Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeństwo ?

    • hell Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 26.05.05, 21:50
      czlowieku dlaczego wiec sie nie rozwiedziesz?? ... mysle ze uszczesliwil bys i
      siebie i swoja zone.
      • azazela Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 26.05.05, 21:58
        i czytajacych to forum:D
        • kolezka1 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 00:09
          I ja wypowiem sie cos na ten temat!!! nie przeczytalem wszystkich wypowiedzi bo
          bylo ich dosc duzo, ale z wlasnego doswiadczenia wiem ze lepiej miec za
          dziewczyne (zone) osobe ktora jak by to powiedziec sie wyszalala (nie mylic z
          puszczalstwem) bo taka juz nie szuka przygod nie neci ja jak by bylo z innym
          itp............ Moze ja zle trafilem ale mialem dziewice za dziewczyne i nie
          wyszlo mi to na dobre (4 lata) teraz mam od 5 lat dziewczyne ktorej nie bylem
          pierwszym, ale mam pewnosc ze mnie nie zdradzi bo nie ciagnie jej zeby
          sprobowac z kim innym jak by bylo.... Wiec uwazam ze takie wyjscie jest
          lepsze!!! Pewnie zaraz odezwa sie ci naiwni ktorzy szukaja dziewicy zeby z nia
          spedzic reszte zycia i tego im zycze (ale watpie w to :) :)
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 02:12
      Na innym portalu prawie rownolegle padlo kilka watkow ze strony facetów,ktorzy
      nie potrafili sobie poradzić z przeszłoscia swych partnerek.Opierajac sie o
      moje doświadczenia wystąpiłem tak jak niejako ekspert.Wiekszść kobiet,ktore se
      wypowiadaly lumaczyły,że one tego faceta kochały,ale nie wyszło ,i czy one mają
      być skreślone z życia.Praktycznie kazda może powiedzieć,że kochała ,to był
      tylko jeden raz ,ale sie pomyliła.Inaczej to wygląda z punktu widzenia
      faceta ,dla niego nie jest istotne jak to wyglądało w sferze uczuć .Ten
      następny wie,że poprzednik spuszczal się w dziewczynę jak chcial lub
      kiedy,ale z uiwagi na chciał i to go boli,że ktoś kto ma być
      partnerką na całe życie byl tak łatwo dostępny dla jakiegos ciulasda,ktory
      palcem poka zuje dziewczynę ,jako łatwą dupę.Na tym forum użyłem parę
      sformulowań, ktore niektorzy przy mojej milczącej aprobacie postanowili
      rozpowszechniać.Kilku facetow co uważam za sukses zrezygnowało ,ze swoich
      partnerek.Jest pewien paradoks,że np.facet,ktory noie poradził sobie z
      faktem,że dla dziewczyny byl drugi ,zostawil ja i po kilku miesiacach znalazl
      taką,którą chce nosić na rękach cale swoje dalsze życie ,bo jest dla niej
      pierrwszy.paradoks polega na tym,że gościu utracil już prawictwo z tą
      poprzednia dziewczyną.ale to jest tylko paradoks bo kobiety nie cenia tak
      bardzo prawicta męskiego jak faceci dziewictwo kobiety
      Gwoli informacji dla bardziej dociekliwych ,wszedlem na to forum ku
      przestrodze,ale zaistnialy pewne nowe fakty. otóz nie mogłem sobie poradzić z
      przeszłościa mojej zony/dl a bardziej wścibskich taką,która ma wiele kobiet
      twierdzących,ze byly młode i głupie itd.
      Dla mnie małżeństwo zawiera się raz na całe życie.Strasznie mnie boli.ze
      ktos spuszczal sie w nią bez konsekwencji i praktycznie to jerst tylko
      kwestaia czasu kiedy się rozstaniemy,.Z tego co wiem, ona będzie sie broniła
      przed rozwodem rę kami i nogami.Dlas mnie rozwod ma tyl;ko jedno
      znacvzenie.Otóz nie aspiruje do do świętości,ale jako " pseudoo katolik"
      pozostając w zwioązku ktRYty lkoBóg możerozłąCZYC ,W MOIM
      KONSERWARYWNYM SUMIENIU bedę mógl uprawiac seks po zxa małżeński.Po za tym
      miałem swojeurudzininy chyba 3v dni temu ,ale
      z uwagi na antybiotyk uwaliłem się dopiero dzisiaj i i niestety dopiero dzisiaj
      powiedziłem żonie ,że tamtem się spuszczł bez zabiezpieczen ,a ja ja musialem
      mordowaćsię z kondonami . wybaczcie ,że jestem coraz bardziej uduty ,
      aLE JEŻELI NApisałem coś nie tak sprobuje jutro sprostować
      l
      • scept89 lecz sie! 27.05.05, 02:57
        czlowieku ty jestes gdzies tak na etapie kamienia lupanego jesli o stosunki
        miedzyludzkie chodzi. Rozwiedz sie z zona juz jutro aby dluzej nie musiala z
        takim osobnikiem jak ty przestawac. Zbawisz ja, co do siebie to chyba niewiele
        ci jest w stanie pomoc.
      • hell Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 09:22
        "Kilku facetow co uważam za sukses zrezygnowało ,ze swoich
        partnerek."------ale ty jestes zdrowo poje..y, bo nie znam innych slow...
      • gomory Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 10:03
        Takie masz wartosci, i powinienes sie ich trzymac. Skoro fakt pukania "po kims"
        uniemozliwia Ci uprawianie seksu, to nie ma mocnych - musisz szukac dziewicy.
        Innego wyjscia nie ma. Obyscie byli szzcesliwi z ta nowa dziewica ;).
    • vvadera1 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 04:09
      tak, bo jest mocno zuzyta. Kazda ma ok 300 na liczniku.

      kirk12 napisał:

      > Wiele lat temu dziewczyna,która wkrótce miała zostać moją żoną na pytanie o
      > jej przeszłość , część informacji podala mi w taki sposób,że zaakceptowałem
      > fakty,a część zataiła.Po latach jednak gdy moje do niej uczucia przeszły
      > z "ślepego" zauroczenia w fazę bardziej "trzeżwej" miłości zacząłem
      > dostrzegać sprzeczności w tym co mi kiedyś powiedziała.Gdy wyjasniła mi moje
      > wątpliwości mój świat się zawalił.Nie wiem co było gorsze ,czy to ,że mnie
      > okłamała gdy wierzyłem w jej każde słowo ,czy to,że nie byłem dla niej
      > pierwszy.W tej chwili obydwa powody wydają mi się rownie istotne do tego,że
      > gdybym wtedy znał prawdę nie byłoby chyba naszego małżeństwa.
      > Cóż z tego,że mamy prawie wszystko,co chcą osiągnąć młodzi stojący na progu
      > życia razem.Cóż również z tego,że w naszym związku zawsze była lojalną
      > partnerką,która pomogła mi przetrwać wiele trudnych chwil jakie też mieliśmy
      > w życiu.Od siedmiu lat nasze życie zamieniało się powoli w piekło i teraz
      > praktycznie nie potrafimy z sobą rozmawiać.
      > Mam pytanie do żonatych.Czy są wśród was tacy,którzy nigdy nie zaakceptowali
      > faktu,że wasza żona spała przed wami z kimś innym?Do nieżonatych,ćzy
      > zrezygnowaliście kiedyś z dziewczyny ,ponieważ nie mogliście zaakceptować jej
      > przeszłości.A także do kobiet czy byłyście w takiej sytuacji,że wasz partner
      > nie pogodził się iz nie jest dla Was pierwszy?
      • hell Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 09:14
        Czy zwrociles uwage przy swoim zadufaniu i wierze w swoje racje jak male masz
        popracie? Jestes jak z tego przyslowia ,,psy czekaja karawana idzie dalej".
        Jestes niesamowitym pie.. jesli kobieta byla w stanie cie przekonac ze byles
        tym pierwszym pomimo ze nie byla, swoja droga Ona tez jest nieza idiotka mowiac
        ci to wszystko pozniej a wiedzac ze ma doczynienia z przewodniczacym Ligi
        Polskich Rodzin. Mowiac szczerze mam nadzieje ze to prowokacja bo jest dla mnie
        nie do pojecia by ktos byla takim mluczkim czlowiekiem. Swoja droga
        rozwiedziesz sie z zona i co dalej? Rozpoczniesz szukania swietego grala w
        postaci 40 letniej dziewicy?? Bo zapewniam cie ze 40 latki prowadza sie lepiej
        niz 20 latki. Nie zamierzam cie obrazac ale jestes strasznym hipokryta .
        • red_one Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 10:01
          tak, tak. zona dziewica a po nocy poslubnej koniecznie przescieradlo wywiesic,
          zeby i sasiedzi wiedzieli.
    • osiolek13 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 09:55
      przesadzasz i to mocno- jakie to ma znaczenie po iluś tam latach, tym
      bardziej,że sam napisałeś,że w trudnych chwilach była taka jaką być
      powinna.Zastanów się,czy na pewno TO jest przyczyną czy tylko pretekstem?
      Kobieta nie jest z mydła i nie zużywa się, zwróć uwagę na paradoks męski-
      chciałby partnerkę mieć doświadcziną i jednocześnie "nie używaną", a poza tym
      grzebiesz w historii- tylko po co? znasz ten dowcip: dwoje staruszków je obiad,
      w pewnym momencie dziedek wali babcię w czoło łyżką a ona go pyta Józuś a za co
      to ? a on cały w nerwach - jak se przypomnę,żeś nie była cnotliwa......
      Chłopie-gdyby teraz ci rogi przyprawiał to lekko zmienia optykę ale historia???
      Dlaczego zachowujesz się jak "polityk" cały czas tylko jedno Ci w głowie, idź do
      psychologa i spróbuj spojrzeć na to spokojnie- skończysz ten związek i co dalej?
      Zmienisz Panią i dopiero wtedy docenisz co straciłeś-jak wtedy będziesz wyglądał
      chcąc wrócić do Niej? Zyczę powodzenia i troszkę pokory względem Życia a będzie
      dobrze-pozdrawiam
      • gaudio1 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 13:42
        ależ solidarność kobiet nie zna granic.....
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 13:59
      Jedno z forów ,o ktorych pisalem zblizylo sie do 400 wypowiedzi przestalem się
      na nim udzielac ,bo facetom żonatym,którzy ni mogą sobie poradzić nie jestem w
      stanie doradzić czy maja wybrac pozostawanie w toksycznym zwią zku czy nowy
      start z takim balastem.Ci ,którzy stoja przed zdeklarowaniem sie dziewczynie
      mogą tam przeczytac moje wcześniejsze wypowiedzi i skorzystyać z moich i innych
      rad w jakie kłopoty się pakują.Kobietom,które myślaly że kochaly i oddaly się,a
      teraz zagląda im w oczy strach,że będą odtrącone nie jestem w stanie już nic
      dodać bo kopniaki jakie dostaną od facetow są przed nimi i same do tego
      doprowadziły.Te ,które mówią ,że przeszłość jest moja ,dojdą do 30 jako
      singielki ,albo trafia na frustratów,których tak ustawią,że dla ich d.
      zrezygnują z męskiej godności ,albo też okłamią swoich przyszłych facetow i tak
      będą budowały nowe rodziny.
      Rozp[oczynając wątek nie wiedziałem ,że trafiam na forum feministek.
      Dlatego też fakt ,że prawie wszystkie moje rozmówczyni mówia jednym głosem
      przestal być dla mnie zaskoczeniem.Moja sytuacja jest tym trudniejsza,że unikam
      powtarzania się i nie będe powielal wypowiedzi,które przeszly do standardów
      tamtych forów.
      Chciałem unikać poruszaania wątków osobistych,ale skoro powiedziało się a
      trudno nie powiedzieć b.
      Nie kryję,że rozwód jest przede mną najśmieśniejsze w tym jest to,że po 20
      latach nie spotkam,już drugiej takiej kobiety,której brakło tylko
      jednego"drobiazgu" niepotrzebnie puściła się przed poznaniem mnie.Mimo.że ona
      tego też żałuje nie zmieni to faktu,że powiedziałem jej iż może mnie spokojnie
      zdradzić bo ,zdrada nie zaboli mnie juz tak bardzo jak fakt,że ktoś ja kiedyś
      posuwal wcześniej/Dla kobiet to może być niezrozumiałe, ale mężczyżni chcą być
      pierwszymi,bo dla kobiet ważniejsze jest byc ostatnimi,ale to jest taka drobna
      różnica między płciami - kompromis w tej kwestii jest możliwy tylko jeden
      pierwsza i ostatnia/
      W obliczu Boga ona i tak pozostanie moją żoną ,ale ja wbrew opinii niektórych
      nie aspiruję do LPR, i istotne dla mnie jest moje prywatne sumienie nie tak
      bardzo katolickie jak by niektóre chciały i ten papierek da mi w moimm odczuciu
      prawo do seksu z innymi kobietami.Nie kryję,że sprawy seksu są dla mnie w
      dalszym ciągu jeszcze istotne.
      Co do ewentualnych następczyń.To ja już zawarłem małżeństwo i drugie nie jest
      możliwe.Kobietom singielkom,które umowę cywilno-prawną zawartą przed
      urzędnikiem nazywają małżeństwem wyrażę pogląd,że taki kontrakt zawarty na czas
      nieokreślony nie jest dla mnie niczym więcej jak tylko układem komuś mniej lub
      bardziej potrzebnym.Co do zamiany na młodszy rocznik.to żona mimo,że jest ode
      mnie młodsza tylko o 3 lata zachowała sylwetkę 20 -latki i nawet,to,że na
      twarzy widać ,że nie jest nastolatką nigdy nie wpłynęlo by na moje postrzeganie
      jej atrakcyjności.A przekresliły ją w moich oczach " błędy młodości".Z racji
      wykonywanej pracy tak jak pisałem wcześniej spotykam się z 30-letnimi
      singielkami i często muszę nieżl;e głowkować, aby nie urazić rozmówczyni,a
      równocześnie uniknąć kontynuacji rozmów w pokoju hotelowym.Ta moja posdtawa też
      nie jest objawem jakiejś mojej świętości,ale unikam komplikowania sobie
      życia.Tym bardziej ,że takie kobiety są bardzo łatwymi zdobyczami i byc może
      gdy brak seksu po rozstaniu z żoną bardzo mi się da we znaki skorzystam z tego
      co mają mi do zaoferowania moje kontrahentki,sam pewnie też będe miał im cos do
      zaoferowania ,ale na pewno nie małżenstwo ani umowę cywilno-prawną.
      Tym,ktore widzą u mnie cynizm przyznam rację ,ale niestety to,żona ,z która już
      nawet nie potrafię rozmawiac zbabrała swoje i moje życie ,a ja jestem typowym
      bliżniakiem i potrafię dostosowywac się do sytuacji.
      • osiolek13 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 14:21
        przeczytaj to co napisałeś, zastanów się i idź do dobrego psychologa, ciężko się
        dorasta w Twoim wieku.Z Twojego opisu wychodzi,że jesteśmy w zbliżonym wieku i z
        podobnym stażem małżeńskim, ale nigdy bym nie przypuszczał,że taki szczegół (ok.
        1 cm kwadratowego skóry) może tak pokomplikować życie- żal mi Ciebie- krzywdzisz
        i siebie i swoją Żonę, o dzieciach nie wspominasz więc je pominę- proponuję
        jeszcze raz rozważ całą sprawę i życzę powodzenia
      • river.of.deceit pytanie do Kirka 27.05.05, 14:58
        W pelni Cie popieram.Co to za forum ,o ktorym tyle pisales?pomimo,ze jestem
        mlodszy od Ciebie(20 lat)zgadzam sie z tymi pogladami.Ci "faceci" sa
        slabi,usiluja na sile przypodobac sie jakims "kobietom".gdy spodobala mi sie
        jakas dziewczyna praktycznie za kazdym razem slyszalem:"to dziewczyna nie dla
        Ciebie".na szczescie moj Aniol stroz nie pozwolil na te zwiazki,choc bardzo
        tego chcialem,majac w glebi duszy swiadomosc,ze pcham sie w bagno.Ostatnio
        poznalem swietna dziewczyne,lecz na razie prawdopodobnie nie mozemy byc
        razem....jesli jestes zainteresowany -"Och te kobiety".Przyda sie opinia
        dojrzalego czlowieka.Pozdrawiam.
    • hell mile panie 27.05.05, 14:28
      Drogie Panie nie wazne czy jestescie ładne, mile, inteligentne, oczytane. Czy
      macie tytuly magistrow zrobione doktoraty, czy jestescie na wysokich
      stanowiskach TO NIC NIE ZNACZY!!!! jesli nie jestescie dziewicami jestescie
      NIKIM., nic sie nie liczy tylko to czy bylyscie cnotliwe i wierne przekonaniom
      autora topiku. Bo jak nie bylyscie to marnosc nad marnosciami i szczeznac wam
      przyjdzie w samotnosci i zapomnieniu... Proponuje pojsc krok dalej wypalac na
      czole pietno ,,braku dziewicy" zeby sie NIKT bron boze a juz napewno Kirk12 nie
      pomylil raz jeszcze, bidulek! . Prosze podac mi adres topiku gdzie nawrociles
      tych facetow na droge cnotliwych kobiet i uratowales ich od zycia z taka
      ladacznica jak twoja Zona ( kobieto wspolczuje ci serdecznie).
      • triss_merigold6 Chamsko będzie.. rady dla żony Kirka 27.05.05, 15:38
        Teraz żona Kirka (kobieto, szczere wyrazy współczucia) powinna z kamienną
        twarzą poinformować dzieci, rodzinę, znajomych oraz sąsiadów, że mąż porzuca ją
        po 20 latach małżeństwa ponieważ NIE BYŁA DZIEWICĄ.
        Brutalnie: jako kobieta po takim tekście i pretekście do odejścia wniosłabym o
        rozwód z orzekaniem o winie męża i zostawiła typa w gaciach na ulicy z
        wyzerowanym kontem (może jeszcze jakiś kredycik).
        Jeżeli są dzieci z tego związku to tatuś by ich nie ujrzał - z powodu tatusia
        choroby psychicznej.
        Ewentualnie złożyłabym wniosek o ubezwłasnowolnienie z powodu zagrażającej
        otoczeniu choroby psychicznej. Dowody by się znalazły i świadkowie.
        Takich trzeba z buta a nie bawić się w tłumaczenia.
        Apel do Kirka, dawaj maila do żony, niech sobie kobiet poczyta co wypisujesz.
        Aaaa i przy okazji rozwodu - sprawa o znęcanie się, dręczenie psychiczne też
        jest znęcaniem się i jest karalne.
        • nadinka_nadinka Re: Chamsko będzie.. rady dla żony Kirka 27.05.05, 15:39
          brawo! popieram :)
        • gomory Re: Chamsko będzie.. rady dla żony Kirka 27.05.05, 17:19
          To Ona go oszukala, a nie odwrotnie. Najgorsze, ze oszukala tak nieudolnie ;).
          Nie rozumiem, co takiego trudnego do pojecia w tym ze facet ma okreslone
          priorytety w zyciu? W koncu to prowadzenie sie zony, a nie jego doprowadzilo do
          rozkladu pozycia ;).
          Wyluzuj. Ktos chce zdradzac, ktos nie chce, ktos jest chrzescijaninem,
          zielonoswiatkowcem. Moze nam sie wydawac smieszny i trudny do zaakceptowania,
          ale to nie powod by uznawac go za absolutnego czubka.
          Co to jedyny facet na swiecie ktory ceni dziewictwo? Zony tez cenia np.
          wiernosc, co z czasem zaczyna mocno dziwic mezow ;).
    • nadinka_nadinka do kirka 27.05.05, 15:25
      po pierwsze: nie wierze w to, ze masz 40 lat. bez urazy, ale na podstawie twoich
      pogladow dalabym ci conajmniej ponad 80. moj dziadek byl liberalniejszy.
      po drugie: napisales, ze kobiety nie przywiazuja takiej wagi do meskiego
      dziewictwa jak mezczyzni do kobiecego. jak na to wpadles szerloku?
      konstultowales sie z kobietami w tym temamacie czy po prostu wrozem jestes.
      po trzecie: po rozwodzie bedziesz mial mozliwosc stosunkow poza malzenskich, jak
      napisales. ale gdzie znajdziesz 40-letnia dzewice, bo za seks z prawdziwymi
      dziewicami [gimnazjum] mozesz na dlugie lata trafic do wiezienia i tam zapewne
      stracilbys swoje dziewctwo ;)
      duzo jeszcze uwag mam do twoich postow, ale uwazam, ze dyskusja z ludzmi
      ograniczonymi to strata czasu. zal mi ciebie. musisz byc niezle sfrustrowany i
      nieszczesliwy. moze pomysl o dobrym psychoterapeucie? przydalby ci sie.

      jest taki stary dowcip dokladnie obrazujacy twoja sytuacje.
      dziadek i babcia siedza przy stole i jedza obiad. nagle dziadek chwyta chochle i
      zaczyna okladac babcie po glowie.
      - za co? - pyta babcia.
      - bo jak sobie przypomne, ze jak cie bralem to dziewica nie bylas...

      rozwiedz sie z zona jak najszybciej, jest w miare mloda i jak piszesz
      atrakcyjna, ma szanse ulozyc sobie zycie z normalnym facetem.
      a ty do terapety, szybciutko, moze jeszcze uda sie ciebie uratowac.
      chociaz, szczerze mowiac, watpie
      • nadinka_nadinka Re: do kirka 27.05.05, 15:27
        jeszcze jedno mi sie nasunelo:
        a gdyby kobieta padla ofiara gwaltu to co wtedy? chyba tylko w lep sobie palnac,
        bo takiej juz nikt nie zechce, prawda?
        • nadinka_nadinka w leb ;) 27.05.05, 15:28
          to chyba przez ten upal ;)
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 16:02

      Osiołku tak się do ciebie zwracajac nie mam ochoty Cię obrażac,ale to ty
      nadałes sobie taki nik.Takich jak ty osiołków nie brakuje,są to przewaznie
      zakompleksieni faceci,dla których systematyczne d..nie stałej partnerki
      rekompensuje im jej inne niedostatki-takich ,ktorym kobieta trafia się jak
      ślepej kurze ziarno nie jest wcale tak mało.
      Osiołku pytając się o dzieci ,probujesz mnie wpuścic w bardzo dla mnie trudny
      temat.O ile to,ze inni wcześniej posuwali Twoją żonę nie dowodzi,że jestes
      szczęściarzem to tym razem trafiłeś bo jestem dzis skłonny do zwierzeń.
      trochę mi się pomyliło i nie od wczoraj,ale od wtorku obchodzę swoje spóżnione
      urodziny/23.05/.We wtorek i środę wypiłem po 0,7 J.W./we wtorek pomogła mi
      żona,która uchyliła za moje zdrowie szklanęczkę ,dzięki czemu udalo mi się
      nawet we środę pracowac do 11/,ale teraz kontynuuję swoje święto w
      samotności ,która nieco ostudzają mi przemiłe internautki.Wczoraj wieczór
      skończyl mi się J.W. i ponieważ nie chciało mi się wychodzić z domu przeszedłem
      na okropną rakiję,która dwa tygodnie temu przywiozłem z Turcji/wyjazd
      służbowy,nie mylić z Ligą Mistrzów,w której Dudek przywrócił mi nadzieję w
      piękno życia-dziwne,że feministki z tego forum próbując nadac mu oblicze -forum
      mężczyzna nie zauważyły tego faktu./
      Dla,które potępią co teraz robię informacja,że do pacy wracam dopiero w
      poniedziałek wię dując nikomu nie szkodzę
      Wracając do sprawy moich dzieci -syn jest na 3-roku studiów i należy do
      najlepszych informatyków w Polsce,to dzięki niemu moja żona śledzi moje
      wypowiedzi na forach mimo,że skrzętnie kasuje historie,nie chcąc powodoweać
      dodatkowych konfliktów.syn oczywiście mieszka w w-wie,a pewne szkolenia
      dotyczące obsługi kompa ,robił żonie ,w czasie pobytów w rodzinnym domu.Temat
      syna jest dla mnie o tyle bolesny,że gdy mieszkał z nami musial słyszeć pewne
      kłótnie,i mimo,że matka dla niego zawsze pozostanie jedyną matka ,może być
      uprzedzony w stosunku do kobiet.
      Córka- prześliczna dziewczyna,wkrótce będzie miec 18-kę.Dramat,który się
      niedawno zdarzyl to ujawnienie u niej łuszczycy,choroby na którelj leczenie nie
      ma skutecznych sposobów.Choroba córki jest głównym powodem,dla którego
      niemożliwość kontynuowania naszego małżeństwa zeszła na plan dalszy/tym razem
      ja się zwrócę do forumowiczek/ ów - czy znaja przypadki wyleczenia i jak tej
      choroby/Srodki nie grają roli w tej chwili wydaliśmy mnóstwo pieniędzy na
      leki,które nie tylko nie zmniejszyły objawów ,ale choroba ciągle posuwa się
      naprzod.
      Do tych co pytają się o inne fora.W życiu stosuję zasadę 100-lojalności i
      jestem na tym forum,więc nie będę propagował innych portali.
      River ,dzięki za wsparcie.Jeżeli oczekujesz ode mnie jakichś dodatkowych
      informacji- wal śmiało w maila z tego forum,na który czasami zaglądam
      • osiolek13 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 16:16
        pominę milczeniem Twoje domniemania o mojej osobie, zupełnie nie trafiłeś, żeby
        było śmieszniej (lub straszniej) jestem chory na łuszczycę ponad 40 lat i wiem
        co to znaczy dla Twojej córki.A pomimo tej choroby -wypbraź sobie nie narzekam
        na brak kontaktów ( na różnych płaszczyznach) z Kobietami.Przykro mi to pisać
        ale niestety podzielam poglądy internautek co do Twojej osoby, jedynie forma
        mnie razi. Jeżeli mogę Ci cokolwiek powiedzieć -to przemyśl jeszcze raz swoje
        życie, to nie przypadek ,że zdecydowana większość forumowiczów nie podziela
        Twojego punkltu widzenia- życzę owocnych przemyśleń i jako mężczyzna proponuję
        spojrzeć również na siebie i ponieść konsekwencje pozdrawiam
        • triss_merigold6 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 16:52
          Niesmiało zauważam, że zdecydowana większość PANÓW równiez nie podziela
          poglądów Kirka. Wszyscy są beznadziejni, nieudaczni, paskudni jak kupa i nie
          stać ich na nieruszane?
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 17:03
      Osiołek.ponieważ mimo,że tak bardzo nie zgadzamy się w poglądach solidaryzuję
      się z Tobą w zmaganiach z chorobą , i ty jako facet masz chyba świadomość jak
      choroba może wiele w życiu przewartościowac ,a szczególnie gdy dotyczy
      dziewczyny.Więc przepraszam cię za moze zbyt brutalne słowa-ale niestety
      ujawniając ten szczegół ze swojego życia sam dowiodłeś,że nie jesteś autoryutem
      w temacie,który poruszyłem.Dla pocieszenia powiem Ci,że chorowałem na raka i w
      obliczu smierci ,która mi zaglądała w oczy nie przebaczyłem żonie ,że łatwiej
      byłoby mi wtedy umierać , gdyby mając 18,5 roku była bardziej roztropną.
      Triss ,twój atak na mnie nie wiem czemu ma sł€żyć sama chyba nawet po sobie
      wiesz,że 30-letynie samotne kobiety są bardzo łatwo dostępne i żeby się
      ustabilizować ,albo znajdują niepełno wartościowego faceta , albo żyją wzorem
      bohaterek filmu "seks w w wielkim mieście"
      Niektóre z pytań ,które zadałaś nastąpiły zapewne przed ukazaniem się mojego
      poprzedniego postu.Powiem ći jednak,że może jestem tak bardzo zadufany w
      sobie,że po chorobie którz przebyłem ten świat jest mi obojętny-żona osiąga
      dochody porównywalne z moimi,różnica jest tylko w otoczce tzn,ona ma stałą
      pensję ,a ja opróćz stałej pensji zgłaszam w firmie z 1-dniowym wyprzedzeniem w
      jakim mieście i hotelu wtedy,a wtedy uznaję za stosowne przebywać.Firma mi
      płaci za hotel i za przejazd /0,7846 zl za km./Był okres ,że chciałem być tylko
      w domu,ale to juz nie wroci, teraz po kilku dniach w domu wybieram sobie
      miasta.mając oczywiście na uwadze interes firmy.problem polega na tym,że jest
      mi bardzo w domu żle,ale gdy na wyjeżdzie brakuje tego ciała,które tak bardzo
      łaknęlo przytulenia sie do mnie,i w-ce warsa,to natychmiast chcę kończyć wyjazd
      mimo,że takich jak Ty 30-latek chętnych aby mi umilić rozłąkę nie brakuje.
      Ta Rakija też działa więc znowu błądzę w wątku.Zona nie może mni puścić z
      torbami bo wszystko co mam należy do niej.Zeby było dla ciebie jaśniej z
      pewenych powodów ma ona ode mnie na dzieci alimenty,wyśrubowane do
      maksimum./Sam pisałem pozwy przeciwko sobie/
      Kiedyś adwokat powiedzial mi ,zebym po bankructwie firmy,która prowadziłem
      wyjechał za granicę , a ciosy zostawił żonie po czym wrocił.Bylo to dla mnie
      tak upokarzający,że zostałem i ciosy wziąłem na siebie.Pogardzam ludżmi,którzy
      przekrętami dorobili się fortun, ja płacilem characze Zus-wi i US ,tak,że
      ostatnie pensje otrzymali jeszcze ode mnie pracownicy,a ja zostałem z niczym.
      Odbiłem się jednak,żona może odejść zawsze, z podniesionym czołem, i z kasa
      należna jej,ja nie mam nic poza świadomością,że udalo mi się wygrać drobne
      potyczki z rakiem ,bo Ci,którzy piszą wygrałem z rakiem to nadęte bufony.
      Uważam,że zawsze oi wszędzie mogę zacząc życie od zera dopóki mi starczy
      zdrowia,więc twoje Triss złorzeczenia,traktuję,jako sygnał iz takich jak ty
      łatwych 30-latek nie brakuje,ale rade dam sobie bez ich pomocy
      • biedronka14 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 18:58
        Czytam i oczom nie wierze. Facet, ty masz jakies zwyrodniale wyobrazenie o seksie i o kobietach. Mezczyzni ktorzy sa dowartosciowani i ktorzy traktuja kobiety partnersko a nie przedmiotowo nigdy nie wyolbrzymiaja i nie nadaja dziewidztwu miana wyroczni okreslajacej zwiazek. Mezczyzna jak i kobieta maja prawo do przyjamnosci plynacych z obcowania z druga osoba, a facet taki jak ty, ktory okresla kobiete mianem lalki plastikowej na sperme bo byla z kims innym traktuje ja przedmiotowo. 40-letni facen a taki niedojrzaly i nie dowartosciowany jako mezczyza. Napisz mi teraz dlaczego fakt dziewidztwa lub jego braku u zony jest tak wazny i nie pisz mi prosze nic o zatajaniu prawdy bo nie tu pies pogrzebany. Swoja droga jezeli ty miales inicjacje z partnerkami przed zona, dlaczego od niej oczekiwales czego innego. Bardzo mnie to nurtuje.
        • river.of.deceit Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 19:27
          Biedronko!mylisz sie w elementarnych sprawach.To wlasnie dowartosciowany,pewny
          siebie facet nie boi mowic,tego co mysli.Tak naprawde wiekszosc mezczyzn mysli
          tak samo jak my.lecz nie maja na tyle wewnetrznej sily,aby nie byc
          wazeliniarzami...
        • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 19:29
          Biedronko.ja nie wyjaśnię Ci twoich wątpliwości.Takich kobiet jak ,ty które
          ktos przeleciał ,ale one mają słuszne prawa ,aby żyć dalej i chcą być szanowane
          przez mężczyzn jest wiele .Problem jest w ty ,że to Twój przyszly lub obecny
          facet najlepiej Ci odpowie dlaczego nie jest w stanie Cię szanowac.
      • kobiecakobieta Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 03.06.05, 23:33
        Nie wszystkie 30 samotne są łatwe. I nie wszystkie kobiety z przeszłością są
        łatwe. To wyjątkowo niesprawiedliwy tok myślenia i troszkę chory.
        I tyle.
        Pozdrawiam
        PS o łuszczycy nie wiele wiem czytałam tylko raz wzruszającą książkę. Może
        poszukaj czegoś na forum edziecko. Ewentualnie zasięgnij języka o możliwości
        leczenia zagranicą.
    • river.of.deceit Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 20:01
      drogi Kirku!wyslalem Ci maila.moze Ty jako dojrzaly mezczyzna mozesz choc
      troche mi pomoc....
    • landrynka8 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 20:12
      Nie czytałam wypowiedzi ludzi.

      Uwazam ze może przeszłośc kobiety (faceta) zawazyć na małżeństwie. Są różni
      ludzie którzy maja różne potrzeby. Są tez rózne wrażliwości ludzkie. Jednemu
      przyjdzie łatwo wybaczyć i zapomnieć, drugi będzie sie z tym gryżć całe życie.

      Ps.
      Kiedyś czytałam artykuł w gazecie, a dotyczył on dziewictwa żony, a raczej jego
      braku. Mąż nie potrafił tego zaakceptować i wypominał jej to dosłownie całe
      życie. A mieli wówczas po ok.50 lat. Powiedział dziennikarce że bardzo go to
      boli.

      Zniszczy małżenstwo ale tylko to słabe.
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 21:36
      Do poprzedniczki to u mniue akuratnie ten fakt zniszczy małżenstwo bardzo silne.
      Jestem zdumiony tym co dzieje się na tym forum.Tak jak mówiłem wcześniej przez
      jakiś czas produkowałem się na innym portalu i forum bardziej neutralnym
      jeżeli chodzi o profil uczestników ,oczywiście nie było to forum feministek
      takie jak to.W pewnym momencie zapadł tam konsensus,że prawdziwy facet nigdy
      nie pogodzi się, z faktem iż ktos inny wcześniej spuszczal się w osobę,która
      mialaby być jego żoną.kolejne wypowiedzi to już towarzystwo wzajemnej adoracji
      i nieliczne dziewczyny,które gdzieś komuś daly d. i teraz nie wiedzą co z tym
      fantem zrobić.Wypowiedzi typu panienek z odzysku jak Triss,praktycznie nie
      mialy racji bytu,bo to nie byla rozmowa o tym co zrobić z swoim zbabranym
      życiem tylko z życiem ,które każdy z nas chce mieć jak najmniej skażone.
      To,że trafiłem na forum feministek,też chyba nie stalo sie przypadkowe juz te
      informacje,które podałem o sobie jasno chyba świadczą iz jako człowiek walki
      chętnie podejmę wyzwanie od wszelkich istot,kóre daly d. nie temu co powinny ,a
      teraz bedą szly w zaparte i być może ,któryś kop od faceta ,mówiącego ja nie
      chcę k. za żone je oswieci lub wręcz odwrotnie spowoduje zasilenie szyków
      organizacji pseudokobiecych o kolejną przygłupią istotę.
      To,że na forum mężczyzna/feministka/ nie spotykam się z poparciem jest chyba
      oczywiste.Powstal jednak zupelnie inny problem tym razem dla mni zupełnie
      niezrozumiały.MAILA ZAŁOŻYLEM TU Z KONIECZNOŚCI JAKO WYMÓG FORUM,Do tej pory tĄ
      drogą kontaktowałem się wyłączniewsprawach służbowych, oraz bezwzględnie
      obojętnie,jaki bylby to mail gdy ktos potrzebowal wsparcia w zmaganiach z
      rakiem.
      Tym razem jednak na moją skrzynkę wpłynęlo wiele listów od mężczyzn i
      kobiet,którzy w poglądach są o wiele bardziej zgodni ze mną niż by wynikało to
      z prtofilu tego forum.Jestem trochę zakłopotany bo nie czuję w sobie autorytetu
      godnego do rozwikłania niektórych problematycznych sytuacji.Niemniej jednak
      ostaram się z każdym kto do mnie napisał skontaktować, przepraszam za
      opóżnienie ,ale juz jutro przestanę świętować swoje urodziny i wtedy na trzeżwo
      przeglądńe skrzynkę.
      • wadera3 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 21:52
        kirk12 napisał:

        .....Jestem trochę zakłopotany bo nie czuję w sobie autorytetu
        >
        > godnego do rozwikłania niektórych problematycznych sytuacji......


        i słusznie......
      • triss_merigold6 Gwoli ścisłości... 27.05.05, 22:27
        - Jak słusznie się domyślasz panienką nie jestem. Po rozwodzie wprawdzie przez
        chwilę byłam "z odzysku" ale dzięki drugiemu mężowi zasiliłam ponownie szacowne
        (P) grono mężatek z dziećmi. Toteż sugestie jakobym była 30-letnią singielką
        desperacko szukającą kogokolwiek są nietrafne.
        dzieciata mężatka jestem, rozumiesz?
        I dla mnie jako żony i matki teza, że pożycie seksualne kobiety, które miało
        miejsce 20 lat temu, może przekreślić cały spędzony razem czas, uczucie,
        marzenia, troskę itd. - ta teza jest uwłaczająca.
        Ty swojej żony po prostu nie kochasz i nigdy nie widziałeś w niej człowieka i
        partnerki.... widzisz coś w co się - cytując Twoje określenie - spuszczasz.

        - Singielką byłam, nieświętą bynajmniej. I przyznam, że chociaż z różnymi
        panami łączyły mnie dłuzsze bądź krótsze układy, to kogoś o poglądach jak Twoje
        nie tknęłabym nawet kijem. Nawet gdyby był klonem George'a Clooneya...

        - Nie należę do żadnej organizacji i nie mam zamiaru. Do feminizmu mam stosunek
        niespójny, a już z pewnością w tej dyskusji nie przedstawiałam się jako
        reprezentacja feministek polskich.

        - Jesteś inkwizytorem. Masz mentalność inkwizytora, który w imię miłości
        bliźniego wybaczał błędy grzesznikowi a potem - aby sprawiedliwości stało się
        zadość - podpalał stos.
        • wadera3 Re: Gwoli ścisłości... 27.05.05, 22:29
          triss_merigold6 napisała:

          ..... Jesteś inkwizytorem. Masz mentalność inkwizytora, który w imię miłości
          > bliźniego wybaczał błędy grzesznikowi a potem - aby sprawiedliwości stało się
          > zadość - podpalał stos......

          piątka! ;)))
          • triss_merigold6 Re: Gwoli ścisłości... 27.05.05, 22:35
            Jak go czytam to mi coraz zimniej, serio. Widzę fanatyka ze świętym ogniem w
            oczach. Opanowany, elokwentny, logiczny socjopata. Był na tym forum kiedyś
            facet o nicku "socjopata", przy Kirku to miś koala.
            • wadera3 Re: Gwoli ścisłości... 27.05.05, 22:39
              mam te same odczucia....brrr....
              • hell Re: Gwoli ścisłości... 28.05.05, 08:38
                najciekawsze jest to ze ,,inkwizycja" miala najwiecej na sumieniu zwlaszcza z
                ladnymi i mlodymi ,,czarownicami", ..zostawiam to pod rozwage...
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 22:17
      I jeszcze jedno.Ostatni na raz do swojej skrzynki na tym portalu zaglądalem
      około 20-ej.Trzy osoby ,podając mi pewne informacje o sobie prosiły abym ich
      nie rozpowszechnial.Ta prośba mnie bardzo zasmuciła-przecież ja jestem
      prawdziwym facetem szacunek do takich wartości jak
      prawda ,lojalność ,szczerość ,zaufanie sprawia, że mimo iz występuje na forum
      tak jak wiele innych osób,którym w życiu sie nie udalo , przez zachowanie
      godności będę zawsze mógl spokojnie patrzeć na twarz ,któa widzę w lustrze.
      • wadera3 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 22:20
        żonie też możesz spokojnie patrzeć w twarz?...mocno wątpię....
        • triss_merigold6 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 22:29
          Wadera, Kirk to inkwizytor. Wcielenie seksualnego Torqumenady.
          Niech się rozwiedzie i da żyć tej biednej kobiecie.
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 23:15
      triss nie wiem czemu tak bardzo Ci puszczaja nerwy,chyba sama wiesz czy się
      myle w stosunku do Ciebie czy nie.Używasz pojecia inkwizytora ,ten etap chyba
      nawet w histori kościoła jest zamknięty.Róznica między nami jest taka,że ja już
      maM DWOJE DZIECI I NIE WYKLUCZAM potrzeby posiadania trzeciego,które być może
      będę mógl wychować przy większym udziale ojca niz te wcześniejsze,aczkolwiek
      mam pewne obiekcje bo siłą rzeczy jestem bardziej śmiertelny niz inni
      uczestnicy tego forum.Ty z koleji ,a może sie mylę na skutek stosowania
      pigułek,ktorymi dawałaś pewien komfort swoim dotychczasowym partnerom, teraz
      masz problemy z poczęciem nowego życia.Jak będziesz matką to pogadamy, a terraz
      kontynuuj nadawanie na tych samych falach z facetami,dla których kobieta znaczy
      tyle co to co ma między nogami.Najśmieśniejsze jest to,że oni tez ożenią sie z
      dziewicami,a z toba będą współbrzmieli dopoki interesować ich będzie posuwanie
      takich jak Ty.
      • triss_merigold6 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 23:27
        Ja JESTEM matką. Mam dziecko o czym parę postów wyżej poinformowałam. Kolejnych
        dzieci nie wykluczam. Mąż, dziecko, stabilna sytuacja. Nie jestem singielką jak
        sugerujesz.;)
        Nie pasuję Ci do schematu?
    • wiedz-ma Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 23:38
      jakie to smutne....
      .....ze pijesz w samotnosci
      .....ze w obliczu choroby Twoja rodzina zamiast byc razem, walczy o? wlasciwie
      o co?
      .....ze myslis o matce swoich dzieci jako o k......
      .....ze taki sposob myslenia probujesz zaszczepic innnym, a przede wszystkim
      wlasnemu synowi
      .....ze oskarzajac swoja zone szukasz usprawiedliwienia, by moc swobodnie
      bzykac te wszystkie - ponoc - napalone na ciebie 30-letnie singielki
      .....ze sam na wlasne zyczenie niszczysz swoje zycie
      .....ze jest w tobie tyle nienawisci

      a wystarczyloby nie szukac problemu tam, gdzie go nie ma i wybaczyc, a wowczas
      moglbys:
      obchodzic urodziny wraz z najblizszymi
      czuc i dawac wsparcie najblizszym w zmaganiach z choroba
      szanowac matke swoich dzieci
      nauczyc syna szacunku do kobiet
      docenic, to co masz blisko
      po prostu kochac

      jakie to smutne
      • triss_merigold6 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 27.05.05, 23:44
        Nie nauczy syna szacunku do kobiet ktoś kto widzi w nich tylko naczynia na
        czyjąś spermę. Szkoda, że taką wizję jego dzieci wniosą w dorosłe życie...
        • biedronka14 do autora 28.05.05, 01:01
          To nie ma nic wspolnego z wartoscia, szacunkiem mezczyzny a z bardzo chwiejnym i delikatnym meskim ego rownoznaczym z niedowartosciowaniem. A....moze gosc mial wiekszego, moze lepiej ja zaspakajal, moze ze mna wogole nie przezywa orgazmow itd, itp. Tak, zgadzam sie ze paradokasalna wiekszosc facetow miewa fantazje bycia pierwszym, jest to znana prawda. To jednak nie wyplywa z checi przezycia niepowtarzalnych, jedynych w swoim rodzaju uniesien jak z noweli Rodziewiczowny a bazuje tylko i wylacznie w bardzo gleboko zakodowanym strachu mezczyzn przed byciem ocenianym i porownywanym do rywali. Ma to swoja podstawe, to w koncu facet sie gimnastykuje a kobieta odbiera. Kazdy facet ma to genetycznie wkodowane, jednak madry 'mezczyzna' nie robi z tego afery bo nie jest juz chlopcem. Wydoroslal lub zracjonalizowal ten strach.


          Shrik, sypiam jedynie z 'mezczyznami', nie z podstarzalymi chlopcami ktorzy boja sie kobiet. Z 'chlopcem' z ktorym bylam pare dlugich lat, ktory takze przechodzil podobne rozterki jak twoje po zakonczeniu zwiazku, w ramach przeprosin uslyszalm to co na gorze.


          Szkoda mi Twojej zony.
          • biedronka14 Re: do autora 28.05.05, 01:16
            czytam ciebie i czytam i coraz bardziej mi ciebie szkoda. Ze swojej corki pewnie tez zrobisz lale plastkiowa, takimi kategoriami operujesz....i ten twoj nick....Kirk...tez tak jakos napompowanie rekompensuje brak testereonu.


            Ehhh, brak slow, ja wracam do realnego swiata 20 - parolatki, a ty do jaskini. Tylko pamietaj ciagnac za wlosy jak sie dziewica bedzie wyrywac, a jezeli zdemaskowana to ja na stos.
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 15:06
      Triss jestes dokladnie taka jak sądziłem wdajac się z toba w wymianę zdan.I
      taka jakimi będzie za parę lat wiele forumowiczek stąd.Kobietami ,u których
      natura zacznie wołać o dziecko i wtedy konieczny będzie rozpłodnik nie pytający
      się o przeszłość ,ale bioracy to co mu wpadło w ręce.Niektórzy nawet
      sformalizują takie związki,które osoby pokroju Triss będą dumnie nazywały
      małżeństwem do czasu gdy wejdą w takie małżeństwa po raz 3 i
      następny.Potwierdzasz też swoim przykładem to co pisałem wcześniej o 30-letnich
      singielkach jak łatwo je zaprowadzić do łóżka.I po zakończeniu mojego małżeńswa
      nie zamierzam sie za bardzo wysilać , aby z paroma twoimi rówieśniczkami
      wyrównać braki seksu,które niewątpliwie zacznę wkrótce dotkliwie odczuwać.Ale
      do tego nie będzie interesowała mnie przeszłość tych kobiet.Bo ta była istotna
      tylko w przypadku mojej żony.
      Biedronka powtarzasz gdzieś zasłyszane uwagi ,że faceci nie chcą mieć
      poprzedników bo się boją porównań.Wydaje mi się ,że takie wypowiedzi wynikają z
      braku znajomości natury męskiej i przyporzadkowywanie jej cech kobiecych.To
      kobiety choćby najpiękniejsze zawsze wynajdą u siebie jakieś usterki i żyją z
      obawą,że w odniesieniu do innych kobiet kiepsko wypadają.
      Faceci nigdy nie mają takich problemów.Gdy szukają kobiety tylko do łóżka
      sprawa jej byłych jest im kompletnie obojętna i nawet do głowy im nie
      przyjdzie,że mogą być porównywani.Natomiast,jeżeli chodzi o ukochaną to jest
      bardzo istotny problem jej wyjątkowości i zakodowanej u facetów odrazy do
      innych penisów ,które by mogły wchodzić w miejsce dla mnie święte.Właśnie to
      zbeszczeszczenie świętości powoduje niemożliwość do zaakceptowania faktów,że w
      tę która w moich oczach jest kimś tak wyjątkowym jakiś inny niegodny jej facet
      wkładał swoje przyrodzenie.O tym jak taki widok jest ochydny wiedzą tylko inni
      faceci , już w szczególności tacy,którzy mają lub mieli powody do wysokiej
      samooceny
      • wadera3 już wiem....:DDDDD 28.05.05, 15:09
        nie kazdy znosi takie temperatury.....to stąd ten bełkot....
      • gaudio1 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 15:39
        rzecz o pewnej kobiecie... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=16&w=24380207&v=2&s=0&t=1117285784543
        za jakiś czas jak zostanie przechodzona będzie pewnie chciała faceta stałego i
        zacznie mu mówić, że jej przeszłość nie ma żadnego znaczenia; przecież
        wszystkie tak mówicie....... Taka osoba nie zasługuje na żaden szacunek - z jej
        strony i innych panienek (niezależnie od wieku) nie jest to żadna głupota,
        tylka zwykła zimna kalkulacja co się bardziej opłaca. Długo się trzeba naszukać
        żeby znaleźć coś wartościowego, ale warto - a przechodzonych lasek nawet kijem
        nie warto ruszać hehehe. Chociaż są tacy którym to nie przeszkadza i dobrze, bo
        byłoby nudno.
        Niech się potem żadna nie dziwi, że dostaje kopa i jest wielce zdziwiona
        dlaczego. Albo większość kobiet udaje, że tego nie rozumie, albo naprawdę nie
        zna facetów. Dla tych co nie wiedzą: są 2 kategorie kobiet tj. te porządne i
        mądre (mądre, bo nie idą z każdym do łózka) oraz te, które mają cechy nie do
        przyjęcia dla wielu facetów tzn. są niezbyt rozgarnięte żeby ocenić czy to
        właściwy dla nich facet, cwane, wyrachowane itd, co warunkuje, że spały z
        wieloma. Tak już jest niezależnie od tego co będzie każda z was mówić.....
        • wadera3 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 15:45
          wysyp przepustek ze szpitala-na długi weekend?....dobrze,że się konczy....
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 15:34
      Wadera -nie wiem kim jesteś czy kobietą ,która dla przyszłego faceta będzie już
      tylko posuwaną przez innych wcześniej, czy też szczęściarzem , który na taką
      przechodzoną trafił.Obojętne to jest zresztą bo w każdym przypadku nie umiesz
      przyjąc do wiadomości rzeczy bardzo oczywistych w życiu.
      • wadera3 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 15:36
        i tu masz ból ;DDDDDD kompetencji Ci zabrakło......hahahahahahaha
        • biedronka14 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 16:50
          Brak mi slow, banda oszolomow i seksistowskich zacofancow z radja Maryja sieja propagande kobiety kozy, mozna taka wstawic w gumowce i sobie ulzyc. To takie normalne dla przestraszonych chlopcow robic z dziewczyny albo kurwe albo dziewice. Srach, strach zaglada takim jak ty w oczy. Boisz sie bab facet jak diabel swieconej wody i masz niezdrowe, mechaniczne podejscie do seksu. Grow up, and bring it on!!!! Jestem pewna ze to co napisalam wczesniej calkowicie dotyczy ciebie. A swoja droga czemus zes sie ku..l przed slubem?
          • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 17:05
            Biedronko nie musisz pisać bo to widac,że brakuje Ci słów przerób program
            szkoły podstawowej ponownie.Z moich wypowiedzi nie wynika nic o jakimkolwiek
            k...niu ,ale to Ty jako kobieta możesz mieć na ten temat lepszą wiedzę,ja nie
            spotkałem w moim życiu faceta ,który by się k..ł.Piszesz coś o Srachu nie wiem
            kto to taki,czy to Twój były -dziwne imię?
            Wadera szkoda,że nie podałaś wcześniej swojej tożsamości bo bylbym bardziej
            powściągliwy w wypowiedziach .Nie wiem też po co mi informacja,że jesteś leciwą
            kobietą ,ja wcale nie miałem zamiaru kontaktować się z Tobą w realu.
            • wadera3 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 17:10
              leciwa,to może być moja babcia ;DDDD
              a skąd myśl,że w realu-wyglądam na terapeutkę od pseudochłopów z męskim
              odpowiednikiem OZN.....;DDD
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 16:42
      Wadera twoja tożsamośc jest mi kompletnie obojętna.Co jakiś czas próbujesz
      przemycić linka do swojego forum.Podlizujesz się paru przechodzonym laskom ,ale
      dla mnie ktoś kto nie potrafi sklecić paru zdań nie zasługuje na uwagę ,to że
      założyłeś jakieś tam forum nie zmieni faktu,że jesteś zwykłym przygłupem/ mam
      nadzieję,że nie dziewczyną bo wrodzony szacunek do kobiet nie pozwala mi się
      tak do nich zwracać/ .Podsyłaj więc dalej tego linka,ale co ,myślisz,że jeżeli
      nawet mądrzejsi od Ciebie tam się wypowiedzą to tobie przez to przybędzie
      inteligencji.
      • wadera3 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 16:57
        hmmm...mam w ....głębokim poważaniu taki szacunek.....
        lecz się chłopcze....linka nie przemycam ,tylko zamieszczam całkiem legalnie ;DDD
        i o zgrozo jestem kobietą...znacznie starszą od ciebie ....a sio!-do wariatowa....
        • biedronka14 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 17:28
          hehe, gigolo i byle na zoltych papierach. Moj zasob slownictwa jest adekwatny z poziomem rozmowcy gdzie w przypadku twojego slownika sypianie z kims rownoznaczne jest z kurw...niem sie. Tak kolego, faceci takze podlegaja takiej kategorii jezeli seks z dziewczyna odbieraja jako sport, a takich czuje nosem na kilometr.
      • malgo44 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 29.05.05, 17:17
        duzej nie da sie tego czytac - to idiotyzm nad idiotyzmami - wadera, biedronko
        i inni - nie prowadzcie z kirkiem dyskusji bo to za duzy zaszczyt dla niego a w
        odpowiedzi i tak bedzie bluzgał i pewnie mi sie dostanie....to biedny, chory
        człowiek - odpuscie mu!!!!
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 17:22
      wadera tym razem będę świadomie brutalny.Ty piszesz na forum mężczyzna.O
      tym ,że jest wiele forów kobiecych nie trudno się dowiedzieć ,ale naprawdę nie
      wiem czemu uparcie ze mną polemizujesz , sama napisałaś,że jesteś dla mnie za
      stara,i ani z Tobą i szacowną Twoją babcią pewnie się nie spotkamy ku
      obopólnemu zadowoleniu.
      • wadera3 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 17:29
        sam sobie odpowiadasz-uparcie,bo uparta jestem ;DDDDD
        polemizuję,bo to otwarte forum i nie muszę pytać nikogo o zgodę...
        a co do spotkania w realu-nie ja za stara, tylko Tobie brakuje tego i owego.....
    • tony82 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 17:36
      Piszesz tak, jakby własnoręcznie zaszlachtowała bezdomnego.
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 18:44
      Biedronka sama napisałaś,że zostawił Ciebie facet bo nie zaakceptowal faktu,że
      ktoś inny przed nim Cię posuwał.Ponieważ jesteś jeszcze bardzo młoda tego typu
      doświadczenia są dalej przed Tobą.Staniesz więc przed dylematem ,czy póbować z
      tym kolejnym budować życie na kłamstwie,czy ryzykować możliwość odtrącenia,ale
      pozostać w zgodzie z prawdą.Większość takich dylematów kończy się podobnie jak
      przypadek Triss ,czyli pozostanie w zgodzie ze swoim sumieniem,ale obniżenie
      wymagań w stosunku do partnera i pogodzenie się z faktem,że ten gość będzie
      z "niższej półki".Takie układy też się sprawdzają o wiele ładniejsza żona,która
      wie ,że dla wielu jest już kobietą nieco wybrakowaną i facet,kory z uwagi na
      swoję prezencję oraz nieszczególne możliwości zarobkowe godzi się na związek z
      kobietą ,którą poprzednicy zawsze będą traktowali jak własność.Ten facet jednak
      w takim układzie ma seks z kobietą,na którą inaczej nigdy nie mógł by sobie
      pozwolić oraz świadomość,że on i tak jest szczęśliwcem bo życie od dzieciństwa
      ustawiło go wśród przegranych.
      • hell Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 18:59
        wytlumacz mi czumu ma sluzyc tak naprawde twoj topik?? Bo im dalej go czytam
        tym bardziej nie rozumiem.. Czy nie zauwazyles ze twoj glos jest
        glosem ,,samotnego na puszczy"??? Czy naprawde uwazasz ze bycie pierwszym jest
        tak istotne? jesli dla ciebie to oki, ale twoje okreslanie kobiet, ktore przed
        mezem mialy kilku partnerow jest nie do przyjecia. Kreujesz sie
        na ,,swietoszka" a z ust twych plynie rynsztok. Nie mozesz wiedziec co lubi moj
        maz, chlopak czy przyjaciel, a gloszenie przez ciebie prawd oczywistych jest
        poprostu zenujace. Mezczyzni wiazac sie z kobietami szybko orietuja sie czy sa
        pierwszymi czy nie, i naprawde nikt ich do slubu nie ciagnie za wlosy to jest
        obopolna decyzja. Czlowieku z kad u ciebie tyle nienawisci..
        • biedronka14 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 19:38
          Po pierwsze, to chlopak poszedl w odstawke, pozniej sie kajal.
          Po drugie, jak najbardziej sypiam z mezczyznami, ale tylko takimi ktorzy szanuja siebie, mnie i maja zdrowy stosunek do zycia ogolnie, zwyrodnialcow, apodyktykow, dyktatorow, niedowartosciowanych i ignorantow jest wielu. Takich omijam szerokim lukiem.
          Po trzecie, jezeli ide do lozka z czystej przyjemnosci to tylko i wylacznie z partnerem jak dwa szczeble wyzej. Comprande my friend.


          A ty Panie Kirku dalej wtulaj sie w kocyk pezpieczenstwa.
          • gaudio1 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 20:12
            dawna rozwiązła kobieta teraz została nazwana przez kulturę masową kobietą
            wyzwoloną - robi wszystko co chce, kiedy chce i z kim chce - tyle tylko,
            że "partnerem" taka wyzwolona może być tylko do łożka dla większości facetów
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 20:33
      Hell ja caly czas poruszam sie na forum "mężczyzna" gdybym
      chcial "nawracać" ,cielątka które zbłądziły pewnie udał bym się na sąsiednie
      kobieta, feministki i wiele innych.Jeżeli chodzi o głos samotnego na
      puszczy ,to zwróc uwagę na krótką,ale jakże konkretną wypowiedż Gaudio.Pytasz
      się czemu ma służyć mój wątek - to się jeszcze okaże, na razie budzi on
      zaniepokojenie u niektórych kobiet.
      • wadera3 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 20:45
        kirk12 napisał:
        ..... czemu ma służyć mój wątek - to się jeszcze okaże, na razie budzi on
        > zaniepokojenie u niektórych kobiet....

        pochlebiasz sobie.....budzi śmiech litości...li tylko...
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 20:58
      Wadera jesteś bardziej natrętna niż nie jeden baner.Wróc do swojego forum,ja
      Cię przepraszam,ale kobiet w podeszłym wieku ,oprócz mojej matki nawet nie
      proszę do tańca.
      • mabiwy Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 21:12
        ja cie przepraszam - gnój ..............bleeeeeeee :(
        • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 21:22
          Przyznał bym Ci rację ,gdyby nie fakt,że stara łupa chce gadac o seksie,a
          naprawdę niech spojrzy w swoje krocze i pomyśli,że dziadek,który ją ostatnio
          obrabial zgodził się na to bo niedowidział.Gnojem jesteś ty młody
          człowieczku ,ale a by o tym się dowiedzieć skorzystaj z porad samozwańczych
          psychologów ,typu wadera,które przez internet szukają ludzi gotowych zostawić u
          nich pieniądze
          • mabiwy Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 21:38
            ".... Brysia mijam zaś z daleka, bo nie lubię jak Bryś szczeka.." a własciwie
            poujadaj sobie,..... tyle Twojego,

            a mamusia nie nauczyła szacunku do kobiet,za mało po łapach dawała..
            gdyby nie szacunek dla mamusi , to pomyślałbym o bardzo znanym kompleksie..
            a teraz dawaj, im mniejszy tym bardziej ujada.....
      • wadera3 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 22:56
        nie jestem bardziej natrętna od Ciebie....przypominam-to wolne forum
        :DDDD,a ,że ty żałosny jesteś-to twój problem-mnie śmieszy......
        co do mojego forum-sorry,czubów raczej nie widzę tam zbyt chętnie....
    • kirk12 Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 21:47
      I jeszcze jedno.Bo jak przeczytałem swoją poprzednią wypowiedż poczułem się
      trochę zażenowany ,że tak odniosłem się do kobiety w podeszlym wieku.Nie będę
      się usprawiedliwial,że dalej jednak kontynuuję swoje urodziny.nie zmieni to
      jednak faktu ,że kobieta P. M . Wisłocka zrobiła wiele dla poprawienia doznań
      licznych kobiet ,ale z całym szacunkiem ona nie aspirowala do tego aby być
      przez innych odbierana jako seksualnu obiekt pożądania.tymczasem niejaka wadera
      wchodzi co chwilę reprezentując swój małostkowy interes /aby ktoś zaglądnął w
      jej forum/
      • mabiwy Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 21:56
        "...cymbalistów było wielu,ale żaden z nich nie śmiał zagrać przy Jankielu.."
        przy tobie tez trudno, bo taki jak ty zawsze po wierzchu pływa zgodnie z
        przysłowiem..

        ja też czuję się zażenowany i to mocno,że reaguję na ten jad i brak kindersztuby
        • hell Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 22:17
          Wytlumacz mi bo chyba tego potrzebuje w czym kobieta z blona dziewicza jest na
          plus od kobiety ktora ta blone stracila z facetem ktory z roznych przyczyn jej
          mezem nie zostal. Co takiego jest w tym ,,cudzie" ?
          • mabiwy Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 22:24
            Kirk będzie miał poukładaną i wiarygodną dla niego teorię. Ja powiem ,ze być
            może na byle kogo trafiła, choć wydawał się siódym cudem świata.. ;( a może to
            zła kobieta była. Nie ma nieomylnego i jedynie słusznego miernika, jest życie...
            • hell Re: Czy przeszlość kobiety może zniszczyć małżeńs 28.05.05, 22:30
              A tak pod rozwage to ze kobieta ma BLONE DZIEWICZA nie oznacza ze mowiac
              brzydko nie miala przygod seksualnych z innymi facetami. Trzeba byc bardzo
              zacofanym i naiwnym by tak sadzic. Pisze to pod rozwage przyszlym fantasta
              ktorzy jak zlapia kobietka nie naruszona to pomysla ''O BOZE jestem pierwszy"
              pomyslcie o sexie oralnym calujac te dziewice na dowidzenia....hym chyba za
              ostro pojechalam.
    • to.ya "(...) Dwa są życia modele dwa życia sposoby... 28.05.05, 22:25
      jeden całkiem zgodliwy, drugi całkiem na przekór(...)

      Kirk,
      Uparcie omijasz odpowiedź na pytanie o Twoje partnerki przed ślubem. Skoro na
      nie nie chcesz odpowiedzieć, to może chociaż powiedz dlaczego ten temat jest dla
      Ciebie aż tak niewygodny?
      Piszesz:
      > Cóż z tego,że mamy prawie wszystko,co chcą osiągnąć młodzi stojący na progu
      > życia razem.Cóż również z tego,że w naszym związku zawsze była lojalną
      > partnerką,która pomogła mi przetrwać wiele trudnych chwil jakie też mieliśmy
      > w życiu.
      Rozumiem, że wsparcie jakie Ci dawała jest nieistotne? Hmmm... Ciekawe...
      Baaaaardzo...
      Czy tylko zatem przeszłość jest dla Ciebie ważna, a nie "w zdrowiu i w chorobie"?
      Czy po prostu ciężko Ci nawet teraz przyznać, że trafiłeś na silną i mądrą
      Kobietę, która nawet teraz potrafi być silna? Że przy Niej czujesz się słaby i
      stąd oskarżenia (już o cokolwiek, byleby były)?

      Piszesz także:
      > Mam pytanie do żonatych.Czy są wśród was tacy,którzy nigdy nie zaakceptowali
      > faktu,że wasza żona spała przed wami z kimś innym?Do nieżonatych,ćzy
      > zrezygnowaliście kiedyś z dziewczyny ,ponieważ nie mogliście zaakceptować jej
      > przeszłości.A także do kobiet czy byłyście w takiej sytuacji,że wasz partner
      > nie pogodził się iz nie jest dla Was pierwszy?

      A nie zapytasz Mężatek: czy są tu takie, które zaakceptowały fakt, że Ich obecni
      Mężowie/Partnerzy spali z kimś przed Nimi?

      ...
      • gaudio1 Re: "(...) Dwa są życia modele dwa życia sposoby. 28.05.05, 22:41
        Mądra wie z kim iść do łóżka i zastanowi się dobrze zanim to zrobi. Inna zrobi
        to z ciekawości, bo taka jest moda, bo koleżanki tak robią itd. Ta pierwsza
        jest lepszą kandydatką na żone, bo ma tę zaletę, że ma zasady - jest mniejsza
        szansa, że nie wywinie potem jakiegoś numeru mężowi bo ma ZASADY MORALNE (tzn.
        nie idzie do łożka z facetem, któego nie jest pewna, że to ten dla niej). Tą
        cechę faceci szanują i dlatego takie kobitki długo same nie są.....

        Jeśli osoba mająca kilku parterów przedtem nie potrafiła rozpoznać, że to
        jednak nie to (sex), to niezbyt dobrze o niej świadczy raczej. Lepiej mieć
        mądrą partnerkę za żonę przecież........ dziwne, że niby takie mądre te
        wyzwolone kobiety, a takich oczywistych spraw nie rozumieją :P a potem napisze
        taka artykuł o samotnych pannach (poprawnie politycznie teraz to singielki),
        których przeszłość odrzuca facetów i wielkie pretensje, że nikt tego nie chce
        wziąźć
        • hell Do gaudio1 28.05.05, 23:19
          rozumiem ze madrosc kobiety miesci sie pomiedzy jej nogami??? naprawde
          przedziwne teorie tu powstaja. A co do walenia w rogi to naprawde ale
          dziewictwo niema tu nic do rzeczy.
Pełna wersja