goldenwomen
27.07.05, 11:24
ale jak i kiedy rozpocząc taką terapię? Mam znajomego niby fajnego chłopaka
ale zamknietego w sobie. Niby oczytanego ale chłopak nie umie wyciągać
wniosków z przeczytanych lektur.Może są za trudne jak na jego pojmowanie,
jesli tak, to jaki sens je czytać?.Rzuca na prawo i lewo tytułami ale jak
mnie w szkole uczono to od tytułów są katalogi w bibliotekach. Biduś może
chce sie dowartościować ale nie wie jak sie do tego zabrać.Dziewczyny nie ma
bo niby kiedy ma znaleśc ja sobie skoro jest nałogowcem internetowym, do tego
stopnia sie w tym zatracił że posiada wiele klonów. Pytam sie po co i
dlaczego? Zmienia swoje oblicze bo uczy się jak być dobrym? jak szanować
kobiety? może nie miał wzorców w domu i teraz stoi na granicy dobra ze
złem .Znajomości szuka tylko w internecie. ale słownik jakim sie posługuje
woła o pomste do nieba.Niby z wielkiego miasta, niby zgrywa kulturalnego a
kultury za grosz. Co zrobic by go zmienić? szkoda chłopaka , jest na
najlepszej drodze by zostać przysłowiowym doopkiem.Pytań wiele , wątpliwości
jeszcze więcej.