timekeeper
02.06.05, 17:45
Chodzi o kobiete...jak zwykle.
ost zauwazyłęm ze moja panna rozsyłą fotki dla jakis typów na necie. CO mnie
wku..a. CO o tym myslicie jakbyscie do tego tematu podeszli??
Ja zwracałem uwage i pytałem sie o co z tym chodzi. Mówi ze jak sie pokłocimy
to ona musi z kims pogadac :| . Dla mnie to bzdura.
Zawiodła mnie z milion razy zawsze są obiecanki cacanki i potem olewka. Kiedy
jej sie swiat juz wali potrafi sie postarac a tak to nic a nic. Ani ręką ani
nogą. Zero jakiejkolwiek inicjatywy. zero mówienia o uczuciach i wszytkich
innych takich najnormalniejszych codzinnych kobiecych spraw. Sam sobie niezle
radze w życiu o Ona ani mi w nim nie pomaga jest dla mnei wręcz kulą u nogi.
Zaczynam sie zastanawiać czy wszytkie kobiety są takei czy to ja mam jakiś
cholerny niefart.
Bo nie dość ze ona nie widzi swoich błedów. i braku swojej inicjatywy to
jeszcze twierdzi ze ja sie za mało staram...no kur..
Czy laski zawsz leżą na plecach i czekają az książe za nie wszytko zrobi bo
jak tak to...