sama14
22.06.05, 10:22
Proszę mężczyzn o wytłumaczenie mi o co chodzi "mojemu" mężczyźnie. Ja nie
mam już koncepcji...
Mam 29 lat, znamy się od 3. Pierwsze pół roku - sielanka, nikt z jego
znajomych nie mógł go poznać: czuły, romantyczny, ciepły. Zupełne
przeciwieństwo tego, kim był do momentu w którym mnie poznał. Być może ważną
dla was informacją będzie, że "mój" mężczyzna jest typem kobieciarza, wie że
podoba się kobietom, ma to "coś" co trudno nazwać ale przyciąga naszą
(babską) uwagę. On wie o tym doskonale i wykorzystuje tę wiedzę. Jest pewny
siebie w kontaktach z kobietami.
Po pół roku zaczęły sie pewne problemy. Już nie był tak czuły, często zamiast
spędzić ze mną wolny czas wybierał kolegów albo nawet samotne weekendowe
wypady, na które stanowczo ja nie mogłam jechać. To akurat potrafię sobie
wytłumaczyć sama i widze moją winę: byłam za dobra, mocno się w ten związek
zaangażowałam a jako osoba szczera podałam mu na tacy informację poprzez
swoje zachowania, że czegokolwiek by nie zrobił to ja i tak przy nim będę, bo
go zwyczajnie, bardzo mocno kocham... stałam sie więc dla niego mało
atrakcyjnym kąskiem, nie musiał juz o mnie zabiegać. To był bład, za który
słono zapłaciłam: zostałam zdradzona, niejednokrotnie zachował sie wobec mnie
mocno niestosownie, poniżył...wszystko wybaczałam w inię miłości...
Teraz od 2 miesięcy nie jesteśmy razem. Skończyłam to. Ale bardzo cierpię i
tak w głebi to chcę to naprawić. I tu prośba do Was:
"mój" mężczyzna od jakiegoś czasu znów zaczął do mnie dzwonić, zaprosił nawet
na swoją imprezę, przenocował..temat naszego związku w ogóle nie jest
poruszany, to są jakieś luźne rozmowy. Tylko, że przez 3 dni dzwoni
codziennie a potem przez 4 nie odzywa się wcale. Następnie zaprasza na
imprezę, wzrusza sie szczerze gdy składam mu życzenia, a potem znów jakby
znikał na kilka dni... Wczoraj zaproponował wspólny wypad na weekend ale od
razu zazanzcył, żebym sobie czegoś nie pomyślała, że to wyjazd wyłącznie
koleżeński. O co chodzi???? chce kontaktów ze mną, czy nie chce? Płacze przy
mnie i ja wiem doskonale dlaczego mimo, że on tego nie mówi po to, żeby za 2
dni komletnie znów urwać kontakt.. Co w jego głowie siedzi?