nescafe81
19.07.05, 18:07
dzisiaj znalazla u mojego chlopaka w mieszkaniu stare świerszczyki a wśród
nich karteczke z zanotowanymi cenami i numerami telefonów jakis bab z
ogłoszeń matrymonialnych Boże aż mi sie niedobrze zrobiło. wiem że to było
kiedys przed laty ale nie moge troche znieść tej mysli... Powiedziala mu o
tym przez telefon. owiedzialam mu że nie bedę se angazowala w wybieranie
czego kolwiek do jego miszkania jesli on nie pozbedzie sie z niego rzeczy
które wiążą sie z innymi kobietami. On zapewne jest obużony że naruszylam
jego prywatność, ale pozwala mi tam sprzatać , kąpać sie spać jeśc więc
myślalam że nawet nie mialabym pewnie wpaść na rzadna z takich rzeczy. Czy
bardzo żle zrobiłam tak mu mowiąć i tak sie zachowująć? nie bardzo wiem co
robić. Strasznie go kocham on mowi mi że wiąże ze mną przyszłość, że chce
żebyśmy byli razem juz zawsze.