czy męzczyźni umieją ROZMAWIAC?

23.06.05, 14:09
"zaufanie", "sny", "język polityków" - czy potraficie, panowie, na takie np.
tematy rozmawiać?

umieją czy nie? chcą czy nie? o czym - tak, oczym - nie?

tutaj lub na gg 357 09 10
co
    • tony82 Re: czy męzczyźni umieją ROZMAWIAC? 23.06.05, 14:10
      Gdybysmy nie umieli, to by rzadna cywilizacja nie powstała:)
      • gaabriell Re: czy męzczyźni umieją ROZMAWIAC? 23.06.05, 14:18
        tony82 napisał:

        > Gdybysmy nie umieli, to by rzadna cywilizacja nie powstała:)

        tony, żadna? - nie schlebiaj sobie:)
        • tony82 Re: czy męzczyźni umieją ROZMAWIAC? 23.06.05, 14:22
          Czemu sobie? Kobiety zdecydowany wpływ na losy świata zdobyły dopiero po II
          wojnie światowej - równouprawnienie, prawo do wyborów itd. To, co masz za
          oknem, to wytwór męskiego świata, a to że kobiety mają jakiś wpływ na nas, to
          już inna bajka:)
          • gaabriell Re: czy męzczyźni umieją ROZMAWIAC? 23.06.05, 14:51
            no, mnie właśnie ta inna bajka interesuje;)
            i to, co jest teraz
      • megieraa Re: czy męzczyźni umieją ROZMAWIAC? 23.06.05, 20:54

      • goldenwomen Re: czy męzczyźni umieją ROZMAWIAC? 25.06.05, 23:02
        racja! męzczyzn raczej nalezy wysłuchać ale moze sie mylę :-)
        • gaabriell Re: czy męzczyźni umieją ROZMAWIAC? 26.06.05, 10:37
          właśnie taką obsrwacja spowodowane było to pytanie. kilka "przypadków" - kilka
          WYKŁADÓW, z niemoznością dopchania sie do głosu:(
    • allabamma Re: czy męzczyźni umieją ROZMAWIAC? 25.06.05, 15:05
      Potrafia.
      Ale tylko psychologowie ;)
    • cicha_woda3 Re: czy męzczyźni umieją ROZMAWIAC? 26.06.05, 11:47
      Nie umieją tak samo zresztą jak i kobiety.Kady chce gadać a nikt słuchać....
      Ale na szcęscie mężczyni nie służą do rozmowy ;-)) i bardzo dobrze....
      • smok_sielski Re: czy męzczyźni umieją ROZMAWIAC? 26.06.05, 19:11
        >Kazdy chce gadać a nikt słuchać....

        Uogolniasz. Ja tam lubie sluchac jak ktos mowi. Oczywiscie o ile to co mowi jest
        ciekawe i sensowne, a nie jakis debilny slowotok pt. "przyjaciolka, przyjaciolki
        powiedziala przed sniadaniem o swoim drugim mężu".

        smok
        • gaabriell Re: słuchać CAŁYM SOBĄ 26.06.05, 19:28
          smok_sielski napisał:

          > >Kazdy chce gadać a nikt słuchać....
          >
          > Uogolniasz. Ja tam lubie sluchac jak ktos mowi. Oczywiscie o ile to co mowi
          jes
          > t
          > ciekawe i sensowne, a nie jakis debilny slowotok pt. "przyjaciolka,
          przyjaciolk
          > i
          > powiedziala przed sniadaniem o swoim drugim mężu".
          >
          > smok

          ja tez lubie (i umiem) słuchac i chyba to mi nawet lepiej wychodzi, ale
          chciałabym tez, aby mój rozmówca (podkreślam: rozmówca, nie: rozmówczyni) umiał
          słuchać i by jego ciało, zachowanie nie przeczyło zapewnieniom, że słucha.
          bardzo rażą mnie np. patrzenie w innym kierunku, nazwijmy to "ruchliwość"..
          • smok_sielski Re: słuchać CAŁYM SOBĄ 26.06.05, 19:32
            No do dobrej rozmowy trzeba sie przylozyc. Czasem ciezko sie skupic na rozmowie
            jak mamy na glowie mase spraw. A do rozmowy trzeba sie przygotowac dobrze -
            zdefiniowac cele, przemyslec argumenty, zastanowic sie nad ewentualnymi
            argumentami drugiej strony itp. Ale tak to chyba nikt nie rozmawia dzis....

            smok
            • tony82 Re: słuchać CAŁYM SOBĄ 26.06.05, 19:33
              Handlarze narkotyków chyba tylko;))))))
            • gaabriell Re: słuchać CAŁYM SOBĄ 26.06.05, 19:37
              smok_sielski napisał:

              > No do dobrej rozmowy trzeba sie przylozyc. Czasem ciezko sie skupic na
              rozmowie
              > jak mamy na glowie mase spraw. A do rozmowy trzeba sie przygotowac dobrze -
              > zdefiniowac cele, przemyslec argumenty, zastanowic sie nad ewentualnymi
              > argumentami drugiej strony itp. Ale tak to chyba nikt nie rozmawia dzis....
              >
              > smok


              wiesz, ja nie wymagam jakiś specjalnych przygotowań. jedynie odrobiny
              zaangażowania.
              • smok_sielski Re: słuchać CAŁYM SOBĄ 26.06.05, 19:41
                Minimalistka :)

                smok
                • gaabriell Re: słuchać CAŁYM SOBĄ 26.06.05, 19:45
                  smok_sielski napisał:

                  > Minimalistka :)
                  >
                  > smok

                  ee tam,
                  na wydumane rozmowy, do których sie trzeba przygotowywac przez tydzień, to może
                  juz zostawmy studentom.

                  mnie zależy na sensownej rozmowi4e. ROZMOWIE, nie monologu, wszystko jedno z
                  której strony,
                  maksymalist(k)o :)
                  • smok_sielski Re: słuchać CAŁYM SOBĄ 26.06.05, 19:56
                    > mnie zależy na sensownej rozmowie

                    Zdefiniuj sensowną rozmowę :)

                    smok
                    ps. Kazdy moze oczekiwac czegos innego. Cos co dla jednego jest sensowne, dla
                    kogos innego byc sensowne nie musi
                    • gaabriell Re: słuchać CAŁYM SOBĄ 26.06.05, 21:57
                      przez sensowną rozumiem zaangażowaną, z poważnym podejściem, na tematy np. jw.

                      która będzie "przemysliwaniem" danego problemu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja