08:51

          nie,jestem przyjaciołka tej obecnej,dziewczyna jest załamana
          • bba4 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 09:01
            skoro sąd zasądził takie alimenty widać,ze ma z czego
            z bezrobotnego czy zarabiającego grosze nie mógłby ściągac takich pieniędzy


            czy on ma ograniczone prawa rodzicielskie, ma zabroniony kontakt z dziecmi?
    • szamanka78 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 10:01
      o to chodzi,ze ta pani od lat mu utrudniała kontakty z dziecmi,z tego co wiem,w ogole nawet juz telefonicznie nie chcą mieć kontaktu z ojcem
      a ona ze swojego 'zawodu' wyciaGa ponad norme krajową i wg roznych osob,alimenty jakie jej przyznali na dzieci są zbyt wysokie,poza tym co to za prawo,zeby zwykla dzi...decydowała o wszystkim,poza tym ona musi co roku pojechac za granice na wakacje...a znajomi harują jak woly w francji uczciwie na chleb..i gdzie tu sprawiedliwość? jesli alimenty to niech dzieci jeżdza do ojca,ale prawnikowi zasolila 5 tys. to zalatwila sprawe /:
      • bba4 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 10:28
        wiesz co ona robi i jak zarabia to jej sprawa
        Wyjezdza za granice?-to tez jej sprawa.
        napisałas, ze spokojnie mogłaby dzieci utrzymac sama
        ojciec ma obowiązek płacić na dzieci, a czy alimenty sa wysokie hmm to twoja
        ocena i tego mężczyny. Sąd zasądził taka kwotę, poniewaz ojciec jest wypłacalny.
        Znam ojców , którzy płaca po 200-300zł bo tak mało zarabiają.

        Natomiast co do kontaktów z ojcem, uwazam,ze wina lezy zawsze po środku.





        • szamanka78 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 10:34
          w tej sytuacji odległość swoje robi i potęguje utrudnienia,ale
          są d orzekł ze ojciec nie ma praw do dzieci...to lekka przesada...
          tym bardziej,ze ta kobieta nie kryje się specjalnie ze swoim'zawodem'
          jakies normy muszą być
          • bba4 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 10:41
            zeby cokolwiek doradzic trzeba wrócic do poczatku a mianowicie dlaczego dosżło
            do rozpadu małżenstwa, z czyjej winy, dlaczego ojcie mieszka za granica itd.itd
            itp

            Ma prawo do dzieci,przeciez nie ograniczył praw rodzicielskich.
            Napisałas, ze jest bardzo zajety, nie ma czasu nawet na prawnika wiec nie wiem,
            czy miałby czas na zajmowanie sie dziecmi na miejscu, już nie wspomne o
            wyjazdach do Polski.

            heh to,ze "prostytutka" chociaz wąrtpię w to to nie znaczy,ze jest złą i nie
            kochająca matką. A czy demoralizuje dzieci? a skad o tym wiesz? Ty, która
            jestes daleko od tej kobiety.

            Poza tym wspomniałas ,ze owy ojciec nie moze sobie ulozyc życia, nie bardzo
            rozumiem dlaczego? jedno z drugim nie koliduje , no chyba,ze ta kasa;)


            • szamanka78 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 10:47
              wlasnie ze on od 3 lat ułozył sobie zycie,do tej pory jak mogl proponowal zeby dzieci
              regularnie przyjeżdzały do francji do niego! jego obecna partnerka tez chciała
              ona nagle zmienila zdanie,mial kontak z dziecmi na gg,przez telefony,wszytko sie pourywało,wg mnie to nie jego wina,bo on to podtrzymywał z własnej inicjatywy,tylko on! i o to chodzi.
            • szamanka78 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 10:48

              p.s po prostu jak to ona ujeła musi miec na lukssusy,te pieniądze w sumie ie ida na dzieci tylko na jej przyjemności,dobra matka nie odizolowuje dzieci od ojca,ktory je kocha i chce zeby regularnie przyjeżdzały do niego!
              • bba4 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 11:30
                to czy idą na dzieci czy nie -tego nie wiesz
                ile lat maja dzieci?
            • konrado80 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 10:50
              bba4 napisała:

              > heh to,ze "prostytutka" chociaz wąrtpię w to to nie znaczy,ze jest złą i nie
              > kochająca matką. A czy demoralizuje dzieci? a skad o tym wiesz? Ty, która
              > jestes daleko od tej kobiety.
              a skad Ty wiesz ze ich nie demoralizuje?
              czy jak bys byl(-a) na miejscu tego kolesia to czy chcialabys
              zeby Twoja byla tak zarabiala na zycie wychowujac przy tym Twoje dzieci???
              ja np bym nie chcial i bym walczyl o to zeby te dzieci byly w tym momencie ze mna

              > Poza tym wspomniałas ,ze owy ojciec nie moze sobie ulozyc życia, nie bardzo
              > rozumiem dlaczego? jedno z drugim nie koliduje , no chyba,ze ta kasa;)
              jezeli musi zaplacic co miesiac 800 euro to musi zarobic ta kase i jeszcze
              wiecej bo sam tez musi z czegos zyc
              • bba4 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 11:28
                ech poczytajcie sobie prawo rodzinne-alimenty-przyznawanie
                sąd rozdziela w proporcjonalnych czeciach na ilosć członków-zazwyczaj dzieci
                dostają mniej niż wychodzi z obliczen. Nie ma możliwosci sciągnąć takiej kwóty,
                która uniemożliwi utrzymanie sie pozostałych członków rodziny.

                Inna sprawa , ojciec wnosi do sądu wniosek o ustalenie spotkań z dziecmi-dobre
                argumenty i sprawa rozwiazana, sąd ustala konkretne dni, zazwyczaj są do
                weekendy, pólowa świat i wakacji(ferii). Zazwyczaj to ojciec odbiera dzieci z
                miejsca zamieszkania. Matka nie ma obowiązku wysyłania, przywożenia dzieci do
                ojca-chyba,ze sie dogadaja.
                Także widzisz albo za słabo walczy(brak czasu) albo .......
    • wiedz-ma Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 11:32
      duzo tu niewiadomych...., ale mysle, ze przede wszystkim - jesli mu
      rzeczywiscie na dzieciach zalezy -
      powinien znalezc dzien - dwa czasu, wsiąść w samolot i przyleciec do kraju
      (doprawdy Paryż to nie koniec świata), spotkać się z byłą i spróbować coś
      ustalić; jesli nie dojdą do porozumienia (co bardzo prawdopodobne) udać się do
      adwokata (niech znajdzie odpowiednią osobę wcześniej i umowi se telefonicznie
      na spotkanie - w końcu telefony z Francji też tak dużo nie kosztują) -
      przedstawi sytuacji, udzieli potrzebnych pełnomocnictw, a ten już zajmie się
      resztą; j
      co do alimentów, to nie rozumiem, czy problem w tym, ze ma w ogóle płacić, czy
      że za dużo? Bo że ma płacic, to chyba oczywiste, w końcu jest ojcem ;) wysokość
      alimentów zalezy natomiast od potrzeb dzieci i mozliwości zarobkowych rodzica i
      mozna ją zawsze zmienić, a to czy matka moglaby sama dzieci utrzymac, nie ma tu
      żadnego znaczenia, jej zawód też nie (no chyba że płaci te alimenty na nią, a
      nie na dzieci, ale nie przypuszczam ;))
    • tony82 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 12:40
      I co z tego, że jest prostytutką i że ma kasę? Dziecko to nie zabawka. Jak się
      umiało "zrobić" i nie poczuwa się do odpowiedzialności za wychowanie, to
      chociaż płacić wypadałoby. w międzyczasie oddać sprawę do prokuratury, jak się
      matka prowadzi.
      Poza tym zawsze dzieci dostaję po dupie, gdy dorośli nie dorośli do swoich
      obowiązków.
    • gomory Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 15:22
      Prostytucja w Polsce nie jest nielegalna. Nawet od tego podatkow nie musi
      placic ;). Ale nie jest mile widziana w sadzie, wiec mozna to podciagnac pod
      promowanie patologii w rodzinie.
      Ojciec moze zalozyc sprawe i zazadac wyznaczenia terminow do widzen z dziecmi.
      Skoro placi na dzieci, to chyba nie jest tak, ze one chodza glodne a matka
      oplywa luksusem? Jesli zmienila sie sytuacja materialna tego faceta, niech
      zlozy pozew do sadu o ponowne rozpatrzenia jego dochodow. Aczkolwiek wyglada na
      to, ze jakos daje rade placic jak dotad. Sytuacja na pewno nie jest zbyt
      ciekawa, ale mowiac szczerze moze to i lepiej, gdy taki ojciec z 2 konca swiata
      usunie sie w cien. Po co dzieciom wakacyjny tatus? Zeby przypominac ze go nie
      maja? W procesie wychowania i tak nie bierze udzialu, a wzorem do nasladowania
      jest chyba zadnym. Dobre sobie - po 10 latach przypomnial sobie ze jego "ex"
      zle sie prowadzi, a dzieci nie maja wlasciwej opieki. 10 lat mu zajelo
      kojarzenie faktow??? Jaki kochajacy rodzic skazalby swoje dzieci na tyle lat
      ciezkiego zycia? To moze niech sie jeszcze "zepnie" finansowo i zacznie wysylac
      tyle, by jego byla zona nie musiala zarabiac na zycie swoim cialem ;).
      Ma watpliwosci co do tego, ze dzieci nie maja wlasciwej opieki - niech sie
      zwraca do sadu, innej drogi nie ma. Jak dzieci maja zasadzonego kuratora,
      chodza brudne, glodne, bez opieki to moze "cos" w sadzie zdziala. Najlepiej
      gdyby mogl o swoich szansach porozmawiac jednak z zawodowym prawnikiem w kraju.
      Chociazby przez telefon.
      • bba4 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 16:05
        jaka tam prostytutka
        przez 10 lat nikt nic nie widzi, nie ma świadków,nic...dzieci przy matce,głodne
        nie chodzą, zadbane są, nie ma skarg, matka dostaje wysokie alimenty itd
        w sprawach rozwodowych i alimentacyjnych co 3 to k..a, dz..a i prostytutka.
        Nawkładał ci do głowy jaka to ona zła i tyle.
        Gdyby jemu zależało na dzieciach już dawno by się z nimi spotykał...ot taka
        prawda.
        • szamanka78 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 18:31
          po pierwsze ta pani nie weszla na złą droge przez byłego męża,po drugie
          mogłaby sie nieco skromniej obnosić przy dzieciach,a zachowuje się jak ostatnia....po drugie jak wspomnialam OJCIEC MIAL CALE LATA KONTAKT Z DZIECMI,NAGLE WIELMOZNA PANI CHCE TYLKO KASE,ALE JUZ DALEJ ULATWIAC KONTAKTÓW NIE,

          sory,ale bronienie zwyklej ordynarnej ku....to jest zalosne
          • bba4 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 19:00
            no dobra
            czy znasz tą kobietę osobiście?
            czy byłas świadkiem rozmów ?
            czy widziałas/słyszałas jak sie odnosi do dzieci?

            mam wrażenie ,ze tą obecną kobietą jesteś TY:)
          • gomory Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 20:07
            > sory,ale bronienie zwyklej ordynarnej ku....to jest zalosne

            Uwazam ze wypowiadanie sie tak o jakimkolwiek czlowieku jest nieco zalosne, i
            niezbyt pochlebna Tobie opinie wystawia.
            Byc moze masz racje, i ta Pani nie wywiazuje sie najlepiej z roli matki. Tylko,
            ze mi np. trudno to wywnioskowac z Twojej wypowiedzi. Jak dotad wydaje sie, ze
            jej najwiekszym grzechem jest sposob w jaki zarabia pieniadze. Fakt, nie jest
            to zbyt fortunna i godna nasladowania profesja. Ale coz... zycie nie dla
            wszystkich swieci jasna strona. "Buntowanie" dzieci - ten argument zawsze
            wystepuje w sadach rodzinnych, i w sumie nic nie znaczy. Coz... najgorzej na
            tym jak to zwykle bywa wychodza dzieci.
            Trudno mi zgadnac co rozumiesz przez "nieskromne obnoszenie sie" przy
            dzieciach. Przyjmuje klientow przy nich? Opowiada szczegolowo o swojej
            profesji? To bez watpienia naganne, i rzeczony ojciec moze to wykorzystac przed
            sadem.
            Wielmozna Pani nie "chce kase" - tylko jej sie ona nalezy, czy sie to tatusiowi
            podoba czy tez nie. Ulatwiac kontaktow specjalnie nie musi. Ona tez ponosi
            glowny ciezar wychowania, nawet jesli robi to do kitu. Takie "rodzinne" zatargi
            czesto zupelnie inaczej brzmia jesli sie drugiej strony wyslucha. Zupelnie.
    • pogodne.niebo Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 20:02
      dlaczego odnosze wrazenie, ze szamanka78 i bba4 to ta sama osoba
      • bba4 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 20:20
        a tego to już nie wiem:)
        • bba4 Re: Prostytucja i alimenty 22.05.05, 20:26
          pogodne. niebo
          no wiesz....czasami lubie zalożyc wątek i sama sobie odpowiadac na pytanie
          moze inaczej moja pierwsza osobowośc zadaje pytanie a druga na nie odpowiada to
          sie nazywa rozdwojenie jazni

          hahahhah;)
          cóz za błyskotliwosć:)
Pełna wersja