Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobietom?

28.06.05, 18:11
Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobietom? Bo mój mężczyzna prawie
nigdy nie zauważa moich zalet. Dotychczas myślałam, że trochę ich mam,
ale "dzięki" mojemu facetowi pomału zaczynam w to wątpić. Czy kochający
mężczyzna tak postępuje?
    • diabel.tasmanski Zawsze mówie kobietom kopllementy .... 28.06.05, 18:52
      gdy czegoś od nich chce.
    • maximilia Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 28.06.05, 21:13
      Mówią, mówią, zawsze się zastanawiam ile to będzie kosztowało ;-)
    • krecilapka A ktora dalaby sie pompowac bez komplementow? 29.06.05, 00:53
      • asiulka81 ja nie znosze komplementów !!! 29.09.05, 21:34
        Jak koles słodzi lasce to mnie odrzuca na maxa. Taki fałsz z niego bije ze az
        mnie razi. Texty w stylu: Jestes taka sliczna, masz takie piekne oczy albo
        Twoje usta sa takie powabne - powoduja u mnie odruchy wymiotne.
        • czarrrownica Re: ja nie znosze komplementów !!! 29.09.05, 23:30
          > Jak koles słodzi lasce to mnie odrzuca na maxa. Taki fałsz z niego bije ze az
          > mnie razi. Texty w stylu: Jestes taka sliczna, masz takie piekne oczy albo
          > Twoje usta sa takie powabne - powoduja u mnie odruchy wymiotne.

          Ech, bo komplementy trzeba umiec mowic i wymaga to chociaz szczatkowej
          inteligencji.
          • asiulka81 Re: ja nie znosze komplementów !!! 29.09.05, 23:38
            to nie o to chodzi ze trzeba umiec, ja po prostu nie lubie i tyle.
      • czarrrownica Re: A ktora dalaby sie pompowac bez komplementow? 29.09.05, 23:32
        A to juz by pewnie zalezalo od bieglosci w ars amandi i sprawnosci pompujacego.
    • braun_finger Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 29.06.05, 00:56
      mowia: "wyzej dupe!"...

      ach, sorry to nie komplement - ale mowia...
    • gczern Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 29.06.05, 10:34
      Był okres kiedy nie mówiłem ale nie miało to jakiegoś przełozenia na jakość
      związku (przynajmniej tak mi sie wydawało) teraz prowadzę związek bardziej
      świadomie i mówię, w końcu dziewczyna się stara i dba o siebie więc zasługuje
    • bialy2k pytanko 29.09.05, 22:06
      załóżmy, że wyglądasz paskudnie i sie mnie pytasz czy wygladasz ładnie to co
      wolisz usłyszec: ze wygladasz ładnie czy prawde???
      • asiulka81 Re: pytanko 29.09.05, 22:10
        ja bym wolala usłyszec prawde, z reszta chyba widze w lustrze ze dzisiaj mam
        zly dzien, podkrazone oczy i ze w ogole jest fatalnie... wiec jakby mi koles
        powiedziala, ze wygladam ładnie to bym sie wkurzyła...
    • linka234 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 11:07
      Moj tez nie mówi, a mam się za atrakcyjną kobietę.Za komplementy wystarczą mi
      jego spojrzenia i to, że jest cholernie zazdrosny:)

      Ale zgadzam się z Tobą-kobiety potrzebują adoracji, a faceci tego nie pojmują:(
    • tony82 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 17:38
      Tak i to błąd, bo to was rozleniwia.
      • linka234 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 17:43
        Wrecz przeciwnie!!!To motywuje nas do tego, by jeszcze bardziej Wam się
        podobać!!
        Nie kumasz??
        • tony82 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 17:44
          Ta, jasne.
          • asiulka81 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 17:45
            Tony ostatnio jest ciety na kobiety:)
            • tony82 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 17:48
              Prawda jest taka, że komplementy są potrzebne jak najbardziej, ale od czasu, do czasu trzeba wami zdrowo piznąć wtedy schodzicie na ziemię i można sie z wami dogadać.
              • linka234 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 17:50
                Ku..., co za facet!!Chba nigdy nie miałes do czynienia z prawdziwą kobieta!
                • tony82 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 17:53
                  > Ku..., co za facet!!

                  Też jestem pod wrażeniem.

                  >Chba nigdy nie miałes do czynienia z prawdziwą kobieta!

                  Tak, masz rację, nie znamy się.
                  • asiulka81 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 18:02
                    a ja go lubie, jest fajny :)
                    • tony82 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 18:03
                      Pewnie, że jest:)) A co:D hehe
              • anetta101 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 18:03
                wtedy schodzimy na ziemie i idziemy dowartościować się gdzieś indziej!!!
                • tony82 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 18:06
                  Żyjąc cały czas w obłokach dziwicie się później, że światem rządzą faceci.
                  • anetta101 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 18:09
                    ja nie żyje w obłokach i rządze facetami!
                    • tony82 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 18:10
                      Co potwierdza to, co napisałem post wyżej:P
                      • anetta101 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 18:11
                        co już mam się piznąć???
                        • tony82 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 18:14
                          Może powinnaś, bo masz problem ze zrozumieniem pisma drukowanego. Może wzrok Ci się wyostrzy.
                          • anetta101 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 18:19
                            wzrok mam bardzo dobry, a skoro nie zrozumiałam to wyraznie nie potrafisz pisać
                            jasno o co ci chodzi!!!
                            • tony82 Re: Panowie, czy mówicie komplementy swoim kobiet 30.09.05, 18:22
                              Napisałem, iż żyjąc w obłokach trzeba wami wstrząsnąć, żebyście zeszły na ziemię. Skoro nie zyjesz w chmurach, to nie trzeba Toba wstrząsnąć, czyli "piznąć". Czy to aż tak skomplikowane, aby pojąć?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja