vanilla_s
29.06.05, 14:38
Jak to z Wami, facetam jest. Wydaje mi sie, ze facet im pewniejszy siebie (w
gadce itd), tym bardziej niesmialy w kontaktach damso - meskich. Oczywiscie
jesli nie zainteresowala go kobieta , czuje sie przy niej rownie pewnie. Nie
wiem czy mnie dobrze zrozumieliscie... zatem taki przyklad - zalozmy, ze
poznal kiedys dziewczyne, ktora ewidentnie go zaintrygowala, co latwo dalo
sie zauwazyc z jego reakcji.Problem w tym, ze to ona zrobila ten pierwszy
krok w kierunku poznania. Na poczatku rozmawiali ze soba i wszystko bylo ok.
z czasem ona pomyslala, ze byc moze za bardzo sie narzuca ( w sensie - za
czesto go zaczepia, zagaduje), wiec dla wlasnego dobra (jak wczesniej
myslala) 'odsunela' sie troche na bok (tzn. tak czesto nie robila tego, co
wczesniej, ale oczywiscie miala swoj obiekt zainteresowania zawsze na
horyzoncie) i czekala na reakcje tegoz osobnika :) ...a reakcji byla taka, ze
za kazdym razem jak sie widzieli zakonczylo sie na krotkim 'czesc', ale ich
spojrzenia nadal dosc czesto sie spotykaly. Minelo troche czasu (moze nawet
lat) i do tej pory wyglada to tak samo jak opisalam powyzej. Jak zatem mozna
to interpretowac? ON raczej nie wydaje sie byc niesmialy, mozna nawet
powiedziec, ze w kontaktach z kobietami ( z obserwacji tej dziewczyny) radzi
sobie dobrze, ale nigdy nie widziano go z zadna z nich, w sposob ewidentnie
wskazujacy na bardziej powazne uczucia. Nie jest tez to typ, ktory 'zarywa'
wszystikie panienki(jak myslnie mozna by to odebrac)i nie mial dziewczyny od
tamtego momentu. Wczesniej jego zwiazki trwaly dluzej niz kilka m-cy, po czym
mozna stwierdzic, ze jest staly w uczuciach. Powiedzcie mi zatem czy ten
przebieg sytuacji byl jaknajbardziej naturalna koleja rzeczy czy moze
dziewczyna ma powod, aby sie obwiniac o to, co kiedys ( w mysl swojej jakze
wspanialomyslnej idei)popelnila? Co moglo wywolac u NIEGO uczucie odrzucenia,
zniechecenia, znudzenia z jej strony...? A moze to tylko nadinterpretacja
tego... Moze nalezy to odebrac tak, ze jesli bylby naprawde wtedy
zainteresowany zdecydowal sie na jakis ruch ze swojej strony w JEJ kierunku?
Hmmm...